Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika hesuss w Hydepark

Osobistość

w Hydepark

229piorunów

Umarl moj tata.
Niby kazdy sie tego spodziewal, bo ojciec od lat chorowal i odrzucal pomoc, nasza i lekarska, izolowal sie, pil i nie probowal sobie pomoc.
Jednak jak juz to sie stalo, to smutek i emocje przerosly moje oczekiwania. Nieobecnosc ojca za zycia, to zupelnie co innego niz martwy ojciec, ktory umarl sam. Nagle przypominaja sie te chwile kiedy byl, kiedy bylismy jeszcze dziecmi.
Spieszcie sie kochac ludzi, a jak sie nie da... to sprobujcie chociaz nie chowac urazy, bo koniec koncow przychodzi taki moment, kiedy nic sobie nie bedziecie mogli juz powiedziec.

Komentarze (25)

Gruba ryba7piorunów
Nieobecnosc ojca za zycia, to zupelnie co innego niz martwy ojciec, ktory umarl sam

@hesuss przyznam, ze bardzo mnie zastanawia to zdanie. Moglbys napisac cos wiecej dlaczego to zupelnie co innego? Przeciez i tu i tu nie macie kontaktu. Co się zmienia dla Ciebie?

Osobistość2piorunów

@FriendGatherArena to, ze juz nie ma mozliwosci nic z tym zrobic. To ze kontakt jest slaby i zatruty alkoholem, nie znaczy, ze musi byc taki zawsze. Byl czas, ze pomagalem mu dostac sie na odwyk, odwiedzalem go w szpitalu i po zakonczeniu leczenia i bylo dobrze. Najwiekszym ciosem dla mnie, bylo to jak zaczal znowu pic, balem sie go odwiedzac czy dzwonic, bo nie chcialem juz miec stycznosci z nim w takim stanie. Ale nadal byla szansa, ze powie 'pomoz' i ja bym pomogl. Teraz juz tej szansy nie ma.

Fanatyk5piorunów

Przechodziłem to samo prawie rok temu jak bylem po drugiej stronie globu. Zapił się pod moją nieobecność.... znam uczucie. Trzymaj się.

Fanatyk17piorunów

Nie ma słów, które by coś zmieniły.
U kazdego z kazdym dniem, zostaje jeden dzień mniej.
Trzymaj się tam ziomuś.