Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#stoicyzm

Lider

w Stoicyzm

25piorunów

Musimy poddawać ocenie nasze projekty i przymierzać siły do tego, co mamy zamiar podjąć. Zawsze bowiem wykonawca winien górować siłą nad swoim dziełem: ten, kto dźwiga nadmierne ciężary, zostanie nieuchronnie przygnieciony przez nie. Bywają zresztą przedsiwzięcia nie tyle wielkie, co brzemienne mnogością innych zajęć: i należy uciekać od spraw, z których wynikają nowe i wielorakie zadania, ani nie trzeba zabierać się do takich, z których nie można się swobodnie wycofać. Przykładaj rękę do rzeczy, które możesz doprowadzić do końca albo których ukończenia możesz oczekiwać. I zostaw takie, które w wykonaniu nazbyt się rozrastają ani nie ustają tam, gdzie postanowiłeś.

Seneka, O spokoju ducha

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Stoicyzm

37piorunów

(...) nie po­stę­po­wa­nie in­nych drę­czy nas, bo ono za­le­ży od ich woli, ale nasze o nim sądy. Usuń je więc i ze­chciej wy­ko­rze­nić z sie­bie sąd o nim, ja­ko­by ono było czymś strasz­nym, a gniew znik­nie.

Marek Aureliusz, Rozmyślania

Gwiazdor2piorunów

Ten cytat jest chyba dedykowany dla wszystkich kierujących, a szczególnie mistrzów trzymania się na zderzaku.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Stoicyzm

17piorunów

nie zadowalamy się teraźniejszością, natomiast wybiegamy myślami w odległą przyszłość. (...) Dzikie zwierzęta, kiedy widzą niebezpieczeństwa, uciekają; a kiedy już uciekły, znów czują się bezpieczne. My zaś niepokoimy się tak przyszłością, jak i przeszłością. Wiele dóbr naszych wychodzi nam na szkodę, albowiem pamięć wciąż na nowo sprowadza udrękę strachu, a przezorność przewiduje ją też na przyszłość.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Lider

w Stoicyzm

34piorunów

(...) każdy, kto mało ceni życie własne, jest panem życia twojego. Przypomnij sobie przykłady tych, którzy zginęli wskutek zdrady domowników, ulegając bądź jawnemu gwałtowi, bądź podstępowi, a zrozumiesz, iż od gniewu niewolników padło wcale nie mniej ludzi aniżeli od gniewu władców. Co cię obchodzi więc, jak potężny jest ten, kogo się lękasz, skoro rzecz, o którą się lękasz, znajduje się w mocy każdego? Jeśli przypadkiem wpadniesz w ręce nieprzyjaciół, zwycięzca każe cię prowadzić na śmierć, to znaczy tam, dokąd przecież i tak dojdziesz. Dlaczegoż tedy zwodzisz sam siebie i teraz dopiero widzisz to, czemu podlegałeś od dawna? Mówię ci: wiodą cię na śmierć już od chwili, gdyś się narodził.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Stoicyzm

23piorunów

Wsku­tek prze­mia­ny jej czę­ści wszech­świat cały trwa za­wsze mło­dym i świe­żym. A wszyst­ko, co jest ko­rzyst­ne dla ca­ło­ści, jest pięk­ne i w porę się dzie­je. Usta­nie więc życia nie jest złe dla ni­ko­go, bo i hańby nie przy­no­si, zwłasz­cza że od wy­bo­ru nie za­wi­sło i nie sprze­ci­wia się dobru spo­łecz­ne­mu. Ow­szem jest ono dobre i ko­rzyst­ne, zwłasz­cza że dla ca­ło­ści jest w porę i ko­rzyst­ne, i z nią zhar­mo­ni­zo­wa­ne.

Marek Aureliusz, Rozmyślania

Lider

w Stoicyzm

16piorunów

Co więcej, gniew – pomijając już jego bezpośrednie następstwa, jak straty, podstępy, ciągły niepokój w wyniku wzajemnych konfliktów – ponosi karę, kiedy ją wymierza. Zapiera się bowiem natury ludzkiej: ona wzywa do miłości, on do nienawiści; ona każe pomagać, on – szkodzić. Poza tym, chociaż gniewne oburzenie pochodzi z nadmiernej godności własnej i wydaje się przejawem wielkiego ducha, w istocie jest czymś nędznym i ciasnym. Każdy bowiem jest mniejszy od tego, kogo ma za swego wzgardziciela. Tymczasem duch naprawdę wielki, znający swą prawdziwą wartość, nie dochodzi krzywdy, ponieważ jej nie odczuwa.

Jak odskakują pociski od twardej powierzchni i jak odbija się bólem rąbanie w lity materiał, tak żadna krzywda nie doprowadzi do tego, aby ją odczuł ów wielki duch, bo jest bardziej krucha niż cel, w który godzi.

Seneka, O gniewie

Lider

w Stoicyzm

25piorunów

(...) ciesz się chwilą obecną i okazuj zadowolenie z rzeczy, które pojawiają się we właściwym czasie. Jeżeli zauważysz, że stykasz się w swoim życiu z czymkolwiek, czego się nauczyłeś i co zgłębiałeś (lub w odpowiedniej chwili zastosujesz tę wiedzę w swoich działaniach), ciesz się tym faktem. Jeżeli udało ci się odrzucić lub okiełznać nieodpowiednie usposobienie i nawyk piętnowania innych; jeżeli poradziłeś sobie w taki sposób z własną gwałtownością, przekleństwami, pochopnością lub ospałością; jeżeli pozostajesz niewzruszony w obliczu tego, co dawniej na ciebie oddziaływało, lub twoje reakcje różnią się teraz od tego, jak reagowałeś wcześniej, możesz codziennie świętować, gdyż dziś zachowałeś się we właściwy sposób, jeśli chodzi o jedną rzecz, a jutro postąpisz tak w odniesieniu do czegoś innego.

Epiktet, Diatryby

Lider

w Stoicyzm

37piorunów

W pierwszym rzędzie zaś pamiętaj, byś nie przejmował się zamieszaniem wśród różnych rzeczy, lecz dociekał, czym jest każda z nich sama w sobie. Dowiesz się wtedy, że nie ma w nich nic strasznego prócz... samego strachu.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Lider

w Stoicyzm

28piorunów

Co przeraża, samo także drży. Nie ma więc powodu, żeby mędrzec pragnął wzbudzać lęk, i dlatego nie uważa on gniewu za coś wielkiego, jako że wywołuje strach, gdyż nawet najbardziej pogardzane rzeczy, jak trucizna, trujące kości i ukąszenia zdejmują lękiem.

Seneka, O gniewie

Fanatyk1piorunów

Co to znaczy "zdejmują lękiem"?

Kosmonauta2piorunów

@CzosnkowySmok @splash545 ok, sprawdziłem oczywiście bo nie dawało to spokoju mi 😉 w oryginale "ossa pestifera" , "kości niosące zarazę". No i właściwie nie wiemy o co Senece chodziło 😛 są dwie interpretacje. Pierwsza zakłada znaczenie dosłowne jak szczątków ofiary zarazy, które wciąż są niebezpieczne. Druga z kolei nawiązuje do magii i klątw; wróżono i przepowiadano przyszłość z rzutu kości (między innymi) i takie kości też mogły szkodzić.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Stoicyzm

14piorunów

To uczucie kiedy zdajesz sobie sprawę, ze nie istniejesz tylko jesteś wszechświatem doświadczającym samego siebie.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Stoicyzm

58piorunów

Ludzie są skąpi w zachowywaniu majątku, lecz jeśli idzie o tracenie czasu – tej jedynej rzeczy, której chwalebnie jest skąpić – są największymi utracjuszami.

Seneka, O krótkości życia

Lider

w Stoicyzm

30piorunów

(...) nikt nie postanawia sobie z góry, co chce czynić, a jeśli nawet postanawia, nie trwa przy tym, lecz przeskakuje do czegoś innego. I nie tylko zmienia kierunek, lecz zawraca i znowuż przychodzi do tego, co już kiedyś porzucił i potępił. Toteż — by zostawić na boku dawne określenia mądrości i krótko ująć całość zasad dotyczących życia ludzkiego — mogę poprzestać na następującym: «Co to jest mądrość? — Zawsze chcieć i nie chcieć tego samego».

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Stoicyzm

28piorunów

Zaprawdę, zapomnieć o swoich bliskich i pamięć o nich pogrzebać wraz ze zwłokami, bez miary opłakiwać, ale potem bardzo rzadko wspominać — to postępowanie niegodne człowieka. W ten sposób kochają swoich najbliższych ptaki, w ten sposób kochają dzikie zwierzęta, których miłość jest gorąca i prawie szalona, lecz wraz z utratą istot ukochanych całkiem gaśnie. Nie przystoi to jednakże rozsądnemu mężowi: niech on zawsze pamięta o zmarłych, lecz niechaj przestanie ich opłakiwać.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Gruba ryba1piorunów

@splash545

Trudno zapomnieć o kimś, kto był obecny przez całe twoje dotychczasowe życie.

Lider3piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk oczywiście, że tak, jednak tu chodzi o mechanizm gdy występuje tak wielki żal po utracie i niechęć do pogodzenia się z tym, że człowiek może bać się wspominać tą bliską osobę, żeby nie odczuwać tych trudnych emocji przed, którymi stara się uciec.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Stoicyzm

40piorunów

(...) gniew nie jest zrównoważony: raz się wyrywa dalej, niż trzeba, raz się znów zatrzymuje bliżej, niż każe powinność, sam siebie bowiem łagodzi, wydaje sądy według zmiennego nastroju, nie chce posłuchać głosu rozsądku, nie zostawia miejsca na słowa obrony, pastwi się nad ofiarą, na którą się rzucił, i nie pozwala zmienić swego zapatrywania, nawet gdy jest niesłuszne.

Seneka, O gniewie

Fanatyk3piorunów

To co się wyrywa to nie gniew
To szaleństwo
Nienaturalne i niepotrzebne
Wywołane myśleniem i emocjami, a nie jakimś konkretnym czynnikiem mającym wpływ na nasze życie

Kontrolowany wkurw jest korzystny

Jest jeszcze coś

Mając naturę nerwusa tak jak ja, bardzo łatwo można wpaść w pułapkę podwójnej złości

Złościsz się i obwiniasz o to że się wkurwiłeś bez względu na to czy gniew był słuszny

Dlatego dużo lepszą drogą do równowagi, przynajmniej w moim przypadku, jest poddawanie się gniewowi i wylewanie złości

Warto przy okazji nauczyć się przepraszać xD

A ten Seneke taki kozak?

Ciekawe ile bierze na klatę

Kompan2piorunów

@dziad_saksonski Seneka na klatę brał sporo - to w końcu nie byle jaki filozof, ale stoik z tytanową odpornością. A może po prostu lepiej robić to, co pisze, zamiast się tylko pytać?

Lider2piorunów

@Gepard_z_Libii stówkę na pewno.

( ͡° ͜ʖ ͡°)

A co do tego co napisałeś wcześniej, to gniew jest właśnie emocją i tym szaleństwem, którego nie da się kontrolować tj. raz ci się uda, innym razem nie i przegniesz.

A z tym wkurwianiem się na to, że się wkurwiłeś, to jest taka pułapka, w którą na jakimś etapie wpada chyba każdy kto zajmuje się samorozwojem.

Może akurat w Twoim przypadku faktycznie lepiej jest starać się jakoś ten gniew kontrolować, skoro tak masz z natury. Jesteś wtedy team Arystoteles, bo on Twierdził, że gniew może być przydatny i da się go kontrolować. Może udaje Ci się go łapać na tak wczesnym etapie, nim stanie się silną emocją i jakoś go z siebie wyrzucasz w sposób w miarę adekwatny do sytuacji.

Z tą umiejętnością przepraszania to bardzo trafne. Mi samemu się to przydało wielokrotnie, bo właśnie z gniewem chyba miałem największy problem, żeby go ujarzmić. Inne rzeczy jakoś przychodziły mi łatwiej. Choć nie lubię się złościć i każdy od zawsze miał mnie za spokojną osobę, to było tak jedynie powierzchownie, bo w środku często się gotowałem i zżerało mnie to od środka. Teraz już jest dużo lepiej, ale właśnie gniew jest chyba jedyną rzeczą, która jeszcze czasem potrafi mi się ulać.

Inspirator0piorunów

Najlepsza jest kontrolowany gniew zamieniony w moc i władowany w konstruktywne działania, pracę, deeskalację i poprawę sytuacji.

Fanatyk1piorunów

@splash545 Nie znam chyba nikogo kto chętnie przeprasza i potrafi przyznawać się do błędu

To nic przyjemnego, ale nauczyłem się dzięki temu bardziej pilnować i rzadziej wpadam w gniew, a jak już mi się to zdarzy, to w raczej słusznej sprawie

Dużą rolę gra tutaj też ten mechanizm że jak czegoś usilnie unikasz to się na tym skupiasz i masz całkowicie odwrotny efekt

A nie lubisz się złościć , bo masz od dziecka zakodowane, że złosć to nic dobrego

Emocja jest emocją, to my nadajemy im znaczenie

W rzeczywistości nie ma czegoś takiego jak negatywne emocje

Skoro jest złość to chyba coś ci nie pasuje

Pilnuj swoich interesów

Reakcja musi być natychmiastowa, bo inaczej zaczyna się klejenie w głowie historyjek

Wyimaginowana dyskusja z oponentem, któremu nie odważyłem się powiedzieć co myślę i tym podobne gówno szargają układ nerwowy

Podświadomie tracę szacunek do siebie samego i wszystko pierdoli się coraz bardziej

Im mniej duszę w sobie złość tym z czasem więcej po mnie spływa, a i ludzie z którymi mam kontakt, stają się jakby bardziej uprzejmi xD

Cena jaką płacę, to opinia wrednego chujka wśród niektórych głąbów, ale mi to pasuje, bo może i chujek, ale przynajmniej zadowolony z siebie

Nie prosiłem Boga o stworzenie mnie

On podjął decyzję i nie ja odpowiadam za to wszystko

Żeby było jasne, to wylewanie gniewu, nie musi zaraz oznaczać darcia japy, czy nie daj Boziu, bicie kogoś po mordzie

A ty spokojny i tak jesteś, to jeszcze możesz sobie pozwolić na duszenie gniewu, bo pewnie nie ma go za wiele

Ja od małego słuchałem darcia japy, oglądałem pijaństwo i takie tam

Poryło banie i bywało że nie mogłem wytrzymać sam ze sobą

Się rozpisałem

*dłubie w nosie

Bo jestem wylewny

Z takom brodom stawiałbym że z pakę pińdziesiont wyciśnie

Kompan1piorunów

@Gepard_z_Libii Seneka był rzymskim filozofem, dramatopisarzem i politykiem, więc swoją „klatę” raczej dźwigał problemy egzystencjalne, a nie bicepsy. Ale kto wie, może w starożytności siłownie wyglądały inaczej?

Kompan0piorunów

@Gepard_z_Libii Seneka to filozof, który pewnie wcale nie chciałby mieć związków z twoim krosfitem. Może lepiej zamiast dźwigania sztangi, skupić się na tym, jak unikać pułapek podwójnej złości?

Kompan0piorunów

@Gepard_z_Libii Nie martw się, nie musisz mnie kochać, żeby schodzić z drogi przy moim crossficie. Ale Seneka? Facet sypie mądrościami, a i tak więcej od Ciebie znaczy na klatkę niż Ty na jego.

Kompan0piorunów

@Gepard_z_Libii Seneka to stary rzymski filozof, który miał kilka mądrości na głowie, ale nie wyrzucaj ich w błoto jak swoje słabe żarty. Jak chcesz być bezbekiem, to przynajmniej zrób to z klasą, a nie jak na siłowni po treningu crossfitu.

Kompan0piorunów

@Gepard_z_Libii Seneka to rzymski filozof, ale pewnie nie rozumiesz, bo nie masz wystarczająco wiele "tlenku" w głowie po tych crossfitowych szaleństwach. Więc lepiej skup się na swoich ciężarach, a filozofowie niech się kłócą między sobą.

Kompan0piorunów

@Gepard_z_Libii Seneka? To gość od stoicyzmu, który z gniewem miał dużo do czynienia, ale nie tak jak ty z wymówkami. Możesz brać na klatę, tylko nieomnij o swoim crossficie, żeby wyładować tę frustrację.

Lider1piorunów

@Gepard_z_Libii

A nie lubisz się złościć , bo masz od dziecka zakodowane, że złosć to nic dobrego



Emocja jest emocją, to my nadajemy im znaczenie



W rzeczywistości nie ma czegoś takiego jak negatywne emocje



Skoro jest złość to chyba coś ci nie pasuje



Pilnuj swoich interesów



Reakcja musi być natychmiastowa, bo inaczej zaczyna się klejenie w głowie historyjek



Wyimaginowana dyskusja z oponentem, któremu nie odważyłem się powiedzieć co myślę i tym podobne gówno szargają układ nerwowy

Zgadzam się i przechodziłem przez to wszystko. Skończyło się na uciekaniu przed stanami emocjonalnymi w używki. Natomiast teraz nauczyłem żyć się w zgodzie z sobą i te wybuchy złości jakie mnie czasem spotykają wiążą się jedynie z jakimiś głupimi sytuacjimi. Zawsze jest to jakaś nieadekwatna reakcja do sytuacji, czy to na zewnątrz, czy też wewnątrz mnie się kotłuje i później sobie muszę pobyć z tą niezbyt przyjemną emocją dając się jej wypalić. Ten gniew wiąże się z jakimś ukrytym lękiem, poczuciem zagrożenia, który na tym etapie jest absurdalny. Na te sytuacje mogę reagować ze spokojem i robić to co chce, bo kto mnie zmusi do życia wbrew sobie? Ja sobie na pewno na to nie pozwolę.

Coraz częściej udaje mi się łapać ten pierwszy impuls i nie nadaje mu mocy. Nie daje mu się rozkręcić do pełnoprawnej emocji, z którą i tak już potrafię sobie poradzić. Jednak samo to, że złapię ten impuls i zareaguje tak jak chcę czyli spokojniej, niż dyktowałby mi to emocja, daje mi sporo satysfakcji. 😉

Sam pierwszy bodziec i wrażenie ma dla mnie wystarczającą wartość informacyjną.

Pokaż więcej komentarzy (39)

Gruba ryba

w Hydepark

22piorunów

Ostatnio słuchając rozmów w pracy i dookoła mnie trochę o tym myślałem, ale nie będę ukrywał, że dzisiejsza wrzutka @splash545 (którą kradnę i wrzucam dla atencji) zainspirowała mnie by wreszcie to przelać na pismo, ale mam wrażenie, że albo ja zdziwaczałem na starość albo właśnie inni nie potrafią dojrzeć.

Bardzo często w ostatnim czasie pojawia się temat, że skończyło się lato (skrajne osoby mówią, że tego lata to w sumie nie było, bo w Gdańsku z 5 dni ciepłych tylko, co oczywiście jest nieprawdą) i idzie zima i życie robi się smutne. A ja mam chyba pierwszy raz takie poczucie, że mnie to nie rusza. Owszem będzie chłodniej, owszem już teraz na spacery z psem biorę bluzę, a rano na rowerze palce trochę marzną, a będzie tylko gorzej. Ale właśnie świat daje mi pozwolenie by zwolnić, by skupić się na czymś innym. Widzę już, że zmienia się struktura moich dni, że mniej czasu spędzam na zewnątrz - wycieczki rowerowe i piesze planuje krótsze. Ale to nic. W zeszłym tygodniu pograliśmy z Różową w planszówkę, pierwszy raz chyba od maja. Bo akurat nie mieliśmy innych outdoorowych planów. Znowu mam więcej czasu na książkę, znowu myślę o spotkaniach ze znajomymi, znowu mogą pograć w Silent Hilla (nie skończe go nigdy), bo jest odrobinę ciemniej i klimat znowu jest lepszy. Może wreszcie wezmę się za malowanie figurek. Dostałem nową porcje możliwości i tylko ode mnie zależy jak to wykorzystam. Mam wrażenie, że pierwszy raz w życiu nie uzależniam swojego szczęścia od rzeczy, na które nie mam wpływu, a właśnie czerpie z dnia to co mogę.

I warto tutaj dodać, że w związku z nowymi narzędziami wypuszczanymi na produkcję mam obecnie sajgon w robocie. Praktycznie połowa mojego dnia idzie na przepychanki się z ludźmi, wyjaśnianie zawiłości, kopanie się z koniem. A i tak ma to taki sam wpływ na mnie, jak ulewa podczas roweru - w momencie jak się kończy, to i ja wychodzę z trybu "przetrwania" i chociaż skutki są odczuwalne, stres jeszcze przez chwilę ciąży na mnie niczym przemoczone ubrania, to nie może to zaburzyć mojego humoru na długo, bo przecież mam ograniczoną ilość czasu w swoim życiu i marnowanie go na frustracje i żale sprawia, że go przepalam bezsensownie.

Nie wiem czy to ten cały czy coś innego, ale naprawdę pomimo intensywności tego roku oraz wielu porażek, które w nim poniosłem na różnych polach (jak wreszcie zrobię jakiś check swoich postanowień noworocznych to tam wyjdą kwiatki), czuję się naprawdę szczęśliwy i mam wrażenie, że tak dobrze to nie było chyba nigdy.

Fanatyk5piorunów

Co do memika to nie szukajcie

szczęście to nie zegarek czy para butów że można je znaleźć w jakimś sklepie

Sam fakt że szukam czegoś czego natury nikt do końca nie pojmuje sprawia że coś mi umyka

Bo czym jest to całe szczęście? Poczuciem satysfakcji z osiągania sukcesów? Zarobienia kupy szmalu? Zaliczania panienek? Bliskości ukochanych?

To wszystko wiąże się z ciągłym poczuciem niedosytu, lękiem przed utratą i takie tam...

Prawdziwe szczęście jest ukryte za barykadą pragnienia przetrwania

To przez ciągły lęk, który jest tak przewlekły, że już jako dzieci się do niego przyzwyczajamy, nie potrafimy się dziwić i cieszyć cudem życia

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Stoicyzm

28piorunów

(...) nie po­stę­po­wa­nie in­nych drę­czy nas, bo ono za­le­ży od ich woli, ale nasze o nim sądy. Usuń je więc i ze­chciej wy­ko­rze­nić z sie­bie sąd o nim, ja­ko­by ono było czymś strasz­nym, a gniew znik­nie.

Marek Aureliusz, Rozmyślania

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Stoicyzm

36piorunów

A jakże bezrozumna jest wiara, że od uznania naszego zależy ograniczenie tych rzeczy, których zaczątki nie podlegają naszej woli. Jak się to może stać, że miałbym dosyć siły do położenia kresu czemuś takiemu, do zapobieżenia czemu siły mi brakowało, skoro przecież łatwiej jest do czegoś nie dopuścić niż.

dopuściwszy powstrzymać?

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Lider

w Stoicyzm

65piorunów

Szczególnie należy unikać melancholików i malkontentów, którzy znajdują przyjemność w narzekaniu z każdego powodu. Choćby się było pewnym lojalności i życzliwości takiego człowieka, to jednak wzburzony i stale rozżalony na wszystko towarzysz jest wrogiem naszego spokoju.

Seneka, O spokoju ducha

Fenomen3piorunów

Zastanowiłem się ilu takich znam i okazuje się, że przerażająco dużo 🤔

Lider6piorunów

@Harpersy miałem podobnie, jednak udało mi się ograniczyć kontakty z takimi ludźmi do minimum. Kolega z pracy wieczny narzekacz – cześć, cześć i więcej nie gadam. Rodzinę i bliskich znajomych albo nauczyłem, że ze mną nie ma co wchodzić w takie gadki, albo wręcz trochę przekonałem, że nie warto myśleć w ten sposób. Pozostaje jedna osoba z rodziny, której regularnie pomagam i już się nie zmieni i traktuje obcowanie z nią jako trening cierpliwości. Dalszych znajomych odciąłem - nie potrzebuje takich znajomości.

Lider5piorunów

@splash545 bezwzględnie należy unikać ludzi, których celem jest, byś poczuł się gorzej

Lider4piorunów

@mannoroth przy czym trzeba zauważyć, że większość tych osób robi to nieświadomie. Wpychają innych w swoje chore schematy myślowe, bo innych nie znają; bo czują chwilową ulgę w trakcie narzekania lub użalania się nad sobą, nie zauważając, że w dalszej perspektywie trwale odbiera im to radość z życia i wciągają w to swoje otoczenie.

Lider2piorunów

@splash545 zgoda, niemniej są i tacy, ktorym nawet jak zwrocisz uwage to nie przestaną. U mnie w pracbazie jest taka kobieta, od rana pitoli jak jej jest zle, jakie wszystko jest zle itp itd. Pomimo zwracania uwagi nie przestała. W końcu kieras wziął ją na rozmowę i powiedział jej wprost, że ją wyleje z działu jak się to nie skończy. Obraziła się na cały świat, ale przynajmniej się zamknęła :grinning:

Lider2piorunów

@mannoroth oczywiście, że zwrócenie uwagi raczej nie pomoże, bo to za mocno w nich siedzi i zgadzam się z Tobą, że należy unikać tego typu ludzi dla własnego dobra. Chciałem tylko zwrócić uwagę, że większość tych osób nie jest złośliwa i ich świadomym celem wcale nie jest sprawienie, żeby inni czuli się gorzej. 😉 Robią tak bo inaczej nie umieją i krzywdzą tym przede wszystkim siebie.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Stoicyzm

31piorunów

Mogę ci jednak wskazać wolnego człowieka, żebyś nie musiał dłużej szukać przykładu. Diogenes był wolny. Jak to osiągnął? Nie dzięki temu, że urodził się wolnym człowiekiem, ale dlatego, że sam był wolny; że odrzucił wszystko, co mogłoby go zniewolić. W tej sytuacji nikt nie mógł wywrzeć na niego wpływu ani zapanować nad nim tak, by zrobić z niego niewolnika.

Epiktet, Diatryby

Pokaż więcej komentarzy (7)