Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#czytanie

Gruba ryba

w Książki

7piorunów

1372 + 1 = 1373

Tytuł: Poznaj Japonię

Autor: Wojciech Grabowski @MG78, Katarzyna Grabowska

Kategoria: literatura podroznicza

Wydawnictwo: Wydawnictwo Yuki

Format: książka papierowa

ISBN: 9788397252127

Liczba stron: 400

Ocena: 10/10

Miałem przepiękną recenzję na kilka paragrafów, ale mi się zopsuła przy próbie wysłania formularza z Bookmeter i nie jestem w stanie jej odzyskać, więc nowa już nie będzie taka piękna, bo nigdy taka piękna jak pierwsza nie wychodzi xD

Na wstępie zaznaczę, że zanim ta książka miała premierę, próbowałem w internecie znaleźć dokładnie identycznie to samo. Czyli wpisywałem w chata "książka, która pokrywa trochę historii Japonii, trochę geografii, trochę zwyczajów i kultury, co warto przewieźć jako pamiątkę, generalnie taki entry-level guide dla wannabe podróżnika".

Nic mi nie znajdowało, aleeeeee zamiast tego sprofilowała mnie jako target dla takiej pozycji. Niewiele później, gdy miała już premierę, to dostałem reklamą na twarz.

Ponieważ czytałem poprzednią książkę tego autora i bardzo mi się podobała, niezwłocznie ją zakupiłem. Książka przede wszystkim jest szalenie estetyczna, no bardzo ładna. Nie idzie wychwalić. Grube tomiszcze o grubych okładkach, wypełnione pięknymi zdjęciami, robi naprawdę wrażenie wow. Jako prezent jest świetna, na pewno robi wrażenie "łał!".

Jest też mocne przykładanie się do detali, na przykład taki szczegół, że zdjęcia często mają gdzieś wkomponowaną autorkę, która dodatkowo ma na sobie różowe kimono, tak pod kolor właśnie kwiatów sakury czy okresu hanami, a nawet i różowe włosy. Chociaż w kwestii włosów to nie wiem, czy nie nosi też takich na co dzień xD W każdym razie wrażenie jest fajne.

Na minus: ja częściej, chętniej oglądałbym jakieś szkice, schematy, rysunki, rzeczy, które pokazują po prostu, o czym jest mowa, bo słabo umiem sobie wyobrażać z tekstu. No ale jest to skrajnie subiektywne.

Natomiast twórcy nadrobili ten minusik z zapasem, dodając interaktywną mapę, którą można uzyskać poprzez skanowanie kodu QR na pierwszej stronie. Zaskakujące, że podobno większość osób omija tę mapę. Nie wiem, może myślą sobie: „O, mapa. Co ja nie wiem, jak Japonia wygląda. Kiedyś do tego wrócę” i po prostu zapominają, że tam był taki QR code. A ja myślę, że warto, bo tam są dziesiątki, czy może setki pozycji, takich jak odwiedzane miejsca, polecane sklepiki czy generalnie atrakcje, razem z krótkim komentarzem od twórców.

Będę się tym bardzo chętnie posiłkował. Na moją ocenę: 10/10. Nie ma wcale wpływu fakt, że autor bardzo chętnie odpowiada na dodatkowe pytania, a nawet udało nam się umówić, że w maju w Japonii zjemy sobie szaszłyka w Tokio :P Lecz fakt, że książka jest po prostu bardzo dobra, przemyślana, i na te ocene zasługuje. Przy czym trzeba pamiętać, że jest to 10/10 w jej kategorii! Jeżeli czytacie aktualnie jakieś arcydzieło, to nie warto może go rzucać na półkę i od razu sięgać po Poznaj Japonię. Chociaż jeżeli planujecie taką podróż, to myślę, że jest to obowiązkowa pozycja w TBR.

Nowa recenzja została podyktowana przez Wispr Flow, więc jeżeli gdzieś są jakieś bzdury, to proszę, zgłaszajcie. Na razie z takich oczywistości to znalazłem że tytuł spisuje mi jako "Poznań i Japonie" xdddd

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba

w Książki

34piorunów

1345 + 1 = 1346

Tytuł: Historia twojego życia

Autor: Ted Chiang

Kategoria: fantasy, science fiction

Liczba stron: 344

Ocena: 9/10

"Każde z zawartych w tomie opowiadań to precyzyjnie skonstruowany eksperyment myślowy" - takie słowa przeczytałem zanim sięgnąłem po tę książkę. A sięgnąłem po nią bo film Arrival był na podstawie tytułowego opowiadania z niej.

No i po skończeniu pierwszych trzech miałem co najmniej mieszane uczucia, ale potem nadgoniło z zapasem. Oceńmy je pojedyńczo!

Wieża Babilonu - ciekawe koncepcyjnie. Osadzone w świecie gdzie Wieża Babilonu została ukończona, i co więcej faktycznie dotarła do sklepienia niebiesko. Kolejny krok: kilofy w dłoń i przebijamy się na drugą stronę. Historia śledzi jednego z zatrudnionych w tym celu kopaczy. Opisy wieży i widoków z niej były świetne. Obesrwacja że wspinanie się po wieży to przecież "podróż" więc istnieją wioski na niej, oddalone od innych o tyle że pewnie możnaby krzyknąć do siebie coś, a jednak nieodwiedzające się wzajemnie zbyt często, bo odległość do pokonania po spirali jest za duża - też super. Generalnie bardzo fajnie nakreślony świat. Ale sama historia... No nie wiem. W opowiadaniu niewiele się działo. I niby był jakiś plot twist, ale niezbyt poruszający. Ogólnie takie nic, chociaż przyjemne do czytania. 6/10

Zrozum - historia gościa który po nowatorskim zabiegu dostaje super inteligencje. Brzmi znajomo? Fakt że czytałem to opowiadanie zaraz po Kwiatach dla Algernona zbiasował mnie totalnie, a mówiąc eufemistycznie, wypadło ono w tym porównaniu gorzej. Jakieś sci-fi walki na przeintelektualizowane pomysły, zakończone durną sceną jak na dachu serialu Sherlock. Totalnie do mnie nie przemawiało. 3/10

Te dwa powyżej były moim zdaniem słabe. Teraz pora na całkiem dobre!

Dzielenie przez zero - historia matematyczki która dowiodła że 2=1, albo mówiąc precyzyjniej, że każda liczba równa się każdej, i to bez błędów, kosmicznych założeń czy dzielenia przez zero. Oczywiście ten wzór nie jest wyprowadzony bo w naszym świecie nie ma sensu xd Ale w opowiadaniu faktycznie arytmetyka została złamana. Tylko... Co z tego? Co to zmienia dla całej działającej obecnie matematyki? W zasadzie nic. A jednak zmienia się wszystko bo przecież żadne działanie nie ma sensu. Siłą opowiadania było to że nie pokazuje globalnych zmian, tylko szok i przemianę autorki równania, i jej próby radzenia sobie ze zburzeniem fundamentu jej wierzeń. Bardzo przyjemne, pomysłowe, 7/10.

A teraz wchodzimy do pierwszej ligii:

Historia twojego życia - tytułowe opowiadanie to generalnie baza dla filmu Arrival. Jak ktoś nie wie to mówiąc bez spoilerów: obcy przylecieli na ziemie i próbują z nami pogadać. Ale ich język jest tak odrębny że przez całe opowiadanie śledzimy lingwistkę analizującą ich komunikacje xd Ale działa to doskonale. Pomysł na nich - świetny. Wątek z którego wynika tytuł (a który to o ile pamiętam był całkiem pominięty we filmie) - super! Wleję jednak bimbru do znicza mówiąc że fabuła filmu podobała mi się mimo wszystko bardziej. Była lepiej rozwinięta, nadawała też więcej sensu wizycie. Może nie lubię takich otwartych tematów? solidne 8/10

Siedemdziesiąt dwie litery - Po raz kolejny Pan Chiang tworzy świat w którym możnaby osadzić cztery filmy, dwa seriale, gre komputerową i ttrpga. Mamy czasy rewolucji przemysłowej ale w świecie z mocnym twistem - istnieje alchemia, magia imion, i wiele bardzo niepokojących zjawisk jak badanie homonkulusów. Wiem wiem "magia w steampunku, ale odkrycie" - no ale właśnie to nie magia lecz fizyka tego świata (inb4. każda magia to "fizyka danego świata"?) przedstawiona w sposób bardzo podobny do mojego wyobrażenia tamtych czasów. A problem rzucony na bohaterów jest dość poważny. Próby rozwiązania go poruszając się w obrębie skomplikowanych zasad świata są imponująco przemyślane. Kunszt pisarski jakiego nie widziałem wcześniej, każde, KAŻDE zdanie spełnia swoją rolę. Strzelba Chechowa użyta w sposób skrajnie dopracowany. Jak dla mnie - 10/10

Ewolucja ludzkiej nauki - dwustronnicowa notatka będąca followupem do świata z opowiadania Zrozum. Moim zdaniem o 2 klasy lepsza niż samo opowiadanie. Rozważa co mają robić ludzie w świecie gdzie super integilentni meta ludzie przejęli w całości naukę i rozwój. 7/10

Piekło to nieobecność Boga - i mamy po raz czwarty świat oparty na pomyśle prostym ale zapierającym dech w realizacji. Oto mamy ziemię taką samą jak nasza, z jednym drobnym różniącym ją od naszej szczegółem - Bóg istnieje, a anioły regularnie przeprowadzają nawiedzenia naszego świata. Pojawiają się na chwilę w błyskach błyskawic, mówią bzdety w stylu "PODĄŻAJ ZA PANEM" i znikają, doprowadzając do kilku cudów, kilku katastrof, i generalnie szkód wycenianych w miliardach. Jaaaakie to jest za⁎⁎⁎⁎ste xD Dodatkowo w tym świecie piekło i niebo są potwierdzone bezpośrednio - piekło czasem widać przez podłogę, a krewni z nieba mogą nas sporadycznie nawiedzić. Świetne, naprawdę świetnie wykorzystanie tych zasad w obrębie opowiadania. Miniaturowym spoilerem będzie na przykład historia babeczki której mąż zmarł, pielęgniarka powiedziała jej że poszedł do nieba, ale po kilku tygodniach ona sama ujrzała go w piekle przez jedno z takich widzeń. Skonfrontowana pielęgniarka przyznała że skłamała żeby babeczka miała lepszą motywacje do dołączenia do niego, ale tak naprawdę to widziała jak jego dusza poszła do piekła. Więc bohaterka złożyła szybkie wypo, wiecie lina taboret czy coś w ten deseń, i dołączyłą do ukochanego gdzie... "żyli"? Długo i szczęśliwie. Koniec. Zajebioza :grinning: 10/10

Co ma cieszyć oczy - Całe opowiadanie to szereg wypowiedzi uczniów z kampusu na którym studenci głosują czy nie wprowadzić nakazu włączania pewnej drobnej zmiany w mózgu na czas studiów. Ta zmiana sprawia że nie postrzegasz brzydoty twarzy innych osób. Widzisz je, owszem, ale masz zablokowany ośrodek szybkiego skanowania czy jest piękna czy brzydka. Raj blackpillowców. Prześwietne rozważania. Super się to śledziło. 9/10

Widzicie więc że rozrzut jest potężny. Szkoda mi jednak negatywnie oceniać tak fenomelane sci-fi ze względu na dwa gorsze, daję więc 9/10

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba

w Książki

21piorunów

1331 + 1 = 1332

Tytuł: Pride and Prejudice

Autor: Jane Austen

Kategoria: literatura obyczajowa, romans

Wydawnictwo: Wordsworth Editions Limited

Format: książka papierowa

ISBN: 978-1-85326-000-1

Liczba stron: 325

Ocena: 6/10

Nie do wiary... Myślałem już, że ta chwila nie nadejdzie, ale udało się. Zacząłem czytać tę książkę w lipcu 2025 i zwyczajnie mnie pokonała. Uparłem się, że nie przeczytam nic innego, dopóki nie pokonam tego dzieła i w końcu nadszedł ten dzień, gdy odzyskałem wolność.

Na trudność w szybszym przeczytaniu książki złożyło się kilka elementów. Po pierwsze, czytałem w oryginale i zwyczajnie szło to ciężej, niż się spodziewałem. Uważam, że całkiem nieźle znam angielski, ale nie widocznie nie aż tak dobrze: rozbudowane słownictwo i archaiczna konstrukcja zdań skutecznie utrudniały czytanie i trochę zajęło, zanim się przestawiłem.

Drugą przeszkodą okazała się sama tematyka. Powieści obyczajowe chyba zwyczajnie mnie nie interesują. Duma i Uprzedzenie to w zasadzie Ploty: Książka. Jest w niej dużo humoru, wyraźnych postaci, pod koniec nawet się rozkręca, ale ogólnie przerosły mnie ciągłe domysły, knucia, osądzania... Uprzedzenia? Rozumiem zamiar, jestem w stanie docenić pomysł, kunszt pisarski i formę, ale cóż z tego, skoro ostatecznie nie byłem w stanie zmusić się do zainteresowania tym, co było opisywane i przez ponad połowę książki zwyczajnie się męczyłem.

Ostateczną ocenę podnosi kilkadziesiąt ostatnich stron, przy których poczułem już jakieś emocje, byłem w stanie się zaangażować, wszystkie wątki zaczęły się dopinać. Ktoś może uznać, że to i tak niska ocena, bo Duma i Uprzedzenie to klasyka literatury i winny jej większy szacunek, oceniam jednak jako zwykły, prosty, ale też prostolinijny chłop.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

Będzie ktoś z was na targach książki w Krakowie w sobotę?
Ja będę, można się spotkać :D

GURU4piorunów
Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Książki

16piorunów

1299 + 1 = 1300

Tytuł: Scholomance. Mroczna wiedza

Autor: Naomi Novik

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: książka papierowa

ISBN: 9788381886475

Liczba stron: 320

Ocena: 6/10

Cóż.. moim błędem było to, że przed przeczytaniem, nastawiłem się na to, że to będzie jakiś drugi Hogwart, mam "urazy" z dzieciństwa po Harrym Potterze i tutaj często szukałem podobieństwa do tamtej serii, której tutaj nie było i niekiedy mi to przeszkadzało, choć byłem świadom, że wcale tego tutaj nie musi być. Gdzieś też przeczytałem, że ta książka to takie Igrzyska Śmierci, ale magiczne, więc też moja głowa zaczęła tego szukać podczas czytania i nie znalazła. Jednak była to bardzo przyjemna książka, taka do poczilowania, bohaterka bardzo fajna i charakterna, polubiłem ją. Czytając trochę miałem wrażenie, ze ta szkoła, choć wielka to opisana jest tak, że się czuje ciasnote jej, brakowało mi większego rozpisania przestrzeni i przez to wydaje mi się klimat byłby trochę lepiej wyczuwalny, poza tym trochę moim zdaniem powtarzalni ci złowrodzy. Mam nadzieję, ze druga książka pod tymi względami trochę rozszerzy się opisami i pomysłami, ale ogólnie miło się bawiłem i relaksowałem czytając, takie to spokojne.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w AI

8piorunów

Kiedys uwielbiałem sci-fi. Ale odkąd sci-fi zaczęło robic się sci-real to jakoś nie dam rady czytać i jedyne co mi teraz podchodzi to Franz Kafka.

Z drugiej strony czytanie tak depresyjnych rzeczy nie pomaga w samopoczuciu, a jednocześnie świadomość czytania fikcyjnych rzeczy jak od dziadka ze świata dysku nie wciąga mnie juz tak mocno.

Zaczynam nielubić AI i tego jak wpłynęło na moje wybory. Wszedłem ostatnio do takiej pasmanterii z gazetami, sznurkami i bibelotami. Zauwazylem, ze polowa ksiazek dla dzieci to generowane przez jakieś modele obrazki jak i teksty.

Zawodowiec1piorunów

@dziad_saksonski próbowałeś miltary sci-fi? david weber, 4 części marsz w głąb lądu, itd., Dahak, Troll zagłady, cykl schronienie, John Ringo i cykl o poslenach

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Książki

14piorunów

1264 + 1 = 1265

Tytuł: Nieznajomi

Autor: Izabela Janiszewska

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Format: audiobook

Liczba stron: 384

Ocena: 4/10

Przewidywalna, rozkręca sie mniej wiecej od połowy i ma mnóstwo zbędnych zapychaczy. Nie wiem czemu toczyłem tą nierówną walke przez ponad 9 godzin xD

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Książki

22piorunów

1258 + 1 = 1259

Tytuł: Rytmatysta

Autor: Brandon Sanderson

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Wydawnictwo MAG

Format: ebook

ISBN: 978-83-7480-612-1

Liczba stron: 310

Ocena: 7/10

Spin-offowa opowieść Sandersona dziejąca się w świecie poza Cosmere. Lektura lekka, łatwa i przyjemna, coś dla młodszego czytelnika albo na wakacje - ale i starsi też nie będą się nudzić. Uniwersum, gdzie szybkie rysowanie na ziemi kółek, kresek oraz stworów zastąpiło w jakimś stopniu magię. Fajnie to sobie wymyślił. Ponoć prace nad sequelem trwają, ale na luzie można to potraktować jako zamkniętą historię z furtką na więcej.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Książki

18piorunów

1239 + 1 = 1240

Tytuł: Piękna kobieta w obłoku spalin

Autor: Jeremi Bożkowski

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Estymator

Format: książka papierowa

Liczba stron: 190

Ocena: 7/10

Książka bardzo zabawna, a bohaterowie (głównie bohaterki) robią taką robotę, że nie raz idzie się co najmniej uśmiechnąć, jeśli nie zaśmiać w trakcie czytania. Fabuła tutaj jest drugorzędna i prościutka jak drut, to bohaterowie i dialogi między nimi, czy sytuacje jakie stwarzają robią z tej książki bardzo dobry tytuł. Polecam jeśli macie ochotę na coś zabawnego ;)

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba

w Książki

16piorunów

1238 + 1 = 1239

Tytuł: Franny i Zooey

Autor: J.D. Salinger

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Albatros

Format: książka papierowa

Liczba stron: 240

Ocena: 6/10

Ciekawie się czyta niektóre dialogi, niektóre dają do myślenia, ale w większości to książka o niczym, mimo to nawet w niektórych momentach zabawna. Pewnie jestem za głupi, żeby zrozumieć co mają przekazać mi inne dialogi podobało mi się jak brat tłumaczył siostrze jak zrozumieć Boga.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Lider

w Rodzicielstwo

12piorunów

Mojemu dziecku zdarza się podczas czytania "zgadywać" tekst. Czasem to wychodzi, a czasem nie. Dziś zamiast "Jacek mówi wszystkim, że mam małego brata" wyszło "Jacek mówi wszystkim, że ma małego bardzo" :rolling_on_the_floor_laughing:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Książki

17piorunów

1207 + 1 = 1208

Tytuł: Klub żon seryjnych morderców

Autor: Elizabeth Arnott

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie

Format: książka papierowa

Liczba stron: 400

Ocena: 5/10

Od połowy już wiedziałem kto jest winny całego zła w tej książce, całkiem przyjemnie się czytało, ale dosyć feministyczna jest to książka, przez większość lektury miałem wrażenie, że autorka chciała pokazać, że każdy facet na świecie to zło, mogłaby chociaż dać jednego pozytywnego męskiego bohatera dla kontrastu, ale mimo to zjadłem tą książkę w 3-4 posiedzenia, chyba potrzebowałem takiego prostego kryminaliku (chyba wszystkie sa proste i na jedno kopyto, nie znam "nie prostych"

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba

w Książki

18piorunów

1133 + 1 = 1134

Tytuł: Czarny Wygon. Słoneczna Dolina

Autor: Stefan Darda

Kategoria: horror

Wydawnictwo: Videograf

Format: książka papierowa

ISBN: 9788326827884

Liczba stron: 272

Ocena: 5/10

Dobry pomysł na historie, ale według mnie calkowicie zmarnowany potencjał. Jest to bardzo przewidywalna książka, pisana jakby dla jakiegoś dziecka, nastolatka w dodatku ogłupiałego. Gdyby autor dawkował informacje, coś w tej historii dłużej ukrywał byłaby to na prawdę dobra powieść grozy, a tak to mamy wszystko od razu podane na tacy, co odbiera cały urok.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba

w Książki

15piorunów

1096 + 1 = 1097

Tytuł: Zatruty kielich

Autor: Robert Jackson Bennett

Wydawnictwo: Mag

Format: książka papierowa

Liczba stron: 430

Ocena: 7/10

Historia mogłaby być trochę lepsza, świat też lepiej, szerzej przedstawiony, bo nie za wiele nam go opisano, poza tym, że są jest tam wiele roślinek w około i jak wyglądają pierścienie mniej więcej, to nie wiemy o nim nic, a szkoda bo ma potencjał i chciałbym go bardziej poznać.

HIstoria też jest ciekawa, ale nie ma w niej nic szczególnego, po prostu dla mnie była bardziej tłem do obcowania z bohaterami, których bardzo polubiłem. Historia po prostu jest.

Na szczęście wszystkie niedoróbki nadrabia dwoje głównych bohaterów, a szczególnie bohaterka Ana, która jest śmieszna, stanowcza i w ogóle jest świętną bohaterką. Inni bohaterowie ważni czy ważniejsi też mają swoje momenty, swój typowy dla tej powieści humor, ale jednak to bohaterka pochłonęła mnie tutaj najbardziej i bawiłem się dzięki nije świetnie czytając. 😉

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba

w Książki

38piorunów

1087 + 1 = 1088

Tytuł: Kwiaty dla Algernona

Autor: Daniel Keyes

Kategoria: fantasy, science fiction

ISBN: 9788380622227

Liczba stron: 298

Ocena: 10/10

Dziękuje kącikowi czytelniczemu za nagłośnienie tej sześciedzięscioletniej książki na tagu, bez tego raczej bym po nią nie sięgnął. No a było warto, książka genialna. Dosyć trudna, znaczy pod względem emocjonalnym, bo technicznie nie stanowi raczej bariery dla nikogo z IQ oscylującym wokół setki, co zresztą jest tematyką książki.

Mieliśmy już kilkanaście recenzji więc może nie ma sensu powielać wstawek o czym jest, ale wspomnę co mnie zaskoczyło. Książka pisana jest jako dziennik Charliego, który na starcie historii jest dosyć upośledzony, więc pierwsze strony pełne są błędów, literówek, i dziecięcej naiwności.

W miarę rozwoju historii bohater odkrywa coraz więcej o sobie, świecie, ludziach, i przez formę dziennika mamy okazję uczestniczyć w tym w sposób bardzo organiczny, przekonujący.

Mimo że bohatera jest nam szkoda, to nie przez cały ten czas da się z nim sympatyzować. Unikalna desynchronizacja rozwoju umysłowego względem rozwoju emocjonalnego jest świetnie pokazana, odkrywanie scen z przeszłości łamie serce. Trudno skończyć te książke i nie uronić ani jednej łzy.

Gdybym miał sie do czegoś przyczepić, to scena w salonie fryzjerskim, jak również scena po wybiciu okna ręką wyglądały jak: "Trudno poprowadzić ten wątek w sposób przekonujący, są za duże oczekiwania, więc zręcznie go ominę".

Nawet rozważałem obniżyć za to ocenę o jeden ząbek, ale byłoby to nieuczciwe w porównaniu do innych ocen jakie dawałem.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Książki

19piorunów

1064 + 1 = 1065

Tytuł: Dusza Cesarza

Autor: Brandon Sanderson

Kategoria: fantasy, science fiction

Liczba stron: 112

Ocena: 9/10

Moja pierwsza styczność z Sandersonem, polecanym mi wielokrotnie przez różne osoby (pierwsza była moja fizjoterapeutka, ale ona czyta chyba z 2 książki dziennie więc poleca pół biblioteki xD).

Mam problem z długimi książkami, nie wpisują się w moją naturę, i gdy widzę że zostało mi jeszcze 500 stron to jest szansa że w ogóle odpuszczę niż że złapę za nią, a pan Sanderson to pisze po 1100, więc nic dziwnego że go unikałem.

Niemniej, byłem zainteresowany jego postacią, bo podobno bardzo dobrze rozbija zawód pisarza na składowe, robi wykłady światotwórcze, o warsztacie pisarskim, o konstrukcji postaci, czy o kreowaniu magii. I w trakcie czytania o nim usłyszałem że jego najlepiej napisaną książką jest... Studwunastro stronnicowa Dusza Ceszarza. W to mi graj!

Czy serio jest najlepsza to wam nie odpowiem, przecież tylko ją czytałem, ale mogę opisać czy jest ogólnie 'dobra'.

Krótko: jest xd

Świetnie zaplanowana, spójna, przemyślana, satysfakcjonująca, i kompletna. Czyta się świetnie, i zostaje w pamięci.

Opowiada ona o kobiecie skazanej za zuchwałą kradzież z cesarskiego pałacu, która specjalizuje się w magii Fałszerstwa, czyli podmieniania historii przeróżnych obiektów tak żeby były inną wersją siebie. Może na przykład odkryć że krzesło na którym siedzi pochodzi było robione z odpadków po królewskim łożu, i nadpisać jego historię delikatnie w taki sposób że ono też zostało zrobione w sposób majestatyczny i królewski. I bam, jeśli krzesło kupi te historyjke, oto mamy pod d⁎⁎ą tron. Fajny system, i fajnie opisany.

I ta złodziejka dostaje tytułowe zadanie: ma sfałszować nie krzesło, lecz Duszę Cesarza. A czasu ma na to niewiele.

Rozdziały mają w nazwie informacje który dokładnie dzień opisują, więc osadzenie sceny w osi czasu jest bardzo proste i wygodne.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Książki

21piorunów

1039 + 1 = 1040

Tytuł: Gambit

Autor: Maciej Siembieda

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Agora

Format: książka papierowa

ISBN: 9788326827884

Liczba stron: 416

Ocena: 5/10

Czytając jakieś pół roku temu Gołoborze tego samego autora tak mi się podobało, że od razu kupiłem kolejną jego książkę, po którą udało mi się sięgnąć dopiero teraz. Jestem trochę zawiedziony, bo w porównaniu do tamtej tutaj jest dosyć płytko, bohaterowie są jacyś tacy bez wyrazu. Oczekiwałem tutaj jakiegoś szpiegostwa wojennego i chyba tym miała być ta książka, ale autor lawiruje co chwile pomiędzy wątkami romantycznymi, a szpiegowskimi - w efekcie wychodzi z tego taki nijaki miszmasz. Dopiero pod koniec, na ostatnich dwóch stronach tytuł staje się thrillerem szpiegowskim i ciekawie się to czyta, ale to o wiele za mało Mam wrażenie, że Pan Siembieda sam nie wiedzial do końca co chciał tutaj osiągnąć, może chciał pokazać, jak miłość, zakochanie może w świecie szpiegowskim zabrać wiele człowiekowi, ale totalnie mu to nie wyszło, bo ani nie mamy tutaj porzadnego wątku romantycznego, ani szpiegowskiego. Wszystkiego jest po trochu, z czego wychodzi bardzo przeciętna historia. Nie czuć tutaj ani wojennego klimamtu, ani PRLu, o którym też jest kawał książki. Takie nie wiadomo co. Mocny średniaczek.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba

w Książki

21piorunów

1014 + 1 = 1015

Tytuł: Z mgły zrodzony

Autor: Brandon Sanderson

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: ebook

ISBN: 9788374805537

Liczba stron: 689

Ocena: 7/10

Bardzo dobre fantasy dla kogoś takiego jak ja, kto nie ma lęki przed tym gatunkiem przed zbyt dużą ilością nazw własnych, za bardzo pokręconą fabułą, zbyt dużą ilością bohaterów. Tutaj mamy stosunkowo prosta fabułę, bardzo przyjemnie to wszystko jest napisane co tylko zwiększa przyjemność z czytania. Świat przedstawiony jest klimatyczny, czytając o Ostatnim Imperatorze czuje się jego wielkość wylewającą się z kartek. Podobał mi się tu też system magii oparty na metalach co trochę sprawiało wrażenie, że ta magia jest bardziej przyziemna i przypadło mi to do gustu. No i główna bohaterka, którą bardzo polubiłem, charakterna, nie dająca sobie w kaszkę dmuchać, bardzo lubiłem z nią "spędzać czas" czytając 😉

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Lider4piorunów

@kopytakonia spermisz do... Kurde była taka nijaka, że aż imienia zapomniałem xD

Dla mnie to był taki średniaczek mocny- czytałem tylko dlatego bo zacząłem od archiwum burzowego światła i dam ci radę. Jak kolejna część nie podejdzie po kilkudziesięciu stronach to się nie męcz bo to było takie gówno jakiego w życiu dawno nie czytałem.

Od razu skacz do Archiwum burzowego światła bo tam Sanderson trochę pracował nad stylem.

Pokaż więcej komentarzy (2)