Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Taxidriver w Hydepark

GURU

w Hydepark

111piorunów

To, że dobre, niezużyte opony to podstawa bezpiecznej jazdy to wiedza powszechna.
Pewnie wielu z Was słyszało o tym jak to nie za⁎⁎⁎⁎ste są napędy Quattro w
Mniej z Was zdaje sobie zapewne sprawę, że najsłabszym elementem samochodu jest łącznik fotela kierowcy z kierownicą.

Tutaj mamy kompilację:
Audi quattro ✔️
Zużyte letnie opony zimą ✔️
Domyślam się, że kierowca też nie należy do tych bystrych.

Komentarze (45)

Osobistość0piorunów

@Taxidriver przede wszystkim to tu mamy połączenie kilku elementów, łącznie z trudnymi warunkami na jezdni. Z każdym z nich osobno może nie byłoby problemu, a w kumulacji dają efekt jak widać.

Kompan0piorunów

Stać go było na auto ale na opony już brakło pieniędzy. Tak się kończy życie ponad stan.

GURU0piorunów

@Fanfatin to jest samochód z 2008, stary trup.
Sądząc po oponach, snuje przypuszczenie, że ktoś odkupił zadbany samochód od zamożnego właściciela, i jeździł aż coś nie klęknie.

Gruba ryba2piorunów

Kiedyś byłem na takim dniu na torze z BMW. Szarpaki, testy łosia itp. Instruktor tam mówił wprost - jak jest ślisko, czy to przez lód czy wodę, to żaden, nawet najlepszy napęd ani opony nie pomogą.

Gruba ryba11piorunów

@Taxidriver
Oczywiście, że najsłabszy element auta to kierowca. Tak było, jest i będzie.
Przed chwilą wyprzedzał mnie debil w audi, bo śmiałem jechać 40 na godzinę krętą drogą. Na wyślizganym śniegu. NA BRUKU! XDDDD

Autorytet1piorunów

@Jarem wiadomka - ktos jedzie wolniej niz ja - no co za zamulacz, pizda nie kierowca. Ktos jedzie szybciej niz ja - patrz Grazynka jaki debil, cztery zera, piate za kolkiem

Inspirator7piorunów

A to nie anglik w ogóle? Blacha mi na angielską wygląda w tych krzakach

Lider13piorunów

Jesli tam byl lod to mogl miec najlepsze opony na swiecie i nic by nie pomoglo

Kosmonauta0piorunów

@LondoMollari no nie wiem. Dalej mówimy o hamowaniu, które jest całkowicie pozbawione kontroli i wszystko, co jest dłuższe niż parę metrów - dłuższe niż szerokość drogi kończy się wypadnięciem z zakrętu.
Szczerze, to kilkukrotnie stuknalem kogoś na lodzie i to nawet przy prędkości 15 na godzinę. Zero szkód zawsze, bo po prostu auto zostało przepchniete.

Wczoraj mnie Polacy w audi wyprzedzali jak jechałem na łańcuchach. Ja czułem uslizg na zakrętach więc oni musieli lecieć totalnie bez kontroli, a i tak nie zwalniali.

Fanatyk0piorunów

>a nie no, super test przy prędkości 10 mph xD problemem jest to, że przy 40 km/h droga hamowania to będzie z 50 metrów. Niewazne czy zimówki Ci dadzą 40 metrów, a letnie 60.
@Amhon Jeśli ktoś jedzie 40km/h spodziewając się szklanki, to faktycznie nic mu nie pomoże. Natomiast ja, jeśli wyczuję szklankę, i muszę gdzieś dojechać, to zwalniam stosownie. Czasem na krętych górskich drogach w zimie się jedzie 20km/h. I wtedy różnica zimówki vs letnie robi się wyraźna.

Osobistość0piorunów

@Taxidriver brainfart, chodziło mi o to, że kierowcy wjeżdżali tam z odpuszczonym gazem redukując prędkość, jakby nacisnęli hamulec do oporu to przez chwile by jechali szybciej xD

GURU1piorunów

@TRPEnjoyer ciężko mi sobie wyobrazić by samochód na równej, nawet zajebiście iblodzonej powierzchni zaczął przyspieszać. Termodynamika do stara kurwa i nie daje soba ot tak pogrywać.
Więc albo było z górki, albo trafiłeś na chwilę do innej rzeczywistości.

Kosmonauta2piorunów

@komentator_2020 a nie no, super test przy prędkości 10 mph xD problemem jest to, że przy 40 km/h droga hamowania to będzie z 50 metrów. Niewazne czy zimówki Ci dadzą 40 metrów, a letnie 60. Tak czy inaczej ta odległość hamowania powoduje, że będziesz w rowie lub uderzysz w inne auto.

Osobistość0piorunów

@bartek555 Jeździłem po takiej szklance, że bez ABSu po zbutowaniu hamulca auto przyśpieszało na równym xD ba, nawet wjechałem tak pod sporą górkę. Innym też się udało nie spowodować wypadku. Nasza tajemnica? Prócz zimówek, to jazda 25-30km/h.

Jeśli ktoś się nie spodziewa lodu w zimie na ośnieżonej drodze... no to ja nie wiem co mu powiedzieć :confused:

Kosmonauta6piorunów

@LondoMollari na zimówkach dobrej marki lecisz na lodzie tyle samo, co na letnich dwudziestoletnich. Jedyne co pomoże, to koniec lodu lub wzniesienie, na którym wytracisz prędkość.

Fanatyk5piorunów

>Jesli tam byl lod to mogl miec najlepsze opony na swiecie i nic by nie pomoglo
@bartek555 Żadne opony nie trzymają na lodzie tak dobrze jak na asfalcie, ale na zimówkach dobrej marki lecisz 10m, kiedy w analogicznej sytuacji na zjeżdżonych letnich lecisz 20m. Dlatego dobre opony + odrobina rozsądku nawet na lodzie są w stanie pomóc.