Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Smacznyy w Hydepark

Wirtuoz

w Hydepark

2piorunów

Czy jakiś tomek, lub kasia pracowali w poczcie polskiej? ( ͡° ͜ʖ ͡°) warto? Podobno zarobki słabe, aplikowałem jako listonosz rowerowy, bo akurat takie było wolne stanowisko

Komentarze (23)

Twórca2piorunów

@Smacznyy mama pracuje na okienku, nie wiem, ile dostają listonosze napiwku (ale wiem, że też muszą sprzedawać usługi pocztowe, roznosić znicze, też mają przydział znaczków), jedyny plus na poczcie, że masz rzekomo 3/4 etatu (a masz normalną pensję ze względu na premie np. dodatek za sprzątanie, jak nie ma sprzątaczki) i jak nie ma co robić (co jest rzadko), to wtedy jest luz. Często też jest przenoszenie pracy do domu, np. szkolenia.

Inspirator3piorunów

@Smacznyy Jak masz prawo jazdy kategorii b to na twoim miejscu zastanowił bym się nad pracą jako kierowca na poczcie - praca dużo lżejsza niż listonosz rowerowy i trochę lepiej płatna

Inspirator1piorunów

@Smacznyy pewność zatrudnienia legalność i wypłatą na czas to jedyne rzeczy których na poczcie można być pewnym 🙂 Ja pracowałem w Warszawie i okolicach

Wirtuoz0piorunów

@robertx A były już takie przypadki, że chlop doznal wypadku, praca na czarno, a pracodawca wraz z pracownikami pozbyli się "pechowca" wywożąc go poza teren pracy

Twórca2piorunów

Dramat, rejony po⁎⁎⁎⁎ne, czasem jeden rejon listonosza to 20 bloków + domki w różnej lokalizacji. W dużym mieście łatwiej ogarniesz, mimo większej liczby ludzi.

Wirtuoz1piorunów

@robertx No zobaczymy, jeśli się uda to pracowałbym w woj śląskim (Rybnik) już aplikowalem. Najbardziej to mnie interesuje Uop bo w końcu mialbym robote stałą, a nie wiecznie UZ czy na czarno, choć na czarno nie chce już robić, bo się obawiam kilku rzeczy m.in to ze mi chłop może w ogóle nie wypłacić, bo w końcu robota na czarno i co ja w ogóle chce i dwa że jak cokolwiek mi sie stanie, to mnie spakuje do bagażnika i wywiezie poza teren pracy ¯(ツ)

GURU1piorunów

@Smacznyy tylko że ja nie jestem zatrudniony pod jakąś firmą tylko normalnie w zakładzie pracy. Także przeważnie brak nadgodzin itp. A te wszystkie jakieś pod firmy to często zlecenie, stawka Najniższa zapomnij o Karpia na święta, wczasach pod grusza itp.
Odradzam markety i ganianie za złodziejami. Znajomy kiedyś pracował w Carrefourze. Złapał nie jednego ale do czasu gdy dali mu do zrozumienia że wiedzą jakim samochodem jeździ i gdzie mieszka.

Inspirator2piorunów

@Smacznyy Finansowo na poczcie jest dramat bo praktycznie najniższa + jakieś niepewne premie uzależnione od chujwieczego, za to masz 13-tkę co znacząco podnosi zarobki, pełen socjal, dofinansowanie do wakacji, kumpel był na Krecie dwa tygodnie z żoną i córką, wycieczka ponad 10k kosztowała i wszystko pokryła mu poczta - więc jeśli chodzi o tego rodzaju bonusy to jest całkiem spoko. Jak jesteś listonoszem który nie jeździ samochodem to dostajesz też hajs na posiłek w terenie, jakieś grosze ale w skali miesiąca jakieś kilka stów wpadnie

Inspirator2piorunów

@Smacznyy Ja pracowałem jako kierowca-skoczek z weru . Tam gdzie brakowało kuriera / listonosza na pocztę firmową to mnie wysyłali więc trochę urzędów zwiedziłem. Wszystko zależy od tego na jaki urząd trafisz i jaki rejon dostaniesz. Możesz mieć albo bardzo dobrze albo tak chujowo, że po tygodniu sam uciekniesz 🙂