VacuaKompan
41piorunówHej, jestem tu nowa i nie wiem czy to legalne tutaj publikować swoje prace?
Zaczęłam robić jakieś takie, takie - metodą wosku traconego - szczerze to nie znam rynku zupełnie, nie wiem czy to podoba się tylko mi (i mamie rzecz jasna), lub żyje w jakimś wyimaginowanym świecie, w którym takie prace mają rację bytu. Może mają - nie wiem ಠ_ಠ
Chciałabym dowiedzieć się od bardziej doświadczonych w tej materii jak ciężko jest się przebić z takim wytworem(?)
Czy targi to jedyne miejsce gdzie się realnie da pokazać szerszej publiczności? Obawiam się Instagrama 😅 coś próbuje od niedawna i tam ale... poważnie bez insta się nie da?
Pozdrawiam uniżenie
#bizuteria #handmade #jubilerstwo

@Vacua Ja mogę powiedzieć bardziej od strony promocji i budowania marki, bo na tym się znam, a na biżuterii nic a nic.
W tego rodzaju pracy nie jest ważne czy to się podoba, czy nie podoba, bo znając życie jak się dobrze poszuka, to robią coś podobnego chińczyki na masową skalę, albo udają, że robią (też azjaci) produkt premium, reklamą jak z telezakupów Mango.
Otóż aby się przebić - powinnaś się oswoić z kamerą. Nie chodzi o ciebie, twoją twarz, czy cokolwiek, ale żeby nagrać jakieś przebitki z procesu tworzenia. Żeby uwiarygodnić się jako rzemieślnik/artysta.
Bo to zmienia bardzo, bardzo dużo. Najlepiej widać to na rynku noży, gdzie ludzie są w stanie zapłacić tysiące dolarów, żeby mieć nie tylko ręcznie tworzony, ale też powiedzmy filmik z tworzenia i dowód, że ktoś nad tym pracował ręcznie i fizycznie.
Rękodzieło powraca do mody, ale niestety - trzeba albo mieć już wyrobioną markę, albo udowadniać, że się to faktycznie tworzy. Zbyt wielu jest scamerów, którzy opublikują nawet twoje zdjęcia i wyślą plastikowe zabawki.
Takie czasy. Aczkolwiek jeśli się otrzaskasz z prezentacją i pokażesz coś tam z tworzenia, to można wyrobić sobie solidną markę i kupujących. Zwłaszcza, że to nie tylko na Polskę, ale na cały świat i ludzi zamożnych chcących jakiś bajer ręcznie robiony jest od groma.
Niemniej musisz "budować" to, bo tak po prostu - zginiesz w chińskim szmelcu.
@npnptcn Wierz mi, że w biżuterii to widać i jak ktoś robi tanie podróby to widać że to jest tania podróba. Jak ten upośledzony wypchany lew ze Szwecji. Ludzie widzą jakość, która jest premium. Ja rozpoznaję na jeden rzut oka. Plastik, imitacje, masową produkcję. Jedna fota i już bez patrzenia na cenę wiem, że będzie conajmniej trzycyfrowa.
@npnptcn Bardzo dziękuję za ten komentarz. Obawiałam się tego, że nie ma innej drogi niż właśnie nagrywanie materiałów z produkcji no ale fakt - jak mam zbudować markę to muszę być wiarygodna, a to w tym kontekście zdaje się jedyny sposób. Cóż jak mus to mus 🥲
Mam też coraz większą świadomość (chociaż mam nadzieję, że się mylę), że sam produkt, nawet gdyby był na bardzo wysokim poziomie nie do końca jest w stanie obronić się sam (zakładając, że jest już wiarygodny) i w zasadzie to ludzie kupują bardziej emocje, jakie za tym idą niż sam produkt. Jak obserwowałam różne reklamy podobnych wyrobów (np na FB) to zaskakująco często widać różnicę w reakcjach między pierścionkiem położonym na beżowym obrusie + kwiatek, a takim gdzie jest czarne tło i panuje cięższa atmosfera... ale produkt jest zasadniczo bardzo podobny, tyle że przy jednym nie ma praktycznie odzewu.
@Vacua ta biżuteria jest z wosku?




























































