Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#diriposta

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Przy okazji raczenia się poranną kawą wyjrzałem sobie za okno. A za oknem taras. A na tarasie sikorki. Zauroczony i zainspirowany tym widokiem, postanowiłem że odzieję go w rymy. I teraz mam przyjemność zaprosić Państwa na tegoż odziewania efekt.

O radości z dokarmiania sikorek

Niewiele Fonfiemu do szczęścia potrzeba,

Wystarczy, że sobie za okno spojrzał,

Na taras, gdzie stadko sikorek dojrzał,

Co po kawałku skakały chleba.

Zauroczony pokazem zwinności,

Który gromadka daje niesforna,

Z kawą przed oknem się rozsiadł z wolna,

By móc się cieszyć tą chwilą radości.

Lecz gdy się nażarły te małe dranie,

To wszystkie czmychnęły bez zapowiedzi…

A Fonfi, przed pustym tarasem siedzi.

A przez to co widzi wzbiera w nim złość,

Bo jeszcze nie zaczął, a już ma dość,

Ptasich odchodów z tarasu sprzątania!

PS.

Oczywiście, że wiem, że nie dokarmia się chlebem,

_Lecz jak w rymy ziarenka wpasować - już nie wiem,
Nie wymyśliłem również jak upchnąć słonecznika,
Stąd chleb żrą sikorki - ot, licentia poetica..._


Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Według niektórych wierzeń źle pochowany nieboszczyk nie może udać się w zaświaty, zostaje więc na ziemi. I w związku z tym powstał tenże sonet , który miał być o czymś zupełnie innym, ale już w pierwszym wersie przyplątał się

Dziadek

Dziś nadszedł czas by dziadka pogrzebać

Dziadek już chyba do tego dojrzał

Na wnuki po raz ostatni spojrzał

i hyc - dziadka już z nami nie ma!

Co z pogrzebem dziadka jegomości?

Została nam dziadka cała forma

Kostki, tłuszczyk, głowa niepokorna

Ciało dziadkowe w trumnie się mości

Gdzie go chować? - jawi się pytanie

Pod płotem - to najprostsza odpowiedź!

Byle nie widzieli nic sąsiedzi

Ze stryjkiem rozpoczniem pracę znojną

wyykopiem wielki dół porą nocną

żeby rano z duchem dziadka zjeść śniadanie


Lider6piorunów

@KatieWee Ależ mi się podoba taka forma przedstawienia śmierci i pogrzebu! Cudny sonecik! 😁 A wersy, że dziadek dojrzał, żeby go pogrzebać to cream de la cream. 😂

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Ja jak zwykle na ostatnią chwilę, z nadzieją, że jeszcze zdążę zanim organizator wrzuci podsumowanie kończącej się dzisiaj XCVIII (słownie: 98) edycji 😉 :upside_down_face:

Kocyk

Tak sobie myślę, że ja się starzeję,

Bo ciężko ostatnio mi pozbyć się lenia,

Co w głowie się rozsiadł i wciąż się śmieje,

Z dręczących duszę wyrzutów sumienia.

I chociaż zmuszam się do myślenia,

Aż mi czupryna z wysiłku siwieje,

To przez pokusę nic nie robienia,

Mój zadek kanapę bez przerwy grzeje.

Więc rzekłem sobie tak dzisiaj rano:

Dosyć! Od teraz się biorę za siebie,

I znajdę energię, tę w sobie skrywaną!

Ale przez słotę i chmury na niebie,

Prysł cały zapał jak bańka mydlana,

Więc... znów na kanapie, się w kocyk zagrzebię.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Mamy środę. Do końca bieżącej, XCVIII (słownie: 98) edycji zostały raptem dwa dni, więc pozwolę sobie to tutaj tak zostawić...

Gdzie się podziali ci wszyscy poeci?

Interes w kawiarni ostatnio kuleje,

Zaglądnie ktoś czasem, tak od niechcenia,

Przy drzwiach usiądzie, rozpali nadzieje,

Lecz wnet gdzieś ucieka. Bez zamówienia.

Choć @George_Stark Gorzów znów _strawił w płomieniach_,

I @Piechur w zbiorkomie od _smrodu mdleje_,

To innych nie słychać już rymów brzmienia,

A dusza ma cierpi... A serce boleje....

Bo mnie się tak marzy, że w piątek rano,

W bogactwie utworów się Waszych zagrzebię,

By móc się nurzać w tym słowie pisanym.

Lecz wszystkie znaki na ziemi i niebie

Mówią, że w piątek osobą wygraną

Mianuję Georga, Piechura lub... siebie!

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Siema,

do utworu _di proposta_ w konkursie

*

Do współpasażera z linii 174

Różne, jak to się mawia, już są losu koleje

I chociaż ze zbiorkomem nie chcę mieć do czynienia

To siedzę w autobusie i chyba oszaleję

Bo jakaś woń mój czuły drażni zmysł powonienia

Nos biedny wciskam w kołnierz, bliski jestem omdlenia

Zlokalizować źródło odoru mam nadzieję

I gdy mam ostatniego wydobyć z siebie tchnienia

Dostrzegam twoją rękę jak wysoko się chwieje

Współpasażerze drogi, coś obok mnie przystanął

I trzymasz się uchwytu, gdy autobus kolebie

Zdradzę ci teraz prawdę wszystkim prócz ciebie znaną:

Bez antyperspirantu strasznie spod pachy jebie

Więc miej to na uwadze i kiedy wstaniesz rano

To weź go proszę użyj, gdy już umyjesz siebie

*

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Siostra zakonna?

Ciężko jest być żydem, choć to zacięcie klawe

Jeśli chcesz wejść z ulicy - nadzieja twa płonna

Jedynie możesz liczyć, że Icek ci poda grabę

Pamiętaj by twa wdzięczność była najmniej dozgonna

Ciężko jest być żydem, kiedy mieszkasz w Maroko

To jakby kawaleria miała być niekonna

Kiedyś przed zabiegiem podali mi propofol

Zdążyłem tylko powiedzieć, szalo szalolo lomma

Ciężko jest być żydem, choć walą do nad gromnie

A ilum odmówili, to sprawa niepomna

Na przejściu granicznym mówimy szonom NIE

Nie ma wstępu tutaj żadna moneta ułomna

Ciężko jest być żydem, gdy wszelkie zieleńce

Są na publiczny widok, choć wiara nietomna

W synagodze słyszę wiecznie tylko WIĘCEJ

W zieleńcu zaś słyszę tylko - serwus, Madonna

Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Kolego @George_Stark, niech Cię dunder świśnie za te rymy w bieżącej edycji . Ta "-onna" to mi się będzie przez tydzień po nocach śnić. W każdym razie, jak już się poawanturowałem, to mając na uwadze groźbę organizatora o zakończeniu edycji zaraz po północy, zapraszam Państwa na historię pewnej wycieczki, będącą jednocześnie utworem .

Natura wzywa

_Wybrał się fonfi na długą wyprawę,
Co piesza nie była, nie była też konna,
Wszak w jeździe rowerem on przecież ma wprawę,
To dyscyplina dla niego koronna._

_Trasę ułożył niedbale - na oko,
Do Kampinosu - to puszcza przestronna,
Tam wiją się ścieżki, choć niezbyt wysoko,
Więc jazda zrobiła się ciut monotonna._

_Wtem jak go nie zacznie cisnąć ogromnie,
Aż niesie się wokół dygestia wonna,
Już nawet myśleć nie może przytomnie:
"W pieluchę zrobię! Toć ona jest chłonna!"_

_Popędził w głąb lasu - tempo szaleńcze,
I znalazł polankę, co była ustronna,
Aż od stękania go pieką rumieńce,
Lecz kiedy już skończył - ulga ogromna!_

_Ale złapała fonfiego, intruza,
Straż rezerwatu, do ustępstw nieskłonna,
Bo czy potrzeba mała czy duża,
Srać w nim nie wolno - to strefa ochronna!_

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

7piorunów

Siema,

do utworu _di proposta_ w bitwie

*

Wziąłem w garść siebie, a także kawę,

Wchodzę - a ona taka bezbronna.

Co miałem chciałem wyłożyć na ławę -

Wygrała znowu jej poza obronna.

"Tak...?" - pyta. Widzę, szkli jej się oko;

Niewinna niczym siostra zakonna.

"Nie" - odpowiadam - "Wszystko jest spoko."

Fraza wykuta i monotonna.

Łza w dół policzka spływa jej skromnie.

Czy ona byłaby zrobić to skłonna?

Nie chcę w to wierzyć, bo kocham ogromnie -

Miłość do śmierci, ma belladonna.

*

Różna , choć głównie , w kawiarence 🔥:bricks::coffee:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

[#podsumowanienasonety](/tag/podsumowanienasonety) w **XCVI edycji**

I oto piątek nastał, a noc się w dzień zamienia

Czas więc by obowiązków swoich przykrych dopełnić

Chociaż w [#zafirewallem](/tag/zafirewallem) poeci mieli lenia

I żaden [#diriposta](/tag/diriposta) nie spróbował popełnić

Wszystkie ptaszki zamilkły - wszystkie, oprócz Jerzyka

Który dla całej reszty niech będzie lśniącym wzorem

Śpiewał jak _światło z cieniem znów po Gorzowie bryka_

I _nasrał biedny w pory_, może trochę nie w porę

I co go teraz w zamian za wszystko to spotyka?

Za to, że do pisania jak zazwyczaj był skory?

_Tańczył @George_Stark samotnie w edycji tej walczyka_

A zatem będzie musiał kolejną sam otworzyć

Bo tak to już wygląda w konkursie [#nasonety](/tag/nasonety)

Przegrywa się na szczęście, wygrywa się - niestety

Fanatyk6piorunów

@Piechur Piękny wiersz, ale DLACZEGO TAK WCZEŚNIE?

Tu jest bardzo dużo osób odmiennie gospodarujących czasem i uważam, że to podpada pod dyskryminację.

A koledze @George_Stark gratuluję, jak zwykle ze szczerego serduszka.

Gruba ryba6piorunów

@KatieWee Wcześnie, bo napisałem podsumowanie wieczorem i jeszcze by ktoś w ciągu dnia coś jednak wrzucił i musiałbym zmieniać 😛 Ale spokojnie, Dżordż zaraz coś zamieści, więc zdążysz się wyżyć artystycznie 😉

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Siema,

na utwór _di proposta_ w bitwie

----------

Kilka dni zimna i tęsknię za latem

Choć kiedyś musiał przyjść jego kres

Mróz znowu chwyta, ubieram się zatem

W skarpety grube i ciepły dres

Opadłych liści już na ziemi fest

Pod podeszwami słychać ich chrzęst

Leje i wiatrem smaga jak batem

Jak ktoś to lubi to jest wariatem

Ciemno i zimno, pogoda sroga

Szronem pokryta do auta droga

Skrobaniem szyby zaczynasz dzień znojny

Weź tu bądź człeku później spokojny

Riposta jest prosta na ten bezsens -

Pod kołdrą zapaść w zimowy sen

----------

Różna , choć głównie , w kawiarence 🔥:bricks::coffee:

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

22piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Tym razem poszedłem za przykładem kolegi @George_Stark, który pisząc swoje wiersze często powołuje się na inspirację wywołaną jakimiś utworami muzycznymi. No więc włączyłem radio. A w radiu akurat piosenka Republiki "Mamona" i Grzesiek Ciechowski śpiewający "...ta piosenka jest pisana dla pieniędzy...". I kurcze, powiem Państwu, że to się sprawdza! Czego najlepszym dowodem jest poniższy wytwór, który - parafrazując - zatytułowałem: "Ten sonet jest pisany dla poklasku".

Zapraszam:

Ten sonet jest pisany dla poklasku

Od razu na wstępie przyznam brutalnie,

Poklasku jedynie kierując się żądzą,

W sonet ten treści upchnąłem banalne,

Związane ze wszystkim znaną nam Owcą.

Wybaczcie mi zatem to co wyrabiam,

Wybaczcie mi rymy co lotów są niskich,

Bo wiersz będzie o tym jak Splash wyjął nabiał,

I z Owcą chciał czynów dopuścić się śliskich.

Gdy widząc Owieczkę tak pięknej urody,

Obrazy w czyn przekuć chciał z wyobraźni,

I wciskać wnet począł w bidulkę swe wzwody.

Lecz chłop jest z niego jak wiemy pokaźny,

I stoickiego nie zmieścił w niej fleta,

Bo w Owcy - pingWIN zaklepał już etat.

PS.

Zapomniałbym. Koledzy @bojowonastawionaowca, @splash545 i @pingWIN - przepraszam! :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Siema,

na utwór _di proposta_ w bitwie

----------

Ciężkostrawne menu

Wybrałem się raz na miasto, coby pojeść kulturalnie

i znalazłem restaurację, miejsce istnie czarujące;

kelner z szerokim uśmiechem mnie zapraszał tam jowialnie,

a więc wszedłem kierowany straszliwą jedzenia rządzą.

Usiadłem, menu podano - ależ co tu się wyrabia?

Czy to w polskim jest języku? Nazwy obcobrzmiące wszystkie...

Czy restauratorzy wiedzą, co nasz Rej Mikołaj mawiał?

No bo co to rillettes z gęsi? Pojem coq-au-vin półmiskiem?

Tam quiche, consommé z kaczki, tutaj frappe dla ochłody,

no a tu velouté, ratatouille... ach, dosyć już mam tej kaźni

oraz pseudoświatowego rzucania pod język kłody!

Nagle kelner się pojawił, także nie chcąc się zbyt zbłaźnić

złożyłem swe zamówienie, słownych robiąc piruetów -

choć naprawdę wtedy chciałem schabowego zjeść kotleta...

----------

Różna , choć głównie , w kawiarence 🔥:bricks::coffee:

Gruba ryba8piorunów

Ja! To jest wiersz dla mnie! Nawet nie spodziewałem się, że taką radość sprawi mi znalezienie kawiarni (a znalazłem taką ostatnio), gdzie w menu jest po prostu "kawa z mlekiem", a nie żadne dziwne wynalazki. :grinning:

Nie mówiąc już o tym, że wers Czy restauratorzy wiedzą, co nasz Rej Mikołaj mawiał? jest po prostu kapitalny. :smiley:

Gruba ryba4piorunów

@Piechur No i to jest właśnie to wspaniałe puszczeni oczka do czytelnika, którego czytelnik zwykle nie docenia, o ile w ogóle je zauważa. Ja nie zauważyłem. 😉

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

8piorunów

Pisząc sonety

Bo czytając, to wiadomo, niebanalnie
Czuć się można, nawet gdy są niestrofujące
C⁎⁎j wie, o co chodzi czasem generalnie
Najważniejsze, bym dać upust dzikim żądzom

Ale pisząc! Pisząc, panie, to pozdrawiam.
Ulice stają się jakieś bardziej śliskie
I do wódki każdy barman mnie namawia
I nikomu już się nie wydaję płytkim

Nie wiem, czy postrzegać to w kategorii nagrody
Już raz wychodziłem z uzależnień kaźni
Wciąż na ciele jeszcze na to mam dowody
Odwagi trzeba, gdy teraz chodzę do łaźni

Dość mam wódy, dość mam ćpunów i poetów
Acz na szczęście już za winklem czeka meta

Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.

Kurde, to nie sonet xd

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Dzień dobry wieczór (po raz kolejny) się z Państwem,
Kolega @George_Stark napisał dzisiaj wiersz. To znaczy ze trzy napisał, ale mnie chodzi o wiersz zatytułowany **Kryzys wieku średniego**. I zupełnie nie wiem dlaczego, ale ten konkretny wiersz mnie bardzo poruszył. Wszedł mi do głowy, zgrał na jakiś melancholijnych strunach i rezonował tak przez całe popołudnie. I pewnie rezonowałby dalej, ale pomyślałem sobie, że jeszcze mnie głowa od tego rozboli więc dałem upust tej melancholii, który to upust ulał się w postaci poniższego utworu. Utworu, do lektury którego serdecznie Państwa zapraszam.

Spuścizna

Jesteśmy trybikiem w jakimś większym planie,
Dla jednych zbyt krótkim, dla innych przydługim,
Lecz kiedy dotrzemy do kresu żeglugi,
Czy coś po nas zostanie?

I dręczy i męczy mnie wciąż to pytanie,
Aż kładą się cieniem ciężkiej chandry smugi,
Czy kiedy żałobne już wyschną łez strugi,
To coś po mnie zostanie?

Czy prochu kupka, co wiatr ją rozgarnie?
Czy kłótnie w rodzinie o spadek koszmarne?
Czy kurzu kolekcja, książek fanatyka?

A ja, żeby pamięć o mnie nie znikła,
Okruchy siebie - nieśmiało, niezdarnie,
Między wersami swych rymów zamykam.

Lider2piorunów

@fonfi otóż nic nie zostanie, lecz gdy się spojrzy na to w odpowiedni sposób, ta myśl potrafi być wyzwalająca. 😉

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Rowerowy Równik

27piorunów

219 530 + 77 = 219 607

Niedzielny poranek

Gdy mglistą szarością niedziela się rani,
To w miejskich witrynach kropelek strugi,
Prążkami malują szklane sztalugi,
A miasto się budzi sennym szeptaniem.

Echem po parku się niesie chrapanie,
Na ławce trzeźwieją tu jeden z drugim,
Co im sobotni się wieczór przedłużył,
A słońce ich budzi promieni graniem.

Gdzieś w bramie Azorka słychać szczekanie,
Na piętrze za oknem ktoś wiesza pranie,
Gorące pieczywo pachnie z piekarnika.

A ja przez te sceny rowerem przemykam,
Emocje gromadzę we wspomnień membranie,
I otulam się miastem - niech mnie przenika.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Siema,
na utwór _di proposta_ w bitwie

----------

Lepiej, żebyście płakali jak umrę

W czerń odziani wszyscy stoją
patrząc z dala na mogiłę,
na tę dziurę w ziemi moją,
gdzie me truchło wsadzą zgniłe.

Skądś dobiega ciche łkanie,
ktoś tam zdrowaśki odmawia;
wreszcie pada to pytanie:
"Kto z was się na stypie zjawia?"

I niebawem - nie do wiary -
wśród wódeczki i zagrychy
śmieją, cieszą się poczwary!

O, nieczułe wy oprychy!
Nie puszczę wam tego płazem -
straszyć zacznę i to gazem!

----------

Różna , choć głównie , w kawiarence 🔥:bricks::coffee:

Gruba ryba6piorunów

Ale to jest piękne! A jak cieszy powrót Kolegi! :grinning:

Swoją drogą, wiersz przypomniał mi anegdotę o tym, jak to towarzystwo na stypie popiło się tak, że z powtarzanego "nie żyje" w miarę wzrostu bełkotu spowodowanego wzrostem promilażu coraz częściej wychodziło im "niech żyje", aż na koniec odśpiewano "sto lat".

Gruba ryba2piorunów

@George_Stark Może jakby wcześniej zaśpiewali, to nie skończyliby na stypie 😉 Niestety ciężko mi się zebrać do pisania, już przy kilku poprzednich edycjach próbowałem, ale po pierwszym wersie trafiał mnie szlag, tu zresztą nie było inaczej 😒

Gruba ryba3piorunów

@Piechur Prawdziwa sztuka rodzi się w bólach, niestety. Czasami są to, co prawda, bóle mięśni brzucha spowodowane śmiechem, czego też Koledze życzę. :smiley:

GURU4piorunów

Ja tam mam nadzieję, że na moim pogrzebie będą się wszyscy dobrze bawić i wspominać z głośnym śmiechem:)

Gruba ryba3piorunów

@sireplama Ja sobie jakieś płaczki opłacę, a zasada dla rodziny będzie prosta: chcesz jeść, to musisz głośno płakać, nie będzie taryfy ulgowej

Lider2piorunów

@Piechur O wielki mi powód do płaczu! Umarł człowiek - nic szczególnego. ¯\\(ツ)
Swoją drogą, ostatnio wyczytałem i to na hejto, że instytucja płaczki była po to, żeby odciążyć rodzinę zmarłego od żalu i żeby jego część wziąć na siebie. A wyrażanie go w taki sposób miało powodować, żeby członkowie rodziny nie musieli już płakać, a przynajmniej nie aż tak bardzo.

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

20piorunów

Samotność

Dom Twój jedyną jest ostoją,
Tam zaznasz prawdziwą ciszę.
Wiesz co jest jednak życia ironią?
Gdy przedawkuję ciszę to się kiszę.

Dawka czyni truciznę, przedawkowanie,
Przedawkowałem ciszę, boli mnie bania,
By ją wyciszyć pomaga tylko spanie,
Niestety i ta metoda nie jest tania.

Nie pomogą czary,
Do głowy wytrychy.
Świat jest szary,

Zakurzony jak strychy.
Przykrywasz go starym łachmanem,
Jakby był niepotrzebnym tapczanem.

Wrzucam dodatkowo , którą słuchałem i trochę mnie zainspirowała. To jest akurat cover, który dość lubię 😉

Fanatyk4piorunów

Tak mii przypomniałeś, że dawno temu dużo tej pary słuchałem (po kryjomu, stary metal here :; ) )
https://youtu.be/9xMCNmUaGko?si=DVcNQpi2bRP5EBnH

Mister Sandman - The ChordettesAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Dzień dobry się z Państwem,
Przyznam się Państwu, że czasami jestem zaskoczony jak daleki potrafi być efekt końcowy mojego dłubania w rymach od pierwotnego założenia i pomysłu. I takie zaskoczenie towarzyszy mi właśnie dzisiaj w trakcie pisania tych słów. Zaskoczyłem się, ponieważ poniższy wytwór (do lektury którego Państwa zachęcam) jeszcze wczoraj w nocy, jak kładłem się spać, miał tytuł "Nie jestem gotowy na jesień", zaczynał się od słów "Kolejna kartka z kalendarza zerwana..." i jak łatwo się domyślić traktować miał o pięknej jesieni, którą mamy tego lata.

Otóż nie tym razem.

Najwyraźniej nie jestem jeszcze gotowy na zachwyty nad jesienią. I to zarówno tą literalną, jak i - jak można przeczytać niżej - tą metaforyczną. W każdym razie życzę Państwu miłej lektury i miłej końcówki tygodnia.

Bo ja proszę pana...

Pochwalę się panu, że ja, proszę pana,
Chociaż na głowie mam srebrne kosmyki,
A w kościach mnie łamie od samego rana,
To wcale nie czuję tych lat z mej metryki.

I może pan powie, że brak w tym logiki,
To u mnie w głowie wciąż, proszę pana,
Są żarty, swawole, hulanki, wybryki,
Choć trzeszczy coś żona. I czasem kolana.

I niech tam pesel twierdzi żem stary,
Gdy mnie rock'n'rolla gra ciągle dusza,
Bo ja, proszę pana, to wciąż jestem jary...

Lecz przerwał słowotok głos sanitariusza,
Co rzekł - endoskop biorąc i okulary:
Niech pan się wypnie i przez chwilę nie rusza.

PS
Dla tych z Państwa, którzy są ciekawi jakie pokrętne spięcia neuronów zaprowadziły mnie od jesieni do kolonoskopii, załączam obrazek. I czy miał z tym coś wspólnego "wikary". Być może... :stuck_out_tongue_winking_eye:

Gruba ryba0piorunów
Ostatnio szukałem nawet tego wydania "Cierpień młodego Wertera" z 1832 dla
_@George_Stark_
_@George_Stark@George_Stark_
i to jest już niemożliwe do nabycia.

Jeśli rzeczywiście tego szukałeś, to ja pragnę poinformować , że nie mam pojęcia czy takie wydanie w ogóle kiedykolwiek było wydane. Obrazek mi ładnie do narracji pasował, to je do opowiadania wpisałem, licentia poetica w końcu. 😉

EDIT: A sam wiersz kapitalny, uwielbiam taką przyczajoną ekspozycję i zaskoczenie z tej ostatniej strofy. :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Dzień dobry się z Państwem,
@George_Stark zdążyłem?! Chyba zdążyłem.
Na ostatnią chwilę i tak na kolanie bo ostatni tydzień u mnie to jakaś jazda bez trzymanki. Niby okres wakacyjny, sezon ogórkowy, a mnie dni uciekają nawet nie wiem kiedy. To chyba jeden z najszybciej napisanych przeze mnie sonetów. Co pewnie widać 😅

Robak

Natchnieniu mojemu całkiem zwiędły skrzydła, 
Tylko dom, praca, obowiązki i dzieci,
I gdy kolejny dzień przez palce przeleciał,
Już wiem, że w depresji mroczne wpadłem sidła.

Tyję na kanapie, oglądam filmidła,
(niektóre to nawet już po raz trzeci)
I czekam, może jakaś myśl mnie oświeci,
Co początkiem będzie dla jakiegoś wierszydła.

Tak karmię się papką z gówno-kontentu,
Pozwalam, by głupcy czas życia mi kradli,
I mózg internetowym zarażam rakiem.

Choć wyrwać się chciałbym z marazmu odmętów,
To życia nie umiem rozwinąć już żagli,
Bo byłem człowiekiem, a jestem robakiem.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

19piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Dzisiaj jak wychodziłem lekko zgaszony z pracy, to naszła mnie chęć, żeby zadzwonić do żony. Zadzwonić z czystej potrzeby serca, żeby sobie z nią czułości wymienić. Jak pomyślałem, tak też zrobiłem. Ułożyłem sobie co żonie powiem, złapałem za telefon, zadzwoniłem i...

Czułość

Tyś mi powietrzem, bez Ciebie się duszę,
A świat tęczowych nabiera barw z Tobą,
Małżonko kochana, serca królowo...
Kwitnąca miłość tak pełna jest wzruszeń.

Lecz kiedy uczucie obrośnie już kurzem,
I bardziej niż sercem, przeżywasz je głową,
To miłość, co wczoraj pachniała różowo,
Dziś prozą nie wierszem pisze scenariusze.

I kiedy serce moje gorące jak prodiż,
A od płomiennych porównań głowa mi pęka,
By je w miłosny wiersz ubrać świerzbi już ręka,

Po pracy sobie myślę, do żony zadzwonię,
I tą poezją już chciałem zwrócić się do niej,
Ona mi rzekła: Weź chleb kup. Tak z pół bochenka...

Pokaż więcej komentarzy (6)