@fisti @Shivaa to jako tubylcy Ołbina powiedzcie mi proszę czy popełniłem błąd nie decydując się zamieszkać na Żeromskiego 62 w tej plombie z szeroką bramą naprzeciw Orzeszkowej w 2015 roku kiedy sprowadziłem się do Wrocławia.
Zamiast tamtego mieszkania (na samej górze tej plomby - pamiętam, że oglądaliśmy je w lato i uderzyło mnie jak głośno było słychać przez otwarte okna wszystkie odgłosy z ulicy, rozmowy i krzyki ludzi z kamienic naprzeciw) wybraliśmy inne na Grabiszyńskiej, które wspominam średnio tak jak i same Gajowice. Głównie przez hałas tramwajów, złodziejstwo i brak zieleni w bliskim otoczeniu. Czasami się zastanawiam czy lepiej by było na Żeromskiego żyć te kilka lat.
Teraz już mieszkam za Kromera ale od kiedy pierwszy raz trafiłem na Ołbin to coś mnie do niego od tamtego czasu bardzo ciągnie. Nie wiem czy to przez park Tołpy, bardzo długą historię tego miejsca sięgającą 13 wieku albo i dalej, czy miejscami zabytkowe kamienice i bliskość rzeki ale to osiedle jest dla mnie jednym z najbardziej przyciągających w całym mieście. Bardzo lubię tam spacerować i jeździć rowerem. Zastanawiam się czasem nad kupnem tam jakiejś chałupy ale jednak lokalny folklor bardziej mnie przed tym wzbrania niż zachęca.
