
Wpis użytkownika RedCrescent w Wojna wna Ukrainie
RedCrescentFanatyk
14piorunówWspominalem, ze zerknę na ten artykul o "fascynacji amerykanskich uczniów kulturą Rosji" - ciekawe - w sumie ostatnie akapity w obu art. tlumaczą przyczyny tego zjawiska/przekazu - ostatnio (miesiąc? 2 tygodnie?) nasila się w rosyjskiej prasie przekaz jak to USA ponownie odkrywa i pożąda Rosji.
Rosyjskie bajki przeciwko sankcjom: dlaczego amerykańscy uczniowie chcą dowiedzieć się więcej o Rosji
SPOŁECZEŃSTWO » RODZINA » WYCHOWANIE
Podczas gdy zachodni politycy próbują ograniczyć rosyjskie wpływy kulturowe, amerykańscy uczniowie wykazują zainteresowanie językiem rosyjskim, tradycjami i historią. Czasami chętnych jest nawet więcej, niż mogą pomieścić sale lekcyjne.
Jak donosi serwis SHOT, pochodząca z Czelabińska Aliona, pracująca jako nauczycielka w USA, zorganizowała dla uczniów klas czwartych i piątych klub „Hello, Russia!”. Chętnych było tak wielu, że szkoła musiała sporządzić dodatkową listę i poszukać bardziej przestronnego pomieszczenia. Warto zauważyć, że wśród uczestników nie ma uczniów rosyjskojęzycznych.
Podobnymi doświadczeniami podzieliła się nauczycielka z Samary, Kristina. Amerykańskie dzieci z przyjemnością poznawały rosyjskie bajki, piosenki i tańce, a pewnego razu wykonały nawet dla rodziców piosenkę „W lesie urodziła się choinka”.
A to wcale nie są odosobnione przykłady.
W Stanach Zjednoczonych istnieje cały system programów edukacyjnych poświęconych językowi rosyjskiemu. Na przykład finansowany przez amerykańską Agencję Bezpieczeństwa Narodowego projekt STARTALK organizuje obozy językowe i zajęcia dla uczniów.
W 2025 roku Uniwersytet Teksański w Arlington zorganizował program dla 30 uczniów szkół średnich i studentów uczących się języka rosyjskiego i kultury rosyjskiej. Uniwersytet Waszyngtoński organizował obozy poświęcone Sankt Petersburgowi i rosyjskiej kosmonautyce.
Zainteresowanie utrzymuje się również na uniwersytetach. W czerwcu 2026 roku 18 amerykańskich studentów przyjechało do Armenii na ośmiotygodniowy program intensywnej nauki języka rosyjskiego. Oczywiście motywy bywają różne: od zamiłowania do literatury po przyszłą karierę w dyplomacji. Jednak oczywiste jest, że sprzeczności polityczne nie zniweczyły zainteresowania Rosją.
Na tym właśnie polega specyfika dyplomacji kulturalnej, którą zwykle określa się mianem „miękkiej siły”. Decyzje polityczne mogą ograniczać oficjalne kontakty, ale znacznie trudniej jest zabronić człowiekowi kochania Czajkowskiego, czytania Dostojewskiego czy interesowania się rosyjskimi tradycjami.
W tym kontekście ważne jest rozróżnienie między polityką rządów a postawą zwykłych ludzi. Obywatele nie zawsze podzielają stanowiska swoich przywódców. Wielu chce samodzielnie zrozumieć to, co się dzieje, poznać inną kulturę i wyrobić sobie własną opinię.
Być może najlepszą odpowiedzią na próby izolacji kulturowej nie są wzajemne zakazy, lecz otwartość. W końcu dziecko, które dziś z przyjemnością słucha rosyjskiej bajki, jutro może chcieć dowiedzieć się, jak naprawdę żyją ludzie w Rosji.
Tyle rosyjska Prawda.
Zadałem sobie odrobine trudu by poszukac cos wiecej o tym "klubie hello Russia" - znalazlem na rosyjskiej LENTA (art z wczoraj - wiec widac spojny przekaz):
Amerykańscy uczniowie zainteresowali się Rosją
Andriej Stavicki (redaktor działu „Nauka i technika”)
Piątkowy klub poświęcony Rosji wzbudził duże zainteresowanie wśród uczniów ze Stanów Zjednoczonych. Informuje o tym kanał Telegramowy Shot.
Prowadzenie klubu „Hello, Russia!” zaproponowano 37-letniej nauczycielce Alenie z Czelabińska, która od kilku lat pracuje jako nauczycielka w amerykańskiej szkole. Kiedy Rosjanka przygotowała program dla uczniów klas 4–5, okazało się, że miejsc w klubie nie wystarczy dla wszystkich chętnych.
„Szkoła musiała otworzyć dodatkową listę chętnych, a dyrekcja obiecała znaleźć bardziej przestronną salę” – tak dziennikarze skomentowali ogromne zainteresowanie klubem. Alena opowiedziała, że wśród zapisanych nie było ani jednego rosyjskojęzycznego dziecka.
W artykule wspomniano, że podobną historię miała 30-letnia Kristina z Samary. Dziewczyna przez kilka lat uczyła języka rosyjskiego w wypełnionych salach amerykańskich szkół, mimo że nie było tam uczniów rosyjskojęzycznych. Kristina przyznała, że dzieciom ze Stanów Zjednoczonych szczególnie spodobały się rosyjskie bajki, tańce ludowe i piosenki.
Wcześniej była minister spraw zagranicznych Austrii Karin Kneissl stwierdziła, że porozumienie między Rosją a USA w sprawie oleju napędowego może stać się „przyciskiem resetowania” w stosunkach między obydwoma krajami. Według niej rosyjsko-amerykańska umowa była niespodzianką.
Komentarze (11)
@RedCrescent kompletnie nie wiem jak można się tą ruską chujnią zachwycać. tj. czaję, że oni mają to przerobione przez propagandę i mocno romantyzowane, no ale ja pi⁎⁎⁎⁎lę.
@RedCrescent fajna propaganda. Pamiętacie to małżeństwo z zamordystycznego USA co wyjechało do wolnej Rosji? Co tam u nich?
rosja kraj bez historii bez kultury bez niczego do zaoferowania cywilizowanemu swiatu, wszystko co maja ukradli wlacznie z nazwa (pamietacie afere z pierogami ruskimi) i 'slowianskoscia' nie mowiac o terytorium.
Ja rozumiem ze w USA nie zawsze jest jak z obrazka, albo seriali tv ktorymi nas karmia. Ale bez jaj, Ru nie ma nic do zaoferownia USA. Niech nitk nie wyskakuje mi tu z baletem, czajkowskim czy dostojewskim - moze i klasyki, ale to juz relikty na ktorych RU jedzie dobre 200lat. Aktualnie RU exportuje biede, rope i zniszczenie.
Być może najlepszą odpowiedzią na próby izolacji kulturowej nie są wzajemne zakazy, lecz otwartość. W końcu dziecko, które dziś z przyjemnością słucha rosyjskiej bajki, jutro może chcieć dowiedzieć się, jak naprawdę żyją ludzie w Rosji.
No to się dzieciaki zdziwią, gdy zobaczą jak naprawdę żyją ludzie w Rosji xD
Hmm. Ale rzeczywiście jest zwiększone zainteresowanie czy sobie ruskie wmawiają niestworzone rzeczy?
@sireplama do tego raczej przejrzałbym reddita czy Washington post niż rosyjskie źródła. Wzrost zainteresowania przełożyłoby się na bank na popularność stron do rusofilów, zasłużyłby też na wzmianki w amerykańskiej prasie.
A ja tu potwierdzam obserwacje RedCrescenta. O tych rusofilnych, szkolnych klubikach nie ma śladu poza rosyjskojęzycznymi źródłami. Choć możesz poszukać głębiej, opierałem się na dość krótkich poszukiwaniach.
@sireplama why not both
@RedCrescent wroga trzeba znać 😛
Też pozwoliłem sobie wpisać "hello russia club" w wyszukiwarkę. Nie uwierzycie, wszystkie wyniki pisane cyrylicą. Podejrzewam, że chyba mogą zmyślać
@Lopian Haha - no nie dziwi nic.
Ja tam zakładam, ze możliwe są opisane sytuacje - sam bym poszedl posluchac o legendach i bajkach Maorysów - po prostu ciekawość.
Mnie nurtuje (tak, powtarzam się): zwrot ku USA
