Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Opornik w Gotowanie

GURU

w Gotowanie

12piorunów

Kostki mięsne po rosole. Lifehack wujka Opornika. :smiley:

Wszyscy lubimy rosołek, prawda? I na pewno wielu z nas robi go dość często - jako samodzielne danie albo jako bazę do innej zupy (ostatnio zrobiłem zupę rybną na rosole, wypas, polecam).

Tylko że po każdym rosole zostaje masa warzyw i mięsa - z warzyw można zrobić sałatkę warzywną jak kto lubi, z mięsa pasztet, albo zapiekankę.

Tylko ile można jeść pasztet? Ja już patrzeć nie mogę.

Więc wymyśliłem patent - zamrażamy mięso w kosteczki, potem można je wykorzystać np. do zupki "chińskiej".

Często robię sobie takie "rameny", np. z jajkiem, wakame, pastą miso itd.

Przy okazji, z zupek chińskich polecam oryginalne z azji, są nieporównywalnie lepsze od robionych w Polsce, z których tylko co lepsze Vifona (Pho, Lau Tai, Kim Chi) jakoś dają radę.

Uwaga: Najlepiej dolać odrobinę rosołu do foremki, lepiej się zamrożą i łatwiej wyjmować.

Komentarze (6)

GURU3piorunów

@paramyksowiroza już cię miałem zwyzywać od pana marudy niszczyciela dobrej zabawy, ale zarzuciłem temat w Google i faktycznie jest coś na rzeczy, interesujące.

wywar z kości nie raz robiłem ale to było do ramenu, na wieprzowinie.

Kosmonauta2piorunów

@Opornik W ten sposób ani rosół nie będzie dobry, ani sałatka nie będzie dobra, ani mięso nie będzie dobre.
Żeby rosół był smaczny, to mięso trzeba gotować przez parę godzin przez co wyjdzie suche i bez smaku.

Warzywa do sałatki powinny być al dente i gotowane krótko dzięki czemu zachowają smak w sobie zamiast oddawać go do bulionu.

To jakiś polski kompleks, żeby rosół gotować na ogromnej ilości mięsa.
Znacznie lepszy jest choćby na pieczonych kościach i korpusach.
Dlatego najbardziej "rosołową" esencją w tradycyjnej kuchni jest demi-glace, choć nie robi się go na mięsie.