
Wpis użytkownika bartek555 w Hydepark
bartek555Lider
325piorunówMoja babcia znalazla swoj zeszyt z biologii z 1951r. Byla w 9 klasie.
Komentarze (42)
@bartek555 Poka ostatnią stronę zeszytu ( ✧≖ ͜ʖ≖)
@bartek555 Liczyłam tylko na smaczki i śmiesznostki szkolne z tamtych czasów. Babcie nie rysują kutasów o_O Bartek no weź XD
@Dzikie_oregano nie bylo kutasow, wszystko scisle zapisane do ostatniej kartki
Znalazłem kiedyś dziadka rysunki techniczne ze studiów, robione przez kalkę, bo robili dla jakiś tam zakładów elektrotechnicznych i tam szły orginały a oni kalki dostawali. Żodyn, powtarzam, żodyn, by tak teraz nie zrobił tego. Nic nie ujmując technologii która pozwala robić to szybko i przejrzyście, to było pióro w ręku.
@bartek555 Kaligrafia level master, grafika też niezła.
Gx
@bartek555 moczarka kanadyjska, klasyka
spokojnie nadaje się do jakiegoś muzeum lub co najmniej archiwum
xd wyglada jak lore item z jakiejs gierki o Cthulu. Bezcenny skarb taki zeszycik.
@ErwinoRommelo zgadza się zwłaszcza że te zeszyty leżały tam lata. Nie mogę się doczekać aż dokończę przegląd
Zeszyt brata mojego dziadka (zginął w katastrofie kolejowej w czasie IIWŚ). W rogu znajduje się data
wnioskuję, że babcia ze Slytherinu
Teraz poziom edukacji spadł na dno i młodzież strasznie głupia nic nie umie.
@Dudleus jak byłem młody to gadałem o tym z moją korepetytorka z matmy, która była emerytowaną nauczycielką i mówiła, że to bzdura i się z nią zgadzam.
Zobacz sobie egzaminy z tamtych lat, nie są wcale trudniejsze. Ewentualnie podstawa programowa była inna.
@AureliaNova ty zerknij lepiej na skład dowolnego produktu ile ma węglowodanów a ile w tym cukrów. Te kwiatki to tak powiem z pokorą trzeba przyjmować
@Dudleus dlaczego? Jądro komórkowe to (sprawdziłem w Google) 1 liceum. Czyli coś jak klasa 9 bo jest 8 klas podstawówki, tak? A podstawy i budowa komórki to klasa 5 podstawowa. Tak przynajmniej wynika z Google.
Na szybko przeczytałem pdf z tymi informacjami :smiley: Budowa i funkcje jądra komórkowego https://zpe.gov.pl/pdf/PJNnCCkgk
Wychodzi na to, że zakres materiału jest taki sam, rozszerzony o aktualną wiedzę oraz w zasadzie ten sam rocznik ma przyswajać takie informacje.
Ja tu nie widzę spadku poziomu.
Jak już to raczej stagnację.
Natomiast rysunki super, tylko mimo wszystko za moich czasów to było 20 groszy zrzuty co tydzień na ksero i jazda - kto by szkicował godzinami, gdy Unreal Tournament czekał 😉 w 1951 zajęć rozrywkowych było chyba mniej...
Wiem, jestem wkurzający z tym kim wyszukiwaniem info i obalaniem stereotypów, ale taki już jestem. Sorry.
@Dudleus hehe, śmieszy motzno, bo jak się wczytać w ten fragment zeszytu, to oprócz literówek są też takie kwiatki jak produkcja skrobi z cukru 😛
A poziom braku kontekstu dla definicji pozwala mi wysnuć wniosek, że dzieciaki może pamięć miały dobrą, ale pewnie do kolejnego sprawdzianu i raczej ni ch_ja nie rozumiały połowy rzeczy, które przepisują. I zgaduje, że podobnie jak nauczyciel.
Dzięki Bogu za współczesne podręczniki i że każde dziecko ma dzisiaj do nich łatwy dostęp
@bartek555 Babcia de domo Wojnicz ? 😁 :smiling_imp:
@UncleFester nein
Zdawałem biologię na maturze :upside_down_face:
na 4
Bo mnie pani lubiła i trochę podpowiadała.
I tak mam legalniejszą maturę niż karakan z Żoliborza xd
@redve
Coś takiego: https://wiadomosci.wp.pl/kaczynski-mial-problemy-z-edukacja-nielegalnie-zdalem-mature-6936751780371040a i to nie wymysł lewackich mediów, bo on sam to przyznał w swojej biografii. Taki jest bezczelny. To jest resortowe dziecko.
@vredo z ciekawości, co z maturą karakana?
Bardzo ładne rysunki robiła
@voy.Wu zeszyty u rodziców jeszcze gdzieś leżą xD
@citronaydo To chłopacy mieli coś innego w zeszytach? Co ty pierdolisz.
@moll poka zeszyt. to prawda takiej koleżance z fajnym zeszytem wystarczyło pare miłych słów że zeszyt fajny i zawsze pożyczały. jak ktoś swoich nie prowadził wogóle to takie koleżanki to był skarb jak trzeba bylo na koniec roku zdawać wszystko. i niby z fochem ale zawsze pożyczały bo tak naprawde się chciały pochwalić :yum:
"Dlatemu"
"Jesteś kobietę? Bo serio, ja piszę gorzej niż lekarz"
@vredo Gorzej to znaczy jak? Mało czytelnie? Od ciebie nie pożyczali bo jesteś mało precyzyjnym analfabetą jak typowa baba 😆
Pożycza się od najlepszych uczniów, czyli chłopaków.
@NiebieskiSzpadelNihilizmu ja to kojarzę tylko z podstawówki, i to też nie na wszystkich przedmiotach. Potem dobrze jak wymagali słowa "lekcja", bo ze słowem "temat" się nikt nie pieścił, szczególnie na poziomie liceum
@moll czy od szkoły to naprawdę trudno mi powiedzieć- miałem to przez całą podstawówkę na wszystkich przedmiotach, przez całe gimnazjum na wszystkich przedmiotach i przez całą szkołę średnią na wszystkich przedmiotach "ogólnych". Zdaję sobie sprawę z tego, że ja jeden mówiących o swoich własnych doświadczeniach nie jestem specjalnie wiarygodną próbką statystyczną i gdyby to byli pojedynczy nauczyciele w jednej szkole, to w życiu bym o tym nie wspominał. Problem tylko polega na tym, że dla mnie to jest za duże zagęszczenie, żeby to się dało zawęzić do jednego nauczyciela czy szkoły. Jak już to prędzej bym jednak stawiał, że to kwestia tego, że nauczycielom zostało wtłoczone do głów na etapie ich nauki, że "tak ma być i już".
@NiebieskiSzpadelNihilizmu to chyba zależy od szkoły, u mnie się nie numerowało lekcji, poza jakimiś wybitnymi wyjątkami z klas początkowych
@moll w ogóle ładną kursywą pisane :smiley: Inna sprawa, że zeszyt z 1951 roku, 73 lata minęły, a polskie szkolnictwo jest od dokładnie tej samej sztancy klepane- dziwne wtłoczone urojenia nauczycieli, że musi być na górze numer lekcji, musi być data i musi być temat, obowiązkowo podkreślony. Niektórzy dalej nawet oceniają jakąś estetykę pisania. Nic się nie zmieniło :face_with_raised_eyebrow:
@moll Technicznie koleżanki były lepsze 😉
@vredo raczej chodziło o sam fakt oszustwa, niż o stronę techniczną xD
@moll Trza mieć sprytne palce :smiley:
@vredo nigdy nie umiałam korzystać ze ściąg xD
@moll Ja zawsze pisałem skrótowo, coś jak Krystyna Pawłowicz, robiłem spinane ściągi, takie małe zeszyciki co nauczyłem się w jednym muzeum w Krakowie (?) pan co pisał książki końcówką kropelki atramentu
@vredo tak wylosowało xD ja piszę drobno, ale w miarę czytelnie, ale że miałam zawsze wszystko to zeszyty miały większe branie ode mnie xD
@moll Jesteś kobietę? Bo serio, ja piszę gorzej niż lekarz, zresztą wszyscy chopy tak mieli, jak pożyczyć zeszyt to tylko od koleżanki a od niektórych zeszyty pożyczało się do rana, ech, lyceóm xd
@vredo wiem. Wszyscy pożyczali moje xD
@moll Dlatemu jak się miało jakieś zaległości i trzeba było coś przepisać to pożyczało się zeszyty od koleżanek 😉
