Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#dwanascieksiazek

Lider

w Książki

30piorunów

1183 + 1 = 1184

Tytuł: Noc szpilek
Autor: Santiago Roncagliolo
Kategoria: dramat psychologiczny
Wydawnictwo: ArtRage
Format: e-book
ISBN: 9788367515542
Liczba stron: 448
Ocena: 7/10

Prywatny licznik 42/48

Książka przewijała mi się w różnych sugestiach i poleceniach, więc postanowiłam przeczytać, nie do końca wiedząc, czego się po tym tytule spodziewać.

A dostałam samo gęste, ujęte w ciekawy sposób. Czterech szkolnych antymisterów popularności po latach wspomina swój szkolny "wybryk". Rozdziały to umiejętnie poszatkowane i przetasowane, krótkie fragmenty relacji każdego z bohaterów wydarzeń. Wszystko się przeplata, uzupełnia, daje różne punkty widzenia na te same wydarzenia.
Fabuła ciekawa, chociaż pod koniec wydawało mi się, że ciężko będzie sensownie wybrnąć z koziego rogu, w który zapędzili się pryszczaci bohaterowie.

Polecam, myślę że przemówi szczególnie do panów. Mam wrażenie że w przypadku narracji z punktu widzenia "męskiego nastolatka" pewne subtelne kwestie mogły mi umknąć.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Lider1piorunów

@moll uwielbiam Pana autora 😎

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Książki

20piorunów

1172 + 1 = 1173

Tytuł: Rozdarta zasłona
Autor: Maryla Szymiczkowa
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Znak Literanova
Format: książka papierowa
ISBN: 9788324036875
Liczba stron: 304
Ocena: 8/10

Prywatny licznik: 41/48

Po latach przerwy wróciłam do przygód profesorowej Zofii Szczupaczyńskiej. Powrotem tym zdecydowanie rozczarowana nie jestem.

Profesorowa Ignacowa pomaga krakowskiemu wymiarowi sprawiedliwości w rozwiązaniu kolejnej sprawy - zabójstwa jej własnej służącej. I to pomaga dwukrotnie!
Rewelacyjna fabuła, pokręcone zakończenie. Magia Krakowa za czasów panowania Austro-Węgier w doskonale odmalowanych barwach i obyczajowości.
O ile poprzedni tom dotykał pośrednio porabacyjnych losów szlachty i służby, o tyle w tym zanurzamy się w świat lupanarów i handlu żywym towarem.

I gdyby nie ta nieszczęsna Silberbergówna, byłoby 9/10. Silberberżanka, na Boga, Panowie Marylowie!

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk1piorunów

A co w tym czasie robił Szczupaczyński? 🤔

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Książki

22piorunów

1163 + 1 = 1164

Tytuł: Śmierć to zdecydowanie za mało
Autor: Jacek Getner
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Lira
Format: e-book
ISBN: 9788368342772
Liczba stron: 304
Ocena: 8/10

Prywatny licznik: 40/48

Idealne zakończenie z lekka już tasiemcowatej serii komedio-kryminałów. Definitywne, autor tutaj serio nie ma do czego wracać. Żegna się z bohaterem i czytelnikami serii.

A same przygody Jacka Przypadka? Z zagadkami skromnie, bo całe dwie, ale za to profesorskie. Mało o ulubionych postaciach drugoplanowych, ale ich losy wyczerpały poprzednie tomy i tu się nie ma o co czepiać. Wątek głównego antagonisty i szwarcharaktera wybija się tu pierwszoplanowo, chociaż mocno enigmatycznie. Rozwiązanie karkołomne i brawurowe, jednak do przyjęcia w ramach dotychczasowej narracji.

Tom i całą serię mogę polecić, jeśli ktoś szuka wciagającego czytadła na nieco dłużej.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Lider

w Książki

29piorunów

1141 + 1 = 1142

Tytuł: Mitologia nordycka
Autor: Neil Gaiman
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Mag
Format: e-book
ISBN: 9788374807289
Liczba stron: 240
Ocena: 6/10

Prywatny licznik 39/48

Mitologie, jakie są, każdy widzi.

Zgrabnie zebrane, styl "typowy" dla tego rodzaju piśmiennictwa.

Książka poprawna, ale mnie to nie porwało, ani nie urzekło, w jakimś dużym stopniu.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Lider2piorunów

@moll oooooo, fajne:)

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Książki

34piorunów

1131 + 1 = 1132

Tytuł: Włochy prawdziwe 
Autor: Mateusz Mazzini
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Wydawnictwo otwarte 
Format: e-book
ISBN: 978-83-8135-541-4
Liczba stron: 464
Ocena: 8/10

Prywatny licznik: 20/30

W tej książce ruszamy wraz z Mateuszem Mazzinim - polskim reporterem o ciekawych włoskich korzeniach - w podróż przez Włochy, w trakcie której rozmawiając z przeciętnymi mieszkańcami Włoch oraz robiąc analizy w szerszym kontekście, obnaża największe bolączki tego pięknego kraju.

Mafia, imigranci, masowa turystyka, kibole, patriarchat i Berlusconi - to główne tematy zawarte w książce. Każdy temat jest świetnie i dogłębnie opracowany. W końcu dowiedziałem się, od a do z, w jaki sposób funkcjonuje współczesna włoska mafia oraz często z nią powiązane mafie nigeryjskie. Dowiedziałem się też o co chodzi ludziom protestującym przeciw masowej turystyce, wcześniej ten temat był dla mnie mało zrozumiały.

Książka napisana świetnym językiem, czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Jest to najlepszy tego typu reportaż jaki czytałem i miałem ochotę dać jej ocenę 9. Odejmuję jednak jedno oczko za mylną nazwę: Włochy prawdziwe(w podtytule już wszystko się zgadza), bo żeby oddać naturę tej książki powinna się nazywać: Problemy socjalno-ekonomiczne Włoch. Sam autor przyznał na jej końcu, że książkę pisał w kontrze do innych książek o Włoszech, które najczęściej przedstawiają je jako 'piękny kraj pięknych ludzi', przez co skupił się głównie na wyciąganiu brudów, i niby gdzieś to piękno i bardziej pozytywny aspekt Włoch przewija się gdzieś w tle, jak w filmach Sorrentino, lecz w ilości wręcz homeopatycznej. 
Osobiście nie czytałem żadnej innej książki o Włoszech, więc mogę się jedynie domyślać w kontrze do jakiego obrazu stanął autor. Pozostawił mnie, więc z wrażeniem, że Italia to pierdolnik składający się praktycznie z samych problemów, a chyba nie do końca faktycznie tak to wygląda?

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Książki

24piorunów

1119 + 1 = 1120

Tytuł: Trudna miłość. Mama i ja
Autor: Regina Brett
Kategoria: biografia, autobiografia, pamiętnik
Wydawnictwo: Insignis
Format: książka papierowa
ISBN: 9788366360952
Liczba stron: 304
Ocena: 8/10

Prywatny licznik 38/48

Książka trudna i wyczerpująca emocjonalnie. Dużo bólu, dużo traum, dużo blizn. Ale też pełna nadziei i Boga. I tego najważniejszego - pojednania z samym sobą.

Regina Brett dzieli się z czytelnikiem historią swoją i swojej rodziny. Swoją drogą do pokochania się i wybaczenia sobie, zaraz obok pojednania z rodzicami, którzy się do tej roli nie nadawali. I swoim uczestnictwem w ostatnich latach życia matki. Dzieli się także swoją żałobą po jej śmierci.

Polecam głównie tym, dla których relacje z rodzicami, nie tylko z matką, są trudne, są wciąż żywą raną.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk1piorunów

@moll - niech zgadnę, matka głównej bohaterki była narcystycznym toksykiem?

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Książki

25piorunów

1111 + 1 = 1112

Tytuł: Czereśnie będą dziczeć
Autor: Mariola Kruszewska
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Wydawnictwo w Podwórku
Format: e-book
ISBN: 9788364134265
Liczba stron: 152
Ocena: 9/10

Prywatny licznik 37/48

Kawałek bardzo ładnie napisanej historii.

Każdy, a przynajmniej większość z nas, ma świadomość, że PRL-owskie władze, w porozumieniu z bratnim narodem sowieckim, szybko zapełniły pustkę poniemieckich gospodarstw przesiedleńcami zza Buga. A książka pani Marioli tej suchej informacji, gdzieś z końcowych stron podręczników historii, nadaje ludzkie oblicze. Oblicze przesiedleńców, oblicze wysiedlanych. Nic tu nie jest czarno-białe. Ten brak martyrologii przynosi ulgę i zapewnia balans.

Plastyka i emocje obrazu są fenomenalne. Napisane naprawdę świetnie, choć nieco chaotycznie - mamy tu wspomniane lata drugiej wojny, lata zaraz po wojnie i to co było dużo później, chociaż kręcimy się cały czas wokół tych samych postaci.

Książka warta, by poświęcić na nią czas.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Lider

w Książki

43piorunów

1107 + 1 = 1108

Tytuł: Katedra
Autor: Jacek Dukaj
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Format: książka papierowa
ISBN: 9788308064559
Liczba stron: 99
Ocena: 7/10

Prywatny licznik: 36/48

Gdyby Katedra Dukaja była mężczyzną, poczułabym się zbałamucona i porzucona w trakcie namiętnego pocałunku na przywitanie... Tak nie do końca wiem, co o tej książce myśleć.

Napisane jest to dobrze. Podobały mi się postaci. Podobała mi się koncepcja. A potem natrafiłam na ścianę, bo główna "zagadka" pozostaje tajemnicą, być może swoistym misterium.

Zbyt szerokie pole do interpretacji.

Książka, choć krótka, nie nadaje się na książkę poczekalnianą. Wymaga wypoczęcia, skupienia i zaangażowania czytelnika. A potem czasu na przetrawienie.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk8piorunów
Autorytet2piorunów

@moll co oni jedno opowiadanko osobno sprzedają, polecam cały zbiór "W kraju niewiernych", dużo tam dobrego

Pokaż więcej komentarzy (18)

Fanatyk

w Książki

47piorunów

1102 + 1 = 1103

Tytuł: Droga
Autor: Cormac McCarthy
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Format: książka papierowa
ISBN: 9788308068687
Liczba stron: 272
Ocena: 9/10

Droga to przejmująca powieść autorstwa Cormaca McCarthy’ego, która opowiada o wędrówce ojca i syna przez pogrążony w ruinie, postapokaliptyczny świat. Jest on tłem dla surowej, a zarazem głęboko emocjonalnej historii o przetrwaniu, miłości i człowieczeństwie.

Droga zachwyca, Droga wzrusza, Droga zmusza czytelnika do refleksji.

Licznik prywatny: 9/12

Osobistość3piorunów

Właśnie powoli się za nią zabieram, ale coś zabrać się nie mogę xd

Tytan2piorunów

Mocna pozycja, po niej czytałem kilka innych, ale wszystkie mają ciężki klimat, film mi sie bardzo podobał

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Książki

34piorunów

1085 + 1 = 1086

Tytuł: Billy Budd
Autor: Herman Melville
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
Format: książka papierowa
ISBN: 9788366272347
Liczba stron: 200
Ocena: 3/10

Prywatny licznik: 35/36

To, że książka była ciężka, przegadana i przeładowana to jedno (a to poniekąd sztuka, patrząc po objętości tytułu). To, że w ostatecznym rozrachunku okazuje się chaotycznym i siermiężnym żerowaniem na trupie, odstręcza mnie jeszcze bardziej.

Sama historia/koncept ciekawe. Wykonanie maksymalnie kulawe. Pytanie czy to kwestia pisarza, czy tego, co z notatkami roboczymi zrobiła redakcja, która nie mogła już skonsultować tego z autorem, za to postępowała w myśl ulubionego pytania polonistów "co autor miał na myśli".

Pozostałe wrażenia zostawiam sobie na dyskusję. Ze względu na różne warianty tekstu zapowiada się ciekawiej od lektury jako takiej.

Ogólnie nie polecam.

GURU1piorunów

Xdd pamietam jak wjebalem paszke w lekture Mobby Dicka, chyba na 3 zywoty jej starczy tego Melvilla

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Książki

23piorunów

1082 + 1 = 1083

Tytuł: Cztery pory roku
Autor: Stephen King
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Albatros
Format: książka papierowa
ISBN: 9788367513456
Liczba stron: 512
Ocena: 7/10

Nie mam pojęcia dlaczego, ale strasznie zmęczyła mnie ta książka. Czytałem ją... od marca :face_with_peeking_eye: Jest to zbiór czterech różnych opowiadań, a trzy z nich doczekało się kinowej ekranizacji, m.in arcydzieło jakim jest (są?) Skazani na Shawshank.

W telegraficznym skrócie: pierwsze opowiadanie to przytoczeni przed chwilą Skazani na Shawshank. Drugie to historia chłopca, który staje się "uczniem" ukrywającego się w USA hitlerowskiego zbrodniarza. Trzecie opowiada o wyprawie grupy nastolatków do martwego ciała. Natomiast czwarte, a zarazem ostatnie to opowieść o ciężarnej, samotnej pacjentce i jej dość osobliwego porodu.

Najlepsze moim zdaniem było opowiadanie numer dwa i za nie też podniosłem ocenę o punkcik, natomiast najsłabszym ogniwem było w moim odczuciu opowiadanie numer trzy - to na nim na długo ugrzązłem i niemiłosiernie się męczyłem.

Licznik prywatny: 8/12

Fanatyk3piorunów

@xepo Ciało to moje ulubione opowiadanie Kinga, fantastyczne było. Film też rewelacja

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Książki

34piorunów

1079 + 1 = 1080

Tytuł: Myśl jak rzymski cesarz 
Autor: Donald Robertson
Kategoria: Filozofia
Wydawnictwo: Onepress
Format: e-book
ISBN: 9788328383876
Liczba stron: 296
Ocena: 10/10

Prywatny licznik: 19/30

Książka opisująca historyczne losy i lekko fabularuzowane dzieje Marka Aureliusza. Śledzimy w niej życie cesarza stoika i wraz z kolejnymi etapami jego życia poznajemy kolejne techniki stoickie, które pomagały w jego rozwoju i zmaganiach. Jednak rys historyczny - choć niezmiernie ciekawy - jest tu tylko miłym dodatkiem, bo osią książki są wspomniane wyżej stoickie techniki, a są one opisane w sposób mocno techniczny i użytkowy, językiem współczesnej psychologii. Zresztą odniesień do psychologii jest tu całe zatrzęsienie, ponieważ autor książki jest psychoterapeutą. Opisuje w niej w jaki sposób m.in. nurt terapii poznawczo-behawioralnej wychodzi wprost ze stoicyzmu. Wylicza wiele technik używanych w gabinetach terapeutów, które są analogiczne do antycznych stoickich technik. Wskazuje też w jakich aspektach filozofia wykazuje wyższość nad nurtami terapeutycznymi i robi użytek ze swojej praktyki zarówno psychologicznej, jak i filozoficznej i łącząc obie dziedziny opisuje jak najskuteczniejsze narzędzia do samodzielnej pracy nad sobą.
Bardzo podoba mi się, że autor zwrócił dostateczną ilość uwagi i miejsca na opis podziału dnia, osoby chcącej praktykować stoicyzm, na trzy etapy:
- refleksję poranną
- nasze działania w ciągu dnia 
- refleksję wieczorną (polegająca na rozliczaniu się z tego co się działo)
W innych książkach o stoicyźmie, jest to aspekt, o którym jest ledwie napomknięte, lub jest całkowicie pomijalny. A z mojego doświadczenia wiem, że jest to trzon praktyki stoickiej i bez tego ciężko robić w niej postępy.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk5piorunów

Taki mądry, a sobie nie kupi słuchawek na bt, tylko się z kablami pi⁎⁎⁎⁎li

Lider2piorunów

@Gepard_z_Libii to w ramach praktyki dobrowolnego dyskomfortu. :stuck_out_tongue_winking_eye:

Lider2piorunów

@Gepard_z_Libii Słuchawki na kablu mają bardzo czuły mikrofon, przez co można w nich rozmawiać niemal szeptem, zachowując dyskrecję, więc chyba nie taki głupi ten pan Marek 😉

Fanatyk1piorunów

@splash545 to tak się teraz na ascezę mówi?
za moich czasów to był masochizm xD

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Książki

23piorunów

1078 + 1 = 1079

Tytuł: Sztuka życia według stoików 
Autor: Piotr Stankiewicz 
Kategoria: Filozofia
Wydawnictwo: Grupa wydawnicza Foksal
Format: audiobook
ISBN: ISBN 978-83-7278-710-1
Liczba stron: 614
Ocena: 9/10

Prywatny licznik: 18/30

Książka przeczytana (tym razem wysłuchana) przeze mnie po raz trzeci, co samo w sobie jest jej rekomendacją. Pan Stankiewicz popełnił prawie idealny podręcznik do wejścia w świat stoicyzmu. Jest tu opis najszerszej palety stoickich technik, niż w podobnych książkach. Świetna jest też jej organizacja polegająca na przedstawianiu kolejnych technik i następnie dopasowaniu do nich zdarzeń życiowych. W innych książkach jest na odwrót i zdarza się, że czytamy o tej samej technice co kilkadziesiąt stron, sprawia to wrażenie rozrzucenia i nieuporządkowania. 
Jeśli chodzi o wady, to autor ma lekką tendencję do opisywania, czasem zbytnio podobnych do siebie rzeczy, minimalnie innymi słowami. Gdyby tego uniknąć książka byłaby krótsza i treściwsza. Osobiście w tego typu książkach wolę, żeby było napisane zbyt dużo niż za mało, jednak spotkałem się, że właśnie przez to kogoś ta książka odrzuciła i ja sam czytając ją kolejny raz doceniłbym gdyby była bardziej zwięzła.

Inną, bardziej subiektywną wadą jest to, że autor postanowił pominąć kilka aspektów stoicyzmu i nie miałbym mu tego za złe - bo chyba nie ma książki, która by czegoś nie pominęła - gdyby nie ostatni rozdział i zawarte w nim tłumaczenia dlaczego pominął pewne kwestie. Cóż, moim zdaniem jego argumentacja jest płytka i trywialna i tam gdzie pisze, że coś jego zdaniem jest trudne do wytłumaczenia i obronienia w dzisiejszych czasach, ja byłbym w stanie to wybronić w jednym, no może góra dwóch zdaniach. No ale ok, autor podkreśla, że jest to reinterpretacja stoicyzmu według Piotra Stankiewicza. Jednak wynalazłem też w jego argumentach jedną dziurę logiczną, gdzie Pan Piotr zaprzecza faktom, a także wydaje mi się, że w jednym z argumentów zaprzeczył sam sobie z wcześniejszej części książki. Być może kiedyś wypisze sobie wszystko co mi się tam nie klei i wrzucę jakiś tekst z polemiką do tego rozdziału.

Gwiazdor1piorunów

Zachęcam do wrzucenia polemiki, myślę, że gdyby Ci dobrze poszło, to mógłbyś nawet napisać do pana Piotra i sam by się do tego odniósł. W podcastach często zachęca do dyskusji.

Mi coś zgrzyta w jego ulubionym cytacie, że „dla żeglarza, który nie wie, do jakiego portu zmierza, każdy wiatr jest niekorzystny”, tak jakby nie warto było niczego robić bez z góry założonego efektu. Może przypadkiem to to samo?

Lider1piorunów

[Zjadło mi pierwsza część komentarza, w wolnej chwili postaram się ją odtworzyć xd]
przygotowaniu się mentalnie na to co może pójść nie tak, to teraz udaje mi się wytwarzać trwałe nawyki i robić "to co chcę". Działanie bez większego planu i konkretnych celów nie działało u mnie przez wiele lat. Mogłem się zmotywować, żeby robić coś przez 2-3 miesiące, pierwsza komplikacja lub znuzenie tematem i odpuszczałem.

A co do Pana Piotra i jego odpowiedzi, to mam z tym już pewne doświadczenia. Pisałem z nim kilka razy w komentarzach na yt i jak się z nim zgadzałem to odpisywał. Ostatnio wszedłem z nim w pewną polemikę dotyczaca tematu odchudzania, z którym ma pewne problemy. Opisałem tam swoją historię bo mam na tym polu znaczne sukcesy poparte właśnie praktykowaniem stoicyzmu. Moje podejście jest zupełnie inne niż Pana Piotra i opisałem je, licząc że może się zainspiruje, bądź coś wyciągnie z odmiennej perspektywy. Dodałem też, że nie uważam, że moje podejście jest jedynym słusznym, ale może właśnie warto poeksperymentować i życzyłem powodzenia. Na tego posta mi nie odpisał, może jeszcze odpisze, zobaczymy. 😉
Zauważyłem też, że nie odpisuje na wiadomości dotyczące jego książki właśnie Sztuki życia. Pytałem się go kilkukrotnie czy będzie można ją kiedyś jeszcze kupić i widziałem, że inne osoby też pytały i na żadne pytania związane ze Sztuką życia nigdy nie odpowiada. Nie wiem, może sprzedał do niej prawa wydawcy, albo chce promować tylko te nowsze. Więc wydaje mi się, że raczej nie odpowiedziałby na moją polemikę z nią związaną.

Gwiazdor1piorunów

@splash545 Co do pierwszej części, to domyślam się z końcówki, że raczej głęboko się zgadzasz z tym cytatem :)

A co do reszty, no to nie wiedziałem, że już były dyskusje, spoko. W sumie on jest też zajęty innymi nowymi projektami, o których mówi w podcascie i może faktycznie nie mieć chęci wracać do starszych publikacji

Lider1piorunów

@sumrzeczny no po prostu u mnie się sprawdziło. 😉

Dyskusjami bym tego nie nazwał ale parę komentarzy wymieniłem i na parę się nie doczekałem odpowiedzi. Za to mogę się pochwalić, że z Tomaszem Mazurem miałem okazję sobie dłużej porozmawiać. :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Książki

25piorunów

1044 + 1 = 1045

Tytuł: Ru
Autor: Kim Thúy
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Drzewo Babel
Format: książka papierowa
ISBN: 9788389933294
Liczba stron: 160
Ocena: 8/10

Prywatny licznik: 34/36

Sięgając po książkę, spodziewałam się relacji dziecka, które uciekło z ojczyźnianego piekiełka. Czegoś poniekąd konwencjonalnego i przewidywalnego, ale autentycznego, bo ktoś to przeżył i tym się dzieli.

Ale tutaj... W formie oszczędnej mamy o wiele więcej. Przeszłość splata się z teraźniejszością, dziewczynka z kobietą, rozliczna rodzina z własnymi dziećmi. Wietnam Południowy, z komunistycznym, a oba one z Ameryką Północą, choć między nimi był koszmar statku i obozu dla uchodźców.

Książka ma niesamowity ładunek, plastykę, mimo bardzo niewielkiej liczby słów, w których zostało to wszystko opakowane - niektóre "rozdziały" to dosłownie jeden akapit!

Całość przypomina bardziej strumień świadomości niż typowe wspomnienia.

Osobistość1piorunów

@moll brzmi spoko, zapisuje na listę

Lider

w Książki

50piorunów

1034 + 1 = 1035

Tytuł: Mort
Autor: Terry Pratchett
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Format: e-book
ISBN: 838686852X
Liczba stron: 262
Ocena: 7/10

Prywatny licznik: 33/36

To już zdecydowanie napisał Terry Pratchett xD

Mort to pierwszy tytuł z cyklu o Śmierci. Całkiem przyjemnie prezentuje zajęcie kosiarza od kuchni, a także mocno "ekumeniczne" i praktyczne podejście do życia pozagrobowego.
Mamy tutaj sporo nowych postaci, kilka błyskotliwie wplecionych powrotów ze znanych nam pozycji dyskowych (piękny przykład recyklingu literackiego i rozbudowywania tworzonego świata).

Czyta się to dobrze. Mi z pewnością lepiej za drugim niż za pierwszym razem. Świat jest dojrzały, autor porusza się po nim pewnie, ze znanym humorem, absurdem i błyskotliwością.

Zobaczymy jak ponowne czytanie przetrwa Czarodzicielstwo. Do zobaczenia zapewne pod koniec roku!

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk2piorunów

Z Pratchettem mam taki problem, że nie pamiętam na której książce skończyłem 20 lat temu i nie chce mi się zaczynać od nowa :rolling_on_the_floor_laughing:

Lider3piorunów

@eloyard czytaj, nie marudź xD

Poza tym, skoro było to 20 lat temu to może dojdziesz po datach wydań

Gruba ryba6piorunów

@eloyard Zaryzykuję stwierdzenie, że której byś nie wziął do ręki, to będziesz się dobrze bawić ( ͡° ͜ʖ ͡°) Fabularnie one nie są ze sobą powiązane, co najwyżej pojawiają się postacie wprowadzone wcześniej, ale moim zdaniem nie traci się zbyt wiele :smiley: ja moją przygodę z nim zaczynałem gdzieś od środka, a dopiero sporo później poznawałem początkowe książki i mimo to bardzo lubię całą serię.

Fanatyk3piorunów

@eloyard to ja xD

Lider2piorunów

@3t3r @eloyard zaczynać od początku i nie marudzić xD

Albo czytajcie od końca, wtedy traficie na jakąś powtórkę i trud skończon 😂

Fanatyk3piorunów

@moll w szalenstwie jest metoda xD

Lider1piorunów

@3t3r oczywiście że tak 😁

Gruba ryba1piorunów

@moll wy nawalone mata?? ile wy czytacie??

Lider2piorunów

@Michumi to fcale nie jest tak dużo, jakbyśmy naprawdę chcieli czytać. Niestety w życiu trzeba robić też inne rzeczy 😅

Pokaż więcej komentarzy (26)

Lider

w Książki

34piorunów

1027 + 1 = 1028

Tytuł: Terry Pratchett: Życie z przypisami
Autor: Rob Wilkins
Kategoria: biografia, autobiografia, pamiętnik
Wydawnictwo: Insignis
Format: książka papierowa
ISBN: 9788367710176
Liczba stron: 520
Ocena: 6/10

Prywatny licznik: 32/36

Gdybym miała podsumować lekturę w 5 słowach byłoby to:
Terry Pratchett tego nie napisał.

Napisał to jego asystent. To widać. Książka jest przesycona emocjami Roba Wilkinsa w kierunku do jego pryncypała - jest tu zażyłość, sympatia, ale jest też bardzo dużo uwielbienia, które jest męczące i powoduje niepotrzebne podkreślenia w miejscach, jakie autor książki uznał za wybitnie ważne w życiu i karierze Pratchetta.

Książka jest mocno nierówna, w większości męcząca. Jednak ma swoje momenty, zawiera wiele anegdot z życia sir Terrego, pokazuje życie z zawodowego pisania od kuchni. Ale mamy tutaj mimo wszystko historię człowieka. I to jest kawał dobrej roboty, jaką zrobił autor - nie odczłowieczył osoby, o której napisał.

Jest też masa przypisów, często są lepsze od zasadniczej treści stron. Szczególnie, że w zasadniczej treści wychwyciłam przynajmniej dwa błędy merytoryczne, ale oj tam 😉

Książka dobra dla fanów twórczości Terrego Pratchetta, poza tym kręgiem będzie jeszcze bardziej męcząca w odbiorze.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk1piorunów

@moll no i mnie ubiegłaś… Ja dopiero w połowie. Ale wrażenia podobne.

Lider1piorunów

@fonfi czyli nie jestem w mojej opinii osamotniona

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Książki

29piorunów

1023 + 1 = 1024

Tytuł: Apteka w getcie krakowskim
Autor: Tadeusz Pankiewicz
Kategoria: wspomnienia, historia, II wojna światowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Format: książka papierowa
ISBN: 9788308080023
Liczba stron: 296
Ocena: 8/10

Prywatny licznik: 31/36

"Apteka" jest zapisem wspomnień Tadeusza Pankiewicza, krakowskiego aptekarza, którego Apteka pod Orłem zbiegiem czasów, geografii i okoliczności, stała się częścią krakowskiego getta.

Świadectwo zawarte w książce zostało spisane przez pana Tadeusza tuż po wojnie (co nie dziwi, znając realia epoki) i wydane w 1947 roku. Wydanie II, które miałam w rękach, zostało pierwotnie opublikowane w latach osiemdziesiątych, w nieco rozszerzonej/uzupełnionej wersji w stosunku do tego z lat czterdziestych.

Ze względu na upływ czasu pomiędzy opisanymi wydarzeniami, a momentem ich spisania, nie mamy do czynienia z kroniką czy dziennikiem. Jest to raczej gawęda, która mniej-więcej trzyma się chronologii wydarzeń, z rzadka jednak podając konkretne daty. Ale historia sama w sobie jest opowiedziana w sposób spójny, płynny, choć z nawrotami w późniejszych rozdziałach do już wcześniej opisywanych wydarzeń. Mocno przypomina mi styl opowieści mojego dziadka, w którym również główny nurt opowieści był przecinany dygresjami, wybiegami na temat bohaterów rozgrywanych scen.

Pozycja zdecydowanie godna polecenia osobom, które interesują się historią drugiej wojny światowej.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Lider

w Książki

42piorunów

1014 + 1 = 1015

Tytuł: Nazistowscy miliarderzy. Mroczna historia najbogatszych przemysłowych dynastii Niemiec
Autor: David de Jong
Kategoria: literatura faktu, historia, II wojna światowa
Wydawnictwo: Post Factum
Format: książka papierowa
ISBN: 9788382305449
Liczba stron: 392
Ocena: 8/10

Prywatny licznik: 30/36

Ciekawe i wyczerpujące opracowanie na temat niemieckiego świata finansjery-przemysłu-gospodarki dobry III Rzeszy i lat powojennych, na przykładzie wybranych rodzin potentackich. Mamy tutaj konkretne rozwinięcie tego, co sygnalizował w swoim eseju Vuillard - tych samych "aktorów", za to więcej zmieniających się w miarę rozwoju akcji scenerii, kolorytu i fabuły. 
Poznajemy nieco życia prywatnego, więcej politycznego, zostajemy zasypani ogromem nazwisk, nazw firm, transakcji i faktów, składających się na przymierze władzy i biznesu. Wiemy również, jakie były powojenne losy patriarchów prominentnych rodów, ich dzieci, ich imperiów.
Przy okazji mamy także wgląd w to, jak w niemieckiej rzeczywistości od czasów alianckiej okupacji, aż po dzień dzisiejszy tak naprawdę, odbywa się rozliczenie społeczeństwa niemieckiego, poszczególnych jednostek, z nazizstowką spuścizną - narodową i rodzinną.

Książka wyczerpująca, również emocjonalnie od pewnego momentu. Prawdopodobnie nie wstrząsająca, za to pozbawiająca resztek "złudzeń".

Jedyny mankament to bibliografia, a właściwie jej brak. Wszystko znajdziemy w ogromie przypisów, jednak nie zostało to potem ujęte w odrębnym spisie, ale to już moje drobne czepialstwo.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Lider4piorunów

@moll dzięki za recenzję, dodałem do wishlisty. Wygląda na bardzo ciekawą pozycję, przynajmniej dla mnie :smiley:

Lider2piorunów

@Yes_Man jest dobra. Szczególnie że jest tutaj skupienie się na mniej znanych nazwiskach

Lider2piorunów

@moll już samo połączenie historii, rozwoju firmy, zapewne ekonomii i obranej ścieżki rozwoju bardzo mi się podoba. Dotychczas sporo się mówiło o Kruppach i Thysenach, dobrze że ktoś zrobił głębsze rozeznanie w temacie :smiley:

Lider1piorunów

@Yes_Man a okazuje się że było kilku ostrzejszych graczy. Samo to jest zaskakujące. W sumie wspólnym mianownikiem tych dynastii jest to, że nie są one medialne, w wielu przypadkach jest tyle firm fasadowych/pośredników, że trzeba się napracować żeby dojść do właściwego właścicielstwa ogromnego majątku.

Lider2piorunów

@moll zapowiada się niezła uczta :hugging_face:

Lider1piorunów

@Yes_Man nie zaprzeczam, było to dobre :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (26)

Lider

w Książki

27piorunów

985 + 1 = 986

Tytuł: Stara Słaboniowa i Spiekładuchy
Autor: Joanna Łańcucka
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Oficynka
Format: e-book
ISBN: 978-83-67204-36-1
Liczba stron: 352
Ocena: 7/10

Prywatny licznik: 17/30

Książka opowiada o perypetiach @moll 50 lat później.
( ͡° ͜ʖ ͡°) A tak bardziej serio to mamy tu miks Wiedźmina z Jakubem Wędrowyczem w postaci tytułowej Słaboniowej - starej wiedźmy. Wszystko to w klimacie prl-owskiej wsi Capówka, czy bardziej zadupia zabitego dechami. Klimat ten jest trochę przerysowany lecz dosadny, wszechobecny alkoholizm, zaściankowość, bogobojność na pokaz. Jest tu też sporo magii, wydarzeń paranormalnych i słowiańskiej mitologii rodem z Wiedźmina. Książka napisana raczej w lekkim i humorystycznym tonie, choć zdarzają się momenty poważniejsze, cięższe i potrafi wkroczyć klimat rodem z horrorów.
Książka jest zbiorem kilku opowiadań, których wydarzenia mają wpływ na kolejne. Czyta się ją lekko, szybko i przyjemnie.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Lider4piorunów

@splash545 czyli jednak nie utopią do emerytury xD

Lider3piorunów

@moll możesz sobie poczytać co Cię czeka. xd

Lider2piorunów

@splash545 może zaryzykuję :rolling_on_the_floor_laughing:

Lider2piorunów

@moll myślę, że może Ci się spodobać. 😉 Dodam tylko, że opowiadania są nierówne i raczej im dalej w las, tym lepiej.

Lider2piorunów

@splash545 dodałam na półkę, poczytamy-zobaczymy :smiley:

Lider1piorunów

@Kaligula_Minus lepiej nie mów, bo będę Cię musiała znaleźć i zmienić w żabę, czy coś xD

Gwiazdor3piorunów

@splash545 ooooooo czytałem, bardzo mi się podobała ta książka.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Książki

29piorunów

971 + 1 = 972

Tytuł: Obcy
Autor: Albert Camus
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
Format: e-book
ISBN: 9788381964319
Liczba stron: 168
Ocena: 5/10

Prywatny licznik: 29/36

Podobnie jak autor, nie rozumiem fenomenu tej książki.
To wszystko jest takie jakieś nijakie, brak temu tego czegoś. Dobrze, że nie jest to długa książka.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

GURU15piorunów

Uwaga, spoilery.
.
.
.
.
.
.
.
@moll Cóż, Camus związany jest z filozofią absurdu. Bohater żyje bez sensu, ale szczerze, nie udaje i akceptuje świat takim, jaki jest. Dlatego tytuł to "Obcy", bo właśnie nie zachowuje się jak inni, jest obojętny. Wydaje się, że nie ma uczuć i za to tak naprawdę zostaje osądzony, bo nie akceptuje norm społecznych i proces to w sumie nie zarzut zabójstwa, a zarzut o taki brak człowieczeństwa. To taka opowieść też trochę o buncie, w którym odrzuca fałsz, itd., ale no płaci za to wysoką cenę, choć ostatecznie wie, że życie nie ma sensu, a śmierć i tak jest nieunikniona. Mi się akurat podobała ta książka, więc pozwoliłem sobie wyjaśnić Ci tą "nijakość" 😉

Lider0piorunów

@pingWIN to wyjaśnienie nie było mi potrzebne xD

A z tym, że bohater "nie akceptował norm społecznych" się nie zgodzę - w jego postawie nie było ani akceptacji, ani buntu. Był jeden wybuch, bo klecha i cała reszta nie akceptowali postawy śniętej ryby. Gość płynął z prądem, niczego nie reprezentował, niczego nie osiągnął, on nawet nie potrafił nazwać/określić własnych uczuć - sam je poniekąd negował

W XXI wielu byłby bywalcem tagu przegryw i piwniczył. Dla takich ludzi brak technologii był błogosławieństwem, bo kontakty międzyludzkie musieli utrzymywać osobiście

W tym nie ma absurdu. Konformizm i dużo niesmaku

Pokaż więcej komentarzy (2)