Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Forsycja w Hydepark

Koneser

w Hydepark

440piorunów

No to już jest coorestwo zwykłe. W jakim kraju my żyjemy, że takie coś jest legalne. Ja mam dobry wzrok i mogłabym się nabrać a co z ludźmi starszymi, albo słabo widzącymi? Kupią margarynę w papierku z napisem masło i 82% w cenie pewnie 7zł.

Komentarze (50 z 81)

Zawodowiec1piorunów

§ 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Osobistość18piorunów

@Forsycja margaryny to najwieksze gówno jakie jest, chemicznie utwardzane tłuszcze roślinne, produkt który powstał tuż po drugiej wojnie światowej, żeby coś było. Niesamowite że ługowane tłuszcze żyją do dziś a ludzie to jedzą

Koneser1piorunów

@Forsycja Nigdy w życiu nie kupiłem Ramy. W Polsce mało popularna Niemcy uwielbiają bo nie używają masła.
Mam nadzieję, że ich dojadą.

Gwiazdor0piorunów

Niektóre sklepy czy producenci zaczęli umieszczać symbol z informacją gdzie wrzucić dany produkt. Spotkałem się produktem który jednocześnie miał symbol "7 other" jak i "wrzuć do żółtego pojemnika"

Fanatyk1piorunów

Rama zawsze była margaryną i reklamy z lat '90tych mi to urwaliły.
Poza tym nie widzę powodu by narzekać na napisy (bo ktoś nie przeczyta), gdy za chwilę ci sami ludzie twierdzą, że przecież czytają skład (chemia hurr durr wszędzie) czy to, czy produkt z Polski (nasze kurła)... Jakim cudem można przeczytać skład drobnym druczkiem, a ominąć takie napisy na froncie? 😉

Kosmonauta0piorunów

To tylko zabieg marketingowy. Takie rzeczy widzimy od wielu lat dla wielu marek i wg mnie to nic nowego. Czasem firmy chwalą się, że są polskie, a takie nie są itd. Należy im się kara ale...
Nie jest do aż taka duża szkodliwość - kilka złotych na produkt, który jest gorszej jakości niż oczekujemy.
Bardziej wkurza mnie, że żyjemy w XXI wieku i w Internecie potrafią ukraść komuś oszczędności życia. Znają sprawcę bo przelew poszedł na konto XYZ, a i tak nie potrafią sprawy doprowadzić do końca. Ehhh... państwo z kartonu

Gruba ryba19piorunów

@Forsycja Cóż, zawsze można zapłacić takimi banknotami i powiedzieć "Używaj jak pieniądze" :)

J⁎⁎ać januszy, żymian i Ramę.

Kosmonauta5piorunów

Olbrzymie wałki są na wędlinach, zawsze wczytuję się w zawartość mięsa, ile potrzeba aby wyprodukować 100 gr wyrobu, powyżej 110 na 100 jest akceptowalne, preferuję 140-180 /100. Oczywiście reszta skłądników też wazna, im mniej dodatków tym lepiej. Beke mam jak widzę ludzi kupujących kiełbe/szyneczkę za 30 ziko za kg a tam zawartość mięsa 57% reszta to odzielone mechanicznie i inne śmieci. W przeliczeniu duzo lepiej wychodzi zapłacic za jakosć a nie tekture czy inny wypełnacz dodany to produktu. Jak będę chciał zjeść mięso z makulaturą z kasza to ogarnę sobie na pewno taniejXD

Kosmonauta7piorunów

@Forsycja Kiedyś się nabrałem jak na soku widziałem niewielkie 100% myśląc, że chodzi o ilość owoców (tak wiem, że z koncentratu) a to było ilość witaminy C w napoju (20% owoców) XD

Tytan1piorunów

@Forsycja Powinno być "Używaj jak masła". No i zastanwiam się dlaczego na prawdziwym maśle jest napisane 82% tłuszczu - bez precyzyjnego napisania co to za tłuszcz- z mleka? Z palmy?

Sum1piorunów

Niepopularna opinia ale ja tam lubię masło roślinne czyli margarynę ale tylko tę oryginalną MR. I ciężko mi się do masła przekonać

Tytan0piorunów

@Pirazy jeszcze się nie spotkałem, żeby opakowanie żarcia dla wegan wprowadzało w błąd konsumenta co do braku mięsa w składzie, te opakowania wręcz kipią od informacji, że w produkcie nie ma mięsa.

Osobistość28piorunów

@Forsycja dokładnie to samo ze scierwem z firmy Jagr, ich śmieci z oleju palmowego do kupienia w Dino i są łudząco podobne do normalnego nabiału.

Kosmonauta13piorunów

@Forsycja Dlatego zawsze sprawdzam skład produktów których nie znam, szczególnie jak cena jest podejrzanie niska, patrzę też na gramaturę, bo np. tańsza czekolada wedel ma 90 gr a droższa Milką 100 i w przeliczeniu cena za 100 gr milka wychodzi taniej. Trzeba sprawdzać tez na datę ważności produktów z krótkim terminem bo może sie okazać, że dany produkt zepsuje się nam po kilku dniach. W marketach jest pełno takich pułapek!

Koneser1piorunów

@Bankrut.pl też lubię ten przelicznik ceny za 100g i jak mogę to zawsze sprawdzam, ale też już miałam sytuacje, że był błędnie podany

Kosmonauta0piorunów

@Forsycja @redemptor Na większe zakupy trzeba przeznaczyć sobie trochę czasu i nie robic w pośpiechu, nawet mnie to odstresowuje:grinning: Czasem warto poświecić kilka minut na porównanie kilku produktów żeby wybrać ten z najlepszym składem i jednoczenie najtańszy. Np. Mozarella której kupuje bardzo dużo jest u mnie w stokro po 3 ziko za 125 gr i tylko taka biorę, obok jest innej firmy ale już za 5 ziko z tą samą gramaturą. Można kupic tez w kostce 250 gr za 8-9 ziko ale wole już odsączyć tą tańsza która i tak mi bardziej smakuje niż za każdym razem przepłacać. Fajnie, ze pod ceną jest przeliczenie na 100gr lub za kg bo bie muszę już w głowie kalkulować lub odpalać kalkulatora jak to robiłem kiedyś:smiley: plusem kupowania w wybranym markecie jest apka i np. w stokro które mam pod domem są czaaaasem fajne opcje na zakupy za płatki, kupuje wtedy danego dnia produkt np. kawę czy soki za 50% ceny lub jeszcze taniej. Czasem po zakupach czuję się jak zwycięzca bo urwałem kulka złotych ale to i tak mega dojenie w porównaniu do roku czy dwa temu😅

Gwiazdor2piorunów

@Bankrut.pl Gramaturę to teraz wszyscy po równo obcinają... i duże marki i mali producenci. Powinna być jakaś strona przypominająca ile wynosiła w przeszłości żeby wiedzieć o ile cię oskubali.

Koneser10piorunów

@Bankrut.pl no i masz całkowitą rację, prawie zawsze tak robię, tylko nie wszyscy mają taką możliwość, a czasami nie ma czasu. Chciałabym, żeby można było widząc słowa masło, śmietana, sok czy bez cukru brać produkt w ciemno i narzekać ewentualnie tylko na smak.

Osobistość44piorunów

Artykuł wprowadza w błąd ;), na opakowaniu nie ma masło, jest m(listek)sło, w internecie widzę oznaczają listek małpa w tym haśle reklamowym.

Podejrzewam, że jakiś prawnik wymyślił, że tak będzie wystarczająco, żeby obejść przepisy, zobaczymy. Ja tam się striggerowałam i uważam to za zwyczajne chamsto

Raz w życiu, mając jakieś 30 lat kupiłam "świetną do zup 18%" czy coś takiego. Byłam w innym niż zazwyczaj sklepie, "mojej" marki nie zauważyłam to wzięłam pierwsze lepsze.

Koneser24piorunów

@otoczenie_sieciowe to jest właśnie najgorsze, że może im się to upiec, bo przecież to twoja sprawa czy czytasz dokładnie każde słowo na opakowaniu. Już miałam sytuację w sklepie że starsza kobieta prosiła, żeby jej przeczytać czy to co trzyma w dłoni to masło czy nie bo zrobili mix tłuszczowy w identycznym opakowaniu co masło i coś jej nie pasowało tylko nie widziała dokładnie co. I cena oczywiście taka sama jak za masło czy parę groszy mniejsza.

Zawodowiec38piorunów

@Forsycja Art. 10. Ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji
1.
Czynem nieuczciwej konkurencji jest takie oznaczenie towarów lub usług albo jego brak, które może wprowadzić klientów w błąd co do pochodzenia, ilości, jakości, składników, sposobu wykonania, przydatności, możliwości zastosowania, naprawy, konserwacji lub innych istotnych cech towarów albo usług, a także zatajenie ryzyka, jakie wiąże się z korzystaniem z nich.
2.
Czynem nieuczciwej konkurencji jest również wprowadzenie do obrotu towarów w opakowaniu mogącym wywołać skutki określone w ust. 1, chyba że zastosowanie takiego opakowania jest uzasadnione względami technicznymi.

Zamiast pisać na hejto, zapraszam napisać do UOKiK i polecam przestać sobie wycierać ryja Polską przy każdej okazji jak odkryjemy coś złego.

Wirtuoz3piorunów

@Forsycja system, w którym instytucje państwa stosują praktykę prewencyjnej kontroli jest systemem blokującym swobodę prowadzenia działalności i prowadzącym do nadużyć. Dobrze jest tak, jak jest. Takie produkty znikają na szczęście z półek sklepowych, a to że wymaga to zgłoszenia - ktoś czujny się zawsze znajdzie.

Zawodowiec6piorunów

@Forsycja przecież właśnie tym się zajmuje UOKiK, wlepia kary. Odbywa się to na podstawie zgłoszenia, bo przepisy jasno mówią, że musi coś wprowadzać w błąd, co samo w sobie wymaga zaistnienia tego faktu. Prawo z perspektywy laika może się wydawać nielogiczne, ale wierz mi, to tylko złudzenie. Czasem egzekucja tego prawa kuleje, ale lepsze to, niż permanentna inwigilacja i system zezwoleń na wszystko.

Koneser7piorunów

@Janusz_Nosacz a co jakby ktoś po prostu wlepiał kary za takie metody, żeby się nikomu nie opłacało próbować stosować takich trików. Albo jakby ktoś sprawdzał nowo wprowadzane produkty z najbardziej newralgicznych kategorii typu nabiał, soki, dżemy itd czy nie mają mylących nazw. Gdyby to był odosobniony przypadek to co innego, ale jest mnóstwo takich produktów i można zgłaszać do woli a one dalej są dostępne.

Fanatyk9piorunów

@Forsycja marka rama należy do holenderskiej grupy Upfield, która ma w swoim portfolio znany w stanach produkt: I Can't Believe It's Not Butter!

Grupa Upfield natomiast należy do amerykańskiego funduszu inwestycyjnego Kohlberg Kravis Roberts & Co.

Nigdzie w Europie nie jest możliwe sprzedawanie takiego produktu, więc ten chłyt marketingowy zaraz zniknie z rynku.

Zawodowiec18piorunów

@Forsycja agresywnie? Wycierasz sobie buzię Polską, bo jakiś producent łamie obowiązujące przepisy. To nie jest wina kraju, tylko tego producenta.

I tak to działa, że najpierw trzeba zgłosić. A co jakby inny producent po złości zgłaszał każdy nowy produkt konkurencji?

Każde prawo można nadużywać i dlatego wiele rzeczy jest takie jakimi jest. W końcu to my na końcu jesteśmy odpowiedzialni za swoje wybory i tyle się mówi o świadomym kupowaniu.

Koneser18piorunów

@Janusz_Nosacz co tak agresywnie? Oczywiście, że zgłoszę, bo się brzydzę czymś takim. Boli mnie tylko fakt, że najpierw ludzie muszą się na to nabrać, albo zauważyć ,żeby to zgłosić i dopiero taki produkt zostanie wycofany, albo i nie.