
Wpis użytkownika burt w Hydepark
burtOsobistość
45piorunówWziąłem sobie tydzień urlopu po majówce pracującej. Jutro ruszam na samotną, rowerową wycieczkę co najmniej 230 km wzdłuż Wisły do mojego rodzinnego miasta, do rodziców. Rower cycuś, namiocik, kuchenka, menażka, manierka - wszystko jest. Mapy papierowe i zaplanowana trasa. Mam dwie zapasowe dętki, pompkę, multitool itede itede. A jednak trochę się ,,cykam" że o czymś nie pomyślałem, mimo że już tak podróżowałem (w tamtym roku Pojezierze Iławskie). To przez brak większego doświadczenia...
Macie jakieś porady, ,,protipy", jakieś nieoczywiste podpowiedzi, DIY wynalazki na trasę?
Komentarze (21)
A ja z pytaniem. Spanie na dziko gdzieś w lesie, na łące? Jak to w ogóle wygląda, to jest legalne, czy trzeba się kitrać? Ja to pewnie bym że dwa gazy wziął na wypadek jakiegoś zwierza 😀
@HRJvc0Dxobha tak gdzieś nad jakąś rzeką czy coś to luz, a w lesie no to trzeba się stosować do zasad programu ,,Zanocuj w lesie". W aplikacji (i na stronie) Velomapa są zaznaczone te obszary gdzie można nocować w lesie. A co do strachu to owszem, nie ma co bagatelizować zagrożeń, ale też i bez przesady - zwykła jazda samochodem może też się różnie skończyć a jednak się jeździ.
@burt Powodzenia, ja sie zastnawiam nad 600-700 km odcinkiem green velo ale to jeszcze nie wiem czy sie odważe
@burt trytytki
@burt dynamo usb
@burt nie mam porad bo tylko bym też tak chciał, ale nie mam odwagi : ) Za to trzymam kciuki żeby Tobie było fajnie i liczę na jakąś relacje chociaż małą
@imnotokej mi też brakuje odwagi, ale co tam! 😁
@burt podziwiam że jedziesz sam. Z doswiadzczenia podpowiem, że zawsze brałem wszystkiego za dużo. Więc ty tak nie rób.
Tak w ogóle to po co ci te wszystkie toboły.
Wystarczy sam master card ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
@VonTrupka taaa... w tamtym roku to szukałem gotówki, żeby mnie szkolny PKS dowiozł do najbliższego miasteczka bo miałem problem z rowerem w samym środku niczego.
Smartfon i powerbank a z resztą dasz sobie radę. Najwyżej coś wynajmiesz po drodze albo przesiądziesz się na komunikację publiczną.
@burt z nierowerowych rzeczy: powerbank, apteczka, czekolada, gotówka.
@jestem_na_dworzu mam żelki, bo słyszałem dużo dobrego o żelkach w tego typu sprawach :smiley:
O ile nie chcesz sie otulac lismi i swieżym siankiem to polecam tez wziac śpiwór:)
@Greenzoll śpiwór mam, tylko zgubiłem gdzieś pokrowiec do niego... Spiąłem go trokami i tak wiozę 😉
Spakuj jakieś ciepłe ciuchy na zmianę tak, żeby ulewny deszcz ich nie zmoczył.
Docenisz wieczorami 😉
poza tym, nóż i minisiekierka zawsze się przydają
Co tam sobie naszykowałeś, trudno ocenić, jedynie zaleciłbym awaryjnie posiadać powerbank, żeby móc z telefonu nawigować, albo zadzwonić.
Pilnuj wody, żeby nie wyschnąć na odludnych odcinkach. Przejrzyj wszystko 2x i pomyśl, co naprawdę będzie niezbędne do wiezienia ze sobą. Weź łatki do opon, bo jak się ma pecha, można nawet przy wymianie nową dętkę uwalić.
No i wiadomo, krem na słońce, suche żarcie do podjadania i w drogę 😉 A, warto się przejechać dzień wcześniej choćby z godzinkę z tym bagażem mniej więcej, wtedy wyjdzie co źle przymocowane, co za ciężkie, i jeszcze będzie czas pomyśleć, odłożyć.
@burt Miałem kiedyś identycznie :-D Dętka niby dobry rozmiar, ale wentyl nie mieścił się w otworze w feldze :-D
@slawek-borowy w tamtym roku jechałem zadowolony, że mam dętkę na zmianę. Złapałem gumę na straszliwym odludziu i okazało się, że to dętka od innego roweru i nie pasowała... Na szczęście w gminie był paczkomat, więc rozbiłem obóz i zamówiłem właściwą dętkę do paczkomatu. Niby fajnie że była taka możliwość, ale okropnie głupi postój. Teraz spakowałem i dobrą dętkę i łatki 😉
@burt im więcej rzeczy zapomnisz tym będzie ciekawiej...
@burt jesteś w samym środku cywilizowanego świata. Jak czegoś nie masz to kupisz a jak coś się stanie to pomoc jest na telefon albo w najbliższym domostwie. Jedź i ciesz się podróżą.