kiriOsobistość
35piorunówKiedy jest czas na nowego psa?
Ostatnio chodzi za mną ten temat...
Mój Kudeł odszedł 3 tygodnie temu. Nadal nie jestem w stanie przejrzeć wspólnych zdjęć i wybrać coś na podsumowanie naszych wspólnych 8 lat życia. Nadal randomowo mi się coś przypomina i łzy stają w oczach. Nadal żadne z nas nie jest w stanie wyrzucić na śmietnik starego, poniszczonego legowiska, które leży obok kanapy.
Więc z jednej strony mam myśl, że powinnam pozwolić na żałobę, że może za bardzo boli i że to przecież w końcu minie.
Z drugiej strony - jest tak cholernie pusto w tym mieszkaniu, że nie jestem w stanie tego nawet opisać słowami.
A z trzeciej strony mam w schronisku psa, który po prostu na nas czeka - w skrócie jest nieco problemowy i nikt specjalnie się nim nie interesuje, natomiast my od trzech lat regularnie z nim spacerujemy i bardzo się lubimy.
I teraz nie wiem, kiedy to będzie dobry moment? Skąd będę wiedzieć, że to już? Nie wiem...
@kiri Bylem w podobnej sytuacji. Nie wytrzymałem dłużej niż tydzień tej spustki w domu i wziąłem kolejnego psiaka. To była najlepsza decyzja. Pamięć o poprzednim psie dalej z Tobą zostanie a każdy pies ma inny charakter. Wg mnie pozwoli ci przejść żałobę łagodniej bo będa w domu te patrzące oczyska i machający ogon. +1 nie czekaj dłużej i bierz psiaka ze schroniska tym bardziej że wiesz że na Ciebie czeka
Z drugiej strony - jest tak cholernie pusto w tym mieszkaniu, że nie jestem w stanie tego nawet opisać słowami.
To jest właśnie żałoba. Daj sobie czas, uporządkuj wszystko żebyś mogła się poświęcić nowemu psu jak już weźmiesz. Inaczej to tylko odwlekanie tej goryczy, która będzie zabutelkowana w Tobie aż nie wypierdoli w pewnym momencie jak korek do szampana.












