
Wpis użytkownika NatenczasWojski w Rękodzieło
NatenczasWojskiGruba ryba
12piorunówMoja siostra zawodowo sukcesów raczej nie miała bo przez większość życia na własnej działalności robiła paznokcie. Ale szło jej to słabo, dobrze ze mieszka z naszą mama to koszty życia niskie, bo z tych paznokci to zawsze prawie zawsze na styk, albo poniżej. Jeszcze miała super wpadkę, bo z koleżanką wzięły duży lokal w centrum Warszawy dokładnie na początku pandemii. Długi z tego okresu spłaca do dziś.
Wg mnie najgorzej jak #biznes ledwo idzie, ale nie na tyle zle aby nie bylo na jedzenie i trzeba bylo szybko czegoś szukac ale tez nie dobrze, tak aby były z tego jakieś pieniądze na rozwój i coś odłożyć. Powoli człowiek sie zadłuża myśląc "zaraz sie cos zmieni, niedługo się odbije" . Raz na jakiś czas lepszy miesiąc tylko w tym utwierdza ale długi rosną.
No i tak bylo z moją siostrą, w końcu w sierpniu rzuciła wszystko i zaczęła szukac pracy. Ale ze nic konkretnego nie umiała robic to zostało jedynie układanie towaru w sklepie... wysłała CV do Lidla a tu zonk, cos musi mieć w nim takiego ze automat od razu odrzuca...
Ale namówiłem ja, zeby spróbowała z tym co zawsze bylo jej hobby, czyli ozdobnymi wypiekami. Na zdjęciach jej #rękodzieło z piernika. Co sądzicie? Kalendarz adwentowy, bombki i domki.
Wg mnie powinna iść w tym kierunku. Na razie robi takie rzeczy dla znajomych i złożyła CV ze swoim portfolio na cukiernika.
Komentarze (13)
@NatenczasWojski kurde, z czymś takim to mogłaby cały biznes otworzyć i kasować za to grube siano
wykurwiste. niech opycha w opor w okresie swiatecznym. pozniej musi cos innego wymyslic, bo w sierpniu ciezko bedzie to sprzedac. moze cukiernictwo ogolnie to jest wlasnie jjej konik? torty, ciastka, itp? dosyc modne to jest. na urodziny, wesela, itp. ludzie regularnia biora personalizowane slodkosci
@NatenczasWojski @GazelkaFarelka do indywidualizowanych rzeczy potrzebny jest talent, ale w takiej stacjonarnej cukierni, nawet rzemiesliniczej jest duza ilosc powtarzalnych produktow. tu mozna kogos znalezc.
ale co my ie martwimy, niech najpierw zacznie sprzedawac "z domu", a potem rada finansowa hejto.pl zbierze sie znowu i bedzie glowkowac
@GazelkaFarelka Ale cześć procesu poza dekoracja mozna komuś przekazać. Pieczenie, pakowanie, obsługa klienta, marketing. Zwiększy to możliwości produkcyjne.
@bartek555 Tylko że jak @NatenczasWojski jeżeli coś opiera sie na wyłącznie jej umiejętnościach (tutaj: dekoracyjnych), to nie zatrudni od tego innych ludzi. Na torty czy ciastka możesz mieć dobre przepisy, opracowane dobre procesy - zaopatrzenie, logistyka - oraz umiejętność pozyskiwania klientów, możesz zatrudniać pracowników którym zlecisz w zasadzie wszystkie prace zgodnie z twoimi wytycznymi. Ale osobistego talentu do dekorowania nie zastąpi nikt. Jak zlecisz to swoim pracownikom, to już nie będzie ta sama jakość.
@GazelkaFarelka skalowalny jest wtedy jak przestajesz robic samemu a zaczynają robic to ludzie. A samemu stajesz sie menadżerem.
Tylko wtedy firma ma słabego menadżera (bo dopiero sie uczy i często nie ma zdolnosci przedsiebiorcy) oraz słabszych rzemieślnikow którzy robią gorzej niż Ty wcześniej.
I samemu jakos szło a po próbie skalowania długi i upadek.
To niestety bardzo częsty przypadek u osób ktore cos robią samemu i na ich wiedzy i umiejętnościach opiera sie cała działalność.
Ale oczywiście jak ktos ma jedno i drugie to jest to bardzo dobra droga. Dla osób bez bogatej rodziny prawie jedyna :smiley:
@GazelkaFarelka mam kolo siebie na zadupiu ukrainke, ktora otworzyla mala cukiernie, a najpierw w domu robila torty, itp na zamowienie. z tego co widze to bardzo preznie dziala. robila nam tez torta i slodkosci na slub. no jebaniutka ma talent.
@bartek555 to tez zawsze jej mówiłem ze ludzie nie chcą idealnie, chyba ze idealnie bedzie tak samo szybko i tyle samo kosztowało.
Większość ludzi chce "wystarczająco dobrze".
Często taki co robi idealnie i nawet tanio ale długo to gorszy niż taki co drożej i średnio. Np jak chce się wprowadzić za miesiąc a płytkarz z każdą płytka sie pierdzieli godzinę bo ogląda czy wszystko idealnie docięte i szuka wad ktorych ja bym nigdy nie zauważył albo bym je zaakceptował.
@NatenczasWojski @bartek555 Ani jedno ani drugie nie jest to skalowalny biznes niestety, zarobi na nich tylko tyle ile sama wykona. Czyli bardziej rzemiosło niż biznes. Podobnie jak moje biżu. Dodatek do stałych dochodów, nie biznes na którym zarobię tyle, żeby warto było rzucać etat.
@NatenczasWojski a to moze byc problem. perfekcjonisci bez zaworu bezpieczenstwa maja ciezko w biznesie. moj tesciu taki jest. mial ze wspolnikiem firme budowlana, glownie produkowali i kladki kostke przemyslowo. tesciu zawsze chcial zeby wszystko bylo idealnie, a tamten zeby najebac metrow. trzeba znalezc zloty srodek 😉
@bartek555 tylko właśnie ona trochę biznesowo dupa. Ja to zawsze kombinuje jak tu zarobic i sie nie narobić a ona ma hopla na punkcie zeby bylo idealnie i zawsze jej zle.
Dlatego tez te paznokcie jej słabo szły, wietnamczycy robią w godzinę, może trochę krzywo, może szybciej odpadnie ale to za darmo poprawi, ważne ze szybko i tanio. A moja siostra robiła niby duzo lepiej ale musiała wziąć dwa razy wiecej kasy a robiła 3 razy dłużej. Kto ma na to czas.
Moje dziewczyny wolały u wietnamczyka zapłacić i zrobić w godzinę niż do mojej siostry za darmo trzy godziny siedzieć.
Wiec może te ciasteczka bardziej się wpisują w jej profil:) ale jak sami ludzie jej nie rozkręca to ona takiego marketingowego zmysłu to nie ma. Ale bede cos doradzał.
@NatenczasWojski imo jesli to dobrze rozegra, rozpromuje w miare to moze z tego fajnie zyc. na pewno lepiej niz wychodzic na zero jak przy pazurach. za te torty to grube siano kasuja. zreszta inne tez
@bartek555 robi torty ale tez na wesele robiła pamiątkowe pierniki dla gości. Bukiety z piernikowych kwiatów.
Dla nas zrobiła stajnie z konmi, moja nie zgodziła się zjeść, stało ponad rok, az konie zginęły w katastrofie budowlanej.
Fajne ma pomysły, wydaje sie ze na cały rok.



