Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#my9games

Kosmonauta

w Hydepark

3piorunów

Jest i moje 9 gier. Nie powiem, nostalgłem.

League of Legends - na początku zmuszany do grania przez znajomych, bo potrzebny był ten piąty do drużyny. Teraz po 15 latach kilka tysięcy godzin przegrane i wielokrotnie wbity Diamond.

Counter-Strike - na początku grany na informatyce, potem na kartoflu u babci i dziadka. Dużo czasu spędzone na zombie serverach. Piękne czasy.

Tibia - zaprezentowana w podstawówce przez ziomka (pozdro Nysa), grana na informatyce a potem w domu na współdzielonym kompie, gdzie był problem pójść na hunta, bo limit czasu to była godzina. Przyrzekłem sobie, że kiedyś postawię OTSa, i tak też uczynię.

Pokemon - tutaj trudno wybrać konkretny tytuł. Pokemony towarzyszą mi przez całe życie i zawsze mam z nimi pozytywne wspomnienia. Przez jakiś czas grałem nawet w tibijską wersę Pokemonów: PokeXGames. Mega połączenie 2 gatunków.

Wiedźmin 3 - podchodziłem kilka razy i za każdym razem coś mi nie pasowało. Po kilku miesiącach dopiero coś kliknęło i przeszedłem ten tytuł do tej pory już chyba 4 razy. Arcydzieło!

Baldur's Gate 3 - najbardziej zaskoczyło mnie to, że można robić tak wiele, tak różnych, tak niespodziewanych rzeczy, które zmuszają do kreatywnego myślenia. Muszę to przejść jeszcze raz.

Team Fortress 2 - kolejny tytuł, w którym mam setki godzin. Pamiętam, jak grałem późnymi wieczorami u babci i dziadka, kiedy przychodzili i mówili, żeby iść spać, bo późno 😀

Days Gone - fenomenalna linia fabularna, grało mi się niesamowicie przyjemnie.

Dying Light - zombie to moje klimaty. Parkour z zombiakami, to coś czego potrzebowałem. Przeszedłem chyba z 3 razy, podobnie jak Dying Light 2

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów


A oto moje. Nostalgiczna lista, ktora ukształtowała mnie jako gracza, kolejność losowa.

God of War 1 i 2 to gry, ktore sprawiały, ze szczena mi opadła, wyciskała ostatnie soki z PS2 i regularnie wracam do nich na emulatorach, a niedawno kupilem ps2 i bedzie jeszcze wiecej powrotów.

Heroes 3 wiadomo, ilosc godzin jakie spedzilem z kolegami ze szkoly przy jednym kompie i ten klimat przy coli jest niepowtarzalny

Różowa Pantera to pierwsza gra, jaka mialem na pierwszym kompie od rodzicow i tez przeszedlem kilka razy. Bylby tam Kapitan Pazur, bo to byla moja ulubiona gra w wieku 6-8 lat, ale nie bylo na liscie (a przynajmniej ja nie mogłem znalezc)

Team Fortess 2 - super zabawny i mój ulubiony multiplayer fps z czasow gimbazy, śmialiśmy sie z bohaterów, zbieraliśmy czapki fajnie bylo. Mam tam nabite ok. 1k godzin

Tibia - kolejna gra z czasow podstawowki w ktora zagrywalismy sie jak każdy prawdziwy polak xD

Mass Effect - moj ulubiony rpg (cala seria) zaraz po Wiedźminie 3. Klimat kosmosu i gameplay jest wg mnie fantastyczny.

GTA SA - jak złożył mi "znajomy informatyk" ojca komputer po komunii to jakos wyszlo wtedy GTA SA i to byla pierwsza gra w jaka chcialem zagrac ,wiadomo klasyk jakich malo, nawet nie dawno przeszedlem remaster na ps5

Wiedźmin 3 - moje ulubione RPG, pokaz ze polacy potrafią to i jeszcze wiecej, dzisiaj wychodzi remaster ale mnie nie ciągnie o dziwo bo mam do skończenia Dawnwalkera, a Wiedzmina skonczylem 5x na każdej platformie jaka mam/mialem. Pewnie kiedys wroce. Kocham Geralta w tej odslonie.

NFS Underground - moj ulubiony NFS, tez sie zagrywalem za dzieciaka, ogolnie wole scigalki z prostym liniowym światem, niz z otwartym dlatego jest wyżej niz U2 i MW. Moglem grac bez końca i uwielbiam te gre.

Korci mnie jeszcze zrobic nowoczesna listę, moze pozniej, taka ktora mam w glowie jako bardziei swiadomy gracz. Dzieki za wspólną zabawę i zapraszam innych ;)

GURU

w Hydepark

19piorunów

A co mi tam. Wszyscy śpią, to może nikt nie zauważy.

Była Amiga a na niej wiele gier jak Lotus, CannonFodder, Bansee (ogrywane na lepszej Amidze u Kuzyna), Tetris, Blackout, Prince of Persia, MicroMachines i wiele innych ale to chyba Trolls swoją grafiką, wywarło na mnie najwieksze wrazenie.
Były utomaty w zakłóconych budach alko lakalbych ochlaj barach, gdzie grywało się w StreetFighter i gdzie pierwszy raz zobaczyłem prawdziwe 3D przy SoulCalibur.
Potem był PC, gdzie po jakimś czasie uciułałem na VooDoo 3DfX.
Wtedy Carmageddon, Quake2, TonyHawk2 i wiele innych zajęły mnie na dluuuugi czas.
Przyszedł Xbox360 podczas emigracji do UK a z nim CoD4, Battlefield, Forza, SoulCalibur i wiele innych.
Potem był „gejmingowy” PC gdzie były DeadIsland, Battlefield3/4 ale przedewszystkim Witcher 1,2 i 3.
Teraz jest SteamDeck, na którym ogrywam ponownie tytuły z dzieciństwa.

Fanatyk3piorunów

The 9 Games That Shape Who I Am As A Taxi Driver - pozycja siódma: Carmagedon 😆

anyway, Prehistorik jest na steamie.

Wirtuoz

w Dyskusje

14piorunów

To i ja się udzielę w

Jest duże zróżnicowanie, są gry z amigi jako jedne z pierwszych wspomnień z grami, pegazusa czyli polskiego atari, PlayStation one u sąsiada jak i czasów późniejszych. Bardzo chętnie bym dodał jeszcze Skoki narciarskie 2006 gdzie oczywiście skoczek nazywał się high flyer ( ͡° ͜ʖ ͡°). Chciałbym dodać również Pet Soccer, którego nie ma w zestawieniu. Najlepsza gra z płatków śniadaniowych. Pierwsze gry są dużo starsze ode mnie. Mimo prawie 30 lat na karku prezentuje tutaj te młodsze pokolenie

Osobistość3piorunów

@Elite

Chciałbym dodać również Pet Soccer, którego nie ma w zestawieniu. Najlepsza gra z płatków śniadaniowych.

o k⁎⁎wa, ale klapkę w głowie otworzył. Po⁎⁎⁎⁎ne to było, ściana wysuwana z murawy na bramce biła wszystko na głowę xD

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Hydepark

23piorunów

Gry towarzyszą mi od zawsze i choć ostatnimi czasy nie bardzo mam kiedy pograć, to wciąż planuję zakup kolejnych, bo kiedyś się za nie zabiorę 😉

Wybranie 9 to niby proste zadanie, ale wybierasz jedną i przypominają ci się 5 kolejnych, z którymi równie dobrze się bawiłeś, i zaczynasz kręcić się w kółko, co tu lepiej będzie pasować :upside_down_face:

Wybrałem te, które pierwsze przychodzą mi do głowy, kiedy pomyślę o jakimś gatunku.

Tak więc moje wygląda następująco:

Red Alert - RTS który uwielbiam od zawsze i gra do której regularne wracam.

Final Fantasy 7 - O panie, ale to było dobre! Z remastera ograłem tylko pierwszą część, bo mnie te dziady oszukali 😒 Czekam na całość!

Soul Blade - Intro mega, a gra jeszcze lepsza. Czasy, kiedy całe osiedle mieściło się w jednym salonie, kiedy rodzice byli w pracy.

Underground 2 - Fajnie się grało zarówno solo, jak i z kumplami, robiąc zawody driftu na punkty.

Killzone 3 - Uwielbiam to uniwersum, podobno Sony chce do niego wrócić.

Life Is Strange - Fabuła, dialogi oraz muzyka. Idealnie zgrane.

The Last of US- Obie części równie udane, choć sequel mocno siada na głowę, ludzie to zwykłe potwory.

Drive Club - I o dziwo nie Colin 2.0, Gran Turismo czy inny Project CARS. To właśnie do Drive Club wracam myślami najczęściej. Pomimo kiepskiego startu, fajnie grę rozwinęli i finalnie wszystko dowieźli. Jak ten deszcz dobrze wyglądał :face_with_peeking_eye::rain_cloud: Zagrałbym w drugą część.

Wiedźmin 3 - To mój pierwszy Wiedźmin i innego nie chcę. Czekam na remaster + dodatek i zacznę przygodę od nowa 😁

Fenomen3piorunów

"Red Alert" - o panie, ale się w to grało. I te przerywniki filmowe...

Fanatyk2piorunów

w red alerty grałem z dziadkiem na multi po lanie. chłop 52 lata starszy ode mnie to dawałem mu fory. do momentu jak załadował Tanyę na transportowiec, opłynął mapę dookoła i mi z przyczajki rozjebał całą bazę xD pamiętam że bardzo go to ucieszyło wtedy :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Hydepark

30piorunów

Ech, ależ nostalgłam... To teraz po kolei.

Icewind Dale - moje pierwsze spotkanie z cRPG w uniwersum Forgotten Realms. Gra, pomimo liniowej fabuły, absolutnie oczarowała mnie klimatem i przede wszystkim muzyką, motyw Kuldahar do dzisiaj zajmuje honorowe miejsce na mojej playliście z uspokajającymi kawałkami. Druga część też była niezła, ale z pierwszą mam związanych więcej wspomnień.

Baldur's Gate II - klasyka, dzięki tej grze na dobre wsiąkłam w Forgotten Realms i D&D. Ogrywałam ją już nie pamiętam ile razy, przerabiałam ją w wariantach bez modów i z modami, i w dalszym ciągu chętnie do niej wracam raz na jakiś czas. Pierwszą część też miło wspominam, wypuszczone później Siege of Dragonspear było już niestety bardzo meh.

Age of Empires II - gra zapadła mi w pamięć, ponieważ po pierwsze, świetnie się ją ogrywało, a po drugie, miałam ją zgraną z tak zwanym bazarowym spolszczeniem, gdzie dubbing miał podejrzanie wschodni akcent XD To był też mój pierwszy RTS.

Diablo II - co tu dużo mówić, genialny klimat, charakterystyczna muzyczka, zapadające w pamięć starcia z przeciwnikami, zarwane noce. O tym, do czego służy Noga Wirta, dowiedziałam się dopiero, kiedy w domu zagościł internet, wcześniej zawsze tylko nosiłam ją w ekwipunku i zachodziłam w głowę, co z nią zrobić.

Heroes III - kolejny klasyk, którego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Po latach niekoniecznie ciągnęło mnie do odświeżania tej gry, mimo że swego czasu dość intensywnie ją ogrywałam i wspominam ją bardzo przyjemnie.

Disciples II - strategia turowa, która pod pewnymi względami podeszła mi trochę bardziej niż Heroes z uwagi na mroczniejszy klimat i estetykę. Uwielbiałam grać zwłaszcza Hordami Nieumarłych i Legionami Potępionych, świetne portrety i design potworów. Z ciekawości po latach kupiłam trzecią część, ale niestety się rozczarowałam, zabrakło tam tego unikatowego klimatu.

Twierdza - kampanię i misje na pojedynczych mapach wspominam bardzo sympatycznie, ale moją stałą misją poboczną w Twierdzy zawsze było ładne rozplanowywanie wszystkich budowli i obwarowań. Wojna wojną, ale zamek musi jakoś wyglądać. Jak na swoje czasy, Twierdza miała naprawdę przyjemną grafikę.

Gothic II - nie pamiętam, czy kiedykolwiek przeszłam całego Gothica magiem, ale paladynem i łowcą smoków jak najbardziej. Zaczęłam od drugiej części, pierwszą nadrobiłam trochę później. Wrażenia z pierwszych bliskich spotkań z przeciwnikami, na których Bezio miał jeszcze za niski poziom: bezcenne.

Mass Effect - trylogia na zawsze w moim serduszku, do Andromedy nie mogłam się jakoś przekonać. Niezapomniana, klimatyczna seria. Trzecia część to była chyba pierwsza gra komputerowa, przy której momentami zbierało mi się na płacz.

A tak poza tą dziewiątką, z takich starszych i bardziej niszowych tytułów, które zapadły mi w pamięć: Dispel - klon Diablo, który miał niezły, mroczny klimat, ale był też na tyle mocno zbugowany, że gra była niemożliwa do dokończenia bez patcha.

GURU3piorunów

ID to jedyny FR który przeszedłem, BG były za długie - nudziłem się nimi po drodze.

Fanatyk2piorunów

@sireplama BG II potrafiło już na wejściu przytłoczyć ilością questów powiązanych z różnymi lokacjami. Pamiętam, że po IWD to był taki trochę szok, bo ledwie człowiek wydostał się z laboratorium Irenicusa i poszedł do Miedzianego Diademu, a tu już pełne ręce roboty i nie wiadomo, gdzie iść najpierw 🙂

Fenomen2piorunów

Baldur - jedynka. To chyba 6 płyt CD zajmowało :smiley:

Mass Effect - oj, całą trylogię przelazłem kilka razy

Hiroski - nigdy mi ta gra nie podeszła, nie wiem dlaczego, może po prostu nie mój gatunek, czy coś.

GURU1piorunów

@LovelyPL właśnie sobie przypomniałem o Caesar3... Ech, leży nawet gdzieś na dysku, gotowy do działania. Da się go uruchomić nawet na telefonie, ale dotykowo to nie zabawa

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fenomen

w Dyskusje

21piorunów

Ten trend spowodował że musiałam się 5 razy mocno zastanowić w co ja w życiu grałam. I dużo nostalgii. Napewno duuuużo czasu poświęciłam w sterowanie cudzym życiem starając się jednak nikogo nie zabić.

Ale oprócz tego? Napewno poniosła mnie magia lineage ale mój komputer ciężko to znosil. Ale nadal myślę o tej grze ciepło, muzyka, grafika a przede wszystkim to że miałam ochronę od brata ciotecznego xd. Ale potem był Warcraft gdzie spędziłam stanowczo ilość czasu której teraz nie byłabym w stanie poświęcić, naprawdę lubiłam tam przebywać. Ale ile się nagadało z ludźmi. Niektórzy mamy kontakt do dziś

Oprócz tego serio dobrze wspominam strategie. Lubiłam te rozkminki, co dalej.

Prawda jest jednak taka że nie licząc Wieśka, ostatnio tak dłużej grałam w team fortres ... 10 lat temu. Może 11.

Nie licząc też jak ze dwa razy zrobiliśmy z @Endrevoir wieczór z Wormsami.

A czekaj, na studiach grałam jeszcze w Legends, w sumie fajni ludzie z którymi dobrze spędziłam czas.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

24piorunów

jak wszyscy to wszyscy, choć nic odkrywczego nie wymyśliłem

W górnym rzędzie ulubione gry z pegasusa, przede wszystkim ukochana contra, którą potrafiłem przejść całą na jednym życiu... kiedyś.

Potem czasy PCta i ulubione gry. Baldurs i żonglowanie 5CD :grinning: Worms2, przebój każdej domówki, wiele godzin w Cezarze3 czy budując kolejne pokręcone kolejki w RCT...

Zabrakło miejsca na serię GTA (zresztą i tak bym nie wiedział którą wstawić, lubię wszystkie), czy Quake I i II, którymi zagrywaliśmy do upadłego w kafejkach i na LAN Party... A gdzie Carmageddon? Hirołski? 9 to zdecydowanie za mało :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Hydepark

24piorunów

Trudne się wylosowało, tylko 9? :grinning:

Ale, trzymając się konwencji że te gry to nie tylko moje ulubione, ale jakoś mnie ukształtowały

No Man's Sky - nie wiem ile, ale już pewnie z 5 lat z mniejszymi lub większymi przerwami gram. Dostałem na urodziny. Uwielbiam tę grę, tak bardzo mnie relaksuje, pozwalając w nieskończoność odkrywać. A dwa, pozwala spędzać ten czas w pewien sposób w samotności.

ETS2 - podobnie, relaks, samotna jazda przed siebie. No i dzięki temu symulatorowi nauczłem się lepiej jeździć i parkować, true story.

KoTOR - najlepsza że nie grałem w dwójkę. Jest to bez wątpienia gra którą ukończyłem niezliczoną ilość razy (a tak serio kilkanaście pewnie). Prawie zawsze kończyłem jako negocjator Jedi, myślę że dużo zmieniła w moim podejściu do życia.

GTA SA - Po pierwsze to dzięki niej miałem 100% na maturze ustnej z angielskiego. Dodam że z tego przedmiotu miałem dwóje na koniec LO. Zakochałem się w tych 3 miastach, zwiedzałem godzinami otwarty świat. No i to moja ulubiona część GTA.

Mass Effect - pierwsza "kosmiczna" gra która wciągnęła mnie w ten świat. I pozwalała odciąć się od chorób i świata który mnie nie akceptował. No i można było mieć wirtualną laseczkę.

Runescape - gra której bardzo mi brakuje w lepszej jakości, taki symulator wszystkiego, craftingu. Setki godzin przegrane z kumplami. Jego kontynuacją jest w pewnym sensie NMS.

Max Payne - gra która powaliła mnie soundtrackiem, dialogami, dubbingiem. No i to moje klimaty - miasto nocą, tak spędzam sporo wolnego czasu, snując się po nim jak nie ma tam ludzi.

Gears of War - co mogę powiedzieć więcej, że z kumplem z LO odgrywaliśmy sceny z tej gry wracając ze szkoły? Podobnie jak Max Payne, genialny soundtrack, teksty których do dziś używam. Xboxa muszą kupić pod nową część!

Burnout Paradise - zamyka listę. Wiadomo, NFSU2 rządził, ale jakoś nigdy nie byłem fanem samochodówek. Burnout to jednak cudo, demolka w rytmie rocka i klasyki (albo mylę soundtrack z Flatoutem), to była samochodówka w moim stylu.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

27piorunów

Dołączam się z moim zestawem który tłukłem mając nieograniczoną ilość czasu ʕ•ᴥ•ʔ

GURU4piorunów

O kurde LfS, ale się driftowalo w demo po necie xD

Fanatyk1piorunów

@starszy_mechanik powiem ci więcej, to dalej działa i statystyki sprzed 20 lat dalej są dostępne :grinning: Jakiś czas temu z ciekawości odpaliłem żeby zobaczyć czy dalej pamiętam blackwood gp ( ͡° ͜ʖ ͡°) wciąż świetna giera

Fanatyk2piorunów

@starszy_mechanik @emdet ło paanie :grinning: Jedna z niewielu gier w której dało się zastąpić kierownicę myszką xD żałuję, że w innych podobnych grach rozwiązanie nie było stosowane. W rFactor też graliście? Teraz co prawda jest dopracowane Assetto Corsa i fajnie, ale jednak niektórych gier z młodości nie zastąpi ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Hydepark

46piorunów

wrzuciłem już tutaj mój zestaw ale umyślnie nie wskazałem tam jednej gry.

Bo mam dla niej osobny wpis. Gra którą miele do dzisiaj i do dzisiaj w nią gram.

Panie i Panowie: Najbardziej klimatyczna ścigałka ever!

Colin McRae 2.0

https://www.youtube.com/watch?v=WgIQWmEIZd0

Fanatyk5piorunów
Colin McRae 2.0

@Klamra Eh, miałem kompa gruza, i mi nie działał, tak jak większość scigałek.

Działał mi pamiętam Hard Truck, i wystarczyło. Klimat wchodził perfekcyjny, kiedy na trasie padał sążnisty deszcz, w tle leciała składanka Black Sabbathu i wylosowało kawałek Black Sabbath, też zaczynający się od deszczu.

Pokaż więcej komentarzy (15)

GURU

w Hydepark

25piorunów

Tradycyjnie... 9 to za mało. Ale rzeczywiście te gry były dla mnie ważne. Szkoda, że nie można dodawać modów.

Osobistość2piorunów

Tak. Bruce lee na Atari oraz Zorro. To było coś

Pokaż więcej komentarzy (10)