Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Keyra w Dyskusje

Kompan

w Dyskusje

5piorunów

Czy jeśli przyjaciel się we mnie zakochał, to automatycznie oznacza koniec relacji? Można jakoś sprawić, że facetowi szybko przejdzie i będziemy znowu zwykłymi kumplami?

Bardzo dobrze się dogadujemy. Przez pierwsze miesiące znajomości nawet nie wiedzieliśmy, jak wyglądamy. Wszystko zmieniło się po naszym pierwszym spotkaniu na żywo, kiedy z jego strony pojawiło się coś więcej. :smiling_face_with_tear: Mieszkamy daleko od siebie, ale to nie jest jedyny problem, czemu z mojej strony związek nie ma racji bytu.

Nie chcę go ranić, jednak on bardzo wprost okazuje mi swoje uczucia, a ja nie wiem jak na to reagować. Szczerze mówiąc, jeszcze nigdy nie spotkałam faceta, który tak otwarcie mówiłby o tym, co czuje, i trochę mnie to przeraża. Wielokrotnie powtarzałam mu i pisałam, że odległość jest dla mnie główną przeszkodą. Wspominałam też, że rozglądam się za kimś i szukam kogoś na miejscu.

Mam wrażenie, że cokolwiek zrobię, i tak będzie źle. Z drugiej strony jesteśmy dla siebie bardzo wartościowymi ludźmi i po prostu szczerze się lubimy. On oczywiście się wszystkiego wypiera, ale jednocześnie wykorzystuje każdą okazję, żeby pokazać, jak świetnie do siebie pasujemy. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że w większości kwestii ma rację. :face_with_peeking_eye:

Niedługo mamy się znowu spotkać i kompletnie nie wiem, co robić. Bardzo nie chcę go stracić, ale być z nim też nie mogę, choć on doskonale o tym wie.

Komentarze (25)

Fenomen0piorunów

@Keyra Chłop jak potrzebuje przyjaciela, to po to, żeby pogadać o babach, pójść się nadupić na miasto, pograć w fife przez sieć albo tekkena na konsoli, ponarzekać na politykę, poopowiadać chamskie i sprośne dowcipy.

Które z tych rzeczy mu zapewniasz?

Autorytet0piorunów

@Cinkciarz podejrzewam, ze to moze byc przyjazn w jedna strone, tzn ona mysli, ze znalazla przyjaciela a on mysli, ze "na przyjaciela" uda mu sie ja wyrwac

Osobistość1piorunów

@Keyra raz byłem facetem w takiej relacji i powiedziałem sobie - nigdy więcej nie pisz z dziewczyną dłużej niż dwa tygodnie do spotkania. Potem zaczyna się budować przywiązanie, bez możliwości rozpoczęcia relacji romantycznej, a relacja zmienia charakter na facebookowy związek czyli - to skomplikowane. On Cię będzie przekonywał do siebie, ty mu ulegniesz albo nie, a z własnego doświadczenia wiem, że najlepsze związki się buduje, gdy obie osoby chcą być ze sobą, co u was nie jest w tej chwili możliwe, bo zbudowaliście swoje wyobrażenia o sobie na podstawie pisania ze sobą i możecie je ewentualnie skonfrontować z rzeczywistością. Chcesz wiedzieć czy relacja romantyczna z nim jest możliwa? Idź z nim na randkę, jakbyście się nie znali. Chcesz pozostawić go jako przyjaciela? Postaw granice. Pamiętaj tylko, że jeśli w tej przyjacielskiej relacji ktoś się zakocha bez pamięci w kimś z zewnątrz, to straci zainteresowanie tym przyjacielem, co wywoła u niego zazdrość i frustrację. Czy odległość jest problemem? Gdybym nawiązał bliższy kontakt z modą panią, którą spotkałem na wczorajszym wyjeździe, to szukałbym rozwiązania problemu odległości, a nie stawiałbym go, jako przeszkodę w kontynuowaniu relacji. Oprócz pracy nie mam żadnych zobowiązań tutaj i mogę się w każdej chwili wyprowadzić, moim psem ma się kto zajmować.

Autorytet9piorunów

@Keyra juz dawno nie przyczytalem czegos tak typowo babskiego xD az mi sie lampeczka zapala czy to czasami nie bait xD

Autorytet2piorunów

@Keyra ale abstrahujac - w tej sytuacji wybor nie nalezy do Ciebie. Powiedzialas mu, ze Keyra jest dla zarzadu a dla Areczka jest friendzone i teraz to Areczek musi zdecydowac czy mu to pasuje czy nie. Jesli nie to powinien zniknac dla swojego dobra, bo bedzie mu ciezko patrzec na innego samca, z ktorym bedziesz. Natomiast jesli nadal bedzie sie dobieral mimo jasnej sytuacji z Twojej strony to wtedy Ty uciekaj poki czas

Fanatyk7piorunów
Dlaczego faceci nie rozmawiają o swoich uczuciach?!?

@Keyra

spotkałam faceta, który tak otwarcie mówiłby o tym, co czuje, i trochę mnie to przeraża

Kurtyna

Graj niedostępną to się koleś przeprowadzi XD

Fanatyk1piorunów

@Keyra pisałaś że odległość jest główną przeszkodą, stąd logika taka a nie inna. chyba jest jak @Cybulion pisze że to jakieś baity, nawet nie pamiętasz co napisałaś.

Kompan0piorunów

@wonsz yyyyyy no skoro ustaliliśmy, że na nic więcej nie ma szans od samego początku, to nie rozumiem twojej logiki xD

Gruba ryba2piorunów

@Keyra

Lata temu byłem w takiej sytuacji, to znaczy, przyjaciółka się we mnie zauroczyła. Nie byłem wtedy gotowy na związek, więc nie robiłem jej żadnych nadziei, aż to jej zauroczenie przeszło. Tylko że jak poznała kogoś innego, to zacząłem być zazdrosny (xD) i stwierdziłem, że to trudna sytuacja dla mnie i wolę zakończyć kontakt (xD x2).

Z perspektywy czasu żałuję, że byłem wtedy aż tak niedojrzały.

Fanatyk2piorunów

@Keyra

Wszystko zmieniło się po naszym pierwszym spotkaniu na żywo, kiedy z jego strony pojawiło się coś więcej.

Nie sądzę żeby druga strona w pełni podzielała te stanowisko. Także raczej nie ma powrotu do tego co było, bo nie było to raczej bycie "zwykłymi kumplami". Co nie znaczy, że nie ma możliwości ułożenia sobie relacji - to już zależy od indywidualnych oczekiwań i cech osobowości. Ludzie po rozwodach sobie normalnie relacje układają, także i po zauroczeniu też mogą.

GURU8piorunów

Albo zerwij kontakt albo spróbujcie być razem.
Kiedyś możesz tego żałować.

GURU1piorunów

@Keyra znam 2 małżeństwa z 30+ letnim stażem z zaaranżowanych małżeństw.
Tam nie było ani przyjaźni, ani chemii, była tylko wola rodziców.
Oba małżeństwa szczęśliwe, dzieci z dobrymi lub bardzo dobrymi zarobkami.
Nie jestem kołczem od związków, ale wydaje mi się że nie może być nic lepszego niż mieć przyjaciela w związku.

GURU3piorunów

@Keyra tak a za 5-10-15 lat płacz i lament bo mogłam wtedy się związać z tym spoko kolesiem.
Albo „faceci to są jacyś dziwni, żodyn mni ni rozumie”