Raz zgłaszałem pijanego kierowcę. Pijany zdążył wjechać na posesję i spokojnie udać się do domu. Żadnego kontaktu z policji nie miałem.
@icecrypt Identyko sytuacja u mnie. Zgłosiłem pijanego sąsiada, bo obił już dwa samochody w kilka tygodni i nie chciałem, żeby mój był kolejnym. Podałem lokalizację sklepu, bo tam się udawał za każdym razem. Po 50 minutach dostałem telefon od policjanta z radiowozu, że "Tu już nikogo nie ma" xD No fajnie, bo pewnie był w tym sklepie kilka minut...
@icecrypt dlatego wolałbym juz teraz zadzwonić do Straży Pożarnej albo Straży Granicznej.
albo nawet do służby oczyszczania miasta.