Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#statsbymarvin

Lider

w Księżycowy spacer

16piorunów

303 923,32 - 23,71 = 303 899,61

Wolne, więc w końcu czas na dłuższe tuptanie.

Miało być , ale przez zamknięte drogi z okazji parady, musiałem zmienić trasę :(

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

GURU2piorunów

Lubisz spacery po mieście?

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Księżycowy spacer

7piorunów

303 941,60 - 18,28 = 303 923,32

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Rozwój

8piorunów

431 984 - 25 = 431 959

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość2piorunów

Fakty są niepodważalne: Osiągnięcie

Dokumentalista (300 zdjęć)*

jest Twoje.

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

GURU

w Sztafeta

31piorunów

28 779,78 + 18,12 = 28 797,90

Co za piękny poranek. Pokręciłam się po centrum i bulwarze. Co prawda więcej osób wczorajszych niż biegaczy ale i tak były pustki. Uwielbiam taką „nicość” o wschodzie słońca. :)

Long run w postaci biegu spokojnego 90’

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Kosmonauta

w Rowerowy Równik

34piorunów

360 317 + 128 + 14 + 3 + 3 = 360 465

Aby dzień wolny uświęcić wpadłem na sprytny pomysł, aby wyjść na rower (wiem, nie tego się Państwo spodziewali ale proszę dać mi szansę - dalej będzie równie nieciekawie jak na wstępie).

Pomysł nieco uszczegółowiłem i finalnie stanęło na tym, że pojadę zobaczyć domki w Słupsku skąd, pod wiatr, a jakże, powrócę na białym kon... Rowerze do stolicy Pomorza środk... Znaczy się do zadupia zwanego Koszalinem (takie miasto obok Mielna gdyby ktoś właśnie chciał wyjąć z zanadrza atlas lub globus aby sprawdzić, gdzie ów się znajduje (Koszalin, nie atlas ani nie globus).

Jak postanowiłem tak zrobiłem. Najpierw odprowadziłem @vvitch do kołchozu, wszak pracować musi ktoś, aby nie pracować mógł ktoś, a następnie, droga nieco okrężną, pojechałem na coś, co nosi dumną nazwę dworca PKP, choć od dłuższego czasu jest dziurą w ziemi (tej ziemi).

Pociąg dowiózł na start moje niewyspane jestestwo planowo. Skomplikowany proces wytaczania się z miasta rozpocząłem od wizyty w Maku, w którym drogą kupna nabyłem kawę i coś na ząb (nie był to ból gdyby ktoś pytał).

Całkiem wygodnymi drogami dla rowerów wyturlałem się na północ miasta. DDR są wygodne , ale najazdy z kostki wymyślił chyba ktoś, kto hobbystycznie zajmuje się albo brukarstwem albo świętowaniem Dnia Niepodległości w Warszawie. Tak czy siak, wyturlałem się w odmęty okolicznych wiosek, podziwiając po drodze cuda i dziwy, których szczegółowego zapamiętania powodów nie odnalazłem. Minąłem się jednak ze znaczną ilością rolników w swych pięknych maszynach, które zajmowały na ogół półtora pasa ruchu, krową, która nie patrzyła w moją stronę, psem, który doprowadził mnie kawałek kłapiąc zębami i kotem, który też nie patrzył w moją stronę. Kiedy już znudziło mi się turlanie po wioskach, postanowiłem wyjechać na starą DK6 i powrócić w nieco bardziej znane mi rejony. Temperatura, kiedy dobiła do 30 kresek została na tym pułapie już niemal do końca. Wiatr nie malał, choć nie był aż tak upierdliwy jakby mógł być. Ot, pogoda jaką lubię:)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba1piorunów

A mijałem dzisiaj w Kleszczach dwójkę, się zastanawiałem czy to nie wy, ale widać to nie wy.

Pokaż więcej komentarzy (2)