Wpis użytkownika bori w Heheszki polityczne
boriMistrz
14piorunówZ przygód pewnego rosyjskiego agenta w Polsce:
Grigorij Braunienko poszedł do lasu, ale ani borowików, ani podgrzybków, ani nawet opieniek nie było.
– Pewnie nie sezon – pomyślał Braunienko, siadając na zaspie.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!