
"Rekordzista" ominął 44 osoby. Wyniki kontroli po doniesieniach, że w Piasecznie politycy KO byli przyjmowani w przychodni bez kolejki
bojowonastawionaowcaMistrz
13piorunówKontrola NFZ w przychodni w Piasecznie wykazała 59 przypadków przyjmowania pacjentów z pominięciem innych wcześniej zapisanych osób - podaje Wirtualna Polska. Jeden z pacjentów miał ominąć łącznie 44 osoby. NFZ wszczął procedurę po doniesieniach, że w placówce priorytetowo przyjmowani byli lokalni działacze Koalicji Obywatelskiej. Do wyników kontroli odniósł się już burmistrz miasta.
Miejskie Centrum Medyczne SPZOZ w Piasecznie zapłaciło całą kwotę kary w wysokości 24 620 złotych, nałożoną przez NFZ w związku z negatywnymi wynikami kontroli.
Procedurę wszczęto po lipcowej publikacji Wirtualnej Polski, z której wynikało, że lokalni działacze Koalicji Obywatelskiej w Piasecznie byli przyjmowani w przychodni z pominięciem kolejki.
Premier Donald Tusk w reakcji na doniesienia stwierdził wówczas, że kiedy dotyczy to radnych czy polityków jego partii "odczuwa coś na kształt mdłości".
Piaseczno: Pacjenci z rana byli zapisywani później. Kontrola NFZ
*
Kontrola NFZ wykazała, że zdarzały się przypadki, iż "pacjentom zgłaszającym się tego samego dnia we wcześniejszych godzinach wyznaczano późniejsze godziny niż osobom, które zgłaszały się później, bądź też zapisywano ich na odległe terminy". Jednocześnie dokumentacja przychodni nie wskazywała powodów priorytetowego traktowania wybranych pacjentów.
Kontrolerzy doliczyli się 59 przypadków na 222 udzielone świadczenia, gdy termin zapisu nie pokrywał z kolejnością dostępu do leczenia.
Jeden z przeanalizowanych przypadków dotyczył pacjenta, który skorzystał z łącznie 20 porad, z czego siedem razy czekał na wizytę krócej niż inni - raz ominął 12 zapisanych osób, innym razem - 20. Ci pacjenci otrzymali terminy w późniejszych godzinach lub kolejnych dniach.
W przychodni omijali kolejkę? Nawet 44 osoby
Kontrola objęła również filie przychodni w Głoskowie i Złotokłosie pod Piasecznem. Tam jeden z pacjentów skorzystał z 19 porad, z czego pięć razy czekał krócej niż inni. W raporcie NFZ, na który powołuje się Wirtualna Polska, stwierdzono, że łącznie przy korzystaniu z różnych świadczeń ominął 44 osoby.
Przed 18 osobami znalazła się z kolei pacjentka z ograniczonymi możliwościami motorycznymi, a łącznie przed 13 osobami - pacjent, który trzy razy został zapisany w trybie przyspieszonym. On także w czterech przypadkach z 11 porad czekał krócej niż inni.
Raport NFZ opisuje w sumie osiem przypadków pacjentów, którzy w kilku placówkach MCM Piaseczno byli traktowani priorytetowo. Nie wskazuje danych tych osób, ale - jak zauważa WP - kontrola objęła dokumentację, do której dotarł portal.
Kontrola NFZ w Piasecznie. Nie zabezpieczyli nagrań
W lipcu Wirtualna Polska przywoływała słowa pracowników przychodni. NFZ nie zdołał jednak zabezpieczyć nagrań rozmów lokalnych polityków z rejestracją. Wówczas to oni mieli, powołując się na pełnioną funkcję, oczekiwać, że zostaną przyjęci wcześniej. Nagrań nie ma, bo po 90 dniach automatycznie są nadpisywane - placówka nie wykupiła bowiem opcji, która pozwala przechowywać je przez dwa lata.
Dyrektorka MCM Piaseczno miała tłumaczyć m.in. że niektórzy pacjenci wymagali pilnego przyjęcia. Według NFZ przychodnia nie wykazała jednak, że pominięcie kolejki wynikało z zagrożenia zdrowia. Zdaniem kontrolerów była to "próba usprawiedliwienia praktyk prowadzących do nierównego traktowania".
Politycy KO przyjmowani bez kolejki? Burmistrz komentuje
WP podawała w lipcu, że wśród osób, które miały korzystać z przychodni poza kolejnością, byli: przewodnicząca Rady Miejskiej w Piasecznie Katarzyna Wypych, przewodniczący Rady Powiatu Piaseczyńskiego Krzysztof Kasprzycki oraz radny miejski Piotr Sędziak, dawniej należący do KO, a od lutego zasiadający w nowym kole. Cała trójka w przesłanych oświadczeniach zaprzeczyła, by załatwiała sobie wizyty u lekarzy bez kolejki.
Głos zabrał również burmistrz Piaseczna Daniel Putkiewicz, który nadzoruje miejską przychodnię. Jest on również przewodniczącym lokalnych struktur KO.
"Z góry przyjęta teza o rzekomym uprzywilejowaniu akurat radnych KO nie musi być wcale słuszna. Na podstawie wyników kontroli trudno stwierdzić, by wymuszali preferencyjne warunki obsługi" - napisał Putkiewicz w przesłanym WP oświadczeniu.
Burmistrz dodał, że poprosił zarząd Koła KO w Piasecznie o "analizę raportu i ewentualne wnioski w tej sprawie". Zaznaczył przy tym, że to na dyrekcji spoczywa obowiązek prawidłowego prowadzenia dokumentacji i odpowiedzialność za nieprawidłowości podczas przyjmowania pacjentów.
Podkreślił też, że nowa dyrektor placówki podjęła decyzję o zakupie nowocześniejszego sprzętu do rejestracji i prowadzenia dokumentacji medycznej pacjentów.
Komentarze (7)
To by dużo wyjaśniało - polityk partii rządzącej (wybierz dowolnie) w studiu tv - "Jakie kolejki do lekarzy ?", "Przecież nasza służba zdrowia sobie świetnie radzi." - każdy widzi świat ze swojej perspektywy.
Komentarz usunięty
a wy mysleliscie ze po co sie idzie do polityki? zeby pracowac dla dobra narodu?
Wypalac zelazem patologie a Polska bedzie cudownym krajem.
@RedCrescent ciekawe ile by nas zostało w tym kraju po tym całym wypalaniu :smiley:
@bojowonastawionaowca olaboga, gdyby każda przychodnia teraz pilnowała przyjęć to by się okazało, że wcale nie trzeba się zapisywać na 3 dni do przodu