Wpis użytkownika AdelbertVonBimberstein w Hydepark
Zbliża mi się przymusowy odpoczynek. Trzeba czytać znaki. Jak już cały dzień chodzę anxious (używam angielskiego słowa bo moim zdaniem polskie odpowiedniki nie oddają pełni odczucia: to trochę lęk, trochę niepokój, trochę szaleństwo :melting_face: ) i do tego śnią mi się głupie rzeczy to znaczy, że zmęczony układ nerwowy mnie zaczyna sabotować. Niech spierdala tak ogólnie. xd
* Zjedzone: 5 300 kcal
* Spalone: 5 800 kcal
* Kroki: 30 600
* Rower: 18 km po zakładzie w pracy
* Bieg: 21.37 km
Jutro też w przerwach w pracy czytam książkę bo przyglądanie neta też nie robi dobrze na spokój ducha.
Może spaliłem więcej kcal- policzyłem dzień standardowo a było dużo łażenia po konstrukcji dachu, budowania i podczepiania dźwigu- z drugiej strony nie ważyłem kolacji i liczyłem na oko... powiedzmy zatem, że uznaję dzisiaj że jest okej i lecimy dalej. Przyszłość pokaże.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!