Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika npnptcn w Dyskusje

Kosmonauta

w Dyskusje

54piorunów

Stwierdziłem, że sprawdzę dzisiaj ile można zebrać butelek/puszek kaucyjnych. Ot taki test żula, tylko sobie rowerem przejadę 10km. To co leży na drodze, bez zaglądania w kosze, bez zaglądania do rowów.

Wynik? 8 opakowań, czyli 4zł. Plus 50zł, to znalazłem xD

Naprawdę jestem mistrzem w znajdowaniu pieniędzy od dziecka.

Komentarze (9)

Lider4piorunów

@npnptcn Pieniądze leżą na ulicy

Gruba ryba2piorunów

Ja hajs znalazłem raz w życiu, ale za to było to 500zl xD

Gruba ryba4piorunów

@npnptcn

Naprawdę jestem mistrzem w znajdowaniu pieniędzy od dziecka

dlaczego znajdujesz pieniądze jakichś dzieci?

Kosmonauta4piorunów

Ja nigdy nie znalazłam banknotów na ulicy, ale za to w lesie/górach wiele razy. Dziwna sprawa. Pewnie lepszy próbuje mnie zwabić do swojego leża.

GURU24piorunów

@npnptcn to bardziej opłaca się Tobie szukać pieniędzy niż opakowań kaucyjnych 😉

Gruba ryba1piorunów

@npnptcn o to miewałem podobnie za dzieciaka. W piasku zawsze znalazłem jakiegoś złocisza i było na loda nesquik ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Kosmonauta11piorunów

@aerthevist pewnie tak. To już chyba nie fart, tylko bystre oko, jak u grzybiarza.

Bo ogólnie ludzie jakoś tak bezwiednie przechodzą. Dosłownie wczoraj (serio znajduję hajs non stop), leżało sobie 2 złote, takie czyściutkie, pośrodku chodnika i zobaczyłem go jadąc po drugiej stronie jezdni rowerem.

Łaziło sporo ludzi, mówię głupio tak nagle się wpieprzać i brać 2 złote xD Bez przesady. Niemniej i tak robiłem kółko, bo brałem kebaba.

30 minut później ta dwójka nadal leżała, a przeszło tam z 20 osób pewnie. Wziąłem, bo czemu nie.

Najlepsza historia i tak jest z dzieciństwa. Wtedy za 5zł szło kupić czipsy, napój i na lizaki zostawało. Kumple widzieli że mam dar, to szukaliśmy. Poszliśmy na boisko gdzie lokalny klubik grał, tam ludziom na ławeczkach często wypadały pieniądze. Nikt nie znalazł, ja rzecz jasna znalazłem owe wymarzone 5zł. Ale w sklepie się okazało, że nam braknie, bo ceny się zmieniły i już chipsów nie będzie, tylko takie tanie chrupki.

Wyszedłem się "popisać", że znajdę zaraz to 50 groszy xd Znalazłem 100zł. To jakbym dzisiaj znalazł 500. Impreza była na całego. Nawet się machnęliśmy na prawdziwą colę. Ale słusznie uznaliśmy, że jednak za 60zł z tego kupujemy piłkę do grania i kupiliśmy. Bo moje znalezione było wspólne, oni też szukali. Ale jak kolega nie mógł jeść czekolady, ale zbierał pokemony z rogalików, to dobry rok dzień w dzień jadłem dwa rogaliki, bo się wcześniej dzieliłem. Ehh się rozpisałem na dzieciństwo xd