Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#kinozmahjongiem

Osobistość

w Filmy

13piorunów

837 + 1 = 838

Tytuł: Ogród

Rok produkcji: 1990

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Derek Jarman

Czas trwania: 1h 32m

Nie wiem, o czym to było. Jest wiele odniesień religijnych. Przez film przewija się para zakochanych gejów, Tilda Swinton jako królowa matka albo kobieta obierająca kurę z piór. Jest dzieciak, są starsi ludzie, jest stół – może to odniesienie do Ostatniej Wieczerzy. Może są tam motywy autobiograficzne.

Jest szkalowanie queer, są też tortury, chyba ze strony policjantów, wobec tych gejów. Potem pojawiają się im na rękach stygmaty, pojawiają się też u innych postaci. Jakiś mędrzec, a może Jezus.

A może to para gejów utożsamiana z cierpieniami Jezusa? W każdym razie religia przewija się przez cały film, który wygląda czasem bardziej jak sen reżysera, niż na czystą interpretację jego własnego życia.

Zły to był pomysł by zostawić sobie ten film na ostatni seans dnia, gdy mózg działa już nieco na przemęczeniu. Z drugiej strony za to w pamięci zostają obrazy, nieposkromione, jarmanowskie aż do bólu.

Nie oceniam jeszcze. Zresztą ja Jarmana nie śmiałabym ocenić nisko - nawet jeśli niewiele zrozumiałam. Obrazy w jego filmach przemawiają same, a jego pomysły realizacyjne były jednymi z najlepszych w historii kina, bo po prostu aż do szpiku kości autorskie.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk2piorunów

Kurde nie szalej. Bo jeszcze przegram.

Osobistość1piorunów

@TyGrySSek muszę szaleć, te filmy już obejrzane na festiwali - teraz systematycznie wpisuję po kilka widzianych tytułów codziennie 😉

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Filmy

25piorunów

836 + 1 = 837

Tytuł: Róża

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Dramat historyczny

Reżyseria: Markus Schleinzer

Czas trwania: 1h 34m

Ocena: 9/10

Jest i pierwsza "dziewiątka" tego festiwalu i chyba mój najlepszy seans - przynajmniej tak go uznaję na teraz.

Opowieść o kobiecie, która przez prawie całe życie udaje mężczyznę. Mamy początek XVII wiek. Róża wraca z wojaczki i obejmuje ziemię. Na początku jest traktowana z niechęcią i podejrzeniem, ale zyskuje akceptację społeczności, gdy ratuje ludzi i zabija niedźwiedzia. Bierze też córkę sąsiada za żonę i ona rodzi mu dziecko, oczywiście nie swoje (to nie czary-mary, tylko dramat historyczny).

Jego/jej żona ostatecznie odkrywa prawdę, ale postanawiają wytrwać w tym razem. Niestety jest jeszcze jeden świadek, który pogrąża obie kobiety, mające pomysł na spokojne życie.

To wspaniała opowieść o byciu obcym - ale też o dostosowaniu się i akceptacji społeczeństwa. Praca u Róży daje dobre warunki i dobrą kasę, bo Róża świetnie i szybko sobie radzi z jałowym gospodarstwem, które pod jej ręką rozkwita.

Jej przeobrażenie w mężczyznę jest wręcz perfekcyjnie - była żołnierzem (o czym świadczy paskudna blizna na jej twarzy i kula, która rozorała jej lico), zabija na pewniaka niedźwiedzia, który poturbował wielu mężczyzn, płodzi dzieciaka, zajmuje się swoją ziemią dobrze jak mało, jest idealnym, choć czasem surowym gospodarzem.

A jednak gdy sprawa wyjdzie na jaw - społeczność zrywa z ustalonym porządkiem - sam fakt oszustwa może boleć - ale nie łudzimy się, że gdyby nie to, że Róża całe dorosłe życie udaje faceta to nie udało by się jej osiągnąć tylu rzeczy.

Jedyną sojuszniczką w tym życiu, z którą Róża pozwala sobie na bliskość i szczerość jest właśnie jej żona, która jako pierwsza dowiaduje się prawdy. Ale obie dochodzą do porozumienia - oto mogą sobie żyć wolne od facetów i robić co chcą, bo w czasie choroby żona Róży zajmowała się gospodarstwem równie dobrze, w końcu przypatrywała się często "mężowi" w jego poczynaniach.

Rola Sandry Hüller to yebane mistrzostwo świata! Dla mnie to na razie najlepsza aktorka na ten moment. I jest na fali, jak widać. Choćby dla jej aktorskiego sztosiwa warto zobaczyć ten film.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Sum1piorunów

@Mahjong z cyklu refleksje nieuczesane:

1. Jest wyjaśnione, jakim cudem kobieta walczyła w wojnie 30-letniej? Też się przebrała za faceta, czy była markietanką, która wpadła na pomysł "zmiany płci"?

2. Historia podobna do opowiadania Singera i filmu Jentl, tylko tam było bardziej na wesoło 😛

3. W Albanii w którymś regionie był zwyczaj, o dziwo w pełni akceptowany przez lokalsów, że kobiety mogły w pewnym sensie zmienić płeć - ścinały włosy, zakładały męskie ciuchy, zmieniały sobie imię. Nie wiem, jak to działało pod względem prawnym, pewnie w papierach dalej miały stare personalia.

Osobistość1piorunów

@Telezajaczek

1 - tak, udawała faceta. W sumie odkąd dorosła, to zauważyła, że założenie spodni zmienia perspektywę, więc zaczęła udawać faceta na dłuższą metę. Nie chcę za dużo spoilerować, ale ogólnie wychodziło z jej tłumaczeń, że pilnowanie siebie było na praktycznie każdym kroku, i że się w tym nieźle wyrobiła.

2 - mi raczej to przypominało film "Legenda o Małym Jo", tyle że tam nie trafiamy w środek opowieści, tylko od początku obserwujemy zamianę kobiety w faceta na dzikim zachodzie

3 - tak, ale musiały zostać "dziewicami" - nie można im było zakładać rodziny.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Filmy

17piorunów

835 + 1 = 836

Tytuł: Ktoś we mnie

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Arthur Harari

Czas trwania: 2h 19m

Ocena: 7/10

Dość smutna opowieść o zamianie ciał i wynikających z tego licznych problemach.

Dawid budzi się w ciele kobiety, z którą przespał się na imprezie. Z czasem znajduje swoje ciało, ale w nim znowu uwięziona jest dwudziestoletnia Malia. Oboje starają się znaleźć rozwiązanie, jak to odwrócić, ale sprawa wydaje się beznadziejna. W gruncie rzeczy ta spirala zamiany ciał gubi się gdzieś w ślepych uliczkach.

Nasi bohaterowie wspierają siebie, ale z czasem będzie coraz ciężej, szczególnie gdy David dowie się, że feralnej nocy zapłodnił kobietę, w której ciele teraz przebywa.

Bardzo dziwny film, bo "zamiana ciał" nie oznacza tutaj komedii omyłek, wprost przeciwnie - wszystko jest dramatyczne i nie do pozazdroszczenia.

Film ma kiepskie oceny wśród krytyków i widzów, ale dla mnie ma pewne znaczenie - sama koncepcja podejścia do tematu inaczej niż w amerykańskich komediach, kwestia tożsamości ciała - może jednak jest płynna, a może nie? Akceptacja nowej sytuacji? A może ciężka depresja?

Ogólnie nie polecam, bo może tylko coś mnie uchwyciło w tym obrazie, ale nie jestem do końca pewna, bo odbiór tego dziwacznego filmu (mimo, że ma normalną fabułę, i akcja ciągnie się normalnie także) jak widać bywa różnorodny. Mi się podobał.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość

w Filmy

16piorunów

834 + 1 = 835

Tytuł: Dziennik panny służącej

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Radu Jude

Czas trwania: 1h 34m

Ocena: 7+/10

Festiwal Nowe Horyzonty bez filmu Radu Jude to festiwal stracony. Na szczęście to płodny reżyser i lubi Polskę - więc na kolejnej edycji był gościem.

Mi akurat "Dziennik panny służącej" nie pasował aż tak jak "Kontinental'25" czy rewelacyjny "Nie obiecujcie sobie zbyt wiele po końcu świata", ale i tak świetnie się bawiłam.

Dla odmiany akcja filmu dzieje się nie w Rumunii, ale we Francji. Gianina pracuje jako gosposia w domu bogatych Francuzów. Niby nie traktują jej źle, ale lubią dokładać obowiązków, niby płacą, ale czasu wolnego nie ma za wiele - ciężko się choć na kilka dni wyrwać do domu, a tam czeka kilkuletnia córka zostawiona pod opieką matki.

Wyższa klasa francuska kłóci się przy kolacji o wojnę na Ukrainie, a tymczasem problemy młodej Gianny to bezpodstawne obietnice złożone córce i lekka pogarda wobec swoich pracodawców - urocze są sceny gdy Gianna po francuski upewnia swoich gospodarzy, że wszystko gra, a po rumuńsku pod nosem lecą brzydkie słowa pod ich adresem.

Kolejna judowska naśmiewka z "cywilizowanego" świata XXI wieku. Europa w przekrzywionym zwierciadle, tym razem samego motywu narodościowego (rumuńskiego) mniej, ale czyż dla nas Polaków filmy Radu, nawet jeśli opowiadają o innym kraju, nie przypominają naszego kraju?

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Sum2piorunów

@Mahjong widziałaś którąś z poprzednich wersji? Te najbardziej rozpoznawalne (i gdziekolwiek dostępne) to chyba film Renoira z Paulette Goddard, film z Jeanne Moreau i z 2015 film z Leą Seydoux.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Filmy

10piorunów

833 + 1 = 834

Tytuł: Tchórz

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Dramat / Wojenny

Reżyseria: Lukas Dhont

Czas trwania: 2h

Ocena: 8/10

I wojna światowa. Spokojny chłopak Pierre w okopach, poza frontem, w obozie poznaje wesołka Francisa, który lubi umilać czas żołnierzom. Jest artystą, robi występy. Oboje zakochują się w sobie.

Pierre'a przeraża groza wojny, a tego drugiego to, że straci wolność bycia sobą, gdy wojna się skończy.

Piękny film, choć wojna jest tam pokazana czasami dosadnie. Wzruszający, jak to bywa u tego reżysera, chociaż muszę przyznać, że "Girl" czy "Blisko" miały dla mnie większą siłę rażenia.

Tutaj najbardziej dramatyczne są sceny na froncie - dosłownie czuć strach naszych bohaterów. Zresztą jeden z nich dostaje kompletnego załamania. Pierre w obliczu ponownego uczestniczenia w walkach po zagojeniu rany staje przed wyborem, który z każdej strony ma złe konsekwencje. Ale może "tchórzostwo" pozostaje tchórzostwem, jednak warto zachować życie.

Może pewnego dnia twój los odmieni się i spełni się to, czego najbardziej chcesz? W innym przypadku możesz po prostu gnić w dołach z innymi zmarłymi żołnierzami.

Miałam sporo tych "gejowskich" seansów muszę przyznać i "Tchórz" jest moim numerem 2 z tego festiwalu. Na pewno warto obejrzeć dla scen wielu - i tych zbliżeń między bohaterami i dla tych scen, gdy groza wojny wali nas w oczy.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Tytan

w Filmy

11piorunów

831 + 1 = 832

Tytuł: Crawl

Rok produkcji: 2019

Kategoria: Horror

Reżyseria: Alexandre Aja

Czas trwania: 87 minut

Ocena: 6/10

Film o deszczu. Aligatory też są. A że to amerykański film to są turboagresywne. Z drugiej strony te tutaj bały się wyjść z wody w przeciwieństwie do prawdziwych.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Filmy

10piorunów

830 + 1 = 831

Tytuł: Sacharyna

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Horror

Reżyseria: Natalie Erika James

Czas trwania: 1h 52m

Ocena: 7/10

Laska lubi jeść, ale też chce się odchudzić, by zyskać sympatię ładnej trenerki.

Koleżanka podsuwa jej tabsy: „Możesz jeść, ile chcesz, ale i tak chudniesz”. Nasza bohaterka sprawdza to i działa.

Jako studentka medycyny sprawdza skład i okazuje się, że to ludzkie prochy. Podkrada części ciała, na których pracuje na zajęciach, tzw. Grubej Berty, spopiela je i robi sobie tabsy. Ale nie wszystko idzie po myśli – Berta jako duch pilnuje, by bohaterka ciągle jadła. Nasza girl chudnie coraz bardziej, a apetyt tylko rośnie.

Zgrabny body horrorek. Mimo że się nie bałam, to czułam napięcie w wielu scenach, ciekawa, jak się sprawa rozwinie.

Powinien się spodobać fanom Substancji.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Sum3piorunów

@Mahjong jak czytałam wpis to mi się przypomniało jako ciekawostka, że w latach 40. amerykańskie tabsy na odchudzanie zawierały amfę :upside_down_face:

Gruba ryba0piorunów

@Mahjong wczoraj akurat oglądałem i nie spinało się to tu mniej, a tam bardziej, ale jakoś obejrzałem do końca.

W przeciwieństwie do Substancji, której nie dałem rady zmęczyć.

Niby wizualnie ok, ale fabularnie za dużo głupot jak na mój gust.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Filmy

11piorunów

829 + 1 = 830

Tytuł: Freak Orlando

Rok produkcji: 1981

Kategoria: Dramat / Komedia

Reżyseria: Ulrike Ottinger

Czas trwania: 2h 6m

Ocena: 7/10

I drugie spotkanie z panią Ottinger, nawet była przed seansem, już starsza pani taka, opowiadała z chęcią i pasją, głównie o swojej miłości do Berlina i jak wpadła na pomysł Freak Orlando.

Po⁎⁎⁎⁎ny film, w którym nie do końca wiem, co się działo. Jedyne, co było dla mnie jasne, to trzy rzeczy: pochwała brzydoty i pojebaności, mit Orlando z Woolf oraz freakland jak w słynnym filmie Dziwolągi.

O ile Portret pijaczki tej reżyserki oglądało się easy, tak tutaj było trudno, ale w sumie zaczęłam dopiero doceniać ten obraz po seansie.

Przy tym filmie obrazy Jodorovskiego wydają łatwiutkie i fabularne i zrozumiałe jak nic innego!

Tylko dla hardkorowców. Ale polecam, niezwykłe doświadczenie, choć czasem się męczyłam - to zdecydowanie lepiej oglądać na spokojnie, ze świeżą głową, a nie jako czwarty seans w ciągu dnia, po lataniu od sali kinowej do następnej sali kinowej.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość

w Filmy

13piorunów

828 + 1 = 829

Tytuł: Osądzanie na Węgrzech

Rok produkcji: 2013

Kategoria: Dokumentalny

Reżyseria: Eszter Hajdú

Czas trwania: 1h 47m

Ocena: 8/10

Węgierski dokument sprzed lat.

Członkowie neonazistowskiej grupy zorganizowanej zabijają kilku mieszkańców romskiego osiedla, w tym dziecko. To zapis procesu toczącego się przeciwko czterem mężczyznom. Którzy uważają się za lepszych i sądzą, że mogą sami eliminować Cyganów. Charyzmatyczny sędzia w roli głównej, który nie oszczędza ani oskarżonych, ani świadków.

Arogancja oskarżonych neonaziolków bardzo razi. Świadkowie bywają różni, niektórzy niewiele pomagają, innych ponoszą emocje. Największym bohaterem jest pan sędzia, który wydaje się wielkim skurwielem wobec KAŻDEGO. A jednak na sam koniec wyda wyrok, który nie będzie kontrowersyjny, wręcz przeciwnie - wprost proporcjonalny do czynów oskarżonych, jak na prawne warunki.

Polecam dość mocno. Proces ostatecznie trwał 4 lata i został zminimalizowany w formie dokumentu do około dwóch godzin.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość

w Filmy

14piorunów

827 + 1 = 828

Tytuł: Portret pijaczki

Rok produkcji: 1979

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Ulrike Ottinger

Czas trwania: 1h 48m

Ocena: 8/10

Moje pierwsze zetknięcie z filmami pani Ulrike Ottinger. Pytałam się koleżanki czy to takie żeńskie "fassbindery", ale zaprzeczyła - "u Fassbindera masz przynajmniej fabułę".

Madame, czyli jakaś bogata obcokrajowczyni, przyjeżdża do Berlina z biletem w jedną stronę, by pić. Cały film to pijackie przygody Madame, która robi pijackie burdy, jest wywalana z restauracji, pije z bezdomną, a czasem spotyka gdzieś obok trzy kobiety, które nazywają się: Zdrowy Rozsądek, Ścisła Statystyka i Pytanie.

Te trzy kobiety często mówią o problemie alkoholizmu, głównie wśród kobiet. Film jest zapisem upadku? Nie wiem, ale to taki lekko absurdalny niemiecki Zostawić Las Vegas.

Ogólnie byłam w szoku jak dobrze to się oglądało i jak dobrze mi to weszło. Film częściej jest zabawny niż można sobie wyobrazić. Specyficzny klimat bardzo. Raczej już dla doświadczonych kinomanów.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

GURU1piorunów
czasem spotyka gdzieś obok trzy kobiety, które nazywają się: Zdrowy Rozsądek, Ścisła Statystyka i Pytanie.

To ostatnio persony non grata w tym świecie ...

Osobistość

w Filmy

16piorunów

826 + 1 = 827

Tytuł: Fiord

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Cristian Mungiu

Czas trwania: 2h 26m

Ocena: 8+/10

Religijna rodzina w Norwegii traci dzieci, które zostają odebrane przez urząd z powodu podejrzeń o stosowanie przemocy fizycznej. W praktyce chodzi o klapsy, których dzieci doświadczały, gdy były małe. Rozpoczyna się nierówna walka z systemem, z góry wydająca się skazana na porażkę. Pomocną dłoń wyciąga sąsiadka – adwokatka.

Film zderza ze sobą dwa odmienne systemy i dwa zupełnie różne spojrzenia na wychowanie dzieci. Nie podaje jednoznacznej odpowiedzi, kto ma rację, choć bardzo łatwo stanąć po stronie rodziców, którzy wyraźnie kochają swoje dzieci i za wszelką cenę chcą odzyskać możliwość bycia z nimi.

System jest niedoskonały, ciężko oszacować skalę zniszczeń, choć tu wydaje się, że przewagę moralną mają rodzice, mimo ich mocno konserwatywnych poglądów. A z drugiej strony system zazwyczaj się sprawdza. Ten przypadek jednak jest bardziej skomplikowany, jak widać.

<spoiler alert>

W filmie lekko przez ostatnią scenę przebija się motyw, że miłość nie uznaje w sumie żadnych praw, nawet praw fizyki czy grawitacji, gdy przyjaciółka Noory biegnie za promem, którym Norę opuszcza jej przyjaciółka z rodziną, i staje praktycznie na wodzie.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość

w Filmy

50piorunów

Wróciłam! Z festiwalu Nowe Horyzonty 2026

Obejrzałam 46 filmów. Robiłam notatki, niestety żadnego sztosu (czyli 10/10) nie uraczyłam. Za to sporo kanowskich rzeczy jak nowego Farhadiego, Dhonta czy Almdodovara.

Z polskich filmów tylko jeden. I akurat nie ten Smoczyńskiej.

Odkryłam Ulrike Ottinger (co prawda widziałam tylko 2 filmy, ale za to jakie!), znaczy odkryłam - widziałam program i miałam zapisane jej filmy. Przy jej filmografii to Jodorovsky to king od spójnej fabuły! Będę kontynuować w przyszłości przygody z filmami tej pani.

Widziałam "Historie równoległe" czy "Josephine".

Widziałam jeden za⁎⁎⁎⁎sty horror z przekazem i masę ujowych horrorów. Widziałam meksykański pierwowzór "Kła" Lanhimosa.

To ten moment, że jeszcze nie chce mi się spisywać osobno na każdy film notatek, ale też ten moment, że z chęcią coś opowiem, jeśli ktoś zainteresowany - jeśli nie, to od jutra postaram się wrzucać te obejrzane filmy na filmmetera :smiley:

Mistrz9piorunów

@Mahjong 46 filmów? Damn :D ile olałaś w takim razie? Bo domyślam się że obejrzeć ich wszystkich by się nie dało

GURU3piorunów
Obejrzałam 46 filmów

@Mahjong dobry borze....

Pokaż więcej komentarzy (18)

Osobistość

w Filmy

26piorunów

802 + 1 = 803

Tytuł: Władcy Wszechświata

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Akcja / Fantasy

Reżyseria: Travis Knight

Czas trwania: 2h 21m

Ocena: 7/10

Książę Adam musi uciekać z mieczem mocy z Eternii. Wraca tam po wielu latach, jako już dorosły człowiek (który ostatnie 15 lat spędził na Ziemi). Z chuderlaka zrobił się mężczyzna, ale taki trochę oklapły - zwykły biurowiec i lekki nieudacznik. Z tym, że tęsknota za ojczystą planetą jest duża - Adam w końcu odnajduje miecz i wraca do swojej krainy.

A tam zmiany, zmiany, zmiany!

Szkieletor rządzi całą krainą i szuka miecza mocy, który jest w posiadaniu Adama.

Ludzie pisali, że jest dużo humoru, no jest. Ale mi to nie przeszkadzało - to typowy hamburgerowy akcyjniak. Tu przynajmniej wszystko jest z polotem. Ogląda się szybko, mimo że film trwa ponad 2h, jest sporo akcji. Wszystko się kręci. Dla mnie udany seans, na moc posępnego czerepu!

PS. A teraz wybywam na festiwal, więc z kolejną porcją filmową wrócę za 1,5 tygodnia. Wasz Szkieletor.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Autorytet0piorunów

Widziałem, bo recenzenci się zachwycali. Ale imho to jest gniot - poza fajnymi kostiumami i nienajgorszym CGI, to scenariusz i bohaterowie są tragiczni. Lubię głupie, hollywoodzkie produkcje i nastawiłem się na lekki popcorniak, a mega się wymęczyłem, strasznie rozwleczony i wykastrowany film. Chwilę wcześniej obejrzałem MK2, który przy nim jest arcydziełem :)

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Filmy

12piorunów

801 + 1 = 802

Tytuł: Wicked: Na dobre

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Fantasy / Musical

Reżyseria: Jon M. Chu

Czas trwania: 2h 18m

Ocena: 8/10

Nastraszyła mnie znajoma, że w drugiej części poziom drastycznie spada, ale ja nie odczułam czegoś takiego. Dla mnie akcja w końcu posuwa się ostro do przodu - dowiadujemy się jak powstał Blaszany Drwal oraz Strach na Wróble (lwa można było domyśleć się już w pierwszej części). Dla miłośników złodziejki czerwonych butów mam złą informację - Dorotka jest tylko statystką w całej tej części.

Piosenki fajne, sporo się dzieje, jest wzrusz i jest śmianko. Ideolo.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość

w Filmy

12piorunów

797 + 1 = 798

Tytuł: Redbelt

Rok produkcji: 2008

Kategoria: Dramat / Sportowy

Reżyseria: David Mamet

Czas trwania: 1h 39m

Ocena: 7/10

Hiobowa przypowieść wg Davida Mameta.

Mike Terry to mistrz jujitsu. Prowadzi swoją akademię, ledwo utrzymując się finansowo na powierzchni. Ale mu to nie przeszkadza - ma swoją filozofię życia - być człowiekiem zasad, uczciwym i empatycznym.

Terry mógłby łatwo zarobić szmal, biorąc udział w walkach, ale nie uznaje rywalizacji, która uderza w jego kodeks.

Splot mnogości niesprzyjających przypadków + pomoc złych ludzi sprowadza na Terry'ego szereg nieszczęść. Jest zmuszony ostatecznie wziąć udział w walkach, ale odkrywa, że to i tak nie będzie czysta rywalizacja .

Oto Mike Terry (Hiob) wystawiony na wszelkie przeszkody zrzucone przez los (Boga), który mimo tego do samego końca nie ugnie swojego moralnego kręgosłupa.

Ogólnie to jest bardziej dramat niż kopanina, więc tak należy do tego podejść. Jest to przypowieść tak naprawdę. Jeden z bardziej średnich filmów Mameta, niektórzy uważają. Czy ja wiem? Aktorstwo robi robotę, i jeśli wbić sobie do głowy, że to interpretacja biblijnej opowieści o Hobie to ogląda się to dość dobrze.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość

w Filmy

18piorunów

791 + 1 = 792

Tytuł: Juno

Rok produkcji: 2007

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Jason Reitman

Czas trwania: 1h 36m

Ocena: 6/10

16-letnia Juno zachodzi w ciążę, ale zamiast wybrać najbardziej logiczną opcję postanawia urodzić dzieciaka i oddać go na dożywotnie przechowanie pewnej przemiłej parze. Poglądy na życie niektórych ludzi zostaną przez to skorygowane, w tym nieco i samej Juno.

Nie przekonał mnie ten film, gdy widziałam go zaraz po premierze, i nie przekonał mnie i teraz. Ale nie żałuję seansu - fajna muzyczka, trochę humoru i ten luzacki nastoletni styl - to z pewnością zalety tego obrazu.

Elliot jeszcze w starej skórze - chyba od tego filmu w sumie zaczęła się jego (wtedy jej kariera)? Już nie pamiętam, ale wcale mnie to nie dziwi - ta rola to największy atut "Juno", filmu w sumie dość średniego - chociaż wtedy robił furorę, szczególnie wśród dorastających nastolatków.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Filmy

13piorunów

789 + 1 = 790

Tytuł: Wicked

Rok produkcji: 2024

Kategoria: Fantasy / Musical

Reżyseria: Jon M. Chu

Czas trwania: 2h 40m

Ocena: 8/10

Dopiero wczoraj skończyłam, jebitnie długi ten musical. Ale bardzo dobry. Jak nie lubię musicali to tutaj obczajka była dobra - piękne głosy, fajne piosenki, idzie przeżyć.

Świetna charakteryzacja, super aktorki - to mój drugi seans (bo zobaczyłam, że jest już druga część, więc sobie chciałam odświeżyć). Wciąż mnie zachwyca rola Ariany Grande i to jak ma wspaniały talent komediowy.

Wiem, że to zapewne czysta kalka z broadwayowskiego musicalu, ale ja tylko filmy, więc...

Będą spoilery!

Historia zaczyna się niby tam gdzie kończy się "Czarnoksiężnik z krainy Oz" - czyli Dorotka z kumplami załatwiają Złą Czarownicę z Zachodu. Przybywa Dobra Czarodziejka Glinda by oznajmić o śmierci Złej Czarownicy, ale wraz z tym przybywają wspomnienia, które cofają nas do czasów, gdy Glinda była dopiero studentką Uniwersytetu Shiz, gdzie zostaje niespodziewanie współlokatorką wyśmiewanej za zielony kolor skóry Elfaby.

Gaaa-linda jest w szkole tzw. popular girl, ale mimo wrodzonej myśli o wyższości samej siebie nad innymi, ostatecznie zaprzyjaźnia się z Elfi i pomaga jej wyjść z roli gnębionej do kolejnej uwielbianej w szkole dziewczyny.

Elfi ma dar od dzieciństwa - nie wiadomo w sumie kto jest jej prawdziwym ojcem, odpowiedzialnym za zielony kolor skóry - więc i w swojej rodziny była całe życie pogardzana. Dopiero w szkole główna wykładowczyni odkrywa jak wielkie moce czarodziejskie ma Elfi i postanawia wysłać ją do stoicy Oz, by spotkała się z czarnoksiężnikiem.

Elfi na początku szkoły nawet by tego chciała - by czarnoksiężnik zlikwidował jej zielony kolor, ale w trakcie nauki stanowi się dość mocna zmiana w całej krainie - zwierzęta, które dotychczas żyły pośród ludzi jak równe, nagle zaczynają tracić głos i zostają odsuwane z "ludzkich" stanowisk, więc Elfi chce by Czarnoksiężnik to naprawił.

Oczywiście naiwne chęci dziewczyny w stolicy zostają szybko strzaskane o ziemię. Czarnoksiężnik wraz z jej mentorką mają inne plany - chcą mieć pełną kontrolę nad krainą a moce dziewczyny mają im w tym pomóc. Proponują jej deal - będzie prawą ręką czarnoksiężnika, wysoka pozycja i takie tam, ale Elfi odmawia, wkurzona na maksa, że chciano ją wykorzystać.

Musi uciekać, bo Czarnoksiężnik w ramach jej odmowy obwołuję ją w całej krainie jako wroga narodu. Glinda niby chce uciekać z przyjaciółką, ale z drugiej strony kusi ją pozycja, którą proponują starsi i ostatecznie zostaje.

I tu kończy się część pierwsza.

Znakomita, kolorowa (hołd ku technokolorowej rewolucji filmu z 1939 roku), z fajnymi piosenkami i świetną choreografią (jeśli ktoś przewija piosenki na musicalach - to dla samych tańców warto zostawić) i wspaniałym duetem aktorek (Cynthia Erivo w roli Elfi i wspomniana Grande jako Glinda).

Można się wzruszać, można się śmiać - wspaniała to bajka, chyba raczej dla dzieci, ale ja, stara baba (i miłośniczka fantasy wszelakego, ha! to wiele tłumaczy, prawda?) również!

Mam nadzieję, że uda mi się ogarnąć drugą i ostatnią część Wicked zanim porwie mnie wrocławski festiwal.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (8)

Osobistość

w Filmy

19piorunów

788 + 1 = 789

Tytuł: The Mummy

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Horror

Reżyseria: Lee Cronin

Czas trwania: 2h 13m

Ocena: 6-/10

Horrorowy wieczór zakończyłam najnowszą Mumią.

Jeśli spodziewacie się logiki to nie tutaj, gdzie egipskie rytuały są odpowiedzialne za rodzinny horror.

8-latka znika w Egipcie, gdzie tymczasowo mieszka telewizyjny reporter z rodziną. Dziewczynka nigdy nie zostaje odnaleziona. Osiem lat później, gdy rodzina żyje już w Meksyku przychodzi wstrząsająca wiadomość - dziewczyna została odnaleziona (co prawda zawinięta w jakieś pasy jak mumia w sarkofagu mającym 3000 lat, ale jednak).

Dziewczę nie przypomina w niczym ich dziecka, ledwo człowieka przypomina, jest zdeformowana i w głębokiej katatonii. My, jako widzowie, szybko łączymy kropki i wiemy, że to starożytny demon w ciele porwanej dziewczynki, ale rodzina dość długo majaczy w jakimś koszmarnym postanowieniu, że to ich dziecko w ekstremalnej traumie i trzeba jej pomóc.

Film zdecydowanie za długi, żeby jeszcze te dodatkowe sceny umilały nam czas grozą i krwią, ale niestety nie zawsze tak jest.

Ten film to takie połączenie Evil Dead + Egzorcysta + Dziedzictwo. Ostatecznie wieje wtórnością, zamiast solidną inspiracją. A jednak ogląda się.

Dostępne na HBO.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość

w Filmy

13piorunów

787 + 1 = 788

Tytuł: You're Next

Rok produkcji: 2011

Kategoria: Horror

Reżyseria: Adam Wingard

Czas trwania: 1h 36m

Ocena: 7+/10

Całkiem zgrabny slasher. W jakieś letniej posiadłości rodzinki ma odbyć się impreza z okazji rocznicy ślubu bajecznie bogatych rodziców. Czwórka rodzeństwa zjeżdża ze swoimi partnerami. Jednak nie będzie im dane "poświętować" bo posiadł oblegają tajemnicze zbiry w maskach, próbując zabić każdego.

Oczywiście wszyscy wpadają w panikę, oprócz jednej dziewczyny - niepozornej byłej studentki swojego partnera. Cóż, może naczytała się dużo literatury i coś tam wie - skoro studiuje literaturę? W sumie szybko można się domyśleć, że panna taki ekstremalny survival ma we krwi z powodu swojej przeszłości i nagle akcja zbirów zaczyna się sypać.

Bardzo fajny horrorek, można się pośmiać, można przeżywać, jucha leje się aż miło. Do tego dodać kłótnie rodzinne i mały plotwist na koniec filmu. Czy nawet dwa :smiley:

Polecam, super rozrywka, aż sama jestem w szoku, że przegapiłam przez tyle lat ten horror, szczególnie, że reżyser też nie z pierwszej łapanki (to ten od "The Guest" z 2014 i dwóch franczyz z Godzillą).

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (2)