Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#heheszki

Gruba ryba

w Dyskusje

17piorunów

Tworzenie sobie w głowie takich wielopiętrowych scenariuszy z d⁎⁎y w psychologii nazywa się projekcją i efektem potwierdzenia (błędem konfirmacji) :3

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

32piorunów

Pokaż więcej komentarzy (8)

Kosmonauta

w Hydepark

44piorunów

Gruba ryba2piorunów

Dziś się zastanawiałem, dlaczego zawsze na pełnej k⁎⁎⁎ie musi lecieć jakieś disco polo, albo rapsy. Nigdy jazz, ani muzyka klasyczna ( ‾ʖ̫‾)

Gruba ryba1piorunów

@Aksal89 raz, gdzieś w 2019/2020 roku, jechałem ówczesnym dupowozem do roboty. Siódmy właściciel, sporo rzeczy popsute, w tym radio. Tym razem przestało reagować na włączenie, więc jadę w ciszy. Nagle, ku mojemu średniemu zadowoleniu uszy zalewa mi muzyka klasyczna, w sam raz do jazdy samochodem do pracy, 7 rano, pięknie. Próbuję zmienić stację, nie działa, ale zamiast tego radio zdecydowało, że ta głośność jest zdecydowanie zbyt niska i ludzie spoza mego auta także powinni zasmakować tego pięknego utworu.

Jakże się wyluzowałem, kiedy udało się całe radio wyłączyć...

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

12piorunów

Wy to zamiast wyłączyć ten telewizor i zacząć łączyć kropki, to się łapiecie na ten rzabi psyop. Komu te memesy służą akurat teras, he?

( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Heheszki

6piorunów

https://streamable.com/queuet

https://streamable.com/queuet?src=player-page-share

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

Tak sobie słuchałem i pomyślałem, że nada się na jakiegoś słabego mema

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

18piorunów

Lider1piorunów

@mannoroth tak k⁎⁎wa było ze wszystkim zawsze :grinning: Podstawówkę mieliśmy podzieloną na 2 budynki- klasy 1-3 i 4-6. Jak w czerwcu kończąc 3. klasę już był ten etap luzu, gdzie się do szkoły nie chodziło, to zwieźli do budy nowe meble, biurka i krzesła, gdzie my przez 3 lata siedzieliśmy na takim gównie, że jeszcze trochę i głowę byśmy mieli między kolanami, bo krzesła były za wysokie, a biurka za niskie. Na odebraniu świadectw się okazało, że chuje nawet kible zaczęły remontować. Kible z których strach było korzystać, bo tam dosłownie wszystko się sypało, no ale nie dziwota jak w ścianach pod kafelkami okazywało się, że były zamurowane całe butelki po piwach i to nie jedna czy dwie. Jak kończyliśmy podstawówkę w ogóle, to się wzięli za remont sali gimnastycznej i sprzedawali to z taką pompą że ja pi⁎⁎⁎⁎lę, my mogliśmy przez 3 lata się zabijać o wypadające klepki z parkietu pamiętającego powstanie k⁎⁎wa Jugosławii, żadna ilość zgłoszeń i skarg na zebraniach nie pomagała. Kończyliśmy gimnazjum- zabrali się za wymianę okien w całej szkole. Dopiero po tym jak 2 osobom na przestrzeni 2 lat te stare drewniane okna spadły na głowę jak się zbliżało lato i ludzie zaczęli otwierać okna, żeby się nie udusić i jedną z nich musiała zabierać karetka na sygnale, bo tak miała pociętą głowę. Kończyliśmy technikum i co? Zabrali się za naprawę śmierdzącego Gierkiem szkolnego basenu i kibli, a rok później za budowę nowej hali gimnastycznej, których my oczywiście nie mieliśmy. Ze względu na łączone zajęcia WFu z 2 innymi klasami, to część osób magicznie była migrowana "na pingla" czytaj rozstawiali stoły na korytarzu i tam "ćwiczyliśmy". A kible były w tak cudownym stanie, że nie tylko coś takiego jak mydło i światło było tylko zbędną fanaberią, ale też zamykające się drzwi do kabiny były burżujskim wymysłem niepotrzebnym młodemu proletariatowi. Zacząłem 2. semestr studiów- ja stronie i miasta i szkoły pierdolne ogłoszenie, że zaczyna się największy remont szkoły od czasów jej postawienia (a ja bym złośliwie powiedział, że nie największy, ale pierwszy w ogóle...).

Cały syf się skończył dopiero jak poszedłem na studia. I nagle się okazało, że można mieć czyste sale, nagle można mieć dostosowane do normalnego człowieka biurka i krzesła, nagle się okazało, że może być normalny kibel, z zamykanymi drzwiami, z ciepłą wodą, mydłem i ręcznikami, nagle się okazało, że nawet (z racji profilu) komputery mogą być nie tylko "działające" w sensie uruchamiające się (jakoś), ale całkiem solidne zestawy, na których już można wygodnie pracować, a nie, jakieś k⁎⁎wa trupy na Pentium 2 i inne Actiny z unijnego programu jebiące się szybciej jak dojeżdżały do tego części do naprawy, co też przerabialiśmy w technikum.