Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Lopez_ w Hydepark

Fenomen

w Hydepark

0piorunów

O co ten pisk w związku z wypowiedzią Nawrockiego? xD Bo akurat tutaj to jest klasycznie szukanie dziury w całym. Nawiązanie do rozbiorów i tyle, a teraz łubudubu polityczne klakiery się odpalają, dziwię się, że komuś się chce to wałkować xD

Ogólnie zauważyłem, że najwięksi idioci w społeczeństwie to właśnie pożyteczni idioci partii politycznych. Każdy "elektorat" ma się za elitę i bierze za debili konkurentów, natomiast wystarczy pogadać z przeciętnym wyborcą KO, PiS, Konfederacji, posufrować po grupkach, żeby zobaczyć, że ludzie przesadnie zainteresowani polityką w Polsce pod względem dbania o interes partii to:

1.życiowy frustraci

2.debile

Czasem jedno i drugie. Najczęściej jest szukanie kozła ofiarnego z powodu niezadowolenia życiowego. Także czasem sa to Ukraińcy, czasem Niemcy, czasem PiS i Kaczyński, czasem faszyści, do wyboru do koloru xD

Jeszcze bardziej rozpierdala mnie ta argumentacja o "elitarnosci" części wyborców KO przez studia, gdzie najczęściej to stare zgredy wyedukowane na PRLowskich uczelniach, jacyś nauczyciele polskiego albo c⁎⁎j wie co, którzy potem nie ogarniają podstaw internetu, technologii i zatrzymali się mentalnie w latach 80 xD

Od takiego wiejskiego głupka co tęskni za mateczką Rassiją i fanatyka Brauna w zasasdzie w sposobie rozumowania nie różni ich za wiele. Obaj zakochani w swoich guru, obaj bezkrytyczni w stosunku do nich, nieobiektywni i pełni nienawiści do każdego, kto się z nimi sprzeciwi nawet, gdy tylko 1 temat na 10 ich poróżni xD

Beka z PRLowskiego bydła. Cieszy mnie, że poparcie ludzi młodych jest mało stabilne i łatwo ich zrazić, świadczy to tylko o ostrożności i braku fanatyzmu partyjnego, bo dla betonu to żadnego ratunku nie ma.

Komentarze (2)

GURU1piorunów

@Lopez_

Każdy "elektorat" ma się za elitę i bierze za debili konkurentów, natomiast wystarczy pogadać z przeciętnym wyborcą KO, PiS, Konfederacji, posufrować po grupkach, żeby zobaczyć, że ludzie przesadnie zainteresowani polityką w Polsce pod względem dbania o interes partii to:



1.życiowy frustraci

2.debile

Aha, czyli zarzucasz 'partyjniakom', że uważają innych za debili, a potem elitarnie stwierdzasz, że wszyscy to debile bo się dużo polityką interesują, a to na Twojej tablicy większość wpisów jest otagowane ?

To który numerek wybierasz?

Fenomen0piorunów

@zuchtomek Dokładnie tak. Uważam się za lepszego od nich i bardziej świadomego. W moich postach przede wszystkim nie ma jawnego poparcia dla kogokolwiek w sposób wychwalający kandydatów. Jestem świadom, jakie kiełbasy wyborcze sprzedają poszczególne partie, że wadliwy jest system budowany przez polityków z lat 90 i przełomu XX i XXI wieku i że mało która partia może zrobić duży progres. Świadomy jestem wad poszczególnych ugrupowań i zagrożeń. Nawet partię, na którą mogę oddać głos, to widzę w nich sporo rzeczy mnie odpychających. Nie mam autorytetów w polityce z obecnych osób, bo historia osądza i liczą się czyny, więc prędzej wskażę kogoś z XX wieku, aniżeli obecnych rządzących. Do tego jestem zdania, że żadna partia w Polsce obecnie nie jest ideowa, więc wybór kogokolwiek to powinien być czysty pragmatyzm oparty na konkretnych propozycjach (opcjonalnie zmiana pokoleniowa) aniżeli papierowe idee, które dla tych ludzi dawno straciły sens.

Oprócz tego, potrafię się przyznać do błędów i nie powielam ich. W 2015 w pierwszych wyborach prezydenckich zdarzyło mi się poprzeć Kukiza (w sumie dla zasady, ten 3 spoza PO/PIS), czego dziś bym nie uczynił i nie uczyniłem, kiedy na horyzoncie pojawił się Hołownia, a samego głosu żałuję, choć uważam go za lekcję.

Zdarzyło mi się głosować na Korwina i bronić jego wypowiedzi jako małolat, dziś uważam go za szura, a libertarianizm wybiłem sobie z głowy, choć naturalnie jestem bardziej pro wolnorynkowy niż państwowy, zwłaszcza znając patologię naszego systemu i jawne okradanie nas ze składek na ZUS/NFZ i podatki, zarówno dochodowy, jak i te wynikające z cen paliw.

Absolutnie nie uważam, że wybór kogokolwiek zmieni znacząco sytuację, ale jestem zdania, że zmiana kursu i postawienie na ludzi młodych, niepowiązanych z kontynuacją polityki ex Solidarnościowców, to powinien być naturalny kierunek dla kraju. Pokolenia lat 80 i 90, kosztem starych wyg.

Mimo mojego ideowego nacjonalizmu, gdyby była zdroworozsądkowa partia centrowa lub centroprawicowa składająca się z ludzi z młodszego pokolenia, niż to które rządzi nami od lat 90, poparłbym bez względu na światopogląd i nawet kosztem bardziej prawicowych ugrupowań, jeśli te nie miałyby nic do zaoferowania. Na ten moment niestety takie partie się nie tworzą i poza Konfederacją i Razemkami (skrajna lewica - odrzucam) na próżno takich szukać.

Wybieram numerek 3, którego nie ma w zacytowanym tekście. Sceptyk i realista.

Tak, jestem lepszy. Mówię wprost. I nie tylko ja, pewnie sporo ludzi, którzy nie patrzą przez różowe okulary na politykę i partie, które popierają. Ideowość jest ważna, ale idee to czyny i działania non-profit, a nie poparcie dla tłustych kotów z wiejskiej.

W skrócie napiszę, że nawet osoba głosująca na PO/Konfederację/Razem (w PiSie nie ma takich), która rozważa zmianę, czeka na lepszą alternatywę lub jest w stanie po nich ostro pojechać, to dla mnie świadomy człowiek. Reszta - idioci.