WrzooMistrz
23piorunówLX edycja konkursu poetycko-slamowo-rapowo-sonetowego #nasonety dobiegła końca, zapraszam Was więc na LXI edycję konkursu poetycko-slamowo-rapowo-sonetowego #nasonety!
Była kiedyś taka artystka, jak Ewa Sonnet. I czasem, jak widzę "sonet", to sobie myślę o Ewie Sonnet.
No to pomyślałam sobie, że fajnie byłoby zadać Wam jako utwór #diproposta sonet od Ewy Sonnet.
A że ostatnio byłam w Paryżu, to padło na jej (lekko zmodyfikowany) chanson française:
Ewa Sonnet
"C'est la vie"
Jest źle, nie tak, jak obiecywał świat
masz żal, że znów nie poszczęściło się
twój gniew, twój żal
nie zmienią tutaj nic, o nie
Czy tak ma być, czy musisz tak już żyć
i wciąż, co dzień na życie żalić się
już czas, włącz luz i zrozum wreszcie tę
prostą rzecz
C'est la vie takie jest życie - zdarza się
nie przejmuj się - nie, nie, nie
nie dziś
C'est la vie takie jest życie
nie mów że masz tego dość - nie, nie, nie
nie dziś
Zasady są takie:
1. Cośtam cośtam rymujemy do ostatnich słów każdego wersu
2. Cośtam cośtam fajnie, jeśli się nie będą powtarzały te ostatnie słowa z utworu, ale komu ja będę bronić
3. Nawiązania do popkultury lat 00. zawsze mile widziane
4. Wygrywa ten, kto wygra

bez tytułu. sprawdzam czy potrafię
luźno wychodzisz na ławkę, zbijasz piątki
słonecznik, parę zdawkowych przymiotników
stara z okna nadaje - nie deptać jej grządki
i z miejsca jest do deptania pięciu ochotników
wiadomo, nie to, że musisz, że jakiś imperatyw
coś ci zaciska usta, bardziej niż stanik tej Sonet
i patrzysz się w okno i stopę mocniej dociskasz
nie ma, że małą łyżką jesz wolniej, nie ma na raty
czy budzisz się czy zasypiasz, miasto wciąż płonie
nie te czasy - nikt na ośce nie zna angielskiego
"a słyszałeś" - jest jak hasło do kluby w piwnicy
na językach siłka, żelazo i dajesz k⁎⁎wa, dajesz
za rok wynajdziemy w sobie wkurw i ogień
a na mieście zaczną o nas mówić "dzicy"
(foto autorskie)
A to ta co zrobiła sobie nagą sesję zdjęciową pod klasztorem.







