Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Czokowoko w Hydepark

Gruba ryba

w Hydepark

87piorunów

Widzę że wśród ludzi panuje na motocyklistów z głośnym tłumikiem, więc widzę że muszę coś tutaj wyjaśnić ...

Mało kto wie ale wśród niektórych motocyklistów, odgłos głośnego tłumika jest niczym innym jak zakomunikowaniem innym motocyklistom, że jest się smutnym 😒 wtedy inni motocykliście przyjeżdżają żeby przytulić taką osobę :heart_eyes: Z czasem przyjęło się że czym bardziej przylegający do ciała strój tym lepiej, ponieważ osobna przytulana i przytulająca mogą być bliżej siebie.

Ze względu na okazywaną sobie wzajemną życzliwość w tym środowisku, z biegiem lat zwyczaj ten ewoluował i obecnie poza wołaniem o wsparcie, traktowany jest jako zaproszenie do wspólnego zjedzenia donatów wypełnionych miłością do bliźniego. Wzięło się to z tego że osoby obdarowane, próbowały się odwdzięczyć (czy to nie jest urocze? :333)

Głośność tłumika natomiast, obecnie oznacza jak duża jest dziurka w donacie, czym głośniejszy tłumik tym większy otwór, a to z kolei oznacza że pączek jest większy i gotowy jest przyjąć, tzn poczęstować, większą ilość osób.

Zrozumcie, to jest ważna część kulturowa. Tak samo ważna jak dostarczanie świeżych organów, części itd.

Niestety przez to, że są stygmatyzowani w społeczeństwie, mogą wyjeżdżać na ulice dopiero po 20, bo inaczej zawistne społeczeństwo będzie ich wyzywać od je⁎⁎⁎⁎ch kretynów. :/

Komentarze (25)

Gruba ryba6piorunów

@Czokowoko odkąd się dowiedziałem że ci j⁎⁎⁎ni debile jeżdżą w zatyczkach do uszu to uważam, że powinno się do nich strzelać i tyle

Fanatyk1piorunów

@Czokowoko nie mam motocykla, tłumaczę tylko dlaczego praktycznie kazdy motocyklista używa zatyczek i że głosny wydech wcale nie jest tego powodem.

Przykro mi jesli psuję ci twój słodki festiwal wylewania żółci ¯\\(ツ)

Fanatyk1piorunów

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta ja też jeździłem w zatyczkach lub izolujących słuchawkach, nawet pomimo świetnie wytłumionego kasku. A wydech mialem fabryczny, w miarę cichy. Po prostu przy 60km/h i więcej szum powietrza o kask jest na tyle uciążliwy, że po pół godzinie zaczyna boleć głowa, robisz się nerwowy i tracisz koncentrację. Hałas w kasku może łatwo przekroczyć 100-110dB co prowadzić może do trwalej utraty słuchu. Zatyczki są niezbędne.

No, ale lepiej powyzywać ludzi od debili i wzywać do ich odstrzału niż zadac jedno pytanie googlowi ¯\\(ツ)

Autorytet5piorunów

@Czokowoko podmienic glosnosc tlumika na jezdzenie po ulicy zamiast sciezce rowerowej i jak ulal pasuje tez do rowerzystow

Gruba ryba1piorunów

@vredo Generalnie nie polecam, strasznie waliło w środku spalinami XD i jeszcze kilka dni wygrzebywałem komary z zębów po jeździe na lufie ale przynajmniej na giga wysoki wał wjechaliśmy więc to było spoko 😁

Gruba ryba17piorunów

@Pirazy Rowerzystów akurat mam w dupie bo jestem spokojny na tyle że jazda za rowerem kilka minut mnie nie grzeje (to chyba powinno być normalne ale kto wie w obecnych czasach XD). Za to pod oswiedlem mam kawałek prostej więc wieczorem zlatują mi się fani palenia ogumienia, jak muchy do gówna na kilka godzin.