Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Al-3_x w Klub antymodernistyczny

Autorytet

w Klub antymodernistyczny

8piorunów

Miałem okazje podjąć się ostatnimi czasy dość długiej dyskusji na temat natury faszyzmu ze znajomą. Moja oponentka odwołując się do poglądu Jasona Stanleya, twierdziła, że faszyzm objawia się w mitologizacji przeszłości. Osobiście nie zgadzam się z tym światopoglądem. Każda ideologia bowiem w pewnym sensie mitologizuje historie. Dowodził tego chociażby Sorel. Marcin Napiórkowski w swojej książce "Mitologia współczesna" pisał, że historia nie jest badana jako zestaw obiektywnych faktów, lecz przez pryzmat określonych znaków i kodów, które pozwalają nam rozumieć dawną przeszłość. Są one jednak zakorzenione w naszej teraźniejszości i nasz pogląd na temat historycznych wydarzeń zmienia się z czasem. Również Gadamer pisał, że badanie historii opiera się na akcie komunikacji z tekstami przeszłości i kluczem jest tu hermeneutyka, a nie udawanie obiektywnego znawcy faktów.

Z drugiej strony jak pisał Mircea Eliade mity występują praktycznie w każdej kulturze. To one w ogóle nadają sens całej historii nadając jej formę narracyjną. Inaczej historia byłaby dla nas tylko przypadkowym splotem wydarzeń, których interpretacja nie byłaby możliwa. Z punktu widzenia polityki natomiast to każda ideologia odwoływała się do pewnych wydarzeń, którym nadawała wyjątkowe znaczenie. Dla liberałów byłaby to rewolucja francuska i cały wiek oświecenia. Dla marksistów różnego rodzaju rewolucje, które zdaniem Marksa były punktami przemian systemowych. W Polsce również obcujemy z mitologizacją historii dzięki dziełom Sienkiewicza, które są dla nas lekturami szkolnymi, a kiedyś były tworzone ku pokrzepieniu serc. Nikt jednak nie twierdzi, że Sienkiewicz był faszystą.

Jason Stanley w moim odczuciu forsuje tu rozumienie historii jako obiektywnej nauki o faktach, a w praktyce współczesne rozumienie przeszłości bazuje na interpretacji przez pryzmat ideologii liberalnej. Panująca ideologia zawsze stara się nadawać sobie znaczenie obiektywnej, a wszelkie odstępstwa z góry odrzuca jako fałszywe. Jako postmodernista nie mogę się jednak zgodzić z takim podejściem.

Komentarze (8)

Osobistość1piorunów

@Al-3_x
Sorry za potencjalnu offtop:

lecz przez pryzmat określonych znaków i kodów
przez pryzmat ideologii liberalnej.

Czy to jest właśnie ten motyw, który sprawia, że nie idzie "swobodnie" dyskutować o niewolnictwie? Że niektóre tematy są niejako "tabu"?
Myślę że na stwierdzenie "niewolnictwo to była norma cywylizacyjna i ledwo z tego wypełznęliśmy" to bym został wyjebany z twittera w trybie natychmiastowym. Ponieważ, niewolnictwo wyłącznie kojarzy się z ciężką pracą fizyczną, smaganiem bicza, a już nie wspomnę o afroamerykanach
https://www.youtube.com/watch?v=Lhu4T_vwxIU

Sorry za potencjalny offtop, ale mam wrażenie, że zahaczam o Twój wywód tutaj?

Wonder Showzen - Slaves !YouTube
Autorytet0piorunów

@wielkaberta
> Czy to jest właśnie ten motyw, który sprawia, że nie idzie "swobodnie" dyskutować o niewolnictwie? Że niektóre tematy są niejako "tabu"

Po części?

Lider0piorunów

@Al-3_x nie bez kozery mówi się że historię piszą zwycięzcy

Lider0piorunów

@Al-3_x dlatego narracja zależy od tego, kto ją opowiada/tworzy. Co dla jednego jest wrogim najazdem dla drugiego chwalebnym wyczynem rodzimego oręża.

A historia to tworzenie opowieści na podstawie faktów, w oparciu o źródła, aktualną kulturę i etykę oraz potrzeby polityczne

Gwiazdor0piorunów

@Al-3_x
> Jason Stanley w moim odczuciu forsuje tu rozumienie historii jako obiektywnej nauki o faktach, a w praktyce współczesne rozumienie przeszłości bazuje na interpretacji przez pryzmat ideologii liberalnej. Panująca ideologia zawsze stara się nadawać sobie znaczenie obiektywnej, a wszelkie odstępstwa z góry odrzuca jako fałszywe. Jako postmodernista nie mogę się jednak zgodzić z takim podejściem.

Szczerze mówiąc zawsze mi się wydawało że postmodernizm jest czymś bliskiemu libertarianizmowi.

Autorytet0piorunów

@Grewest Cóż... W przypadku Foucaulta może troche? Kiedyś czytałem jakiś artykuł libertariański który chwalił jego filozofie.