Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#morze

Gruba ryba

w Ciekawostki

21piorunów

Romantyczne morze, czyli jak nie utonąć

Dziś, w ramach przybliżania romantyzmu morza, będzie o tym jak na morzu nie utonąć.

Utonięcie na morzu jest zasadniczo dość proste i często się zdarza, ale jest obarczone różnym prawdopodobieństwem.

Utonąć na dużych jednostkach - statkach handlowych, okrętach wojennych (w czasie pokoju oczywiście) jest dość ciężko. O ile marynarz nie wypadnie nachlany za burtę albo nie zdarzy się jakiś wypadek, to obecnie jest tyle różnych procedur, systemów, komputerów i szmerów bajerów, że prawdopodobieństwo takiego zdarzenia, nawet jeżeli statek w efekcie zatonie, jest relatywnie niskie. Opisywanie wszystkich procedur i systemów przekracza ramy takiego gównowpisu. Co więcej, w przypadku dużych jednostek ich ewentualne problemy od razu powodują szeroką reakcję różnych służb i innych statków. A więc na ruskim tankowcu śpimy względnie spokojnie (o ile się nie przełamie na pół ze starości).

Co jednak w przypadku małych łupinek, jachcików żaglowych i motorowych? Z motorowymi jest prosto - te rzadko wypływają daleko, bo najczęściej małe jachty motorowe nie mają wystarczających zapasów paliwa na długie rejsy.

Natomiast w przypadku żaglówek mamy zwykle cztery sposoby wzywania pomocy:

- radiotelefon i sygnały MAYDAY (wezwania pomocy) lub PAN PAN (ponaglenia, w sytuacji gdy nie ma bezpośredniego zagrożenia życia). Sygnały te są też stosowane w lotnictwie. Odpowiednikiem sygnału MAYDAY wysyłanym przy użyciu kodu Morse'a jest znany sygnał S O S.

No dobrze, ale co jeżeli nikt nas nie usłyszy, a jest to bardzo prawdopodobne, gdy na jachcie mamy tylko nadajnik VHF o niewielkim zasięgu?

- możemy wykonać telefon do przyjaciela używając telefonu satelitarnego. Jednak to sposób niepewny, a i telefony satelitarne to nadal niezbyt rozpowszechnione urządzenie

- trzeci sposób, to wystrzelenie czerwonych rakiet lub zapalenie czerwonej flary, jednak szansa, że ktoś je zobaczy na środku oceanu i dodatkowo nie weźmie za sztuczne ognie albo kiboli Legii na wycieczce, jest znikoma.

Co zatem pozostaje? Modlitwa do Neptuna jest zawsze skuteczna, a poza nią mamy:

- system EPIRB (Emergency Position-Indicating Radio Beacon) funkcjonujący w ramach globalnego systemu GMDSS (Global Maritime Distress and Safety System – Światowy Morski System Łączności Alarmowej i Bezpieczeństwa), czyli po prostu satelitarny nadajnik radiowy aktywowany ręcznie lub automatycznie w przypadku zagrożenia. Nadajników EPIRB możemy też używać na lądzie i są one wykorzystywane np. przez alpinistów. Posiadanie EPIRB jest obowiązkowe dla jachtu morskiego w większości cywilizowanych krajów.

W przypadku jachtów EPIRB ma najczęściej postać pławy (bojki) przymocowanej gdzieś na pokładzie, która aktywuje się automatycznie w przypadku znalezienia się w wodzie. Czasem wykorzystuje się indywidualne (personalne, tzw. PLB Personal Beacon Indicator) nadajniki. Sygnał z bojki odbierany jest przez sieć satelitów Cospas-Sarsat i przekazywany do centrum koordynacyjnego. Centrum najpierw próbuje potwierdzić wezwanie, czy to drogą telefoniczną czy radiotelefoniczną, a w przypadku pozytywnej weryfikacji lub braku kontaktu rozpoczyna procedurę akcji ratowniczej powiadamiając lokalne centra SAR (Search&Rescue). Np. w USA jest to Coast Guard, a w Polsce wyspecjalizowane służby SAR.

W morze wychodzą statki, łodzie i wylatują samoloty/śmigłowce w rejon wskazywany przez boję EPIRB.

Prowadzenie akcji poszukiwawczo-ratowniczej na morzu jest zasadniczo ciężkie, a tym cięższe im gorsza pogoda. Szanse odnalezienia małej jednostki są oczywiście niezerowe, ale czasem bywa po prostu za późno. Do tego dochodzą problemy z ew. podejmowaniem ludzi z takich małych jednostek, ale to już temat na oddzielny wpis.

Oryginalny artykuł:
https://www.hejto.pl/wpis/romantyczne-morze-czyli-jak-nie-utonac

Tytan0piorunów

@kitty95 czyli w skrócie im większy statek (prom?) tym bezpieczniejszy?

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Gównowpis

27piorunów

Jako, że @bartek555 wrzuca tylko ch⁎⁎⁎we ( 8===> ) aspekty pracy na morzu 😁, to stwierdziłem że postaram się czasem coś romantycznego z moich wojaży wrzucić dla kontrastu.

Dla mnie, szczura lądowego, morze jest za⁎⁎⁎⁎ste, bo wycisza i uczy pokory. W promieniu kilkuset mil, może nie być żadnej stonki ludzkiej z jej pierdylionem problemów z d⁎⁎y. Oczywiście gorzej, jak coś się stanie, ale wtedy EPIRB i modlimy się do Neptuna czekając na Coast Guard. 😁

Na zdjęciach odpowiednio Carribean Blue i któryś z przelotów przez Atlantyk.

(dawno i nieprawda)

Lider6piorunów

morze to c⁎⁎j i d⁎⁎a

GURU2piorunów

W skali od 1 do 10 jak bardzo bylbys zainteresowany szmuglowaniem coco i/lub mety na Tahiti, mam tam ziomeceka by w opakowaniach masla shea wysylal do portu w Marsyli a potem to juz easy.
( ͡o ͜ʖ ͡o)

Pokaż więcej komentarzy (22)

Gruba ryba

w Hydepark

22piorunów

Pytanie do @bartek555

Czy na tej wieży wiertniczej w kształcie statku macie na stałe na pokładzie jakiś zespół naukowo-badawczy, do oceny poszukiwań, performance sprzętu, mapowania złóż, etc.? Czy przychodzi po prostu prikaz ssać dno na tej i na tej pozycji i elo?

A jeżeli macie to firma zatrudnia, czy we współpracy z jakimiś uczelniami (jakimi)?

Komu taki zespół podlega? Ma własnego chiefa?

O ile to nie tajemnica firmy of coz.

Zastanawiam się na ile jest to podobne do np. co większych baz antarktycznych, gdzie masz i załogę techniczną i naukową i zasadniczo ta pierwsza jest od robienia dobrze tej drugiej.

Lider21piorunów

morduniu, sprawa jest wyjatkowo prosta. zanim statek, ktorego dniowka wynosi 300-600 tys $ wyplywa na robote to juz dokladnie wiadomo, co, gdzie i jak.

natomiast z racji tego, ze u nas byly robione testy calej technologii wydobywania to byli ludzie z uniwerka w texasie oraz z firmy zewnetrznej do robienia pewnych badan.

podlegali oni nikomu, bo byli w sumie jako niezalezny zespol, ale superintendent, ludzie z biura, chief mechanik i kapitan trzymali ich na wodzy.

jesli chodzi o statki wiertnicze to jest male laboratorium, w ktorym sie jakies tam male sprawdzenia probek roznych substancji, ale tak jak mowie - zanim statek wiertniczy przyjedzie to inne statki badawcze zbieraja pierdyliard informacji o tym co tam i gdzie jest. u nas natomiast bylo zrobionych kilka takich kampanii polegajacych na troche innych badaniach, ale trwalo to wszystko z 8 lat bodajze.

p.s. ciekawe zdjecie.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Osobistość

w Ciekawostki

15piorunów

Tragedia na Bałtyku – katastrofa promu „Jan Heweliusz”

Data 14 stycznia już zawsze będzie kojarzyła się z tragedią, jaka rozegrała się na Bałtyku. Tego dnia 1993 roku zatonął kolejowo-samochodowy prom „Jan Heweliusz”, który miał być nazywany przez marynarzy „pływającą trumną”. W wyniku katastrofy zginęło 55 osób. Tym samym

Fenomen

w Hydepark

17piorunów

Jako że jest zima to musi być zimno. Jak jest zimno to pojawia się śnieg. Jak śnieg to góry!
A w d⁎⁎ie z górami!
Nasze polskie, drogie i śmierdzące morze kocham bardzo!
Obowiązkowa porcja pomarańczówki.

Tytan0piorunów

Polskie morze w zimie jest super.

Gruba ryba

w Technologia

6piorunów

Paczajcie jakie zielone wałki już nawet na statkach się robi. Nowy "eco" emituje więcej CO2, niż stary kopciuch. A jak tam wasze papierowe słomki?

https://zielonagospodarka.pl/awantura-o-szkocki-prom-zielony-emituje-wiecej-co2-niz-stary-18784

Gruba ryba0piorunów
Pokaż więcej komentarzy (14)

Autorytet

w Hydepark

168piorunów

Konferencja prasowa w Finlandii na temat zatrzymnia ruskiego statku:

- Czy kontaktowaliście się z rosyjskimi władzami w sprawie tej sytuacji?
- Nie.
- A kiedy się skontaktujecie?
- Nie skontaktujemy się.
- Dlaczego.
- Nie będę tego szerzej komentował.

Z kacapami króciutko.
https://x.com/kakkaroolari/status/1872368041063063854?t=F4iiSuV-R3AZgIe7uIt9UQ&s=19

GURU81piorunów

Finowie doskonale wiedzą jak obchodzić się z kacapami.

Osobistość23piorunów

No skoro i tak się nie będą chcieli z tego tłumaczyć, to po co ruskich pytać o cokolwiek?

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Gry

28piorunów

:saluting_face: fiiiijuuuu!!jeden1!! :saluting_face:
Ahoj Ciężka przeprawa była przed świętami. Wykombinowaliśmy bieda choinkę na pokład. Jak wam się podoba? Udało się zinflirtować szpiegowsko jeden port i zatopić kilka samotnych statków. Jednak nie obyło się bez problemów. Przede wszystkim zaskoczył mnie @Cybulion który podwędził jakieś pierdoły innym marynarzom. Masz szczęście synek, że Cię lubię i obyło się bez sądu. Na pokładzie witamy @CzosnkowySmok Już się wykazałeś w dwóch misjach (° ͜ʖ °) Uprzejmie również donoszę @UmytaPacha że @ErwinoRommelo odbył ostatnią misje i jest zwolniony do domu. Jednak jakbyście się pokłócili, to właz na okręt jest dla niego otwarty, bo to wartościowy marynarz. @bartek555 nadal w szpitalu z gruźlicą, ale zwolnią go na Święta do domu. A tak po za tym, to wszyscy dostają urlop na Święta, żeby odbyć je z rodzinami. Bo w końcu to tylko zabawa (° ͜ʖ °) Widzimy się w styczniu na pokładzie ku nowym przygodom (° ͜ʖ °) saluting_face

Lider4piorunów

Wyjebali mnie ze statku. Za duzo bomby ogladałem. xD

Pokaż więcej komentarzy (20)

Gruba ryba

w Ciekawostki

10piorunów


Do niedawna największym okrętem podwodnym "eksploatowanym" przez MW, a obecnie jedynym, jest ORP Orzeł. Cudzysłów postawiłem dlatego, że od lat jest w remoncie, podobno kiedyś ma wrócić do służby.
To jednostka dieslowsko-elektryczna klasy Kilo (w nomenklarurze NATO) zbudowana w ZSRR. I tu zbliżamy się do samej ciekawostki.
Zbudowana gdzie dokładnie?
W stoczni w Niżnym Nowogrodzie. 900km od najbliższego morza.
Niedawno o tym specyficznym gigantomańskim projekcie wielkich dróg wodnych w ZSRR opowiadał Marcin Strzyżewski na Youtubie więc odsyłam do niego albo do Wikipedii (oczywiście wersji po polsku nie ma):
https://en.m.wikipedia.org/wiki/Unified_Deep_Water_System_of_European_Russia
No dobra, to jak się nasz Kilo przedostał z Niżnego Nowogrodu do Gdyni, ano najprawdopodobniej na barce. Większe jednostki bywały również holowane. Co ciekawe Niżny Nowogród produkował również okręty o napędzie jądrowym.
Czyli słynna stocznia MW w Radomiu mogłaby rzeczywiście zaistnieć jako zakład? Hmmm... rozmarzyłem się.

GURU

w Gry

33piorunów

Raport: Misja odzyskania enigmy, zakończyła się powodzeniem. @vredo pomaga @bartek555 ogarniać torpedy. @cebulaZrosolu gotuje rosół, a @Cybulion dostarcza prasę. Dziękuję wszystkim członkom załogi za zaangażowanie. Odzyskaliśmy enigmę i rozjebaliśmy kilka stateczków. Tak trzymać! (° ͜ʖ °)
Teraz jeszcze pytanie, gdzie jedziemy na urlop? "Francuska rezydencja" brzmi dobrze, ale "Niemiecki Kurort w Alpach" kasuje wszystkie przewinienia. wybierajcie, i tam was wyśle (° ͜ʖ °)

GURU4piorunów

Komentarz usunięty

Gruba ryba1piorunów

@Klamra jakbym był szefem to bym na⁎⁎⁎⁎iał w Alpy, może spotkamy malarza. No ale ja się tylko opierdalam to mi obojętne gdzie to będę robił😅, no chyba że dostałem jakąś ważną tajną misje jak mycie maszynowni czy innych zbiorników na gówno. To wtedy OK. 😁

Pokaż więcej komentarzy (26)

Fanatyk

w Hydepark

8piorunów

kurcze jakie złoto PL youtuba.
trafiłem na odcinek o Exxon Valdez, później kolejne i stwierdzam że mogę słuchać na okrągło - głos gościa i sposób opowiadania fenomenalny.

https://www.youtube.com/@katastrofymorskie/videos

GURU0piorunów

może nie fenomenalny - bez przesady. Ale fajnie się słucha

GURU

w Gry

39piorunów

Ahoj ! Niecodzienny raport!
Dzisiaj zrobiliśmy dwa patrole na Atlantyku, trochę rozpiździliśmy transportowców. I postawiliśmy miny w cieśninie Gibraltarskiej. @roadie wrócił do służby po areszcie, @Belzebub zdobył nową umiejętność w operowaniu sterami głębokości. Na pokładzie witamy dwóch nowych rekrutów: @Byk i @paulusll Reszta raportu w komentarzach.

Gruba ryba0piorunów

@Klamra a ja co? Dalej się opierdalam no koju?

Pokaż więcej komentarzy (64)

Autorytet

w Hydepark

5piorunów

@bartek555 a macie jakieś swoje szanty? W sensie autorskie?
Rozumiem, że szanty to swoista mantra, ale czy w takim środowisku macie wspólne? Że np.: Filipińczyk i madagaskarczyk i Polak i Niemiec wiedzą o co chodzi.

Gruba ryba1piorunów

Poznałem ją na targu szorstkowłosą blond,
świnię z moich marzeń, nie wiadomo skąd
ona się wzięła piękna niczym kwiat,
czy mi z chlewa spierdoliła czy ją przygnał wiatr

Żegnaj ma świnio, czas w drogę mi już,
Jutro w Ostrowi pójdziesz pod nóż,
Gdy kiedyś konserwę będę sobie jadł,
to pomyślę jaka piękna byłaś niczym kwiat

Ująłem ją za łapkę delikatną jak,
Latem mały motyl albo róży kwiat,
wrzuciłem ją do kojca zatrzasnąłem właz
i zawiozłem ją na rynek do Ostrowi Maz.

GURU

w Gry

26piorunów

Podsumowanie trzech misji:
@vredo jedzie na szmacie, @roadie poszedł siedzieć do pierdla na 8 dni, @Okrupnik miał chorego ojca, ale przyszła wiadomość, że wyzdrowiał, @bojowonastawionaowca jest chyba najbardziej podobny do siebie, a reszta się opierdala.
Przy okazji otwieram tag Reszta screenów w komentarzach (° ͜ʖ °)

GURU2piorunów

Jazda na szmacie była za karę, bo ktoś mnie podpierdzielił i kapitan złapał mnie na jaraniu w kiblu. Jeszcze nie wiem kto choć się domyślam.
Fajne to @Klamra :grinning: rób wincyj

GURU1piorunów

@Klamra ostatnio mój ojciec nie chorował ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (28)

Fanatyk

w Hydepark

31piorunów

Pamiętacie jak kilka dni temu zatonął jacht w Egipcie? No to pa na to:

>28 listopada, po kilku dniach, jacht został ponownie przeszukany przez płetwonurków. Z ustaleń dziennika "Bild" wynika, że odnaleziono zwłoki dwóch Niemców – Susanne A. (41 l.) z Monachium i Tobiasa D. (38 l.) z Berlina. Oprócz ciał ratownicy odkryli dwie żywe osoby – Belgów, którzy przez cały czas trzymali się w pęcherzyku powietrza w zatopionym statku, mając zaledwie 20 cm niezalanej wodą przestrzeni. Jak relacjonował telewizji "Sky News" jeden z nurków, jacht wystaje około pół metra ponad powierzchnię morza, a ratownicy musieli schodzić po ofiary na głębokość 12 metrów.
>https://www.fakt.pl/wydarzenia/swiat/odnaleziono-kolejne-osoby-po-katastrofie-statku-w-egipcie/v0wlvt2

Mocarz3piorunów

Tym Belgom to wyrosły skrzela, że oddychali kilka dni w przestrzeni o wys. 20 cm?
Czy tlen pobierali bezpośrednio z wody?

Fanatyk17piorunów

@klawo bardziej prawdopodobne wydaje się że skoro kawałek statku wystawał z wody to tlen jakoś się tam z atmosfery przedostał do środka, ale chuj wie - może faktycznie skrzela

Lider0piorunów

@Gepard_z_Libii jakby sie jakos mial dostawac do srodka, to raczej by sie wydostal na zewnatrz i by utoneli.

Autorytet2piorunów

@klawo
>Tym Belgom to wyrosły skrzela
To Belgowie, z nimi nigdy nie wiadomo.

Osobistość1piorunów

@bartek555 skoro ten jacht wystawał to się musiał na czymś oprzeć, przecież go bąbel powietrza nie utrzymywał przy powierzchni.

Lider0piorunów

@Soviel czemu nie? Nie wiemy ile powietrza bylo zamkniete w calym jachcie, jest tylko mowa, ze w miejscu, w ktorym bylo mieli 20cm

Osobistość0piorunów

@bartek555 ile waży taki jacht? Przyjmując 1m sześcienny powietrza potrzebny do utrzymania jednej tony na powierzchni, chyba że źle liczę. Nie mogę znaleźć wagi takiego jachtu.

Lider1piorunów

@Soviel mysle ze z 200 ton suchej masy.

Osobistość1piorunów

@bartek555 no to musiałby się zachować bąbel powietrza o objętości 200m sześciennych (195 w słonej wodzie). Dalej obstawiam że był oparty. Swoją drogą nie słyszałem też nigdy o zatopionym statku tej wielkości który sobie dryfował. To jak to będzie w końcu? :stuck_out_tongue_winking_eye:

Fanatyk0piorunów

Jakby bąbel był poniżej tafli wody to ciśnienie mogłoby wypchnąć powietrze, a na powierzchni masz całą atmosferę która napiera na statek

Lider1piorunów

@Soviel ziom, jedna kabina 4x4x2,5 ma 40m3. Ladowania ma od chuja pojemnosci, a za pewno byla podzielona na przedzialy. Nie wiem jak to bedzie, skad mam wiedziec, po prostu gdybam ;)

Osobistość0piorunów

@bartek555 No mi się autyzm odpalił i z jakiegoś powodu trudno mi było to sobie wyobrazić ale masz rację, jeśli się nie jebnąłem w obliczeniach to taki bąbel nie powinien stanowić problemu.

Lider1piorunów

@Soviel moze pojawi sie pozniej wiecej info, albo dokladna pozycja to zobaczymy wincyj

Pokaż więcej komentarzy (15)