Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#jezykiobce

Inspirator

w Hydepark

1385piorunów

  

Są w języku polskim dwa powiedzenia, które mnie drażnią. Oba wynikają z tego samego - niechlujnego przetłumaczenia łacińskiego oryginału, który jak najbardziej ma sens.

"O gustach się nie dyskutuje".

Po łacinie "de gustibus non est dispatandum". Słowo "disputo" w łacinie oznacza "prowadzić spór", "zaciekle dyskutować" albo w pewnych kontekstach "sprzeciwiać się". Powiedzenie należy rozumieć jako "nie warto na siłe dowodzić wyższości czegoś, czego kategorie podlegają jedynie subiektywnej ocenie" i ma to jak najbardziej sens. Innymi słowy: jeśli mamy dwie rzeczy i nie da się w sposób binarny wykazac wyższości jednej nad drugą, nie powinniśmy starać się tego robić. Nikt nie mówi tutaj o wyrażaniu opinii. Polski odpowiednik jest totalnie głupi i jeśli ktoś chciałby go przestrzegać to np. po wizycie w kinie jak kolega go zapyta czy fajny film to nie może powiedzieć że mu się podobał albo nie, bo o gustach się nie dyskutuje.

"Tylko winny się tłumaczy".

Nienawidzę tego powiedzenia. Jeśli chodzi o znaczenie łacińskiego oryginału to sprawa jest troche skomplikowana, ale postaram się to wytłumaczyć. Rzymscy prawnicy (ja to znalazłem u Cycerona i chyba u Katona Starszego) gdy starali się kogoś obronić lubili odwoływać się do ogólnie przyjętej zasady "Culpabili excusare" lub "solum culpabili excusare" co należy rozumieć jako "tylko od winnego powinno się domagać wytłumaczeń". Chodziło mniej więcej o to, że jeśli w sądzie ktoś występował w roli innej niż winny danego czynu to nie można zmuszać go do tłumaczenia się z czegokolwiek lub czegoś w stylu "nie mam zamiaru się tłumaczyć z tego, dopóki mi tego nie udowodnicie". I ma to sens. Wyraża pewną filozofię prawną. Potem to powiedzenie uległo wypaczeniu, trafiło do łaciny średniowiecznej i zamieniło się w popularne w ówczesnej Europie "excusatio non petita, accusatio manifesta" co dosłownie znaczy "nieproszone tłumaczenie, okazane oskarżenie". Oznaczało to mniej więcej tyle co "kto się zaczyna tłumaczyć niezapytany o to, ten sam siebie oskarża". Ma to wciąż więcej sensu niż kretyńskie "tylko winny się tłumaczy". Istnieje ogromna różnica między "tłumaczenia się powinno się domagać wyłącznie od winowajcy" a "jak ktoś się tłumaczy to jest winny".

Proszę, nie używajcie tych dwóch debilnych powiedzeń.

Autorytet5piorunów

@Wergiliusz jest tego więcej, wiekszość polskich powiedzeń to debilizmy dla idiotów typu - co cie nie zabije to cie wzmocni - no np złamanie kręgosłupa w wypadku :grinning:

Osobistość0piorunów

@Wergiliusz Dzięki za ten kaganek oświaty

Pokaż więcej komentarzy (108)

Fenomen

w Hydepark

42piorunów

Przez ostatni rok miałem angielski z młodą babeczką z Polski. Cena wzrosła na 95 zł/h i to "dla mnie", bo normalnie bierze ponad 100 XD. Zrezygnowałem.

Dziś miałem dziś angielski z Hindusem na platformie preply za połowę tego xD. I zmiana mega na plus. Jasny, przejrzysty program zajęć. Stanowczo poprawiał moje błędy, bez kręcenia dookoła, cukierkowania. Co najważniejsze - 100 % zajęć skupionych na dialogu.

Po zajęciach dostarczył mi materiały na następną lekcję. U tamtej babeczki materiały miałem raz na jakiś czas, a mówienia było mniej, bo babka wymyślała jakieś zadania. Czasem mnie pytała czego się chce nauczyć lub "to ajki teraz stawiasz sobie cel". W międzyczasie sporo uczyłem się samodzielnie. Trzymajcie kciuki, bo angielski mam niezły, ale chce mieć płynny pod pracę zawodową.

    

Fenomen1piorunów

Panowie, ale chłop ma naprawdę dobry angielski, nie śmieszkujcie sobie tak xD

Pokaż więcej komentarzy (14)

Zawodowiec

w Hydepark

2piorunów

Siemka Hejtowicze. Czy w Krakowie mogę zrobić sobie gdzieś egzamin z certyfikatem z Angielskiego na poziomie C1? Na studiach miałem C1 zdany na 4.0 i jak debil nie chciało mi się pisać egzaminu XD

  

Fanatyk0piorunów

@n1te tak z ciekawości, do czego potrzebujesz certyfikatu?

Sum1piorunów

TOEFL piszesz od ręki ale nie wiem czy to się liczy. Jest np na Prądniku białym

Pokaż więcej komentarzy (3)

Debiutant

w Hydepark

1piorunów

Chcę przetłumaczyć papierową książkę za pomocą translatora (nie znam języka za dobrze), jaki będzie najszybszy sposób?

Skanowanie tekstu telefonem jest spoko, ale kopiowanie tego tekstu jest uciążliwe. Czu jest jakiś lepszy sposób, żeby to zrobić?

   

Kompan1piorunów

Oj OCR całej książki to będzie mordęga. Musisz zrobić zdjęcia wszystkiego, potem zeskanować a i tak nie bedzie to najlepsze rozwiązanie.

Nie łatwiej będzie znaleźć przetłumaczoną książke na necie?
Ew, w oryginalnym języku ebook i tłumacz sobie na bieżąco. To będzie najłatwiejsze i najszybciej poznasz język.

Debiutant1piorunów

@naitsabes no właśnie to jest problem, ciężko było dostać fizyczny egzemplarz, a jest to dosyć stara książka i nie ma jej w formie elektronicznej. Nikt też wcześniej jej nie tłumaczył na polski.

Czy myślisz, że ze skanów książki będzie się dało wyciągnąć tekst?

Pokaż więcej komentarzy (3)

Sum

w Ciekawostki

5piorunów

najdziwniejszy zakup mojego życia. nie wiem po co to kupiłem, nie wiem dlaczego, nie wiem w ogóle jak to znalazło się w moim koszyku w empiku xDD

mimo wszystko próbowałem się kiedyś trochę poduczyć, zrobić ze 2-3 lekcje, ale hebrajski był dla mnie straszny trudny

  

Sum0piorunów

@Karol_WojtylaBDSM ano, chyba bardziej podobny z tego co się orientuję 😉 ale póki co aż tak mi nie zalezy na nauczeniu się języka starszych braci w wierze 😛

Pokaż więcej komentarzy (2)

Zawodowiec

w Pytania

0piorunów

Chcę się nauczyć - od jakiegoś czasu robię Duolingo + przerabiam ćwiczenia "USO de la gramatica espanola elemental" we własnym zakresie. Ale czuję, że wolałbym używać tych rzeczy jako uzupełnienie, a uczyć się stacjonarnie z kimś.

I tu jest moje  - iść indywidualnie do korepetytora czy zapisać się do jakiejś szkoły językowej (u mnie w okolicy jest jedna, gdzie są grupy po 5-7 osób)?

Zakładam, że ktoś miał już z tym styczność, ale moja nauka języków była jedynie w szkole, nigdy nie brałem korepetycji ani nic w ten deseń (z języków nie było mi to nigdy potrzebne, bo łatwo przyswajam). Nie mam też przez to żadnych doświadczeń z tego typu nauczaniem.

   

Mistrz2piorunów

@szary-obywatel Jeśli widzisz przede wszystkim problem z mówieniem, to może zacznij od znalezienia ludzi gadających po hiszpańsku w Twojej okolicy? W ten sposób możesz w sumie za darmo to ogarnąć 😉

Pokaż więcej komentarzy (7)

Kompan

w Hydepark

10piorunów

To i ja się przywitam, po 13 latach i 7 miesiącach na portalu tworzonym przez jego użytkowników postanowiłem z niego zrezygnować na dobre. Od kilku lat i tak byłem tam głównie biernym obserwatorem, bo w jakiekolwiek inne treści niż patostreamy i polityka w zasadzie się tam nie odnajdują.

Kiedyś prowadziłem tag o nauce języka rosyjskiego. Teraz mam zamiar tutaj coś wrzucać, ale więcej o hiszpańskim, którego się uczę od wielu lat, jak i japońskim - moim najnowszym obiekcie zainteresowania. To takie hobby, zawodowo zajmuje się czymś kompletnie innym.

To co, ktoś chętny na opowieści o niekończącej się nauce języków obcych? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  

Osobistość2piorunów

O tak, lubię uczyć się języków obcych.

Specjalista1piorunów

Ja chcialbym spytac jak zaczac z nauka Japonskiego, jakies kursy online, jakas apka do nauki, czy jakies podr3czniki?

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Niemcy

2piorunów

Czy ktoś tu zajmuje się tłumaczeniem z języka polskiego na niemiecki?

Mam kilkanaście dość prostych zdań do przetłumaczenia, mógłbym zrobić to translatorem ale pewnie by wyszły jakieś kwiatki a zależy mi na tym aby to wyglądało dobrze.

Fenomen2piorunów

@adrian-wieczorek Już ogarnięte, znaczy zlecone i niedługo powinienem mieć 🙂 Dzięki!

Pokaż więcej komentarzy (2)