Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#militaria

Tytan

w Wiadomości Polska

65piorunów

Polska broń antydronowa podbija świat! Potwór z Tarnowa sieje popłoch

Oto najnowsze wieści o Potworze z Tarnowa. Polska broń antydronowa z Tarnowa wystrzeliwuje 3,6 tysiąca pocisków na minutę. Polscy inżynierowie wyznaczają światowe standardy a koszt likwidacji drona spada drastycznie. #wiadomoscipolska #wiadomosciswiat #wojsko #militaria #bron #drony #wojna

Lider

w militaria

39piorunów

Pokaż więcej komentarzy (7)

Tytan

w Ciekawostki

7piorunów

Operacja „Trust” – majstersztyk kontrwywiadu sowieckiego

Bolszewicy po wygraniu wojny domowej potrzebowali dłuższego okresu spokoju w celu ustabilizowania nowo powstałego Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Jednym z ważnych elementów tego planu była prowadzona od początku lat 20. XX wieku operacja wywiadowcza pod kryptonimem „Trust”. W jej

Tytan

w Ciekawostki

16piorunów

Powojenna kariera "gdańskiego" U-Boota

Według opisu jednostka widoczna na zdjęciu (marynarze stoją na jej pokładzie) to U-1171 w Danziger Werft AG w kwietniu 1944 roku. U-Boot o tym numerze został zbudowany w Gdańsku i oddany do służby w marcu 1944 roku, więc fotografia pochodzi z dość wczesnego okresu użytkowania okrętu.

U-1171 był niemieckim okrętem podwodnym typu VIIC/41, należącym do późnej generacji najliczniejszej rodziny U-Bootów Kriegsmarine. Modyfikacja /41 oznaczała mocniejszy kadłub ciśnieniowy, pozwalający zanurzać się na większe głębokości oraz mający większą wytrzymałość na eksplozje bomb głębinowych. Powstało tylko 91 egzemplarzy tego podtypu.Zbudowano go w stoczni Danziger Werft w Gdańsku: stępkę położono 5 maja 1943 r., wodowanie nastąpiło 23 listopada 1943 r., a do służby wszedł 22 marca 1944 r.

Początkowo dowodził nim Oberleutnant zur See Otto-Heinrich Nachtigall, a od 17 lipca 1944 r. do końca wojny Oberleutnant zur See Hermann Koopmann. Przez niemal cały 1944 r. i początek 1945 r. U-1171 służył w 8. Flotylli jako jednostka szkolna. Dopiero 1 marca 1945 r. został przydzielony do bojowej 11. Flotylli. Wojna była już jednak w końcowej fazie i U-1171 nie odbył żadnego pełnego patrolu bojowego ani nie zatopił żadnego statku.

Po kapitulacji Niemiec okręt znajdował się w Norwegii. 9 maja 1945 r. został poddany Brytyjczykom w Stavanger. Następnie przewieziono go do Wielkiej Brytanii; 27 maja dotarł do Lisahally w Irlandii Północnej. W przeciwieństwie do większości poddanych U-Bootów nie został od razu zatopiony w ramach operacji Deadlight. Brytyjczycy uznali go za przydatny do badań.

To właśnie powojenna część historii U-1171 jest najciekawsza. Royal Navy wykorzystywała go w 1945 r. do prób akustycznych i testów wykrywania okrętów podwodnych, m. in. w rejonie zachodniej Szkocji. Porównywano go między innymi z U-1105, którego kadłub pokryty był specjalną gumową powłoką przeciwsonarową Alberich. U-1171 stanowił w tych próbach „zwykły” punkt odniesienia dla typu VIIC. Testy prowadzono z baz w Holy Loch, Tobermory, Londonderry i Rothesay.

Po zakończeniu badań U-1171 wrócił 3 lutego 1946 r. do Lisahally i został odstawiony do rezerwy. Występuje w publikacjach również z brytyjskim numerem N 19, choć nie został formalnie wcielony do Royal Navy jako pełnoprawny brytyjski okręt. Ostatecznie zdecydowano o jego złomowaniu; w kwietniu 1949 r. rozebrano go w Sunderlandzie.


Co ciekawe jeden okręt typu VIIC/41 zachował się do dziś. Jest to U-995, opisywany na naszym portalu: **https://wiekdwudziesty.pl/u-boot-u-995/**


Źródło zdjęcia: Wikimedia Commons, domena publiczna

Osobistość

w Wiadomości Świat

16piorunów

Rosyjskie czołgi przełamały obronę. To może być zła jesień dla Ukrainy

Rosyjskie siły przeprowadziły na froncie donieckim duży atak z użyciem czołgów T-90, w tym T-90M z 228. Gwardyjskiego Pułku Strzelców Zmechanizowanych. Według rosyjskich relacji udało się przełamać ukraińskie pozycje i otworzyć drogę dla lżejszych pojazdów. Najbardziej zwraca uwagę T-90M prowadzący

Lider

w militaria

13piorunów
Canada is the 'lead nation' at this year’s International Defence Industry Exhibition in Poland, bringing the largest-ever delegation of defence companies to the event. The push is part of a broader federal effort to deepen ties with European allies and reduce Canada’s reliance on the United States.

. źródło

Gruba ryba

w Hydepark

215piorunów

SR-71 Blackbird. Samolot z 1964 roku, którego do dziś właściwie nie zastąpiono

Są takie maszyny, które nawet po kilkudziesięciu latach wyglądają nowocześnie. SR-71 Blackbird jest chyba najlepszym przykładem. Pierwszy lot odbył w 1964 roku, a mimo to nadal wygląda jak coś, co dopiero ma wejść do służby.

To nie był jednak przypadek, że wyglądał tak dziwnie. W SR-71 praktycznie wszystko podporządkowano jednemu celowi: miał latać tak wysoko i tak szybko, żeby przeciwnik miał bardzo mało czasu na reakcję. I przez większą część swojej kariery ta koncepcja naprawdę działała.

Blackbird był samolotem rozpoznawczym. Nie woził bomb, nie miał działka, nie miał też uzbrojenia do samoobrony w klasycznym rozumieniu. Jego główną bronią była prędkość.

Przy normalnym locie operacyjnym SR-71 przekraczał Mach 3. To ponad 3 tysiące kilometrów na godzinę. Oficjalny rekord ustanowiony w 1976 roku wynosił około 3530 km/h. Do tego samolot latał na wysokościach rzędu 24-26 kilometrów, czyli znacznie wyżej niż zwykłe samoloty pasażerskie i większość myśliwców.

To właśnie tutaj zaczynają się najciekawsze rzeczy, bo przy takich parametrach lotu problemy robią się zupełnie inne niż w zwykłym samolocie.

Przy Mach 3 kadłub nagrzewał się do temperatur liczonych w setkach stopni Celsjusza. Aluminium, które było wtedy podstawowym materiałem lotniczym, nie nadawało się do tego zadania, dlatego duża część konstrukcji SR-71 była wykonana z tytanu.

Sama budowa samolotu była przez to ogromnym problemem technologicznym. Tytan jest lekki, odporny na temperaturę i bardzo wytrzymały, ale trudniej się go obrabia. W latach 60. jego użycie na taką skalę było czymś wyjątkowym.

Do tego dochodzi jedna z najlepszych historii związanych z Blackbirdem. Stany Zjednoczone nie miały wtedy wystarczającego dostępu do odpowiedniej ilości tytanu, więc część materiału kupowano przez pośredników między innymi ze Związku Radzieckiego.

Czyli w pewnym uproszczeniu ZSRR sprzedawał Amerykanom materiał do budowy samolotu szpiegowskiego, który później miał obserwować ZSRR.

Zimna wojna w pigułce.

Temperatura podczas lotu była tak wysoka, że konstrukcja samolotu fizycznie się rozszerzała. Poszczególne elementy musiały mieć odpowiednie luzy, bo dopiero po nagrzaniu wszystko osiągało właściwe wymiary.

Przez to SR-71 na ziemi nie był idealnie szczelny i zdarzały się wycieki paliwa. Nie był to efekt fuszerki ani źle zaprojektowanych zbiorników. Samolot był po prostu zaprojektowany przede wszystkim do lotu z prędkością około Mach 3, a nie do stania na płycie lotniska.

Samo paliwo też było nietypowe. Stosowano JP-7, które miało bardzo wysoką temperaturę zapłonu. Było to konieczne ze względu na temperatury panujące w samolocie. Paliwo pełniło przy okazji rolę elementu systemu chłodzenia i odbierało ciepło z różnych podzespołów.

Silniki Pratt & Whitney J58 były osobną historią. Przy bardzo dużych prędkościach ogromną część pracy wykonywał cały układ dolotowy, a nie tylko sam silnik w klasycznym sensie. Powietrze wpadające do maszyny trzeba było odpowiednio spowolnić i skompresować, zanim trafiło dalej. Charakterystyczne stożki wlotowe przesuwały się w zależności od prędkości, żeby utrzymać odpowiednie warunki pracy.

Najbardziej znany aspekt jego służby dotyczy jednak reakcji na pociski przeciwlotnicze.

W dużym uproszczeniu wyglądało to tak: radar wykrywał samolot, przeciwnik odpalał pocisk, załoga dostawała ostrzeżenie, a jednym ze sposobów ucieczki było zwiększenie prędkości.

Brzmi jak żart, ale dokładnie na tym polegała przewaga Blackbirda. Leciał tak wysoko i tak szybko, że okno czasowe na skuteczne przechwycenie było bardzo małe. Pocisk musiał znaleźć się w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie i jeszcze mieć wystarczająco dużo energii, żeby dogonić cel.

Przeciwko SR-71 odpalano bardzo dużo pocisków przeciwlotniczych. Żaden Blackbird nie został zestrzelony w walce.

Samoloty były tracone w wypadkach, bo przy tak ekstremalnych parametrach lotu margines błędu był mały, ale przeciwnikowi nigdy nie udało się strącić SR-71 podczas misji bojowej.

Warunki pracy załogi też bardziej przypominały lot kosmiczny niż zwykłe lotnictwo. Na wysokości ponad 20 kilometrów samo podawanie tlenu przez maskę nie wystarcza. Piloci i operatorzy systemów używali pełnych kombinezonów ciśnieniowych podobnych do tych stosowanych przez astronautów.

W przypadku dekompresji kabiny na takiej wysokości człowiek bardzo szybko traci możliwość normalnego funkcjonowania. Dlatego wyposażenie załogi SR-71 było tak rozbudowane.

Blackbird ustanowił również rekordy, które do dziś robią wrażenie. W 1976 roku osiągnął oficjalnie ponad 2193 mile na godzinę, czyli około 3530 km/h. Jeden z lotów z Los Angeles do Waszyngtonu trwał nieco ponad godzinę.

I teraz chyba najciekawsza rzecz.

Od pierwszego lotu SR-71 minęło ponad 60 lat. W tym czasie powstały nowoczesne samoloty stealth, drony, satelity rozpoznawcze, zaawansowane systemy radarowe, GPS, internet i cała masa technologii, które w latach 60. wyglądałyby jak science fiction.

A mimo to nie pojawił się normalny, operacyjny następca SR-71, który robiłby dokładnie to samo, tylko szybciej i wyżej.

Nie dlatego, że obecnie nikt nie potrafiłby zbudować takiej maszyny. Zmienił się przede wszystkim sposób prowadzenia rozpoznania. Dużą część zadań przejęły satelity, drony i systemy elektroniczne. Utrzymywanie bardzo drogiej floty samolotów latających Mach 3 przestało mieć taki sens jak w czasach zimnej wojny.

Dlatego SR-71 nie tyle został zastąpiony lepszym samolotem, co cały jego sposób wykonywania misji przestał być potrzebny.

I właśnie dlatego Blackbird nadal robi takie wrażenie.

Nie był projektem typu "zróbmy samolot o 20 procent szybszy od poprzedniego". To była maszyna zbudowana praktycznie od podstaw wokół bardzo konkretnego wymagania: ma latać ekstremalnie wysoko, ekstremalnie szybko i przeżyć tam, gdzie przeciwnik będzie próbował ją zestrzelić.

W wielu miejscach konstruktorzy musieli wymyślać rozwiązania, których wcześniej po prostu nie było.

Czy SR-71 jest najlepszym samolotem w historii? Pewnie zależy, kogo zapytać. Wright Flyer był ważniejszy historycznie, Boeing 747 miał większy wpływ na transport lotniczy, Concorde był bardziej niezwykły z punktu widzenia pasażerów, a wiele myśliwców miało większe znaczenie militarne.

Ale jeśli pytanie brzmi, jaki samolot najlepiej pokazuje, co się dzieje, kiedy inżynierowie dostają ogromny budżet, ekstremalnie trudne wymagania i możliwość przesunięcia granic technologii, SR-71 jest bardzo mocnym kandydatem.

Najlepsze jest chyba to, że powstał w latach 60., wygląda jak samolot z przyszłości i nadal trzyma rekordy.

No i miał jedną z najlepszych koncepcji obrony w historii lotnictwa:

Wystrzelili do ciebie rakietę? Leć szybciej.

Zawodowiec1piorunów

kolejne dwie ciekawostki (czlowieko-napisane):

1. Sowieci mieli zakaz eksportu tytanu na zachod ale CIA zabawnie to obeszla. Nie bylo zakazu eksportu prostych narzedzi, wiec przekupili kogo trzeba i np. sowieci eksportowali do USA kontenery pelne tytanowych lopat i innych bzdetow. Amerykanie sobie to przetapiali i robili co chcieli.

2. Sowieci zrobili samolot prawie tak szybki jak SR-71, czyli MIG-25. Pomimo faktu, ze mieli tytanu jak ziemniakow to zrobili go tylko czesciowo tytanowego - jedynie najwazniejsze elementy konstrukcji, reszta byla po staremu. Zrobili tak, bo... koszt xD No i chcieli to masowo produkowac. Mysliwcow potrzeba wiecej niz samolotow rozpoznania. Amerykanie to wiadomo, full premium.

Pokaż więcej komentarzy (38)

Fenomen

w Książki

19piorunów

1182 + 1 = 1183

Tytuł: Samochód wysokiej mobilności średniej ładowności Jelcz 442

Autor: Wojciech Połomski

Kategoria: motoryzacja, militaria

Wydawnictwo: Agencja Wydawnicza CB

Format: książka papierowa

ISBN: 9788373392540

Liczba stron: 48

Ocena: 7/10

Bardziej broszurka niż książka, ale z kronikarskiego obowiązku...

Wojciech Połomski jest najlepszym polskim specjalistą od historii marki Jelcz. Tutaj możemy poczytać o początku powstawania Jelcza "Bartek" i dalszym rozwoju konstrukcji i jej technikaliów, a także z opisami zamówień i niektórych stosowanych zabudów. To, czego bardzo mi brakuje to właśnie rozbudowanego ostatniego punktu z wieloma zdjęciami i ilustracjami możliwych stosowanych zabudów, które mogłyby mi służyć do szybkiego rozpoznania tego, co fotografuję.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Tytan

w Ciekawostki

6piorunów

Parada okrętów 2026

15 sierpnia z okazji Święta Wojska Polskiego na wodach Zatoki Gdańskiej odbyła się kolejna parada okrętów połączona z przelotem maszyn lotnictwa morskiego. Tym razem zrezygnowano z trasy Hel – Gdynia i powrócono do sprawdzonych rozwiązań z poprzednich lat. #militaria #wiadomoscipolska #polska

Gruba ryba

w Hydepark

103piorunów

Słuchajcie jako że to to chciałbym Wam przedstawić pana Marka. Pan Marek to kolega z pracy, ma 67 lat. Niestety pomimo wieku, pan Marek, nie nauczony doświadczeniem postanowił wybrać się z nami na wyrypę do Bornego, zechciał smażyć się w upale i kurzu na zlotowej patelni, wąchając spaliny z czołgów, potem przejechać się po lesie jeepem po największych dziurach, żeby na koniec spać nawet nie w namiocie a po prostu pod tarpem, wypić rano kawę i łazić z nami po bunkrach, wieczorem wypić kielicha i zjeść kiełbasę z ogniska. A postanowił tak bo bardzo lubi jak opowiadam o swoich wypadach i stwierdził że on by też tak chciał ale nie ma z kim pojechać, bo żona na pewno się na coś takiego nie zgodzi. Więc zaproponowałem żeby pojechał z nami, pan Marek, nie narzekał ze coś mu nie pasuje, na koniec bardzo podziękował za wspólny wyjazd, i stwierdził, że pomimo tego że nigdy tak nie robił, to bawił się świetnie jako wrocławski mieszczuch w dziczy. Pan Marek pokazuję że wiek nie jest przeszkodą, w robieniu nowych rzeczy. Chciałbym mieć tyle energii co Pan Marek gdy będę miał tyle lat co on. Bądźcie jak Pan Marek, tego Wam dziś życzę!





GURU25piorunów

To wystarczylo sie zapisac ???!!! Kielba ognicho kielon bunkry i jeeepem po wertepach ??? Za darmo i jeszcze chwala za to??!! Przecie to weekend zycia !

Gruba ryba2piorunów

@Fen to zazwyczaj spontan jest a ruszam spod Wrocławia. Następny wyjazd to chyba będzie rajd legend w górach sowich.

Fanatyk9piorunów

Ale fajnie, że wziąłeś pana Marka ze sobą. Miałem fajnego sąsiada, też pana Marka i bardzo dobrze go wspominam.

Trzymajcie się

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Hydepark

8piorunów

Komentarz Defence24 do wczorajszej defilady – dla odmiany nie o tym, co który polityk powiedział, tylko konkretnie o sprzęcie. Między innymi o klatkach antydronowych i systemach aktywnej obrony.

Długie, ale dużo mięsa, polecam.

https://www.youtube.com/watch?v=JJ63g9LCZcg

Gruba ryba

w Hydepark

56piorunów

W Bornym warjacie a gdzie...
.
A i taka dziwna sytuacja. W całym Bornym wykupili wszystką cebulę, nie ma cebuli nigdzie. 😅


Pokaż więcej komentarzy (11)

Tytan

w Historia

17piorunów

Pancerne Lato w Kłaninie

4 lipca w Muzeum Pancernym w Kłaninie odbyła się plenerowa impreza – Pancerne Lato w Kłaninie. Główną atrakcją była pierwsza prezentacja w ruchu niemieckiego czołgu Panzerkampfwagen IV Ausf. J. Oprócz tego pokazano liczne pojazdy należące do zbiorów Muzeum Pancernego w Kłaninie oraz zaprzyjaźnionych

Autorytet

w Hydepark

27piorunów

Człowiek pojechał sobie na wydłużony weekend na Mazury, spacer ze znajomymi po lesie, kupa malin, jagód, grzybów, a jeden taki, co do kosza się nie mieści ง(͡ ͡° ͜ つ ͡͡°)
Tylko nie wiem co to za gatunek, jakiś żelaziak?

Fanatyk5piorunów

@Ciuplowski miniak przeciwpiechotny, najlepszy smażony ❤️ btw. zadzwoniłeś gdzieś na 112?

Autorytet8piorunów

@peposlav, tylko wcześniej trzeba szczotą drucianą oblecieć ( ✧≖ ͜ʖ≖)
Tak, zgłoszone i wskazane zostało miejsce patrolowi policji, który przyjechał na miejsce. Dzisiaj mieli się tym zając saperzy, także policjanci chyba pilnowali tego całą noc ༼ ͡° ͜ʖ ͡° ༽

Pokaż więcej komentarzy (7)

Mistrz

w Książki

28piorunów

1095 + 1 = 1096

Tytuł: Akagi

Autor: Mirosław Skwiot, Adam Jarski

Kategoria: militaria

Wydawnictwo: AJ Press

Format: książka papierowa

ISBN: 83-86208-01-5

Liczba stron: 42

Ocena: 9/10

Zwięzła monografia lotniskowca Akagi (pol. Czerwony Zamek), jednego z pierwszych lotniskowców Cesarskiej Marynarki Japonii. Historia, opis techniczny i przebieg służby.

Okręt został zaprojektowany w ramach rodziny 4 krążowników liniowych "Amagi", opracowywanych jaka element planu rozbudowy floty japońskiej - na początku pod nazwą "8-8", później wskutek licznych perturbacji polityczno-finansowych, ostatecznie wdrożony jako "plan 8-4", zostając zatwierdzonym przez parlament w 1917 roku. Otrzymał nazwę od jednego ze szczytów górskich na wyspie Honsiu.

Krążowniki liniowe rodziny "Amagi" w swojej pierwotnej formie miały być okrętami przewyższającymi ówcześnie istniejące pancerniki uzbrojeniem i prędkością, ustępując im jedynie opancerzeniem. Cechować się miały maksymalną wypornością 47 tys. ton, potężną artylerią główną kalibru 410 mm oraz prędkością maksymalną 30 węzłów. Wskutek ograniczeń wprowadzonych Traktatem Waszyngtońskim wstrzymano ich budowę, a powstałe kadłuby "Amagi" i "Akagi" postanowiono dokończyć jako lotniskowce. Podobny los spotkał amerykańskie okręty „Lexington” i „Saratoga”.

Okręt został zwodowany w 1925, a wszedł do służby w 1927 roku. Z racji braku doświadczenia w konstruowaniu tak dużych lotniskowców, był na swój sposób konstrukcją eksperymentalną. Charakteryzował się między innymi trzema pokładami lotniczymi, brakiem nadbudówki oraz odsłoniętymi bokami hangaru górnego. Z powodu licznych wad i niedoskonałości, w latach 1935-1938 został poddany gruntownej przebudowie, polegającej na likwidacji środkowego i dolnego pokładu lotniczego, wydłużeniu górnego pokładu startowego i przeniesieniu mostka na prawoburtową nadbudówkę.

Po przyjęciu do służby okręt, wraz z „Kagą”, tworzył pierwszy dywizjon lotniskowców, uczestnicząc w wielu działaniach floty, w tym w najważniejszych operacjach początkowego okresu wojny – ataku na Pearl Harbour i bitwie pod Midway, w trakcie której został ciężko uszkodzony, wskutek czego został zatopiony przez niszczyciele eskorty.

Monografia wydana w formie zeszytu, mimo pozornie małej objętości, jest naładowana informacjami, schematami, planami i ilustracjami, dzięki czemu stanowi niemal encyklopedię danych o okręcie. Jedyny minus dla mnie to mała ilość planów okrętu przed jego gruntowną przebudową.

Na zdjęciach:

1. okręt w 1927 roku, w pierwotniej formie

2. okręt w 1942 roku, przed bitwą o Midway

3. plan okrętu po przebudowie w latach 1935-1938

Licznik : 10/12

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

GURU

w Podróże

51piorunów

Dziś było militarnie. Zarówno urbexowo jak i komercyjnie. Spotkałem Jaruzelskiego, zjadły mnie komary i się prawie zesrałem. Jutro, po Wolinie, następna wyspa, czyli Uznam. Jak uznam, że jest tam coś ciekawego, to dam znać (° ͜ʖ °)

Pokaż więcej komentarzy (9)