@MostlyRenegade że jak? Który samochód ma połączenie z bazą danych policji i nie startuje jak ktoś ma zakaz? Czy testy na narkotyki z krwi robi?
-nvm-Zawodowiec
Dołączył/a:
- 11 wpisów
- 217 komentarzy
- 0 obserwujących
@starebabyjebacpradem w tej butelce fabrycznie jest tak mało czy robiłeś zdjęcie w połowie?
@-nvm- upite było
@Marshalist pare lat temu na yt był film z wstawiania takiej endoprotezy na żywym organizmie, operator miał jakieś gopro na czole przez cały zabieg. Dawno już nie oglądałem takich rzeczy, ale są dwie opcje- teraz jest tego znacznie więcej na yt lub nie ma wcale :grinning:
@TyGrySSek dziękuję, ten z allegro chyba będzie wystaczający!
Czytam i w sumie nie wiem czy trolujesz czy tak serio.
Po pierwsze i chyba najważniejsze- nie każdy lubi to samo co ty i uwaga- jak ktoś lubi coś innego, a ty tego nie rozumiesz to nie znaczy, że on się myli.
Po drugie- byłem kilka razy w Białymstoku, spałem tam w 2 czy 3 hotelach i z tego co pamiętam to żaden nie ma całorocznego, odkrytego basenu z palmami. Nie kojarzę też żeby przenosili Białystok na południe w okolice Hiszpanii więc możliwe, że słusznie nie budują tych basenów bo dałoby się korzystać z nich kilkanaście dni w roku.
Po trzecie- rezerwuje sobie w ciągu roku dwa dłuższe urlopy, jeden poświęcam na zwiedzanie, szukanie fajnych miejsc, próbowanie nowych rzeczy, a drugi poświęcam praktycznie w 100% na leżenie nad basenem. Czytam wtedy książkę, opalam się, zaczepiam ludzi przy kawce nad basenem i sobie gawędzimy jeśli akurat mówią po angielsku. Plażę mam 500 metrów dalej, ale nie lubię piachu, fal, wiatru, mew. Wieczorem idę tam tylko na spacer.
Obydwu tych urlopów potrzebuje tak samo, obydwa wyjazdy są równie wartościowe i rozwijające. Gdybym miał z któregoś zrezygnować i wybrać tylko jeden rodzaj to chyba z tego zwiedzenia byłoby mi łatwiej. Bo planowania, spieszenia się, przemieszczania się z punktu do punktu mam na codzień aż nadto.
I tak szczerze mówiąc to trudniej mi zrozumieć ludzi, którzy planują urlop z tak napiętym grafikiem, że w zasadzie ich wakacje różnią się od mojego normalnego dnia tym, że są w innym kraju i że oni za to płacą, a ja zarabiam :smiley:
@tosiu no jak lubisz to możesz i w domu leżeć i na strychu. Po co jeździsz na wakacje do Rzymu czy Barcelony skoro możesz się przejść po rynku w dowolnym polskim mieście? Po co iść we Włoszech na pizze skoro upieczonym w domu plackiem najesz się tak samo?
Trudno mi postawić znak równości pomiędzy leżeniem w ogrodzie i wyskoczeniem na basen, a leżeniem nad basenem w kurorcie. W ogóle też jakoś pominąłeś mój argument basen kryty vs basen odkryty. Ile masz basenów odkrytych w swoim mieście? Ile dni w roku możesz z nich korzystać?
@-nvm- nigdzie nie pisałem, że tylko ja mam racje i reszta nie umie w wakacje a ja tak. Chciałem poznać inny punkt widzenia.
Z mojej persoektywy, z tego co piszesz to można leżec w ogrodku, parku czy miejskiej plaży + wyjsć na basen i na to samo wyjdzie.
Nie zrozum mnie źle. Nie chodzi o krytyke, a probe zrozumienia skąd potrzeba wyjazdu gdzieś daleko do tego co jest w każdym dużym mieście. Bo chyba nie powiesz, że jak nie ma konkretnej roslinności (palmy) to wakacje nieudane.
@tosiu no jak lubisz to możesz i w domu leżeć i na strychu. Po co jeździsz na wakacje do Rzymu czy Barcelony skoro możesz się przejść po rynku w dowolnym polskim mieście? Po co iść we Włoszech na pizze skoro upieczonym w domu plackiem najesz się tak samo?
Trudno mi postawić znak równości pomiędzy leżeniem w ogrodzie i wyskoczeniem na basen, a leżeniem nad basenem w kurorcie. W ogóle też jakoś pominąłeś mój argument basen kryty vs basen odkryty. Ile masz basenów odkrytych w swoim mieście? Ile dni w roku możesz z nich korzystać?
@tosiu hmmm... pogoda?
@Gepard_z_Libii to nie tauryna, tauryna to nie stymulant, a w dawce która jest w energetyku to w zasadzie tylko chwyt marketingowy (jak widać skuteczny). Albo pijesz słabą kawę, albo jesteś wrażliwy na kofeinę (zazdroszczę), albo podatny na placebo
@Taxidriver czyli moi donosiciele mają czujne kubki smakowe i nie kłamali 😉 Sprawdzę na sobie za jakiś czas.
@Taxidriver ja nie byłem w Tajlandii, może w przyszłym roku, tajską kuchnie lubię powiedzmy średnio ani wow ani anty, ale kilku znajomych po powrocie z Tajlandii pierwsze o czym wspominali to to że im nie smakowało i że wszystko mega słodkie. Może przez to, że każdy wie że nie lubię słodkości w daniach, ale serio tak jest?
A I jeszcze chętnie się dowiem o co chodzi z tymi ziołami w małych, plastikowych słoiczkach do wąchania? Dostałem kilka, mniejsze, większe no i w sumie lubię sobie to powąchać, ale Tajowie tego używają jakoś stale?
@Ragnarokk w czym się biedra poprawia? Zaczęli myć podłogi, przestali zastawiać każde przejście towarem albo chociaż przestali wprowadzać klientów w błąd swoimi cenówkami?