SolarFenomen
3piorunówPrzyjemnie spędzone dwie godzinki przy grillowaniu tego gniota, chyba żadna gra mnie tak nie zawiodła. Open world nuda, sztucznie podniesiona trudność, zjebana historia którą trzeba wyłuskiwać z YouTube, zero powodu żeby przejmować się postaciami w tej grze.
https://youtu.be/B34PBHYmcnQ?is=6tPdzZcrmylh8cph

@Solar czepianie się Soulsów o sposób podania fabuły czy brak powodu by przejmować się postaciami... No można, ale równie dobrze można się o to czepiać Forzy Horizon :grinning:
Przeszedłem kilka soulsowatych gier od From i z dumą mogę powiedzieć, że pod względem fabuły i lore nie wiem o nich nic. Bo mnie to nie obchodzi, to nie fabularne erpegi, to wspaniałe rąbanki. A jak ktoś chce w tym siedzieć, to może, ponoć jest w czym.
@Shagwest właśnie, że ta szczątkowa fabuła w soulsach miała sens, gra była mniejsza, ciągle natrafiałeś na tych samych npców i mogłeś kontynuować ich wątki. Do dzisiaj pamiętam wątek Lucatiel z DS2 która powoli staje się hollow, to był bardzo smutny moment w grze i mi zależało na tej postaci. W eldenie biegasz bo ogromnej mapie, łatwo kogoś przeoczyć albo trafić w dane miejsce w złym czasie i sobie zbrikować questa. Dużo ludzi gra z pomocą wiki, ale to psuje strasznie zabawę.
@Solar Ale tu to chyba DS2 akurat jest wyjątkiem na tle wszystkich Soulsów, bo ma jakieś cutscenki i fabuła rzeczywiście była mniej narkotycznym bełkotem.
Dla mnie największą wadą Elden Ring jest otwarty świat - przez całą grę brakowało mi tego wspaniałego uczucia, gdy po kilku godzinach mozolnego przedzierania się przez jakieś lochy otwierasz drzwi i W KOŃCU odblokowałeś skrót do tej lokacji. Tutaj w każdej chwili cyk teleport do bezpiecznego miejsca i elo. Dużo gra na tym straciła.
