
Wpis użytkownika mannoroth w Hydepark
mannorothLider
53piorunów"Uwielbiam" ludzi, którzy uważają, że za robienie w kółko tego samego należą im się awanse za staż pracy xD Miałem niedawno takiego miglanca, który marudził że nie został majstrem, a przecież tyle lat tu pracuje. Nie widział żadnej logiki w tym, że awansowano gościa który się ciągle doszkala, uczy nowych rozwiązań i analizuje stare, czy nie trzeba coś zmienić. I to wiele lat młodszego, choć tu wiek nie gra dla mnie żadnej roli. A dla Janusza to nie do pomyślenia.
A bohater historii to człowiek pt. "zawsze się tak robiło i jest dobrze". Przed szkoleniami też się broni. Nie lubię tego i za transferowanie takich idei na młodzież po prostu opieprzam. Do szkoleń mogę, ale do rozwoju nikogo nie zmuszę. Tylko niech mi potem nikt nie pie*doli, że awans mu się należy, bo on tu dłużej pracuje. I jeszcze Janusz miał pretensje ponoć do młodego, że "nie ma pojęcia o hierarchii" i że niejako go okradł z awansu. A fakty są takie, że nawet jakby nie było tego młodego, to nikomu by nie przyszło do głowy, żeby awansować Janusza :grinning:
Pewnie większości tutaj nie trzeba tego tłumaczyć, ale takie epatowanie brakiem ambicji to czysta głupota. Pracodawca nie zainwestuje w człowieka, który nie chce się rozwijać i co gorsza próbuje swoim marazmem zarażać innych. Nie robię tego, ale wiem, że ja temu klientowi mogę nie dawać ani zeta podwyżki, a i tak mi nigdzie nie ucieknie bo na samą myśl że miałby się wdrażać gdzie indziej to go pewnie skręca :smiley:
Komentarze (7)
@mannoroth Tacy ludzie nie rozumieją pewnej logiki - że na awans trzeba zapracować wychodząc poza ramy swojego stanowiska. Awansuje się ludzi ambitnych a nie klepaczy. Jeżeli robisz to co do Ciebie należy, to w jaki sposób miałbyś mieć zaufanie że awans go nie przerośnie? Jako szefowi, niech taka osoba da mi ten komfort i pokaże że potrafi coś więcej, skoro chce robić więcej.
Na Twoim miejscu, odwróciłbym sytuacje, dając mu marchewkę za którą sam będzie odpowiedzialny. Skoro chce byc do awansu, to niech sie ustawi w kolejce zdobywajac kompetencje. Daj mu jasne cele - nie po to zeby dostal awans ale zeby byl w ogole rozpatrywany do awansu. "Sluchaj, chcesz awansu? Dobra, to umówmy się że podsunę Twoją kandydaturę kiedy wykonasz xyz" . Transparentnie, cos w stylu - musisz byc proaktywny i samodzielny w swoich decyzjach, zdobywac regularne doswiadczenie doszkalajac sie, itp. Nie obiecuj gruszek na wierzbie ale niech czuje ze jak wykona to co mu przedstawiles to może być brany pod uwage przy kolejnym awansie. Kiedy zwolni się stanowisko, rozlicz go z tego co mu wyznaczyłeś - i pokaż jak cielakowi że to on zjebał nie wykonując planu, bo tak najprawdopodobniej się stanie z jego podejściem. Ewentualnie, zrozumie i weżmie d⁎⁎ę w troki ale wtedy wygrasz lepszego pracownika, którego faktycznie chciałbyś awansować. Dla CIebie byłaby to sytuacja win-win, niezależnie w którą strone to się potoczy. Tylko niech wie że coś konkretnego musi zrobić żeby móc w ogóle o tym myśleć.
Tłumaczenie czemu nie dostał awansu, to patrzenie w tył i wylewanie żali, a tutaj chodzi o to żeby wiedział w przód co musi zrobić żeby do sytuacji więcej nie doszło. Z doświadczenia wiemy że to nic nie zmieni ale będziesz miał dobrą dupokryjkę czemu go nie awansowałeś.
@Mikel tacy ludzie mają jasne podejście. dawać minimum, bo za cokolwiek więcej tylko się dostanie więcej obowiązków i odpowiedzialności. jak ktoś nie ma głowy w dupie to zazwyczaj szybko wyczuwa czy w firmie warto się starac czy nie, a takie stare janusze tego nie potrafią i obrażają się na cały świat, gdy ktoś ambitny dostanie awans
@mannoroth Twoj cyrk, Twoje malpy, ja tu sluze tylko rada od serca :grinning: Nie chodzilo mi wlasnie zebys go namawial czy prosil, bo z takimi ludzmi jak sam piszesz to bezcelowe. Chodzilo mi o to zeby nastepnym razem nie mial takich samych zali jak awansujesz kogos innego. Jedna rozmowa, przedstawienie celi (ktorych przeciez nie wykona) a przy nastepnym awansie bedziesz mial swiety spokoj, bo odwolasz sie do celi ktorych nie wykonal (Chciales? Mogles! wiec japa). Do tego eliminujesz marazm, bo jedyne co sie moze wkurwiac to na siebie zamiast obrabiac Twoja dupe ze "zly szef awansu nie dal".
@Mikel Ja mu nic nie tłumaczyłem bo uważam to za bezcelowe :grinning: Nikogo nie muszę namawiać do rozwoju bo mam w zespole wystarczająco ludzi którzy rozumieją związek przyczynowo skutkowy między postawą a awansami, premiami i zarobkami.
@mannoroth tyś farciarz zasranyj zajebanyj, żeś trafił chociaż jednego młodego ambitnego ( ͡° ͜ʖ ͡°) U mnie z takimi niestety bardzo ciężko, młodzi potrafią mieć bardziej wyjebane niż starzy
@rith ale my tu piszemy o kandydatach do awansu panie Areczku, a co za tym idzie o benefitach takich jak lipton i woseba dla zarzadu zamiast wody z kranu dla najnizszego szczebla
@Pirazy bo wiedzą że góra ma na nich wyjebane jeszcze bardziej i tylko szuka jelenia do wycisnięcia ¯\\(ツ)/¯