Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Milion złotych wypadł na ulicę. 51-latek zabrał pieniądze i zniknął

GURU

w Wiadomości Polska

43piorunów

Worek z około milionem złotych wypadł z auta przewożącego gotówkę w Zgorzelcu. Zamiast oddać znaleziony depozyt, 51-latek zabrał pieniądze i odjechał. Gotówki nie odzyskano, a mężczyzna odpowie przed sądem.

Komentarze (41)

GURU0piorunów

Znalezione, nie kradzione...

Ale kude, zalegalizować taką ilość gotówy nie będzie łatwo, a ile można pierdoły kupować?

Fanatyk0piorunów

@Fly_agaric do końca życia mordo 😉. To nie problem. Mieszkanie jest, pójdzie sobie na miesiąc a może 2 do roboty w zime a jak go wyjebia to ma to w dupie i tak można ciągnąć do smierci

Inspirator1piorunów

@100mph No znam to. Na samym dole łańcucha pokarmowego w firmie siedzą pracownicy fizyczni, dla których robienie od świtu do zmierzchu to powód do dumy. Nigdy nie zrozumiem tego kultu zapier*u. Oczywiście połowa to Ukraińcy, Gruzini itp. bez żadnych umów, druga połowa to polscy alimenciarze itp. co też wolą wszystko mieć pod stołem. Jak podstawa jest na papierze, a reszta pod stołem to już jest nieźle.

Kiedyś na budowie ładowali jakąś dużą szpulę z kablem na taczkę i Gruzinowi ucięło palec. Typ miał na to kompletnie wywalone, chciał dalej pracować bez tego palca. Już nie pamiętam szczegółów, ale trafił do szpitala, przyszyli mu ten palec, oczywiście brak ubezpieczenia i musiał zapłacić za to. Oczywiście został poinstruowany, żeby nie wspominać, że wypadek był w pracy. Szef z góry wpisał sobie w grafik, że pewnie z tydzień go nie będzie, a ten następnego dnia i tak przychodzi do roboty z tym palcem usztywnionym i w bandażu, bo go chyba po prostu nie stać na te kilka dni bez wypłaty.

Lider1piorunów

@DyG Prosze Cie, pracowalem w firmie gdzie na porzadku dziennym bylo placenie pod stolem i startowanie w przetargach na 3 rozne podmioty gospodarcze xD jak poszedlem po to, zeby mi podniesli stawke na papierze to poodliczali sobie jakies koszty z czapy z czesci do lapy xD na budowach robotnicy zasuwali od 6 do 22 ale hajs sie zgadzal, co jakis czas ktos konczyl w szpitalu LOL
Najgorsze w tym wszystkim jest to, ze wszyscy tak w okolicy robili i robia bo inaczej nie mieliby szans konkurowac z takimi podmiotami.

Inspirator3piorunów

@100mph Firma budowlana w której robiłem, po prostu zamykała się na styczeń, bo wtedy chodzą kontrole skarbowe XD

Z resztą i tak właściciel był z kimś dogadany i dostawał cynk jak mieli kontrolować. Albo był dogadany z właścicielem stacji benzynowej i robili razem też wałki na podatkach przy tankowaniu. Książkę by można napisać o wałkach jakie tam leciały.

Tymczasem właściciel firmy buduje sobie i dzieciom dwie chałupy po kilkanaście baniek każda. Wszystko za gotówkę.

Swoją drogą jak trzeba było wpuścić urzędników do kontroli powierzchni przy wyliczaniu podatku, to jeszcze ukrył całą kondygnacje piwniczną. Wejście do piwnicy zamurowane, zatynkowane, pomalowane. Nic nie widać. Po kontroli znowu dziura wybita i drzwi wstawione XD

A w tej piwnicy ogromne sejfy z kolejnymi mlionami w gotówce. Ale jak trzeba dać podwyżki pracownikom, to biedny ledwo wiąże koniec z końcem. I tak to się kręci.

Lider4piorunów

@Fly_agaric sa ludzie, ktorzy maja parki maszynowe za banke i wiecej, a nawet firmy nie maja, oplacaja Krus albo do Pup chodza regularnie xD

Lider6piorunów

@Fly_agaric Nie łatwo? Człowieku, zobacz jak działa branża budowlana. Większość kasy leci bokiem bez faktury, a ludzie dorabiają się gigantycznych majątków wykazując tylko ułamek dochodów. Z palcem w nosie to ukryje czy wyda. Milion złotych to wcale nie jest taka wielka suma.

Twórca0piorunów

Ależ szczęściarz. Tylko teraz coś obstawiam że będą chcieli go zmusić do oddania kasy dużym wyrokiem np 15 lat więzienia bez możliwości zwolnienienia.

Osobistość1piorunów

Miej milion, a nie miej miliona.

Wybór jest chyba prosty.

Autorytet1piorunów

@artu3131 Ciężka rozkmina. Victimless crime - "pójdzie z ubezpieczenia" jako argument przyciska troche w kierunku odłożenia worka w bezpieczne miejsce. Pytanie, czy dla danej osoby kwota jest wystarczająca by mieć nabrudzone w papierach

GURU12piorunów

Gdyby zgłosił, to by dostał 10% znaleźnego, ale od tego trzeba potem zapłacić podatek xD
Od kradzionego chyba nie trzeba?
[foto ciężarówki przewożącej kasę:]

Fanatyk9piorunów

Jedyną jego winą było to, że zabrał, gdy coś patrzyło. Życie to nie bajka, chyba że Księga dżungli. Cywilizacja jest dla wybranych, dla reszty, szczególnie biednej reszty zasady moralne typu "nie kradnij" albo "oddaj, co nie twoje" to zaledwie sugestie, bo głód miły nie jest, a mieszkać jak pies też nie uszlachetnia w nieskończoność.

Było pilnować. Pewnie są ubezpieczeni i tak (choć ciekawe, czy od zgubienia xd).

Lider2piorunów

@jajkosadzone a weź mnie nawet nie denerwuj :confused: Jak miałem kilkanaście lat to tak samo dałem się zrobić. Znaczy no- "dałem się zrobić", raczej typ, który był zwykłym chujem i wyczuł okazję mnie tak zrobił. A ja cóż- młody byłem, głupi i naiwny, wierzyłem jeszcze w ludzką uczciwość, w to, że "trzeba być dobrym", że "tak wypada", że "co jak to będą czyjeś ostatnie pieniądze" i cała reszta tego standardowego bełkotu, którym starzy cię urabiają na pytanie "dlaczego". Znalazłem portfel, w środku standardowo- dowód, jakieś karty i drobnica, może wszystkiego by stówka była. Były dokumenty to stwierdziłem, że jebać, co się sam będę bujał jak debil cholera wie gdzie, oddałem to na policję, przyjęli, spisali protokół co i jak, podziękowali i rozstaliśmy się w miłej atmosferze spełnionego dobrego uczynku.

TAKI CHUJ. Trochę czasu mija, przychodzi wezwanie się do stawienia się na komendę celem złożenia zeznań. Oczywiście jak to w tych pismach- absolutnie zero merytoryki o chuj chodzi, za to 2 strony wszystkich możliwych paragrafów, artykułów, punktów i podpunktów co mi zrobią, jak się tam nie stawię. W sumie to do policjantów się doczepić nie mogę- robili swoją robotę i robili ją profesjonalnie. Nie ich wina, że jego ekskremencja janusz III obsrany herbu nosacz sundajski stwierdził, że wyczuł okazję i spróbuje mnie oskarżyć o to, że ukradłem mu z tego jego portfela 5 tysięcy xD W sumie to po czasie się zastanawiałem jakim chujem te 5 tysięcy by miało do tego portfela wejść, ale wtedy to tak średnio mi do śmiechu było, no bo jak weźmiesz i udowodnisz, że tej kasy tam nie było? Jedyne co to dziękowałem wszystkim bogom jakich znałem, że postanowiłem oddać ten portfel na policję, a nie zanosić go osobiście, bo patrząc po charakterze tego zjeba to by mnie jeszcze pobił.

Jedyne co się wtedy dobitnie nauczyłem, to to, że pierdolę takie miłosierna samerytaństwo "bo tak wypada". Kasę znajduję to biorę, dokumenty wypierdalam i elo. Bycie dobrym i uczciwym się po prostu nie opłaca 😒

Fanatyk1piorunów

@Millionth_Visitor dokładnie. I w tym momencie wchodzi podwójna moralność. Niby wiem, co powinienem, ale jestem w sumie biedny i prawo dżungli i jebac bogatych. O tym mówiłem na początku.

GURU1piorunów

@tomilidzons
ja tez kiedys oddalem potrfel wlascicielowi,nawet bie zagladalem ile jest gotowki w srodku.
Tylu posadzen o kradziez,zlodziejstwo i zlo tego swiata dawno nie slyszalem.

Tak samo jak pracowalem na powislu w Wawie to znalazlem kilka legitymacji studenckich- znalazlem wlasciciela na fb/insta,ale bylem zlany saga,wiec wyjebane,wyrzucalem juz dokumenty do smietnika.

Pierdole takie zabawy,jak znajde portfel to biore gotowke,a reszta wyrzucam na smietnik- nie warto byc kurwa uczciwym w tym chlewie.

Fanatyk0piorunów

@tomilidzons prawda, takie jest prawo. Wadą tego prawa jest to, że... takie właśnie jest. Moim zdaniem.
@utede hola, rozumiem, że nie zgadzasz się ze mną, ale wziąć komuś coś z podwórka to zupełnie inna sytuacja. Jeśli chcesz się nie zgadzać to przynajmniej pozostańmy przy tej sytuacji, o której mówimy i jej podobnych, a nie wymyślaj czegoś innego.

Osobistość5piorunów

@RogerThat „było pilnować”? Czyli sąsiadowi też można coś zabrać z podwórka skoro sobie leży i nikt nie pilnuje?
Złodziejstwo to złodziejstwo

Lider9piorunów

@tomilidzons a potem jeszcze żądać znaleźnego. To jest w ogóle pojebane, że gość nikogo nie pobił, nie włamał się, nie ukradł, nie napadł na ten konwój, to tamte asy nie zabezpieczyły ładunku, to tamte asy się nie zorientowały że coś zgubiły, gość znalazł "coś" na drodze, wziął to, okazało się że to kasa i teraz to jest jego wina i robią z niego jakiegoś kryminalnego masterminda

Osobistość36piorunów

Ciekawe na jakiej podstawie go znaleźli, czyżby za dużo zaczął kupować 😂
Rok więzienia za milion złotych zła opcja nie jest 😅

Fanatyk26piorunów

@Sofie sam bym przywłaszczył 1 mln .

Rok więzienia to nic.

Problem w tym że pieniądze musiałby być sobie tak leżeć . Bo za kradzież z włamaniem to już inna bajka