@LukerMat mylisz przyczynę ze skutkiem 😉 Te badziewne kreacje pojawiają się dlatego, że ciśnie się takie wynalazki jak studniówki, a nie na odwrót. Bo niezależnie, czy mówimy o garniturze, czy o sukni balowej, to można za to zapłacić i zapłacić. To pierwsze może i nie będzie specjalnie tanie, ale będzie i ludzie to kupują, bo muszą to kupić na okazję, a potem często gęsto się okazuje, że to jednorazówka i ląduje to w szafie na wieki wieków. Wady są takie, że może i jest w odpowiednim kroju, ale to są właśnie te wszystkie dziwaczne kiecki w różnych kolorach, wycięciach, albo plastikowe garniaki, gdzie po 5 minutach człowiek już tylko szuka okazji, żeby to z siebie zdjąć, żeby się nie ugotować. To drugie to już faktyczna klasa, ale zdecydowanie nie jest tanie i to jest odpowiedź czemu nikt na żadne bale szkolno-maturalne nie kupuje tej kategorii, może poza marginesem, gdzie starzy są nowobogackimi snobami.