@maximilianan Oho, odkrywasz, że wysokiej klasy specjaliści zarabiają więcej? 190zł/h to całkiem rozsądna stawka. Zerowe koszty własne? Dojazd pokrywa szpital?
@HueHue 190 zł/h to to będzie jak będzie pracował 21 godzin dziennie. Przy 8. godzinnym dniu pracy to jest 500 zł.
Może i znasz się na zarobkach wysokiej klasy specjalistów, ale czytanie ze zrozumieniem i matematyka do powtórki.
@HueHue niesamowity jesteś, kolejny przykład braku umiejętności czytania ze zrozumieniem xD odpuszczę sobie dalszą dyskusję, w sumie od razu powinienem jak wymyśliłeś 190 zł za godzinę i wliczanie kosztów dojazdu xD
Btw podziwiam, że nie widzisz różnicy między regulacjami lekarzy wobec lekarzy od regulacji państwowych takie jakie ma np budżetówka xD z Bogiem
@maximilianan Co takiego idiotycznego jest w porównaniu do zawodu kominiarza? Ileż to sprzętu musi kupić? xD Poza tym mają niższy ryczałt.
Czekam na fikołek, że to MZ, ale zawczasu odpowiem, że nie - to ustalają konsultanci krajowi, a MZ głównie podpisuje.
Oczywiście, że MZ, to nie fikołek, tylko fakt. MZ musi być jakimś magicznym ministerstwem, które jako jedyne słucha konsultantów xD Normalnie, to te konsultacje robi się dla picu, żeby spełnić wymóg (a przynajmniej ULC tak lubi robić).
jak ci nie pasuje ten kominiarz, fryzjer, sprzątaczka czy mechanik to możesz iść do innego bo każdy nim może być.
Oj nie, takim kominiarzem od domów prywatnych, nie każdy może być, właśnie dlatego są takie pojebane stawki. Podobnie jest z lekarzami, ale ci mają jeszcze więcej szkodliwych dla konsumenta regulacji.
lekarze ustalają limity stawek NFZ za usługi medyczne (a dokładniej AOTMIT).
Ej, ale to własnie obaliłeś swoją propozycję: "Istnieje taki mechanizm - nazywa się regulacja stawek"
@HueHue o kurwa czekałem na porównanie do innych zawodów, które zawsze jest tak idiotyczne jak tylko się da XD inne zawody muszą za to opłacić własny sprzęt, dojazd, materiały, a na końcu płacą wyższe podatki niż konowały.
Kto limituje podaż lekarzy? Lekarze, to oni decydują o limitach przyjęć na studia i specjalizacje. Czekam na fikołek, że to MZ, ale zawczasu odpowiem, że nie - to ustalają konsultanci krajowi, a MZ głównie podpisuje.
Idźmy dalej bo to też pewnie będzie - lekarze ustalają limity stawek NFZ za usługi medyczne (a dokładniej AOTMIT).
Idźmy jeszcze dalej - jak ci nie pasuje ten kominiarz, fryzjer, sprzątaczka czy mechanik to możesz iść do innego bo każdy nim może być.
@maximilianan Regulacja stawki nie działa przy braku podaży. Zwyczajnie nie będzie lekarzy, a wizyty będą tylko prywatnie.
Ale nie martw się, są gorsze zawody, gdzie nie trzeba się uczyć, a zarabiasz nawet więcej niż ten lekarz. Np. kominiarz. 300-500zł obowiązkowa coroczna wizyta, 15m oglądasz cudzy dom i nawet się nie pocisz. Fajnie, nie?
Podaż można zwiększać przez zwiększanie liczby miejsc na studia (które kończy ok. 85% studentów, a LEK zdaje chyba koło 98%).
A kto to tak limituje? :thinking_face:
@HueHue 1. Istnieje taki mechanizm - nazywa się regulacja stawek, co zrobiono choćby z zaworami prawniczymi. Ba, większość budżetówki ma określone stawki.
2. Podaż można zwiększać przez zwiększanie liczby miejsc na studia (które kończy ok. 85% studentów, a LEK zdaje chyba koło 98%).
3. Chuj mnie boli gdzie mu ten gabinet postawili, on nie dojeżdża do "klientów" tylko oni przyjeżdżają do niego. Znasz jakąś umowę gdzie pracując w danym miejscu dostajesz dodatkowo zwrot za dojazd? XD
Aha, gdyby lekarze mieli jakiekolwiek sensowne koszty działalności to by nie było na ryczałcie 14%.
Gdzie tam widzisz 190 zł za godzinę gościu?
@maximilianan Per pacjent, fakt. Nadal jest ok.
jaki dojazd skoro to praca w gabinecie?
A gabinet postawili mu w domu?
Jesteś lekarzem?
Nie, ale kiedy masz ograniczoną podaż nowych lekarzy państwowymi limitami, nie istnieje żaden mechanizm, który wpłynie na obniżenie ich stawek.
@HueHue jaki dojazd skoro to praca w gabinecie? Gdzie tam widzisz 190 zł za godzinę gościu? 😂 4000/7 to ponad 500 na godzinę mózgu.
Aha, samo marne 190 na godzinę to zarobki może 1% pracujących Polaków XD
Jesteś lekarzem?
@maximilianan Co takiego idiotycznego jest w porównaniu do zawodu kominiarza? Ileż to sprzętu musi kupić? xD Poza tym mają niższy ryczałt.
Czekam na fikołek, że to MZ, ale zawczasu odpowiem, że nie - to ustalają konsultanci krajowi, a MZ głównie podpisuje.
Oczywiście, że MZ, to nie fikołek, tylko fakt. MZ musi być jakimś magicznym ministerstwem, które jako jedyne słucha konsultantów xD Normalnie, to te konsultacje robi się dla picu, żeby spełnić wymóg (a przynajmniej ULC tak lubi robić).
jak ci nie pasuje ten kominiarz, fryzjer, sprzątaczka czy mechanik to możesz iść do innego bo każdy nim może być.
Oj nie, takim kominiarzem od domów prywatnych, nie każdy może być, właśnie dlatego są takie pojebane stawki. Podobnie jest z lekarzami, ale ci mają jeszcze więcej szkodliwych dla konsumenta regulacji.
lekarze ustalają limity stawek NFZ za usługi medyczne (a dokładniej AOTMIT).
Ej, ale to własnie obaliłeś swoją propozycję: "Istnieje taki mechanizm - nazywa się regulacja stawek"
@maximilianan Regulacja stawki nie działa przy braku podaży. Zwyczajnie nie będzie lekarzy, a wizyty będą tylko prywatnie.
Ale nie martw się, są gorsze zawody, gdzie nie trzeba się uczyć, a zarabiasz nawet więcej niż ten lekarz. Np. kominiarz. 300-500zł obowiązkowa coroczna wizyta, 15m oglądasz cudzy dom i nawet się nie pocisz. Fajnie, nie?
Podaż można zwiększać przez zwiększanie liczby miejsc na studia (które kończy ok. 85% studentów, a LEK zdaje chyba koło 98%).
A kto to tak limituje? :thinking_face:
Gdzie tam widzisz 190 zł za godzinę gościu?
@maximilianan Per pacjent, fakt. Nadal jest ok.
jaki dojazd skoro to praca w gabinecie?
A gabinet postawili mu w domu?
Jesteś lekarzem?
Nie, ale kiedy masz ograniczoną podaż nowych lekarzy państwowymi limitami, nie istnieje żaden mechanizm, który wpłynie na obniżenie ich stawek.