Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#komunizm

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

24piorunów

Drugi, obiecany art z dzisiejszej rosyjskiej Prawdy.

Pamietajcie: Jezeli chcecie sie wyzwolic spod radzieckiego/rosyjskiego jarzma - to czerwony raj bedzie Was nazywal "nazistami". Zapraszam do lektury i moze ktos bardziej zaznajomiony z historia Węgier napisze cos wiecej w komentarzach.

Konsekwencje rezygnacji z denazifikacji: jak Węgry stały się bazą wypadową do destabilizacji ZSRR

ŚWIAT

Dzisiaj mija 70 lat od wydarzeń na Węgrzech, które w Wikipedii określa się mianem „powstania węgierskiego”. W rzeczywistości 23 października 1956 roku na Węgrzech rozpoczęło się to, co później nazwano „kolorową rewolucją”.



Dlaczego to właśnie Węgry zostały wybrane jako pionier w procesie rozpadu Układu Warszawskiego

Węgry zostały upokorzone po klęsce Austro-Węgier w I wojnie światowej. Straciły 2/3 terytorium i musiały płacić reparacje. Dlatego też na Węgrzech pozytywnie przyjęto dojście do władzy w Niemczech nazistów, którzy dawali im szansę na odzyskanie utraconych terytoriów. Za rządów Miklóša Horthy’ego, w latach 1938–1941, przy bezpośrednim wsparciu Hitlera i Mussoliniego, terytorium Węgier powiększyło się o ponad 70% w wyniku dwóch arbitraży wiedeńskich oraz inwazji na Jugosławię. Przyniosło to Horthy’emu ogromną popularność wśród ludu.



Węgrzy odwdzięczyli się Hitlerowi, przystępując do wojny po jego stronie. Jednak gdy zaczęli się poddawać i zostali rozgromieni pod Stalingradem, Hitler wysłał ocalałe oddziały na tyły obwodów czernihowskiego i briańskiego oraz na Białoruś. Tam Węgrzy zasłynęli jako najokrutniejsi oprawcy, zabijając ludność cywilną i paląc całe okolice. Znana jest rzeź we wsi Koryukówka (obwód czernihowski) w marcu 1943 roku, gdzie zabili prawie 7 tysięcy cywilów. W swoim kraju „wyżywali się” na Żydach. 18 stycznia 1945 roku wojska radzieckie wyzwoliły około 70 tysięcy Żydów z centralnego getta w Budapeszcie.

Po wojnie na Węgrzech, jako w kraju, który przystąpił do Układu Warszawskiego, nie przeprowadzono denazyfikacji, dlatego też logiczne jest, że w samym środku zimnej wojny właśnie na ten kraj zwróciła uwagę CIA. Zgodnie z planem „Focus” Budapeszt miał wyjść z „bloku wschodniego”, co posłużyłoby jako bodziec do zniszczenia ustroju socjalistycznego w całej Europie Wschodniej, a co za tym idzie – również w ZSRR.

Węgierski Majdan powtórzył się w Kijowie w 2014 roku.

„Jak zawsze” w Moskwie przeoczono działania wywrotowe, pomimo niepokojących depesz z ambasady radzieckiej. Nikita Chruszczow po obaleniu kultu jednostki Stalina ułaskawił nie tylko bandercowców, ale także węgierskich faszystów, którzy masowo powrócili do ojczyzny. Oprócz nich Amerykanie przetransportowali do Budapesztu tysiące – jak byśmy to teraz nazwali – bojowników – Węgrów, którzy uciekli z socjalistycznych Węgier.



23 października 1956 roku (zaledwie 11 lat po Zwycięstwie) w Budapeszcie zorganizowano wiec, podczas którego tłum, podburzany przez prowokatorów, zaczął domagać się zakazu nauczania języka rosyjskiego w szkołach oraz zniesienia Dnia Wyzwolenia od faszyzmu. Po oddaniu strzałów w kierunku tłumu wydano sygnał do ataku na budynki rządowe.

Byli członkowie oddziałów karnych rozpoczęli brutalną rzeź wśród urzędników państwowych. Bito ich na śmierć, rozcinano im brzuchy, niektórym odcinano genitalia, palono żywcem, wieszano do góry nogami. Zdjęcia przedstawiające te wydarzenia pojawiały się na pierwszych stronach wszystkich zachodnich mediów. W Kremlu długo się wahano (żeby nikogo nie urazić) i wydano rozkaz kontyngentowi w Węgrzech, by nie używał broni, a sprawę rozwiązał pokojowo. W rezultacie wielu radzieckich żołnierzy również zostało zabitych ze szczególnym okrucieństwem. Istnieją dane archiwalne wskazujące, że w czterech radzieckich garnizonach nieznani sprawcy wymordowali całe rodziny radzieckich oficerów.

Operacja „Wichur” udaremniła próbę zamachu stanu

Dokumenty historyczne i wspomnienia uczestników (w tym samego Chruszczowa) potwierdzają, że dopiero stanowisko Chin skłoniło Moskwę do wyboru scenariusza siłowego. Mao Zedong oficjalnie określił wydarzenia na Węgrzech jako „kontrrewolucyjny bunt zainspirowany amerykańskim imperializmem”.

4 listopada Armia Radziecka przystąpiła do stłumienia próby ustanowienia reżimu faszystowskiego. W ciągu trzech dni oddziały pod dowództwem marszałka Koniewa przeprowadziły operację „Wir” i stłumiły opór dobrze uzbrojonych bojowników oraz pojedynczych renegatów w szeregach armii. 11 listopada Budapeszt został po raz drugi wyzwolony spod okupacji faszystowskiej, choć w niektórych regionach kraju walki trwały jeszcze przez prawie 2 miesiące. W wyniku działań wojennych w całym tym okresie zginęło 720 żołnierzy Armii Radzieckiej, a 2260 zostało rannych. Po stronie węgierskiej zginęło 2502 osób, a 19 229 zostało rannych.

Wydarzenia te przywodzą na myśl wydarzenia związane z zamachem stanu z 2014 roku na Ukrainie. Jak widać, podręcznik CIA nie uległ zmianie i obecnie pozostaje w arsenale wszelkiego rodzaju „powstańców” i „opozycjonistów”.

Fanatyk5piorunów

Jak zawsze. Ruskie wszędzie widzą wrogów. A może to ludzie się w końcu wnerwili? Odpowiedz na to pytanie i ruskich - a co to są ludzie.

Fanatyk5piorunów

Bardzo obrazowo opisali brutalność i okrucieństwo Węgrów podczas powstania i ich znęcanie się nad czerwonoarmistami, znanymi na całym świecie gołąbkami pokoju i humanitaryzmu.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Dyskusje

0piorunów

W przestrzeni internetowej, zwlaszcza zachodniej mozna calkiem czesto spotkac sie z adwokatami komunizmu. Pomijam teraz to, czy cala idea jest sluszna albo wykonalna. Kiedys przeczytalem dosc ciekawa uwage:

Kiedy w panstwie o ustroju komunistycznym ludzie masowo umieraja z glodu, to nazywamy to ludobojstwem. Kiedy w panstwie kapitalistycznym ludzie masowo umieraja z glodu, to nazywamy to kleska glodu.

I przy calym moim negatywnym stosunku do komunizmu, mam wrazenie, ze cos w tym jest. Nie jestem do tego zupelnie przekonany, bo wydaje mi sie, ze pewne "kleski glodu" nie wynikajace z lewicowego podejscia do gospodarki sa co raz czesciej krytykowane, ale te glosy krytyki raczej sa predzej kierowane w strone nie kapitalizmu jako takiego, tylko kolonializmu.

Jak wy skomentowalibyscie te uwage? Mysle, ze nas jako Polakow taki komentarz moze troche rozdraznic, przy czym moze to tez sklonic (chociazby mnie) do przemyslen.

i moze troche

Lider4piorunów

@solly-1 W ustrojach komunistycznych (a precyzyjniej - centralnie sterowanych) klęski głodu są wynikiem głupich decyzji, bo nie ma rynku, który mógłby w sposób rozproszony kompensować niedostatków. W gospodarkach wolnorynkowych (to też kategoria płynna - nie ma czystych gospodarek tego typu), rynek reaguje na poziomie pojedyńczych dostawców na popyt. Więc ma dużo większą elastyczność i odpornośc na szok.

Osobistość1piorunów

To które klęski głodu w komunizmie były nazywane ludobójstwem?

Fenomen0piorunów

@szatkus-7 w sumie twoje pytanie sprawilo, ze zaczalem sie zastanawiac, czy nie lyknalem jakiegos chochola. Najpredzej ludobojstwem nazywa sie holodomor, a to i tak jest powszechnie kwestionowane i nie ma w tej sprawie konsensusu.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Dyskusje

8piorunów

🇪🇺 RAPORT SPECJALNY EUROSTATU: Wskaźnik Zagrożenia Komunistycznego pod Hostelem w Wiedniu (II kwartał 2026).
W nawiązaniu do niepokojących doniesień o zlokalizowaniu lokalu partii komunistycznej w promieniu wzroku polskiego turysty,centralne biuro analiz przedstawia twarde symulacje ryzyka ideologicznego:

:arrow_right: Wskaźnik uspołecznienia wody z kranu (Hochquellenleitung): 100%.
Wiedeń usiany jest 1600 dystrybutorami darmowej alpejskiej wody miejskiej.
:arrow_right: Wskaźnik nacjonalizacji rynku mieszkaniowego: 60%. Wiedeń jest światową stolicą mieszkalnictwa komunalnego. Około 60% mieszkańców miasta żyje w mieszkaniach, które należą do miasta lub są przez nie dotowane.
:arrow_right: Dynamika wzrostu czerwonych flag na elewacji: 0,8% rdr. Dane stabilne, miejscowi komuniści z KPÖ są zbyt zajęci walką o obniżki czynszów w Wiedniu
:arrow_right: Szansa na to, że portier w hostelu rano odpowie Towarzyszu zamiast Guten Tag: 1,5%

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że Komunistyczna Partia Austrii (KPÖ) to w tamtejszych realiach głównie... bardzo sprawna agencja mieszkaniowa. Ponieważ w Austrii klasyczny komunizm nikogo już nie interesuje, partia ta wygrywa lokalne wybory (np. rządzi drugim największym miastem - Grazem), obiecując ludziom tanie mieszkania komunalne, dopłaty do ogrzewania i darmowe porady prawne dla lokatorów.
Dla oka konfiarza widok szyldu z napisem Kommunistische Partei działa jednak jak płachta na byka i z automatu uruchamia wizję zsyłki na Syberię zaraz po wymeldowaniu z hostelu.

Lider

w Historia

7piorunów

https://en.wikipedia.org/wiki/Khomeini%27s_letter_to_Mikhail_Gorbachev

7 stycznia 1989 roku Ruhollah Chomejni, najwyższy przywódca Iranu, wysłał list do Michaiła Gorbaczowa, sekretarza generalnego Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego.[1] List ten był jedyną pisemną wiadomością Chomejniego skierowaną do zagranicznego przywódcy.[2] List Chomejniego został przekazany przez irańskich polityków: Abdollaha Javadi-Amoliego, Mohammada-Javada Larijaniego oraz Marzieh Hadidchi.[3] W liście Chomejni stwierdził, że komunizm rozpada się w bloku sowieckim,[4][5] i zaprosił Gorbaczowa do rozważenia islamu jako alternatywy dla ideologii komunistycznej.[3][6]

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mocarz

w Dyskusje

4piorunów

https://www.bankier.pl/wiadomosc/EBI-przyznalo-Allegro-1-mld-zl-na-rozwoj-innowacji-AI-w-handlu-elektronicznym-9144112.html

Lider2piorunów

Oni napisali, ze pomoze to Allegro umocnic pozycje w Polsce xDDD Z monopolistycznej na uber monopolistyczna?

Gwiazdor3piorunów

@bobse sortowanie będzie jeszcze gorsze? Mam wrażenie że teraz sortując kolejność jest losowa, kiedyś było wiadomo że na początku są promowane a pod kreską normalne oferty ale wszystko posortowane wg ustawienia

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Hydepark

14piorunów

@TyGrySSek coś tam sapie że w pojechał, to @HomikHaosu wrzucił zdjęcie Praskiego metronoma, no to czytam i mam niezłą bekę. :P

https://pl.wikipedia.org/wiki/Pomnik_Stalina_w_Pradze

Z tego powodu pomnik nazywano często humorystycznie _„kolejką po mięso”_


Twórcą projektu pomnika był _Otakar Švec_, pomagali mu Jíří i Vlasta Štursowie (Švec _popełnił samobójstwo na krótko przed jego odsłonięciem_ – jak podają oficjalne źródła – _4 kwietnia_ _1955_, a jak wynika z materiałów milicji i Służby Bezpieczeństwa, opisanych w książce _Gottland_ _Mariusza Szczygła_ – _3 marca_ 1955). Powodem była presja psychiczna i ostracyzm części środowiska artystycznego oraz nieustanna kontrola rzeźbiarza przez władze i tajną policję; wcześniej popełniła samobójstwo jego żona[[1]](https://pl.wikipedia.org/wiki/Pomnik_Stalina_w_Pradze-mazan-1). _Podczas budowy zginęło 6 robotników_[[1]](https://pl.wikipedia.org/wiki/Pomnik_Stalina_w_Pradze-mazan-1).

Okazało się, że jedynym środkiem, którym można zniszczyć budowlę, jest wysadzenie jej w powietrze _(zakazano jednak wsadzania materiałów wybuchowych do głowy Stalina)._
_
Głowa monumentu nie mogła nikogo przygnieść,_ _gdyż była rozbierana ręcznie, za pomocą dłuta_, a każdy najmniejszy kawałek zjeżdżał na dół windą.


GURU

w Książki

17piorunów

Spoko ziomuś z tego Stalina. Fajny kumpel.
Dostał od kolegi zesłańca książkę Makiaweliego, a potem kazał go rozstrzelać i przynieść sobie kulę która rozwaliła mu głowę.
No normalnie do rany przyłóż. :)

Nie tylko Iwan Groźny był dla Stalina przewodnikiem, ale także, przyznać trzeba, Niccolò Machiavelli i jego Książę. Książkę tę dostał rzeczywiście na syberyjskim zesłaniu z rąk współzesłańca, Lwa Kamieniewa, późniejszego następcy Lenina na stanowisku premiera rządu sowieckiej Rosji. Zostawił wiele ciekawych uwag na marginesie tego egzemplarza, udoskonalił też myśl Machiavellego o sposobach sprawowania władzy terrorem i oszustwem, pomijając republikańską część spuścizny Florentczyka.

_Wcale nie był człowiekiem ciemnym czy niewykształconym, jak go niektórzy przedstawiają._ Stalin znał podstawy łaciny i greki (tę lepiej), których znajomość wyniósł z seminarium duchownego w Tbilisi; ponoć czytał w oryginale Platona. Nieźle znał także język niemiecki. W ogóle bardzo dużo czytał, zwłaszcza książek historycznych. Do końca życia był namiętnym pożeraczem książek, nie tylko ludzi. Charakterystyczne, łączące te dwie pasje, postscriptum do swojej lektury wspomnianego egzemplarza Księcia dopisał 25 sierpnia 1936 roku. Na rozkaz kremlowskiego „księcia” został wtedy rozstrzelany Kamieniew. _Stalin kazał sobie przynieść kulę, która przeszła przez czaszkę Kamieniewa._ Przechowywał ją szef NKWD Jeżow, który przeprowadzał operację „wielkiej czystki” i w końcu też został stracony z polecenia Wodza.

Wraz z jego śmiercią Stalin mógł zachować sobie tę pamiątkę po Kamieniewie. Dreszcz przechodzi po plecach na myśl o nieludzkim, lodowatym okrucieństwie, jakie wieje od postaci Józefa Stalina.

Czy rzeczywiście jednak tylko zimna kalkulacja polityczna decydowała o stosunku Stalina do Polski?

Myślę, że jakiś element osobistego rozrachunku mógł wystąpić w związku z wojną 1920 roku. Klęska prowadzonego przez Stalina ataku na Lwów, a dalej – jak marzył – na Budapeszt, Wiedeń, nawet Rzym – zabolała go mocno.

Został w dodatku obciążony polityczną odpowiedzialnością za niepowodzenie całego podboju Polski, ponieważ długo zwlekał z wykonaniem zatwierdzonego przez Lenina i Trockiego rozkazu przekazania Armii Konnej Budionnego na odcinek Tuchaczewskiego, czyli wprost na Warszawę. Stalin musiał wysłuchać licznych gorzkich uwag we wrześniu 1920 roku na IX Konferencji Rosyjskiej Komunistycznej Partii (bolszewików), która rozliczała niepowodzenie tej wojny.

_Andrzej Nowak
Polska i Rosja_

Kraków 2022


GURU4piorunów

Nie ma wątpliwości, że to był psychopata. Niestety, coraz bardziej skłonny jestem przyznać, że był dokładnie takim psychopatą, jakiego ZSSR na czas wojny potrzebowało. Wszystko przed i po, to już premia, bo był dokładnie taki, na jakiego kacapstwo zasługiwało i jakiego oczekiwało.

GURU1piorunów

@Vampiress Temat jest tak rozbudowany, że nie sposób ująć go w tak krótkim akapicie.

Sceptycyzm ,sceptycyzmem, ale ogromne siły mieli zgromadzone, a ten obskoczony wpi€rdol nie był wcale takim spacerkiem, jak go Niemcy przedstawiali. Straty kacapów, to była hekatomba, ale na którą było ich stać, bo tylko ludzi mieli wtedy dość. Straty Niemców były ogromne i długo musieli je odbudowywać. Naruszyło to poważnie potencjał wermahtu. Nie ma sensu roztrząsać niemieckich planów, bo na żadne z nich nie było szans. Poległa ich logistyka, zanim rozładowali korki i to ogranęli, to praktycznie było już po kampanii, a kacapy zaczęli rozwozić dostawy z lend leasu. Z perspektywy czasu, to Hitler miał racje - przy takim ogromie głębi operacyjnej i takim rozciągnięciu linii zaopatrzeniowych, blitzkrieg był jedyną szansą, i wbrew powojennym wspomnieniom różnych generałów, kampania pod blitz była planowana od początku. Kiedy ten blitz poległ, a kacapska obrona okrzepła, to było już tylko przeciąganie agonii, bo w wojnie materiałowej, państwo bez bezpośredniego dostępu do surowców (Niemcy) nie miało żadnych szans. To zdobycie kacapskiej ropy jest tak mitologizowane, że hej. Zanim byliby w stanie ją przetworzyć i zacząć sprowadzać (po tak długich i narażonych liniach), to jeszcze by lata upłynęły.

Co do tej wojny materiałowej, to dziś z perspektywy ujawnionych za Jelcyna dokumentów wynika, że bez lend-leasu kacapy starcili by stolicę i większość swych sił. Czy by ich to rozłożyło, to nie wiem, bo sama wierchuszka i część sił cofać się mogła w nieskończoność. Nieograniczone możliwości manewru.

Dlatego właśnie napisałem, że sceptycyzm Stalina, jego paranoje, zbrodnie i psychopatia, to bonus, bo poza tym "drobiazgiem", to on jednak bajzel ogarnął, kiedy wszyscy myśleli, że sojuz już kaput i nie palili się brać sterów. Wystarczy przypomnieć dzień, w którym wierchuszka pojechała do daczy Stalina, co on odebrał, jako wyprawę po jego aresztowanie, a co okazało się delegacją błagalną by wracał do Moskwy.

Dobra, skończmy bo naprawdę jest to temat na tomiszcza, a nie taką dyskusję. Argumenty można odbijać w nieskończoność, a do konkluzji nie dojdziemy, bo teren był za wielki, żeby stwierdzić, że coś stałoby się na pewno.

GURU1piorunów

@Fly_agaric @Vampiress moje zdanie od dekad jest takie że wbrew propagandzie(to głównie ruskim zależy na wierze że sami szykowali atak i dlatego dostali baty) Stalin wcsle nie chciał atakować Hitlera, a na pewno nie w najbliższym czasie, bo:

Czytałem wiele lat temu, zobaczę w domu czy AI mi wygrzebie źródła, możliwe że nie bo papier:

1. Szykował kolejną czystkę w armii, nikt tego nie robi szykując napaść, a Stalin debilem nie był, wczesniejszych czystek też może by nie robił, w każdym razie nie wśród niższej kadry oficerskiej. Dlatego kazał nawet desertera z Wermachtu rozstrzelać.

2. Podobno zaraz po ataku był tak obsrany, że kilka dni nie wychodził ze swoich pomieszczeń, kiedy w końcu przyszli do niego błagać by działał (typowi rosjanie), myślał że chcą go rozstrzelać

3. Współpraca rosyjsko-niemiecka ma bardzo długa tradycję i chyba zawsze była bardzo owocna dla obu stron, były powody do zaskoczenia, de fakto Hitler popełnił wielk błąd, było najpierw skończyć na zachodzie. Wiesz co Churchill powiedział gdy się dowiedział o napaści Niemiec na CCCP? "Uff jednak nie przegraliśmy tej wojny".

GURU1piorunów

@Opornik

No dobra, ale skąd ten temat?? Nie o tym przecież rozmawialiśmy z @Vampiress

To czy chciał, czy nie, też właściwie nie ma żadnego znaczenia. Trzymał spore siły, choć wcale nie bezpośrednio na granicy, to jednak na drodze niemieckiego natarcia. Nie w ciągłej gotowości, więc raczej nie do szykowanego ataku, ale co to zmienia? To te siły właśnie najpierw dostały sromotny wpi€rdol, a potem okrzepły i napsuły Niemcom sporo krwi, bo wbrew obiegowym opiniom, broniły się dzielnie, na miarę swych możliwości. Straty Niemców były bardzo duże i sporo planów trza było przesunąć.

GURU1piorunów

@Vampiress
>KC wolał Stalina zamiast kogoś od siebie świadczy raczej o tym, że po czystkach zostali sami mierni, bierni ale wierni, a nie że wierzyli w Józefa Słoneczko

To może też, ale myślę że byli na maxa sterroryzowani po tych wszystkich czystkach i prowokacjach.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

https://streamable.com/ynlqlj

Braun w kolejnej popisówce robi potrójne fikoły wokół historii Polski. Twierdzi, że w PRLu i Kongresówce ("Królestwo" Polski za zaboru rosyjskiego) było wielokrotnie więcej wolności niż obecnie w Unii.

Aż mi się przypomina mem o Partii Wolność... ( ͠° ͟ʖ ͡°)

GURU0piorunów

On jest tylko koniunkturalistą. Rozwinął się w przestrzeni politycznej, bo pojawiło się na to zapotrzebowanie. Pi€rdoli, bo są ludzie, którzy chcą takie chuujnie słyszeć. To zapotrzebowanie i skala poparcia tej onucy jest czymś, co niepokoi mnie dużo bardziej, niż samo jego pi€rdolenie.

Gruba ryba0piorunów

@Fly_agaric Mnie niepokoi jego pierdolenie z powodu rewizjonizmu historycznego, które on uprawia. Zaraz będzie pierdolił, że ruscy nas wcale nigdy nie zaatakowali w '39. Ale to może tylko mój "fetysz" bo lubię historię. ¯\\(ツ)/¯

GURU0piorunów

@Thereforee Nic by nie znaczyło, gdyby nie padało na podatny grunt, nie? Jeśliby nie on pierd0lił, to znalazłby się inny, żeby zbić na tym polityczny kapitał. Dzieje się tak, bo jest na to zapotrzebowanie wśród wyborców. Politycy to kuurwy - wszyscy to wiemy, ale kiedy tak dużo wyborców robi się kuurwami, to obraz spi€rdolenia robi się baardzo niepokojący.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

29piorunów

Mit "_bohaterów pracy_": Kulisy współzawodnictwa w ZSRR i PRL

Współzawodnictwo pracy to jeden z najbardziej charakterystycznych, a zarazem ponurych symboli epoki komunizmu. Choć propaganda przedstawiała je jako oddolny ruch robotników, w rzeczywistości było to odgórnie sterowane narzędzie wyzysku i politycznej manipulacji, bezmyślnie skopiowane z wzorców radzieckich.

Radziecka geneza: Mit Stachanowa

Aby zrozumieć polskie "przodownictwo", musimy cofnąć się do ZSRR. W latach 20. kraj był w ruinie gospodarczej. Kreml wprowadził więc tzw. "subotniki" (soboty robotnicze), podczas których robotnicy mieli rzekomo dobrowolnie świadczyć dodatkową pracę na rzecz państwa.

Prawdziwym przełomem okazała się jednak noc z 30 na 31 sierpnia 1935 roku. Wtedy to górnik z Donbasu, Aleksiej Stachanow, miał wykonać 1475% normy, wydobywając ponad 100 ton węgla.

Czy był to autentyczny wyczyn? Absolutnie nie. Całe przedsięwzięcie było starannie wyreżyserowane. Inicjatorem był szef zakładowej organizacji partyjnej, Konstantin Pietrow, który musiał pilnie wykazać się sukcesem, aby uniknąć zesłania do łagru za niewyrabianie planów. Stachanowowi przydzielono pomocników (o których propaganda nie wspominała), a całą akcję nagłośnili specjalnie sprowadzeni dziennikarze.

Nagroda za ten "rekord" była natychmiastowa: Stachanow otrzymał dom, konia z bryczką oraz premię w wysokości trzymiesięcznej pensji. Szybko stał się centralną postacią propagandy, był przyjmowany przez Stalina i stał się wzorcem dla milionów robotników w całym bloku wschodnim.

Polska adaptacja: Trudne początki

Idea ta została przeniesiona do Polski w 1945 roku. Kraj był zniszczony, a wydajność w zakładach pracy rekordowo niska. Władza potrzebowała impulsu do odbudowy.

Początkowo ruch ten spotkał się z absolutną obojętnością. Apele aktywistów (jak ten z Huty Pokój) nie przynosiły rezultatu. Jak bardzo niepopularna była to inicjatywa, świadczy fakt, że w katowickich kopalniach ruch współzawodnictwa całkowicie się załamał, gdy... cofnięte zostały przydziały darmowych papierosów dla rywalizujących górników.

Dopiero rosnąca w siłę propaganda i presja polityczna Polskiej Partii Robotniczej, związana z realizacją Planu Trzyletniego (1947-1949), zmusiły zakłady do wdrożenia rywalizacji.

Wincenty Pstrowski: Ikona i ofiara

Partia potrzebowała swojego, polskiego Stachanowa. Został nim Wincenty Pstrowski, rębacz z Kopalni Jadwiga w Zabrzu.

27 lipca 1947 roku w „Trybunie Robotniczej” ukazał się jego słynny list otwarty, wzywający do współzawodnictwa i przekraczania norm. Jest wysoce wątpliwe, by Pstrowski działał z własnej inicjatywy. Historycy wskazują, że inspiracja wyszła najprawdopodobniej z Komitetu Miejskiego PPR w Zabrzu.

Pstrowski z dnia na dzień stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych osób w kraju. Otrzymywał medale i ordery (m.in. Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski z rąk Bolesława Bieruta). Sława miała jednak mroczną stronę.

Wielu robotników postrzegało go jako wroga. Jego rekordy stawały się dla władz pretekstem do podnoszenia norm dla wszystkich pracowników, co czyniło pracę jeszcze cięższą. Pstrowski otrzymywał anonimowe listy z pogróżkami.

Finał tej historii jest tragiczny. Pstrowski zmarł 18 kwietnia 1948 roku, niecały rok po swoim słynnym liście. Oficjalnym powodem była białaczka. Powszechnie mówiono jednak, że zmarł ze skrajnego wyczerpania organizmu. Po zabiegu usunięcia zębów miało wdać się zakażenie, a on, mimo choroby, zbyt szybko wrócił do kopalni, by utrzymać narzucone propagandą tempo pracy.

Propagandowe absurdy i "Człowiek z marmuru"

Po śmierci Pstrowskiego machina propagandowa ruszyła pełną parą. Prasa donosiła o absurdalnych rekordach:

* Górnik Wiktor Markiewka przekroczył normę siedmiokrotnie (700%).

* Eryk Cyroń uzyskał 702%, by chwilę później pobił go Czesław Zieliński (wynik o 20% wyższy).

Rekordy te często były manipulowane. Powszechną praktyką było przypisywanie jednemu przodownikowi pracy wykonanej przez całą brygadę.

Sztandarowym przykładem stał się Piotr Ożański, murarz z Nowej Huty, który wykonał 802% normy. To na jego postaci wzorowany był Mateusz Birkut z filmu "Człowiek z marmuru" Andrzeja Wajdy. Gdy Ożański podczas próby bicia kolejnego rekordu poparzył się cegłą (prawdopodobnie podgrzaną w ognisku), Służby Bezpieczeństwa natychmiast wszczęły śledztwo w poszukiwaniu "sabotażysty".

Te propagandowe wyczyny miały realne, tragiczne skutki. Władze, widząc "możliwości", już w 1949 roku oficjalnie podniosły normy wydobycia. Ruch objął całą gospodarkę, wciągając nawet Milicję Obywatelską, wojsko, a od 1952 roku nawet więźniów (nagradzanych dodatkową żywnością).

Reaktywacja za Gierka i ostateczny koniec

Wyścig pracy przycichł po odwilży w 1956 roku, gdy robotnicy zaczęli otwarcie buntować się przeciw tej formie wyzysku.

Idea powróciła jednak, gdy władzę w kraju objął Edward Gierek, który sam był jej zwolennikiem. W 1974 roku Rada Ministrów przyjęła uchwałę o "socjalistycznym współzawodnictwie pracy". Pojawiły się nowe odznaki ("Zasłużony Przodownik Pracy Socjalistycznej"), a portrety przodowników wróciły na pochody pierwszomajowe.

Ruch ten nie miał już jednak dawnego impetu. Ostateczny kres współzawodnictwu pracy przyniosły lata 80. i narodziny "Solidarności", które obnażyły fałsz i wyzysk leżący u podstaw tej idei.

GURU7piorunów

@WiecNo Jaki tam koniec. W kapitalizmie do dziś w niektórych fabrykach praca ponad normę jest premiowana tylko po to żeby po jakimś czasie podnieść normę dla wszystkich ;P
Oczywiście nie są to tak propagandowe wyniki idące w setki procent, ale wciąż o te kilka procent się zdarza.

Gruba ryba6piorunów

@zuchtomek Ale nie ma nakazu.

To że ludzie sobie robią krzywdę to normalne bo każdy chce poczuć się lepszy od innych. Praca ponad siły, praca zamiast rodziny, praca bez uprawnień ale o tym kiedyś indziej.

GURU0piorunów

@WiecNo Zgadzam się, ale często tez Nie ma normy- nie ma premii

Myślę, że to najważniejszy czynnik na czysto robotniczych stanowiskach. Do tego umowa na najniższą i „reszta” pod stołem, i nie potrzeba nakazu ;p
Aczkolwiek tak, niektórzy przesadzają ;p

Czekam na następny raz. :D

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Historia

16piorunów

26 października 1950 roku miała miejsce ucieczka braci Bałutów do Szwecji » Historykon.pl

Tego dnia 1950 roku miała miejsce ucieczka braci Bałutów do Szwecji na radzieckim samolocie Po-2. Ucieczka braci Bałutów wstrząsnęła światem i komunistyczną Polską, doprowadziła ona do znacznego ograniczenia swobody, jaką cieszyły się PRL-owskie aerokluby, a kontrola granic stała się priorytetem.

GURU

w Historia

17piorunów

Polski Żyd w NSZ. "Wyzwolenie" Polski przez Armię Czerwoną.

tldr: Po schwytaniu komuniści chcieli go namówić do współpracy, bo był żydem. Odmówił, więc został zgładzony https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Ostwind-Zuzga #historia #nsz #komunizm #okupacjasowiecka #prl #historianajnowsza #patriotyzm #zbrodnierosyjskie

Fanatyk

w Historia

12piorunów

Oficjalnie 23 sierpnia 1939, 86 lat temu, podpisano pakt Ribbentrop-Mołotow, który podzielił Europę między nazistowskie Niemcy i ZSRR

Przypomnijmy, że dążenie Związku Radzieckiego do spalenia Europy kolejną wojną nie było niczym nowym. Samo zbrojenie Niemiec, które było podstawową przyczyną kolejnej wojny tak szybko po Wielkiej Wojnie, było ogromnym przedsięwzięciem radzieckim, o którym otwarcie mówiono:

GURU

w Wiadomości Świat

14piorunów

Wietnam ma ambitny plan i daje sobie czas do 2045 roku

Wietnam chce podążać śladami Tajwanu i Korei Południowej, ale skupienie się na jednej branży nie wystarczy już do zbudowania silnej i odpornej gospodarki. W centralnej szkole partyjnej w Hanoi, pod czerwonymi sztandarami i złotym popiersiem Ho Chi Minha, szef partii komunistycznej To Lam ogłosił pod

Fanatyk

w Historia

23piorunów

88 lat temu szef NKWD - Nikołaj Jeżow - wydał rozkaz nr 00485 nakazujący całkowitą likwidację polskich szpiegów - zamordowano 100 000 ludzi.

Większość zamordowanych ofiar była pochodzenia polskiego, ale nie wszystkie, ponieważ niektóre należały do różnych mniejszości z makroregionu Kresów, na przykład Rusini; grupy te w radzieckim światopoglądzie miały pewne elementy polskiej kultury lub dziedzictwa, a zatem były również „polskie”.

GURU

w Historia

8piorunów

Węgierski Lenin. Historia, której nie znajdziesz w podręczniku

W galerii postaci, które naznaczyły historię XX wieku, Béla Kun zajmuje miejsce szczególne. Jego nazwisko, choć często pomijane w podręcznikach historii, wiąże się z jednym z najbardziej fascynujących, choć krótkotrwałych eksperymentów politycznych w Europie Środkowej. Kim był człowiek, który przez

GURU

w Wiadomości Świat

15piorunów

Nostalgia za Ceausescu: nowe badanie pokazuje, ilu Rumunów tęskni za dawnym przywódcą

Choć 81 % respondentów, którzy wzięli udział w najnowszym, szeroko zakrojonym badaniu socjologicznym ma świadomość ograniczeń komunistycznego reżimu, dwóch na trzech obywateli kraju nadal uważa, że Nicolae Ceausescu był dobrym przywódcą. Najnowsze badanie, przeprowadzone przez INSCOP Research we