Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Felonious_Gru w Wybierz Społeczność

Lider

w Wybierz Społeczność

105piorunów

Pan Kazimierz jeńców nie bierze xD

Komentarze (7)

Fenomen10piorunów

przeciez unia zawsze byla lewacka? nawet taki szczyl jak ja wie, ze pedaloza sie straszylo jeszcze zanim przystapilismy?

Osobistość2piorunów

@solly-1 okno overthona nieco się przesunęło w kwestiach politycznych dla pato-prawaków zapatrzonych w Rosje. Teraz by być lewakiem wystarczy być przeciwnym batożeniu gejów.

Lider5piorunów

Ale paskudne te linki

https://www.linkedin.com/comm/feed/update/urn:li:activity:7402632751432151040

Tak było – 10/15 20 lat temu – 2005/2006 CD… Nikt nie wierzył w sukces gospodarczy, pisali że zaklinamy rzeczywistość. A jednak szeroko zakrojone działania gospodarcze przyniosły najwyższy przyrost… | Kazimierz Marcinkiewicz | 14 commentsTak było – 10/15 20 lat temu – 2005/2006 CD… Nikt nie wierzył w sukces gospodarczy, pisali że zaklinamy rzeczywistość. A jednak szeroko zakrojone działania gospodarcze przyniosły najwyższy przyrost wzrostu gospodarczego z 3,6% w 2005 roku do 6,2% w 2006 roku. Znacząco wzrosły inwestycje, w tym inwestycje zagraniczne, bo z 8,3 mld Euro do 15,6 mld Euro. Płace rosły o ponad 5%, a bezrobocie zmalało. Ludzie w ciągu roku odczuli skutki wzrostów, więc i słupki poparcia rosły bardzo szybko. Zdawałem sobie sprawę, że to instytucje finansowe podejmują decyzje gospodarcze bardziej niż rządy, dlatego postanowiłem spotykać się z biznesem, z instytucjami finansowymi, z potencjalnymi inwestorami by przekonać wszystkich do Polski. Zdawałem sobie sprawę, że inwestorzy są w stanie zaakceptować różne rozwiązania i przyjąć krajowe, nawet polityczne uwarunkowania, muszą tylko być pewnym ich stabilności. Nauczyłem się tego w czasie spotkań w klubie PRB w pałacu Sobańskich. Na marginesie – pamiętam takie spotkanie, kolację z najbogatszym Polakiem, gdy zostałem szefem sejmowej komisji skarbu państwa. Gadaliśmy pewnie z 2,5 godz., po czym na stół trafia zapakowana butelka wina. Otwieram opakowanie i mówię: muszę sprawdzić ile kosztuje, żeby wpisać do rejestru korzyści. Na co gospodarz, biorąc butelkę: może zejdźmy na dół, jeszcze wcześnie, więc śmiało możemy ją wypić. Ówczesny prezes PZU bardzo mi pomógł. Przyszedł kiedyś z ministrem skarbu państwa Andrzejem Mikoszem, szybko wykończonym przez zakon PC, bo nie dopuszczał do spółek skarbu państwa rodzin posłów PiS. Cezary Stypułkowski zaproponował najpierw wyjazd do Davos, a później w lutym do Zurichu na spotkanie największych instytucji finansowych świata. Mówił tak, mamy dwa, duże konflikty znane w świecie finansowym – spór o PZU z holendrami, a później spór z Uni Credito, czyli Włochami o trzeci największy bank polski BPH, dlatego wszyscy chętnie się z nami spotkają. Musimy tylko mieć co im powiedzieć. W Davos przygotowaliśmy szereg spotkań i paneli, zarówno w sprawach energetycznych, jak i inwestycyjnych, czy finansowych. Zobaczyłem jaką pozycję zajmują niektórzy polscy finansiści w tym świecie i wiedziałem, że mogę ich wykorzystać do promocji Polski. Spotykałem się z prezesami firm na potęgę. Najbardziej spektakularne było spotkanie z panem Toyodą, honorowym prezesem Toyoty. Był już u Węgrów i Słowaków, bo planowali uruchomienie fabryki silników. Wiedziałem, że Słowaków nie przebijemy, bo oni dawali bardzo duże i długotrwałe ulgi podatkowe. Zupełnie bez sensu. Musiałem „kupić” pana Toyodę czym innym. Specjalista od Japonii nauczył mnie powitania po japońsku. Nauczyłem się dwóch zdań i odpowiednich skinięć i tak powitałem swojego gościa. Po jego reakcji wiedziałem, że fabryka silników będzie u nas, bo był bardzo mile zaskoczony. Nie rozmawialiśmy o ulgach podatkowych tylko o pięknej Polsce i wspaniałej Japonii. CDN… | 14 comments on LinkedInLinkedin