Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika WatluszPierwszy w Hydepark

Fanatyk

w Hydepark

13piorunów

Zawsze się zastanawiam jakim debilem trzeba być, żeby nosić koszulkę z tego typu napisem. Żaden ze mnie kibic Odry, żeby było jasne. Widuję tego typu wysrywy na meczach i na prawdę łeb mi pęka. Kto coś takiego na siebie zakłada? To znaczy wiem kto, ale zawsze mnie zastanawia, co takim kimś kieruje?

Pominę fakt braku ogonków w literze E 😉 ODRĘ, W D⁎⁎Ę i PIER...Ę. Wielcy Polacy bez słownika w domu.

Komentarze (18)

GURU6piorunów

@WatluszPierwszy Skumaj typa co dzieci nazwał na konkretne litery żeby mu napis wyszedł xDD

Koneser3piorunów

@WatluszPierwszy tez mnie zawsze zastanawia ta logika - tak nienawidzę Odry Opole, ze sobie pierdolne wielki napis na klacie ODRA OPOLE. Albo to malowanie herbów do góry nogami. Przecież i tak na niego patrzą codziennie. Zamiast swojego klubu herb namalować. Kryptogejucha jak nic.

Koneser1piorunów

@WatluszPierwszy

Tam się jakieś interesy sypnęły i zgoda zamieniła się w nienawiść. To są książkowe przykłady zbydlęcenia umysłowego.

jeszcze rozumiem, ze miedzy tymi gangusami to tam tak działa ale że to sie propaguje na jakichś szeregowych Sebów i Januszy co se chodzą pokrzyczeć na stadion to juz trzeba mieć ciasny umysł

Fanatyk2piorunów

@GreatSouthernFrendkill podobnie było chyba z Pogonią i Legią. Tam się jakieś interesy sypnęły i zgoda zamieniła się w nienawiść. To są książkowe przykłady zbydlęcenia umysłowego.

A ten spektakl, to muszę obejrzeć, bo nie widziałem. Jest to gdzieś dostępne czy jedynie grane na deskach teatru?

Koneser2piorunów

@WatluszPierwszy jeszcze lepszym tematem są zgody i kosy kibicowskie. Fajnie to przedstawił Rokita w spektaklu Weltmajstry (po śląsku, a jak 😉 ). Teraz sie kumplujemy, bo tak ktoś "na górze" powiedział, a teraz już nie, bo jeden gangus nakapował na drugiego (vide Gieksa - Górnik)

Fanatyk1piorunów

@GreatSouthernFrendkill ja generalnie nie pojmuję tych wojen kibicowskich. Nie lubię np. Ruchu Chorzów czy Legii, ale mój najlepszy kumpel to legijny wyjazdowicz i jaki w tym problem? Jesteśmy po dwóch stronach barykady, ale jak coś takiego jak sympatie klubowe może wpłynąć na nasze koleżeństwo? Chyba średnio rozgarnięty orangutan w zoo ma więcej rozumu niż tzw. hoolsi ze stadionów.