Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika npnptcn w Dyskusje

Fenomen

w Dyskusje

5piorunów

Ależ za każdym razem boli płacenie podatków 😉 Nie dziwię się kombinującym, bo obciążenia są horrendalne. W mojej branży 90% jedzie lewiznę konkretną, a ja się uparłem na neta i mi ludzie mówią, że "mam drogo". No mam, bo żeby zbliżyć się do tych poziomów utargu płacąc podatki co do złotówki, muszę mieć ceny je zawierające.

Niemniej za każdym razem jak płacę też zusy i srusy za pracowników, to uważam, że powinni to wpłacać sami. Podobnie jak to, że ceny w sklepach powinny być jak w Stanach - podane netto, vat ci doliczają na kasie.

Bo nieświadomość wszelkich Mariuszy, ile oni oddają z pensji państwu jest mała. Dla nich to jakieś netto, czy inne burrito, nie znam się, na renke mi dajesz tyle, to przecież na lewo u Zbyszka na budowie mom lepij.

Uważam też, że za mało się temu poświęca w szkołach. Polacy są finansowymi analfabetami w stopniu wręcz skrajnym. Ja już nie mówię o tym, że nie rozumieją zasady działania giełdy, bo nie rozumieją nawet zwykłych umów. Ludzie niepracujący, emeryci etc, potrafią stwierdzić, że nie płacą podatków. Podczas gdy to oni są głównym płatnikiem...

Już nie wspomnę o takich kwiatkach, jak mówieniu, że wystarczy se jdg założyć i "wbijasz w koszty". Dla wielu z was może to być nie do pomyślenia, ale spotykam się z tym NON STOP. Ludzie sądzą, że jeśli mam 10k vatu do zapłaty, to kupuje sobie meble do domu za 10k i nie płacę. Nie że jakiś tam vat, nie że nie mogę rozliczyć prywatnych rzeczy, nie że podatek to nie brutto, po prostu. Wrzucasz w koszty i voila xD

Ja pi⁎⁎⁎⁎lę, idę spać. Napisałem, bo przelałem właśnie dużo piniondzów na 800plusy i inne gówna. A od tego kraju dostaję tyle, że powinienem k⁎⁎⁎ić w szarej strefie, bo w prezencie dostanę najwyżej kontrolę. Wszak teraz zatrudnili EJAJ, a on typuje do kontroli tych, gdzie ma więcej danych. Czyli zjebów z chatą za 10 milionów wykazujących obrót 15zł miesięcznie nie ruszy, ale mnie owszem. Poszukać czy gdzieś na kasie nie wbiłem przypadkiem 5zł za mało.

Podsumowując....a nie będę, idę spać. Taka dola prywaciorza, że tyram po 16h, a jeszcze będę się tłumaczył alkoholikowi Mariuszkowi, czemu nie dostanie więcej niż minimalną, skoro wali wódą, pracuje jak emeryt, a życzy sobie pensji inżyniera, bo "ja to se w koszty wbije". Edukacja w tym kraju to żart, lepiej nauczyć się że w 1460 była 50 rocznica bitwy pod grundwaldem.

Komentarze (3)

GURU0piorunów
podane netto, vat ci doliczają na kasie.

W ogóle powinien być tylko koszt zakupu przez sprzedawcę. Podatki, koszt utrzymania sklepu, marża i koszt pracowników powinny być doliczane przy kasie...

Lider0piorunów

@npnptcn z drugiej strony napiszę Ci że mając trójkę dzieci też płace od c⁎⁎ja zusów, srusów i innych podatków dochodowych, jestem j⁎⁎⁎ny na każdym kroku w nagrodę za posiadanie dzieci, a te 800+ to tylko jałmużna która nic nie wnosi bo inflacja dawno ją zjadła 😉

Lider1piorunów

@npnptcn

Niemniej za każdym razem jak płacę też zusy i srusy za pracowników, to uważam, że powinni to wpłacać sami. Podobnie jak to, że ceny w sklepach powinny być jak w Stanach - podane netto, vat ci doliczają na kasie.

O ile to żeby ludzie dostawali do ręki pełne brutto i sami odprowadzali wszystkie składki żeby zobaczyć jak ich państwo j⁎⁎ie na kasie z wypłaty, której nigdy więcej na oczy nie zobaczą to pewnie, tak niech ręka boska broni kogokolwiek przed takim poronionym pomysłem jak ceny netto na półkach sklepowych. Ja nie idę do jakiegoś jebanego selgrossa i nie mam zamiaru się zastanawiać czy cokolwiek co wezmę do ręki ma 8% vatu, czy może 5%, czy może 23% albo jeszcze jakiś inny fantazyjny numerek, gdzie przy kasie się okaże, że podliczone mam jedno, a do zapłaty drugie. Dziękuję bardzo, to jest jeszcze większa patologia jak ta cała ichnia "kultura" napiwków.