Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#kino

Gruba ryba

w Filmy

10piorunów

Siema,
Zapraszam do :popcorn: na saudyjską komedię romantyczną.
----------
Tytuł: بركة يقابل بركة (Barakah Yoqabil Barakah / Barakah Meets Barakah)
Reżyseria: Mahmoud Sabbagh
Moja ocena: 2.5/5

Ubogi urzędnik zakochuje się w znanej Instagramerce. Wspólnie szukają sposobu na rozwinięcie znajomości w kontrolowanym przez Islam świecie.

Przepis na komedię romantyczną był w porządku, niestety jeśli chodzi o wykonanie to coś już nie wyszło. Film jest strasznie drętwy i nudny, a gra aktorska pozostawia wiele do życzenia, i albo jest zbyt podkręcona (zwłaszcza u starszych postaci, które w sumie tylko krzyczą), albo praktycznie jej brak (główny aktor - Hisham Fageeh - jest bezbarwny do tego stopnia, że każda scena z nim wywołuje odruch ziewania). Jedynie odtwórczyni głównej roli (Fatima AlBanawi) prezentuje coś, co można by nazwać aktorstwem, ale i tak nie jest to coś wysokich lotów. Film dostałby niższą ocenę, jednak mimo wszystko dał mi wgląd w, bądź co bądź, odmienną kulturę oraz część problemów z jakimi muszą się mierzyć tamtejsi ludzie. Plusik również za zastosowanie pikselizacji w celu przedstawienia pewnego tematu. Ogólnie raczej nie polecam, chyba że ktoś bardzo, ale to bardzo chce ponudzić się przez półtorej godziny.

Gruba ryba

w Filmy

7piorunów

Siema,
Dziś w :popcorn: mocne, mroczne kino. Zapraszam :goat:
----------
Tytuł: The VVitch
Reżyseria: Robert Eggers
Moja ocena: 4/5

W XVII-wiecznej Nowej Anglii rodzina rolnika zostaje wykluczona ze społeczności z powodu różnic w podejściu do wiary i zmuszona do opuszczenia bezpiecznej osady. Wkrótce po tym, gdy osiedlają się na skraju ponurego lasu, zaczynają dziać się budzące trwogę rzeczy.

O rany, jaki to był wyborny film. Majstersztyk jeśli chodzi o budowanie ciężkiej, mrocznej atmosfery za pomocą muzyki, a przede wszystkim przytłaczających, budzących niepokój kadrów. Ach, jakie to były kadry! Film trzyma w napięciu od początkowych scen i nie puszcza do samego końca. Gatunkowo jest scharakteryzowany jako horror, ale prawdę mówiąc bliżej mu do dramatu psychologicznego z elementami fantastycznymi. Niezwykle ciężka tematyka, pogłębiający się klimat paranoi i strachu, sceny, które zostają z widzem na długo. Fantastyczna gra aktorska w wykonaniu wszystkich zaangażowanych - nawet, a może zwłaszcza dzieci. Harvey Scrimshaw, grający najstarszego syna, zrobił niesamowitą robotę. To, co nieco psuje ten obraz, to końcówka, która według mnie powinna być bardziej enigmatyczna: spokojnie można by ją skrócić do 2 minut, zamiast 15, przez co widz zakończyłby seans na wysokich obrotach. Polecam osobom lubiącym mocne i intensywne kino, a także tym ceniącym sobie wysoką estetykę wykonania.

P.S. Po wielu próbach namówiłem (czytaj: zmusiłem) do oglądnięcia tego filmu żonę, która horrorów nie znosi. Nie mogła się oderwać 😁

Fanatyk

w Hydepark

8piorunów

Co. Za. Gówno.

Lubię niektóre filmy M. Nocy Shyamalana, jeśli nie są po prostu dobre (Szósty zmysł), to niosą w sobie pewien klimat, którego nie potrafią uchwycić inni (Znaki, Osada). Ten film natomiast jest słaby w pierwszej części i absolutnie absurdalny w drugiej połowie. Gorąco nie polecam xD

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Filmy

5piorunów

Siema,
Zapraszam na ciekawy film do :popcorn:
----------
Tytuł: The Wife
Reżyseria: Björn Runge
Moja ocena: 3.5/5

Znany pisarz zostaje doceniony za swoją twórczość literacką nagrodą Nobla. W podróż do Oslo udaje się wraz z żoną oraz synem. W trakcie pobytu w stolicy Norwegii małżeństwo wspomina swoje początki.

Cieszę się, że obejrzałem ten film, wciągnął mnie od samego początku. Jest to kino intymne, małe, analizujące postacie małżonków, pełne błyskotliwych dialogów i naturalnych interakcji. Glenn Close gra fenomenalnie - jest subtelna, hipnotyzująca, ogląda się ją z przyjemnością. Wraz Jonathanem Prycem tworzy fantastyczny, pełen chemii duet. Co do reszty aktorów: no cóż, są. Co więc zatem kuleje? Otóż żałuję bardzo, że reżyser nie zdecydował się na większą dozę zaufania do widza poprzez sugerowanie pewnych rzeczy i pozostawienie niektórych spraw w sferze niedomówień i domysłów, niż pokazanie ich wprost. Uważam też, że film byłby dużo lepszy bez wciśniętych weń retrospekcji - zdecydowanie bardziej wolałbym dowiadywać się o niektórych elementach fabuły z niewypowiedzianych części dialogu czy interakcji między bohaterami. Końcówka również była na mój gust zbyt mało subtelna i niepasująca do charakteru głównej postaci. Rozumiem, że chciano uzyskać efekt katharsis, ale w mojej opinii byłoby bardziej interesująco bez niego. Polecam osobom lubiącym ciekawe, oparte na dialogach kino.

Gruba ryba

w Filmy

12piorunów

Siema,
W :popcorn: pochylimy się nad filmem z 2000 roku, którego do tej pory unikałem ze względu na dużą głowę Mela Gibsona z zamieszczonego plakatu.
----------
Tytuł: The Patriot
Reżyseria: Roland Emmerich
Moja ocena: 3/5

W Ameryce rozpoczyna się wojna o niepodległość. Były dowódca wojskowy, chcący początkowo uniknąć zaangażowania w walkę, decyduje się dołączyć do ruchu oporu po tym, jak Anglicy zabijają jego młodszego syna.

Nie jestem zbytnio fanem gry aktorskiej Mela Gibsona i ten obraz mojego zdania nie zmienił, natomiast Jason Isaacs, będący odtwórcą roli głównego antagonisty, kradnie każdą scenę, w której się znajduje. Cały film ma atmosferę nieco zbyt podniosłą, niestety momentami nudzi i choć rozwiązania fabularne potrafią nieźle zaskoczyć, nie niosą ze sobą należytego ładunku emocjonalnego. Mimo to znalazło się tu też kilka scen (a w myślach mam dokładnie jedną), które jednak w jakiś sposób mnie uderzyły. Trzeba docenić także sceny batalii, które musiały być na prawdę ciężkie do skoordynowania przez udział zarówno dużej liczby statystów, jak i żywych zwierząt (głównie koni), tylko - znowu niestety - nie zrobiły aż takiego wrażenia, jakie w mojej ocenie powinny były zrobić. Muzyki w ogóle nie pamiętam. Polecam tym, którzy chcą poczuć specyficzny vibe dużych hollywoodzkich produkcji z początku milenium.

Lider

w Filmy

27piorunów

W ogóle obejrzałem Demony wojny wg Goi (1998) z Lindą, i fabuła jak fabuła (w sumie nawet ok, wiele nie oczekiwałem) ale co mi się podobało jak teraz oglądałem, to widoczki bardzo ładne w górach i słonku. I tak w sumie zauważyłem, że jest ładne FHD nie wiem czy to 1080p czy 720p, ale faktem jest, że ten film wygląda w 2024 bardzo spoko, i teraz wygląda lepiej niż na VHS w 2003. Większość ludzi go wtedy oglądała na telewizorach kineskopowych z kopi, kopi. A tu faktyczne rekwizyty od wojska zamiast efektów specjalnych były tańsze i jak na ironie zakonserwowały super.

Najbardziej chyba bolało, że czasami widać, było, że ta rozpacz jest grana a nie faktyczna.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Filmy

4piorunów

Siema,
Zapraszam na kolejny wpis z cyklu :popcorn:
----------
Tytuł: Mona Lisa Smile
Reżyseria: Mike Newell
Moja ocena: 3/5

Nauczycielka historii sztuki dostaje posadę na renomowanej uczelni dla dziewcząt z wyższych sfer. Poza zrozumieniem sztuki będzie ich również uczyć, że świat nie kończy się jedynie na zdobyciu męża i założeniu rodziny.

Jak widać z powyższego opisu, jest to film niezwykle szkodliwy, zawierający treści buntownicze i podważające prawidłowy oraz zdrowy społecznie system wartości, przez co powinien trafić na listę obrazów zakazanych. A tak na poważnie, to jest w porządku. Posiada wiele cech standardowych filmów o nauczycielu, który dostaje pod opiekę trudną młodzież i chce do niej dotrzeć, z tą różnicą, że zamiast młodych gangsterów mamy klasę pełną wyniosłych dziewcząt z dobrze sytuowanych rodzin. Nie oznacza to jednak, że praca z nimi jest łatwiejsza, a wręcz przeciwnie. W tym miejscu muszę wspomnieć świetną Kirsten Dunst, która w tak cudowny sposób zagrała swoją postać, że miałem ochotę ją udusić ilekroć się odezwała. Poza tym jest tu dużo rozbudowanych postaci o zdywersyfikowanych historiach, masa najróżniejszych charakterów i przede wszystkim opowieść o odnajdywaniu siebie - i odwadze związanej z byciem sobą. Podobało mi się, że mimo jasnego przekazu film nie pozostawił bez głosu drugiej strony. Ostatecznie zabrakło mi jednak jakiegoś składnika, czegoś, co pozwoliłoby mi się bardziej zaangażować, bo oglądałem ten obraz bez większych emocji czy rozmyślań. Polecam osobom lubiącym opowiadania obyczajowe.

Gruba ryba

w Filmy

8piorunów

Siema,
W :popcorn: podwójna dawka Nica Cage'a - i to w jednym filmie! Zapraszam :slightly_smiling_face:
----------
Tytuł: The Unbearable Weight Of Massive Talent
Reżyseria: Tom Gormican
Moja ocena: 3/5

Nicolas Cage, filmowa gwiazda borykająca się z problemami finansowymi, decyduje się na przyjęcie zaproszenia od tajemniczego milionera, który na terenie swojej okazałej posiadłości będzie chciał nakłonić go do udziału w swoim filmie.

Całkiem spoko komedia. Egocentryczny, ekscentryczny, narcystyczny i szalony Nic Cage kłóci się z odmłodzoną wersją samego siebie. Jest nawet zabawnie, czasem może zbyt na siłę. O dziwo z duetu Pedro Pascal i Nicolas Cage to ten drugi wypada normalniej. Zabawa w kotka i myszkę oraz ciągła gra pozorów jest podstawą tego obrazu i zajmuje pierwszy i drugi akt, trzeci jest już tylko typową rozwałką z humorystycznymi elementami. Ogólniej nie było źle. Polecam na niezobowiązujący wieczór filmowy, który bez większego żalu można zakończyć wcześniej.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Filmy

33piorunów

Nie tylko Obcy potrafi straszyć w kosmosie :upside_down_face:.

_Ukryty Wymiar_ to świetne połączenie gatunków dreszczowca horroru i Sci-Fi

Film zaczyna się od standardowego schematu: sygnał na pomoc, zaginięty statek badawczy i zagadka związana z tym gdzie był, jednak fabuła kieruje się w zaskakująco dziwnym i nietypowym kierunku.

W rolach głównych świetny Sam Neil i Laurence Fishburne.

Film to jedno z niewielu udanych dzieł tego reżysera, ale z ciekawostek można dodać, że został ocięty o 20 minut, by mógł być zakwalifikowany do kategorii R... Może kiedyś doczekamy wersji reżyserskiej?:upside_down_face:

- tag autorski

Pokaż więcej komentarzy (14)

Twórca

w Kasety VHS

31piorunów

Właśnie po ponad dwóch latach pracy wydałem książkę o filmach zakazanych w latach 80tych w Wielkiej Brytanii przy okazji tak zwanej paniki video nasties. W horrorach siedzę od 25 lat, więc o treść nie musicie się martwić. Ale książka jest też pięknie wydana, twarda oprawa, zadrukowane krawędzie, pełny kolor. Zapraszam chętnych do zakupu, wyszło tylko 500 sztuk: https://zakazanefilmy.pl/

Fanatyk5piorunów

@horroroshowPL - Panie Łukaszu - podziwiam, że się Panu chciało - nie wiem czy to przypadkiem nie widziałem kiedyś Pana materiału na ten temat.
A temat sam w sobie interesujący.
No i dobrze, że e-booki są w nielimitowanym nakładzie :zany_face:

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Filmy

9piorunów

Dziki robot

W ostatnich czasach jakoś ciężko o dobre filmy animowane. Nawet "Życzenie" na 100-lecie Disneya jest mocno średnie, mam wrażenie że przyłożyli się do niego jak nasze władze na 100-lecie niepodległości. Czyli coś tam, byle było, na odpierdol. Brakuje opowieści z dobrą fabułą, na których świetnie bawią się również dorośli. Nie pamiętam, kiedy oglądałam coś z nowszych produkcji, co jest świeże, a nie odcinaniem kuponów od poprzedniej wersji.

Na szczęście "Dziki robot" jest całkiem niezły. Nie ma tu jakiejś totalnie naiwnej historyjki, można powiedzieć że dotyka całkiem poważnych tematów. Wszystko oczywiście w formie, która jest atrakcyjna dla najmłodszych, ale rodzic dostanie tutaj przesłanie także dla siebie.

Twórca3piorunów

Niestety, miejsce oryginalności w tworzeniu filmów animowanych zastąpiła optymalizacja produktu tak, by zyski były jak największe przy minimalnym ryzyku. Dlatego trudno właściwie odróżnić jedną produkcję od drugiej, każda naznaczona jest pdoboną estetyką. Złotą erą dla animacji były lata 90., ale gdyby próbować zastosować metody z tamtych lat obecnie, to budżet filmu zeżarłyby koszty zatrudnienia takiej ekipy artystów.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Filmy

67piorunów

Siema,
Zapraszam do :popcorn: na film dla nastolatków (i nie tylko).
----------
Tytuł: Eurotrip
Reżyseria: Alec Berg, Jeff Schaffer, David Mandel
Moja ocena: 3.5/5

Grupa przyjaciół z USA rusza w szaloną podróż po Europie celem odnalezienia korespondencyjnej przyjaciółki jednego z nich.

Komedie dla nastolatków w stylu American Pie jakoś nigdy mi nie podeszły, więc za ten film zabrałem się z dużą dozą ostrożności, ale już od początkowych scen wiedziałem, że raczej się polubimy. Ilość żartów i zabawnych sytuacji w ciągu tych pierwszych kilkunastu minut jest spora: rzucenie Scotty'ego przez dziewczynę i pozowanie do filmu, młodszy brat, impreza, cameo Matta Damona z niezwykle chwytliwą piosenką ("Scotty doesn't know!") - no, dzieje się. W późniejszej części filmu część żartów siada, część nie, ale w dalszym ciągu ogląda się przyjemnie (Amsterdam, Europa Wschodnia, "Mi scusi"). Jest tu dużo scen, które mogą rozbawić i zapadają w pamięć. Polecam obejrzeć dla poprawy humoru jako osoba, która za tego typu kinem raczej nie przepada.

Gruba ryba5piorunów

Panie @Piechur to, plus "Not Other Teen Movie" wciągają komedyjki typu "American Pie" lewą dziurką od nosa.

Chociaż pierwsze trzy części American Pie lubiłem jak byłem nastolatkiem. Teraz bałbym się je obejrzeć, natomiast wyżej wymienione dwa filmy można oglądać nawet będąc w wieku, w jakim się ma konto na Hejto ;)

Pokaż więcej komentarzy (24)

Gruba ryba

w Filmy

8piorunów

Siema,
W :popcorn:Pojutrze jest dzisiaj. Zapraszam!
----------
Tytuł: The Day After Tomorrow
Reżyseria: Roland Emmerich
Moja ocena: 3/5

Na podstawie pozyskanych danych klimatolog przewiduje nadejście kolejnej epoki lodowcowej w przeciągu kilkuset lat. Zmiany klimatyczne mają jednak nastąpić szybciej, niż komukolwiek się wydaje.

Ech, co można o tym filmie powiedzieć? Fabuła jest naciągnięta do granic możliwości, a żeby pchać ją do przodu bohaterowie częstą zachowują się w sposób skrajnie idiotyczny. Aktorsko jest średnio, a muzyka - szczerze, to ciężko mi coś o niej powiedzieć, bo zwyczajnie jej nie pamiętam. A jednak lubię ten obraz, bo trafia idealnie do 12-latka, który jeszcze we mnie mieszka. Katastroficzne sceny, zwłaszcza te związane z zamarzaniem, pobudzają wyobraźnię, przez co łatwiej przymknąć oko na wspomniane wcześniej wady. Polecam tym, którzy mają ochotę oglądnąć wieczorem coś niewymagającego, co można w dowolnej chwili zatrzymać bądź wyłączyć.

Tytan1piorunów

@Piechur Oglądałem go jako młody człowiek i niewątpliwie zapadł mi w pamięć. Powodów na to złożyło się kilka, a jednym z nich było to, że niewiele tego typu filmów katastroficznych widziałem do tamtego czasu. Z biegiem lat gatunek zapełnił się podobnymi dziełami i postanowiłem już nie wracać do "Pojutrze" by nie zatrzeć młodzieńczych wrażeń.
Dla mnie był to film przełomowy, ale teraz chyba nie poleciłbym go bardziej niż innych z tego gatunku.

Gruba ryba0piorunów

@cooles Z katastroficznych zdecydowanie bardziej podobał mi się Wulkan z Tommy Lee Jonesem, ale w kategorii takich o większej skali (dotykających całej planety) ten i tak nie wypada źle, np. 2012 w mojej ocenie jest gorszy (a 5 lat młodszy).

Efekty się zestarzały, to oczywiste, ale nie jest według mnie aż tak tragicznie (przynajmniej jak oglądasz na malutkim ekranie jak ja), to co razi to fabuła i aktorstwo.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Filmy

10piorunów

Siema,
Mocne kino w :popcorn:
----------
Tytuł: 火垂るの墓 (Hotaru no haka/Grobowiec Świetlików)
Reżyseria: Isao Takahata
Moja ocena: 4/5

Po utracie matki rodzeństwo próbuje przetrwać w bombardowanej przez Amerykanów Japonii, mierząc się z głodem i obojętnością ze strony dorosłych.

Bardzo ciężkie kino w przepięknej oprawie wizualnej, będącej znakiem rozpoznawczym studia Ghibli. Niezwykle smutna i przejmująca opowieść o strasznych czasach, dziecięcej niewinności, trudnych decyzjach oraz okropności wojny. Przytłaczająca i melancholijna historia, w której brak jest szczęśliwego zakończenia, o czym jako widzowie wiemy od samego początku - nieuchronność tego, co ma nastąpić, potęguje uczucie bezsilności i beznadziei, a także okropnego żalu. Bo mimo, że jest to film animowany, to przedstawione w nim sytuacje na pewno miały i wciąż mają miejsce. Od strony technicznej ten obraz to majstersztyk: trudno nie zachwycić się przepięknymi i dokładnymi tłami, a także subtelną animacją postaci, w której każdy najdrobniejszy ruch jest dobrze przemyślany. Mnóstwo kadrów robi piorunujące wrażenie i zapada w pamięć. Polecam wszystkim, którzy są gotowi na potężną dawkę przytłaczającego smutku.

Pokaż więcej komentarzy (3)