AliGiFenomen
7piorunówJak to mówi przysłowie, ludzie dzielą się na tych co robią backupy i tych to będą robić backupy.
A skoro dysk twardy w lapku mi padł (na szczęście jeszcze nie całkowicie i dane udało mi się zgrać na drugi), to szukam jakiegoś rozwiązania typu NAS.
I teraz moje pytanie: co polecacie, czego szukać a czego unikać.
Tak konkretniej szukam czegoś używanego, najlepiej już z dyskami ok 4+ TB, a jakby dało się na tym home assistanta uruchomić to już zupełnie było by super. Budżet ok 1000 zł.
@AliGi wybór nie jest prosty.
Ja chyba dalej jestem team Synology pomimo ich nieładnych zagrań z softem i hardware.
Może to być też spowodowane że system znam ten najlepiej.
Qnapa znam słabiej, mniej lubię ich interfejs i mam duży żal że mieli wpadki z szyfrowaniem. Co prawda w pewnej części z winy użytkowników ale niesmak pozostał.
Nie znam unigreena ani rodzących się firm.
Dużo zależy jak bardzo lubisz dłubać. Ja dłubać nie lubię, dlatego poszedłbym w synology/qnap.
W tej kasie może nie być lekko żeby znaleść sprzęt który wygodnie będzie robił konteneryzacje.
Próbowałem na 918+ z 8 GB ramu ale działało to wolno i odpuściłem. Kupiłem inną maszynę do konteneryzacji/aplikacji a nas jest bankiem danych.
Może coś diy? Truenas, omv?






















