
Wpis użytkownika smierdakow w Polityka
smierdakowLider
27piorunówJacek Żalek (ten co podał się do dymisji po tym, jak wyszło, że udzielił 50 mln złotych dotacji na firmę założoną na słupa) wygrał (ale nie do końca) w sądzie sprawę o pogryzienie psa.
Żalek szedł z psem bez smyczy i ten jego pies został ugryziony przez płot przez psa, który luzem latał na posesji.
Żalek chciał, żeby właściciel psa poniósł koszty leczenia jego psa, ale sąd odstąpił od wymierzenia kary. Jedynie wskazał, że gość rzeczywiście jest winny, ale nie poniesie kary, bo pies Żalka nie był na smyczy.
Komentarze (3)
Trochę chore dla mnie, że "przegrał" pies, który latał luzem po posesji z psem, który latał luzem po chodniku xd
@smierdakow hmm, no może to do mnie przemawia
No tu chyba kluczowe jest ktory pies wystawił łeb przez płot :p