Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Barcol w Hydepark

Gruba ryba

w Hydepark

51piorunów

- Jasno robi się gdy i tak śpisz

- Zachód słońca o 17 (a za kilka tygodni to i przed 16)

- Łatwiej o depresje

- Gdy wszyscy wracają z roboty po ciemku to zwieksza szanse na zdarzenia drogowe

- Cokolwiek innego niż siedzenie na d⁎⁎ie w domu po pracy staje się problematyczne

(+ Jesteśmy zsynchronizowawani z ruską dziczą a nie z cywilizacją zachodu xd)

W takiej Hiszpanii mają ten sam czas co my i zachody słońca o 23 [EDIT: O 22:20 W GALICJI HISZPAŃSKIEJ W CZERWCU, MUSIAŁEM DOPRECYZOWAĆ SKORO TYLKO TO JEDNO ZDANIE WIDZICIE Z CSLEGO POSTA I TO ONO WAS NAJBARDZIEJ BOLI XD], tam jest życie, tam jest radość. Ale przyjdzie jakiś idiota i powie że "czas zimowy jest bardziej naturalny" xD co jest w ogóle naturalnego w arbitralnym pocieciu doby na 24 odcinki xdd

Komentarze (28)

Lider3piorunów

@Barcol

czas zimowy jest bardziej naturalny
Fanatyk3piorunów

@Barcol Nadchodzi ten czas w roku że gdyby nie wyjścia na papierosa, to słońca w ogóle by człowiek nie widział. Idziesz do pracy to jeszcze ciemno, wracasz, już ciemno. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Fanatyk7piorunów

Powinien być letni cały rok. Latem dzięki temu dzień jest długi a zimą i tak jest ciemno, zimno i chujowo. W takiej sytuacji godzina w tę czy w tę i tak nic nie mienia.

Najgorsze co miałem to robota którą zaczynałem o 8:00 a kończyłem o 16:00. Wstawałem o 6:30 jak jeszcze było ciemno o 7:00 wychodziłem do pracy. W biurze byłem przed 8:00 a wychodziłem kilka minut po 16:00. Zimą cały czas, gdy było światło słoneczne spędzałem tym sposobem w biurze.

Fanatyk2piorunów

@Barcol e tam, zimą i tak jest ciemno jak wracasz z roboty, niezależnie od strefy. Dlatego lepiej mieszkać na północy - może w zimie nie ma słońca, ale za to w lato masz białe noce ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fanatyk3piorunów

Skoro nic naturalnego nie ma w podziale doby na godziny (bo nie ma), to co ci za różnica,jaka godzina. Śpij jak się zrobi ciemno, obudź się jeszcze przed świtem. Długość światła dziennego w ciągu doby wcale się nie zmieniła tylko dlatego, że się przesunęło zegarek o godzinę. Słońce nagle nie pomyślało "no dobra, święcimy godzinę krócej".

Gruba ryba0piorunów

@RogerThat

A światło popołudniu? Człowiek zmęczony i wraca do domu o 15, obiad, odpoczynek, zakupy. Jeden pies, czy ma tę godzinę światła więcej czy nie, bo i tak nie zauważa.

Absolutnie się nie zgadzam i nie wyobrażam sobie świata w którym po pracy nie masz życia, jednak szanuję Twoje prawo do innego zdania. Nadal, fakt że Tobie jest niepotrzebne, nie oznacza że powinniśmy ekstrapolować to na resztę społeczeństwa.

A co do ostatniego akapitu: ja nie narzekam na zmianę czasu. Narzekam na czas zimowy. Nie jęczę że mi sie zegarek o godzinę przesunął, jęczę że przez pół roku nie zaznam spokojnego jasnego popołudnia. Więc Twój ton wynika z tego że odpowiadasz na swoje założenie mojego stanowiska, a nie na to co napisałem.

Fanatyk2piorunów

@Barcol do przedszkola chodziłem bodajże na 8, czyli wstać wypada jakoś 06.30-7. Idealna pora, bo na dworze już jest delikatnie jasno, więc łatwo się rozbudzić. W oknach zazwyczaj ma się zasłony, a i światło potrzebuje czasu, więc sam brzask nas jeszcze nie budzi. No jak dla mnie się fajnie zgrywa, mam przykład wczoraj i dziś.

A światło popołudniu? Człowiek zmęczony i wraca do domu o 15, obiad, odpoczynek, zakupy. Jeden pies, czy ma tę godzinę światła więcej czy nie, bo i tak nie zauważa.

Swoją drogą, zdzierać dzieci o 06.30 do przedszkola to barbarzyństwo, jebany system od małego nie da pospać i każe wstawać o idiotycznych porach.

A mój ton wynika chyba z tego, że co roku jest pierdolenie o tym czasie niemożebne. Rozumiem chęć zmiany, sam lubię zmiany, okej. Ale liczba postów dorosłych ludzi jęczących, że godzinę im zegarki przesunęli, że ich tak to rozregulowuje, że świeci słonko w oczy rano (w lato jakoś tego nie słyszę) przekroczyła wczoraj moją czarę. Może dla mnie "rozregulowanie" to pestka, bo pracuję na zmiany, jak masa narodu i godzina w te czy we wte nic nie znaczy.

Gruba ryba2piorunów

@RogerThat no popatrz, słońce tak nie pomyślao? Ale historia! Powiedziało ci to?

I nawet nie wiem jak inaczej mam odpowiadać na ten infsntylizujący ton xD

"Śpij jak się zrobi ciemno, obudź się jeszcze przed świtem" hej to całkiem dobra porada, to brzmi naturalnie! Szkoda że przy żłobkach i przedszkolach które są sprzężone z namalowanymi przez nas na tarczy cyferkami nie wchodzi to w grę. Możnaby to łatwo rozwiązać i na zimę otwierać i zamykać wszystkie instytucje o godzinę wcześniej, ale to dosłownie równa się po prostu zostaniu przy czasie letnim, ale o tym jest post

GURU9piorunów

To mówisz że w Hiszpanii mają zachody słońca o 23? Tymczasem Barcelona (październik):

Gruba ryba0piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu skąd wziąłeś 6 godzin? Nie wiem skąd założenie że ta godzina 23 dotyczy całego roku, nie dotyczy, chodzi o dzień przesilenia letniego ("skrajność"). Zaokrąglenie ("lekkie") w górę z 22:21 na 23 dla miejsca zwanego Cabo Touriñán ("skrajność") jest IMO dopuszczalne na czas gównoposta xd

Co do reszty to się nie zgadzam (albo inaczej: zgadzam się z wyłożonymi faktami, ale nie rozumiem jak wyprowadzić na ich podstawie te "naturalność" bo nijak tego nie widzę. Zgodny z przypisanymi arbitralnie kilkaset lat temu labelkami? niestety tak. Naturalny? Niby jak xd) ale nie sądziłem że rozwinie sie z tego tak spora gównoburza i szczerze to niespecjalnie chce mi się ciągnąć wątek xd

Lider1piorunów

@Barcol

skrajnością i nawet i lekkim zaokrągleniem

ty ale wiesz, że 6 godzin to nie jest "skrajność", a 25% doby to nie "lekkie zaokrąglenie", nie? 😉 I czy ci się to podoba czy nie, to naturalnym czasem dla Polski jest czas zimowy, czyli UTC+1. Jest zgodny ze strefą geograficzną, w której leży Polska, bo bazuje na 15. południku długości geograficznej wschodniej pokrywając się niemal idealnie ze średnim czasem słonecznym m.in. w okolicach Zgorzelca więc sorry, ale ruska dzicz i cywilizowany zachód nie mają tu absolutnie nic wspólnego z tematem ¯\\(ツ)/¯

Gruba ryba0piorunów

@dez_ > to już teraz wiesz ze to nieprawda

Czekaj, co? Teraz się zgubiłem xD Nieprawdą jest że Hiszpania jest na zachód od nas i gdy my obserwujemy zachód słońca to oni jeszzcze nie? xD

Mówiłem że 23 jest zbsiegiem retorycznym, zaokrągleniem z jednego konretnego dnia i z samego przylądku, nie obserwacją codziennego faktu, ale przecież nadal mają tam zachody później niż my

Gruba ryba0piorunów

@dez_ no cóż, może niepotrzebnie umieściłem to zdanie. Latem gdy zapada zmrok czasem myślę sobię "a w Hiszpani nadal jasno ehh" i jakoś tak mi się nasunęło tutaj

Gruba ryba0piorunów

@dez_ w sumie posłużyłem się skrajnością i nawet i lekkim zaokrągleniem, bo jednak te najpóźniejsze zachody są nadal przed 23, ale przecież nie mówiłem ani o Barcelonie, ani już na pewno nie o październiku xD