Wpis użytkownika Rozpierpapierduchacz w Pióra Wieczne
Miał być nowy wpis atramentowy, ale nastąpiła mała zmiana planów, będzie mały update
Po pierwsze primo - Conklin 1898 po zmianie atramentu nie zasycha. Więc pióro za, przypomnę, 8 stów, nie jest jednak ch⁎⁎⁎we. To dobrze
Po drugie primo - Kawec Classic Sport mojej matki nie poradził sobie z KWZ Syrenką, zaczął bardzo ciężko, chociaż dało się go mimo wszystko rozpisać, ale w trakcie gry w państwa miasta zadławił się shimmerem i przestał pisać. Został wypłukany i załadowany J. Herbinem Diabolo Menthe, w końcu oba są miętowe.
Po trzecie primo - Asvine C2000 radzi sobie z syrenką całkiem nieźle. Na starcie widać, że to wredna k⁎⁎wa jest, ale po tygodniu leżenia nadal pisze bez większych problemów. Tym fajniej, że stalówka (przypomnę, stub) jest dość miękka i można nią sobie poflexować i stary "nagar" przepłukać.
Tak więc po 4 primo ultimo - KWZ Syrenka to ciężka w codziennym obyciu k⁎⁎wa, choć skrajnie piękna, ale PAN CHIŃCZYK ma to głęboko w c⁎⁎ju i ją urabia jak grzeczną dziewczynkę.
Manat wyjątkowo niewkurwion XD
Tyle ode mnie!
Komentarze (3)
@Rozpierpapierduchacz zapiszę sobie ten dzień w pamiętniku