Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika POMIDORES w Hydepark

Gruba ryba

w Hydepark

134piorunów

Przypomniał mi się taki żart z podstawówki. Było to już dość dawno, więc mogłem coś przekręcić ale szło to mniej więcej tak:

Podchodziło się do ofiary (odważni do dziewczyny, leszcze do chłopaka) i na wstępie zaznaczało się, że mój penis ma na imię Niki (już kąciki ust się unosiły bo żart będzie iście wykwintny xD)

Następnie zadawało się pytanie: "z kim jutro idziesz na randkę?". Jeżeli nieświadomi koledzy lub koleżanki odpowiadali, że z nikim... to wpadli jak śliwka w kompot. Śmiechom nie było końca a ofiara dotkliwie odczuwała smak porażki.

Jak sobie o tym przypomniałem, musiałem to lekko rozchodzić... Hehehe ale to było dobre xDD

Komentarze (25)

Kosmonauta1piorunów

Jeszcze bylo: powiedz dziesięć razy "żydelec", jak delikwent powiedział to szybko zadawało się pytanie "czym jesz zupę", każdy dosłpwnie każdy odpowiadał " widelcem". Jeden kolega to się nawet o to kłócił, że przecież zupę je się widelcem. Dopiero po kilku minutach załapał, że sie pomylił. No i oczywiste pytanie "co pije krowa" :smiley:

Gruba ryba36piorunów

@POMIDORES wrzucę jedną z moich ulubionych paściorek:

Mam lat 43, więc dojrzewanie padło na lata 80


Gdy biegaliśmy z kumplami po boisku to rozeszła się informacja, że po 20 będzie film, jakiś Czechosłowacki i będzie gola babka. A że pojawi się niespodziewanie to jest szansa, że rodzice nie zdążą wygonić z pokoju. Boisko szybko opustoszało. Oglądam i jest w połowie filmu scena, zaniosło się na sex i partner zapytał:

- chcesz bym spuścił roletę

Ona na to

- nie nie chce

----------

Kuźwa co to oznacza spuścić kobiecie roletę

Jak to się robi?

Rozumiecie PRL, komuna, niczego nie było, miasteczko 30 parę tysięcy, nic nie mieliśmy, żaluzja, roleta to było obce dla nas młodych słowo.

Nie mogłem zasnąć, raz że widziałem cycki a dwa, że nie wiedziałem jak się kobiecie spuszcza roletę. Na drugi dzień na boisku, powoli się rówieśnicy schodzili i pytam co to oznacza, kumpel mówi

- no ja też o tym myślałem, nie wiem.

Debatowaliśmy, padały różne pomysły, przypuszczenia, nikt nie miał pewności. Pojawił się jeden kumpel, posłuchał co gadamy i mówi, że to także zasłony na oknie. Wszyscy umilkli i po chwili, towarzystwo jebnęło śmiechem.

- Łosiu co ty wiesz o seksie, chłop chcę kobiecie spuścić roletę a ty o oknach pierdolisz
Gruba ryba15piorunów

@POMIDORES bylo jeszcze „myjesz się zapałką”, jak odpowiedź była nie to „haha musisz mieć tam brudno” XD

Nie było internetu a każdy trollowal tak samo, niesamowite

Gruba ryba17piorunów

@A_I Wariacja na temat (naprawdę nie chodziłem do szkół specjalnych, w co trudno uwierzyć czytając coś takiego jak poniższe):

-Myjesz się pod pachą?

-Tak.

-A ja gąbką.

[ badum-tss ]

Gruba ryba49piorunów

Całkiem wyrafinowane wyżyny humoru przedniej próby milordzie. W mojej podstawówce (zaznaczam - typowa szkoła z lat 90. dla dzieciaków z rodzin robotniczych, żaden spec-zakład półzamknięty) było z tym słabiej, bo obiegowy "najlepszy żart" polegał na tym, żeby na korytarzu na cały głos ryknąć "eee, pedale!" i kto się obrócił, przegrywał tym samym walkę o pozycję w stadzie.