Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#chlopskadyscyplina

Lider

w Hydepark

16piorunów

Fajny, pracowity dzień. Jutro mam nadzieję na powtórkę. Brakuje mi dłuższych wybiegań na świeżym powietrzu ale radzę sobie tym co mam, czyli bieżnią.

* Zjedzone: 4 100 kcal

* Spalone: 4 300 kcal

* Kroki: 24 100

* Trening: pull na siłowni + cable crunch

* Bieg: 12 km na bieżni

* Spacer: 4 km + 4.5km = 8.5 km

* Rozciąganie: 30 minut

Dobrze Twarogu zjadłem nic mi więcej już nie trzeba.

Zadowolony z formy jestem. Ciężka praca oraz minicut w ostatnim tygodniu dały dobre rezultaty.

82.65kg (182cm)

Specjalnie dla @Sweet_acc_pr0sa widoczny dół brzucha bo śni o tym po nocach. 😉

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Był spacer, miała być wędrówka z rozbiciem prowizorycznego obozu ale zapomniałem butli z tlenem. xD

A tak serio to trochę mi się plan wysypał, musiałem szybko wracać i jechać po dzieciaki, ale nic to, teraz wieczorem dobiłem do tych 20km jak miałem założenie minimum. I dobrze bo przynajmniej znalazłem mega miejscówkę na biwak nad Wisłą z młodym w przyszłym tygodniu.

* Zjedzone: 4 250 kcal

* Spalone: 3 950 kcal

* Kroki: 31 300

* Spacer: 12.83 + 7.20= 20.03 km

Przyjemnie, za bardzo nie wiało dzisiaj. Delikatnie podjadłem, ale muszę mieć siłę na trening jutro bo mam znowu ambitne plany.

Koniecznie jutro rozciąganie i to zaraz po treningu i to nawet dołożę trochę nóg.

Teraz tylko się umyć i spać.

Lider

w Hydepark

14piorunów

Na siłowni wszystkie skośne ławki zajęte więc, chcąc nie chcąc (bardziej nie chcąc) wskoczyłem na płaską. Jednak wolę skos i hantle bo mogę zaatakować lepiej i mocniej w failure. Nic to, trzeba być jednak elastycznym a nie jak jaki matoł marudzić, że nie mogę zrobić treningu bo łomatkotwarosko wszystko zajęte. I tak było spoko.

Czuję jednak ostatnie 3 dni w deficycie bo siła stoi i trzeba się bardzo psychicznie zaangażować, aby zrobić serie na maxa.

* Zjedzone: 3 250 kcal

* Spalone: 3 500 kcal

* Kroki: 15 400

* Trening: push na siłowni (odpuściłem dzisiaj mięśnie brzucha bo wczoraj je zmęczyłem i czułem, że to dzisiaj, razem z bieganiem, może być przesada)

* Bieg: 5.55 km

Może zrobię sobie jutro dłuższy spacer w teren. Zobaczę jak z czasem mi wyjdzie bo z rana mam kilka spraw do załatwienia.

Sprawdzałem wodę w akwarium i nh4 idealnie, no2 podbiło, zobaczę jeszcze jutro ale Gemini twierdzi, że powoli zaczyna zbliżać się do tego, aby przyjąć mieszkańców. Niewiadomo skąd (pewnie z roślin) pojawiły się ślimaki, więc fajnie.

Lider

w Hydepark

15piorunów

Dochodzę do wniosku, że te moje ciężkie treningi siłowe bardziej mi obciążają układ nerwowy niż nawet długie biegi, ale ja nie mogę na lekko- jak już ćwiczyć to na 100 procent zawsze. No ale niestety w połączeniu z ciągłymi bodźcami od dzieci i przeciążeniem z tej strony bywa ciężko- bo czasami przychodzi taki moment, że chciałoby się po południu położyć, w spokoju poczytać albo chociaż poleżeć w ciszy, a tu ciągłe darcie p⁎⁎dy w języku karzełków.

Ale nie narzekam, wskazuje sobie elementy rzeczywistości i będę pracował nad ich poprawą i szukał rozwiązania... Obecnie najlepiej mi się leży u dzieciaków w pokoju i patrzy na akwarium (jeszcze puste) jak woda sobie plumka. To mnie bardzo wycisza.

* Zjedzone: 3 900 kcal

* Spalone: 3 950 kcal

* Kroki: 15 600

* Trening: pull na siłowni + cable crunch (chciałem dzisiaj skatować brzuch i to zrobiłem)

* Bieg: 5.36 km

* Basen: 850 m

Chciałem dużo popływać bo naprawdę idzie mi coraz lepiej, z oddychaniem już prawie w ogóle nie ma problemów, łapię powoli takie flow, ale córka dzisiaj jakąś przebodźcowana albo co i widziałem, że nie chce pływać (ma zajęcia z instruktorem), trochę dokucza więc musiałem dwa razy interweniować i tam z nią pogadać, więc pływanie tak na pół gwizdka.

Brakuje mi long runu w terenie, ale wszechobecny lód to utrudnia. Może się jednak skuszę w środę.

Fanatyk4piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider6piorunów

@onpanopticon W tygodniu planuję ogólnie wyjście na cały dzień do lasu, może młodego wezmę bo ma ferie i gdzieś sobie ognisko zrobimy, ponapierdalam gałęzie siekierą, liofilizaty zjemy i gorące kakao z ogniska na mrozie. Taki jest plan.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

17piorunów

Zimno dzisiaj, trochę średnio spałem bo godzina drzemki przy autostradzie w nocy, zasnąłem po 4⁰⁰ już w domu ale dzieciaki coś waliło w łeb... Więc wstałem chwilę po 8⁰⁰ i zbierałem się ze dwie godziny aby pobiegać...

...a nie chciaaaaaało mi się- ale jak już ruszyłem to nie żałuję niczego. Ubrałem się ciepło więc nie zmarzłem, a słonko tak pięknie świeciło. Warto było. Szkoda, że tylko tyle ale teren do biegania tragiczny.

* Zjedzone: 3 000 kcal

* Spalone: 3 600 kcal

* Kroki: 18 500

* Bieg: 10 km

Wczoraj nie było wpisu bo byłem w tej pięknej, hehe, wspaniałej, hehe, Łodzi - nie. XD

To był znowu spoko dzień. Zjadłem sporo Twarogu. Zostawiam deficyt bo wczoraj sobie pozwoliłem.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

9piorunów

Po wczorajszym słabym dniu, odpoczynek i reefed zadziałał.

Super trening, fajne bieganie, na bieżni ale zawsze.

* Zjedzone: 4 130 kcal

* Spalone: 4 250 kcal

* Kroki: 23 800

* Trening: pull na siłowni + cable crunch (chciałem trochę skatować brzuch i chyba dałem radę)

* Bieg: 12 km na bieżni (zabawy biegowe, aż mnie nosiło)

Niestety, te bieżnie na siłowni są fajne, ale mają już swoje lata bo pamiętam jak chodziłem tam w 2013/2014 to były te same. Teraz jak chcę prędkości, powiedzmy 15km/h to wkręciło max 14 i tak skakało 13.8, 14.0, 13.6 xD.

No ale dobre i to powariuję sobie na powietrzu.

Dosyć fajny dzień.

Lider

w Hydepark

11piorunów

Od rana czuję się... słabo. Jak w czasach gdy byłem na mocnej redukcji ale to całkiem prawdopodobne, że nie dojadam ostatnio.

Świadomy refeed dzisiaj. Spać pójdę dobrze najedzony.

* Zjedzone: 4 230 kcal

* Spalone: 2 800 kcal

* Kroki: 8 500

Odpuściłem bieganie dzisiaj. Pogoda mnie obrzydza, zimno mi, marzną mi ręce (edit. nawet tu się dupnąłem, miało być stopy) i dłonie. Ewidentnie przeciążony układ nerwowy ale to możliwe bo - jakoś tak przypadkiem- ominąłem dzień odpoczynku w weekend. ಠ_ಠ

Za to w końcu założyłem tapicerkę w drzwiach od samochodu, powymieniałem foteliki dzieciom, trochę tam posprzątałem. I jakoś dzień zleciał.

Fajnie było z dziećmi bo wspólnie układaliśmy LEGO a ten moduł lochu z Łupieżca Umysłów, który wam pokazywałem, z córką rozbudowaliśmy sporo. Było miło.

Mistrz4piorunów

@AdelbertVonBimberstein brzmi jak jakaś lekka infekcja. Pewnie nie zdarza Ci się chorować, ale może właśnie w formie takiego osłabienia coś przechodzisz

Lider1piorunów

@Wrzoo tak brzmi i tak może być bo pokasłuje coś. Jak jutro będzie słabo to ubieram się giga ciepło i szybki marsz 10-15 km aby się rozgrzać, zmęczyć potem prysznic i łóżko. Jak będzie lepiej to bieg. Przeważnie taki wysiłek pomaga mi na początek infekcji.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Zjadłem więcej węglowodanów dzisiaj bo trochę czuję, że potrzebne. Jutro chciałbym coś fajnego pobiegać, zobaczymy jak pogoda może ruszę do lasu na drugą stronę Wisły... A może- tak właśnie wpadłem na pomysł- wezmę plecak i zrobię sobie jakąś wycieczkę z ogniskiem? Zobaczymy.

* Zjedzone: 4 050 kcal

* Spalone: 3 950 kcal

* Kroki: 21 700

* Trening: push na siłowni (all in dzisiaj, PR nie było ale maksymalne zaangażowanie) + cable crunch (normalnie bo nie katuję brzucha przed bieganiem)

* Bieg: 10 km na bieżni

* Rozciąganie: 30 minut uczciwie

Chwilę pomasuję nogi i d⁎⁎e pistoletem jeszcze przed snem.

Lider

w Hydepark

13piorunów

Teraz zjadłem to mogę podsumować. 😉

Ugotowałem w mojej nieskromnej opinii petarda pierogi z mięsem (ugotowałem z ziołami i obrałem udka z kurczaka, dałem warzywa ze wczorajszego rosołu, trochę rosołu, trochę kurkumy dla koloru i przyprawy i miksu miksu wszystko).

* Zjedzone: 3 900 kcal

* Spalone: 3 700 kcal

* Kroki: 12 200

* Trening: pull na siłowni+ cable crunch

* Basen: 1250 m

Pływanie idzie mi chyba coraz lepiej. Nigdy się nie nauczyłem poprawnie pływać chyba ale powoli rozkminiam sobie oddychanie i przestaję się przyduszać po dwóch długościach ciągiem, coraz mniej panicznie bije rękoma i płynę dzięki temu szybciej.

Na treningu siłowym miałem dzisiaj mało siły. W dwa pierwsze ćwiczenia (lat pulldown i cable row) jak zawsze poleciałem na maksa i było spoko, ale wydrenowało mnie to z sił mocno i reszta poniżej standardu (chociaż nadal uderzałem w failure a jak było słabo np na dumbell curl to w ostatniej serii wbiłem jeszcze dwa dropsety 17kg na 14kg i na 10kg do oporu).

Zmęczony jestem tym śniegiem, lodem i wiatrem bo poleciałby człowiek coś lepszego jakieś 30+ km w las a tak to papaton w tym tygodniu wszedł ale mocno termicznie wymęczony.

Zrezygnowałem dzisiaj z biegania po treningu siłowym ze względu na ten basen.

Się znowu rozpisałem się.

Dla tych co doczytali, prawdopodobnie będę na hejtopiwo w Łodzi.

Aaaa no i założyliśmy akwarium a w przyszłym tygodniu rybki wypuścimy.

Gruba ryba1piorunów

Pierogi z mięsem petarda to są na wołowych płuckach, tylko przepisu ci teraz na szybko nie znajdę.

Co do pływania - woda jest tak gęstym ośrodkiem że nie nadrobisz braków w technice siłą, więc nie rób sobie proszę takiej krzywdy jak widuję codziennie wokół siebie na basenie, tylko albo weź raz w tygodniu/miesiącu trenera, niech zobaczy co i jak, da ci ćwiczenia które będziesz wykonywał sam i na następnych zajęciach oceni postęp, skoryguje co trzeba itd. albo chociaż próbuj "zdalnie" - na YT mógłbym polecić kanały Effortless Swimming oraz Fares Ksebati, w szczególności ten drugi fajnie rozrysowuje i daje ćwiczenia.

Gruba ryba1piorunów

@AdelbertVonBimberstein no i git, pamiętaj tylko proszę o ćwiczeniach - zdecydowanie za dużo ludzi widzę którzy ledwo coś tam się nauczą kraulem a już jebią objętościowo po 2km w godzinę, łapki, płetwy i utrwalanie błędów. A po roku zdziwieni gdzie ten progres?

Gruba ryba1piorunów

@AdelbertVonBimberstein a to tym bardziej musisz uważać, bo triathlon stał się modny i słaby instruktor, który ogarnie jako tako kraula już może kosić frajerów z hajsu. Kumpel z którym trenowałem w podstawówce, poszedł dalej w pływanie, AWF, magisterka, uwielbia uczyć pływania i zależy mu na tym żeby było dobrze bo mega cieszy go progres podopiecznych. robi na lokalnym rynku jako wolny strzelec i łapie zastępstwa, opowiadał jak niektórzy ewidentnie nie chcą nauczyć, tylko uczyć. A jak zawodnikowi nie idzie to zawsze jest wymówka że w triathlonie najmniej zyskasz na pływaniu więc jako tako wystarczy.

Nie musisz chcieć pływać kraulem super, ale jeśli idziesz na wynik to wypadałoby dobrze, a tak to mnóstwo ćwiczeń i przynajmniej grzbiet do tego. Jak ktoś ci powie że tylko będziesz kraula robił to uciekaj.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Hydepark

15piorunów

Czytam książkę.

* Zjedzone: 3 650 kcal

* Spalone: 3 100 kcal

* Kroki: 12 700

* Bieg: 5 km

Męczy mnie to bieganie po tym lodzie bo gdzie bym się nie wybrał- lód. Las- lód, chodniki-lód, wszędzie lód, a do tego wiatr ostatnie dni się zrobił i pizga niemiłosiernie.

Od tego biegania po zimnym mam sztywne łydki.

Chociaż tyle, że trochę Twarogu dzisiaj dobrego zjadłem.

Gruba ryba2piorunów
Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Zjadłem dużo goferów, trochę babki bo żona upiekła dla mojego dziadka (wyszła przepyszna).

Dzieci po wczorajszych zapowiedziach, że jak będzie darcie japy przed 8⁰⁰ to mogą zapomnieć dzisiaj o bajkach, dały pospać nie powiem i pierwsza interwencja dopiero o 8²³ była, ale to i tak już wstawałem więc luz.

Muszę ich za to jeszcze jutro pochwalić.

* Zjedzone: 4 000 kcal

* Spalone: 3 950 kcal

* Kroki: 24 000

* Spacer: 5.5 km (co sobotni obchód osiedla)

* Bieg: 12.37 km

W sumie- to był fajny dzień. Rano wstanę zrobię rosół.

Lider2piorunów

@AdelbertVonBimberstein Jak Ty to robisz że 4 000 kcal jesz? Ja czasem przy 2 000 jestem już pełen

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Hydepark

13piorunów

Spotkałem się z kolegą bo kolega jest od tego... aby wciągnąć razem dużą pizzę.

Jak zawsze, za krótko, za dużo mamy do powiedzenia i spotykamy się zbyt rzadko.

* Zjedzone: 4 700 kcal

* Spalone: 5 000 kcal

* Kroki: 34 100

* Bieg: 21.37 km

Jutro koniecznie porządne rozciąganie.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Skończyłem dzisiaj deload week na treningach siłowych... Muszę powiedzieć, że te mniejsze ciężary i delikatnie zwiększona ilość powtórzeń męczyły mnie bardziej niż mój standardowy trening pod intensywność.

Jeżeli ktoś poszukuje pompy i fatigue- to volume zdecydowanie mu to da. Jednak ja stawiam na efekty i dostarczenie odpowiedniego bodźca dla mięśnia pod hipertrofię- jedziemy dalej większe ciężary i mniej powtórzeń (8-10 compound lifts i 10-12 isolation exercises).

Może psychicznie jest trudniej, ale za to w głowie czuję potem (i widzę efekty), że to ma sens.

* Zjedzone: 4 000 kcal

* Spalone: 4 050 kcal

* Kroki: 20 000

* Trening: pull na siłowni + cable crunch

* Bieg: 10.3 km

* Norweski: zrobię zaraz w kąpieli

Miałem jutro jechać pociągiem w podróż ale coś wypadło i nie jadę- odwiedzę za to dziadka i walnę znowu dobry trening. Jak warunki pozwolą to może jakiś bieg w terenie.

Rano lecę na badania bo w końcu trzeba je zrobić i jestem ciekawy jak tam wszystko wygląda. Powinno być okej bo czuje się ok.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Tytan

w Postanowienia

23piorunów

Dobra, czas i na mnie. Czekałem prawie miesiąc, ale warto.

Zeszłoroczny wpis: https://www.hejto.pl/wpis/na-2025-lista-postanowien-bedzie-krotka-regularnie-uczeszczac-na-silownie-i-base

Zrealizowane 2/4:
- Na siłownię chodziłem, ale nieregularnie. Na basen wcale. Serio, null. Gdyby nie wyjazd i kąpiel w zbiorniku wodnym to nawet st00pek bym nie zamoczył. Najważniejsze z tego wpisu - w zeszłym roku przestałem traktować siłownię jak zło konieczne, wreszcie polubiłem tam chodzić;

- Przeczytane książki - 30/30 - nie wszystkie tu wrzuciłem, bo w ostatnim okresie roku odpuściłem wiele social mediów (gorąco polecam), końcowo jednak wrzucałem wszystkie na lubimyczytac. Teraz będę częściej wrzucać je tutaj, ale tam pewnie zostanę;

- …w tym jedna w języku obcym, poza angielskim.
Nope, poddałem się po paru rozdziałach, a takie książeczki dla dzieci to raczej ciężkie do zaliczenia. Teraz szlifuję francuski, żeby sobie lepiej z tym radzić, bo nadal idzie średnio.

- Częściej rozmawiać z rodziną i znajomymi.
Uwierzcie lub nie, ale nawet pomimo wielkiej kłótni z mamą przed świętami, niemal codziennie rozmawiałem z najbliższą rodziną przez telefon (parę lat temu nie do pomyślenia), dwa razy w tygodniu z dziadkami, a z przyjaciółmi i znajomymi co najmniej raz w miesiącu. Coś pięknego, dzięki temu zaraz jadę na narty ze znajomymi, większą grupą.

Czy mogło być lepiej? Pewnie tak. Czy jestem zadowolony? Pewnie, to był bardzo dobry rok.

W tym samym wpisie, na 2026 podejmuję się:
- prowadzić dziennik (co robię z opuszczeniem dwóch dni jak dotąd),
- popracować nad charakterem pisma,
- dalej czytać, w kwestii liczby książek wolna amerykanka,
- przeczytać tę cegłę do astrofizyki, którą kupiłem w zeszłym roku,
- wycisnąć 100kg na klacie w 3 seriach po 10 powtórzeń,
- nauczyć się grać na czymkolwiek,
- wrócić do edc i idei minimalizmu w pakowaniu się na wyjazdy.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

22piorunów

Trochę mam wyrzuty sumienia, że dzisiaj żadnych aktywności. Nawet planowałem bieg ale dzieciaki wszystkie dzisiaj w domu (dentysta) więc nie robiłem tego żonie aby ją samą z nimi zostawić bo były... wyjątkowo upierdliwe. No byłem cały dzień na granicy z nimi i tym ciągłym darciem japy. Posypały się kary i nie ma bajek do czwartku włącznie (a to ich boli mocno bo mają ograniczoną telewizję do pół godziny dziennie).

Jutro trzeba obrobić dzieciom skarbonki bo jak chcą rybki to niech sobie kupią bogole. Byliśmy dzisiaj w sklepie zamówić akwarium (703035? Coś takiego) i wybierały jakie rybki chcą.

Zamówiłem też lepszą siatkę na motyle bo pod tą kopułką ten uszkodził sobie skrzydło, ale plus jest taki, że chyba zaczął jeść i lubi gruszki.

* Zjedzone: 3 400 kcal

* Spalone: 2 950 kcal

* Kroki: 16 600

* Spacer: ~5km bo oddałem i odebrałem samochód od mechanika

Jutro zdecydowanie więcej warzyw muszę zjeść.. Mam ochotę na kalafior albo brokuł- zobaczymy.

No i w lutym czeka mnie gdzieś wydatek 3k PLN na dwumase w S-Max ale zdecydowałem, że będę robił ten samochód i jeździł nim ile się da, bo wiem co i jak, jest wygodny a najgorsze co się może zepsuć to już za mną.

Niby mógłbym wyłożyć z 50k zł na coś nowszego ale rynek poebało to raz, a dwa to chcę tę kasę mieć we wkład własny na jakiś większy metraż.

Się rozpisałem dzisiaj jakby to kogo co obchodziło.

Lider

w Hydepark

8piorunów

Niepotrzebnie odpuściłem bieg po treningu dzisiaj. Myślałem, że będzie mi się lepiej pływać (w sensie więcej) ale wyszło prawie jak zawsze. Plus taki, że coraz lepiej mi to idzie technicznie.

* Zjedzone: 4 150 kcal

* Spalone: 3 500 kcal

* Kroki: 15 800

* Trening: push na siłowni

* Pływanie: 900m

Zrobiłbym jeszcze trochę długości ale widziałem, że córka coś siedzi poza basenem (zimno jej było) i poszedłem zachęcić aby brała udział w zajęciach. Ostatecznie chwilę popływała mi na plecach a potem jeszcze dołączyła. W sumie nie dziwię jej się bo nie było jakoś super ciepło, a ona pomimo, że w piance, to jednak sama skóra bo tłuszczu na tych moich dzieciach to nie ma nic. Taka genetyka. Zanim mnie rodzice zepsuli złymi nawykami to też byłem chudzielcem. 😉

Mam nadzieję, że z czasem przyjdzie mi to pływanie.

Dobijam dzisiaj kcal bo waga poleciała w dół. Zobaczymy jaka jutro pogoda będzie ale może odpuszczę siłownię i zrobię sobie dłuższy bieg.

Lider

w Hydepark

19piorunów

Miałem dzisiaj luz, zjadłem nie wiem ile, spaliłem nie wiem ile, byłem ponad godzinę w lesie i chodziłem w śniegu po kolana. Męczące ale satysfakcjonujące.

Pojadłem teraz dobrze ale nie przesadnie chociaż mam wilczy głód bo wróciłem od teściowej głodny- jak zawsze zresztą.

Fajnie się bawiłem z dziećmi, na igloo śnieg zbyt sypki ale fort wyszedł primasort.

GURU2piorunów

@AdelbertVonBimberstein Jeszcze jedno: Dlaczego twaróg jest lepszy od żółtego sera?

Otóż ze śniegiem jest tak samo 😉

GURU4piorunów

@vredo ja wolę żółty ser, a śniegu nie jem. Nie sądzę, żebym to ja miał coś nie tak pod kopułą. Żółty ser jest bardziej uniwersalny w kuchni. Można go rozpuścić i zrobić z nim zapiekankę. Można posiekać w przepyszną posypkę i podgrzać, dzięki czemu wygląda pięknie w każdej ciepłej potrawie.
Można go zapiekać.
Ma dużo tłuszczu dla chłopa, nie dla lalusiów.
Czekam na hejt, AVE666 :)

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

17piorunów

Bardzo pospinany dzisiaj jestem, czułem to zwłaszcza na rozciąganiu i szczególnie na lewej łydce. Może to bieganie na mrozie i ciągła kontrola na lodzie przed upadkiem... Następnym razem daje dwie warstwy termo na nogi (obecnie mam jedno termo i na to krótkie spodenki, a na górze ciała zawsze 3-4 warstwy w tym jedna przeciw wiatrowi).

* Zjedzone: 4 050 kcal

* Spalone: 3 950 kcal

* Kroki: 21 000

* Bieg: 15.2 km

* Rozciąganie: 30 minut

* Norweski: słuchanie i ćwiczenia

Sobota normalnie jest dniem odpoczynku ale jutro jadę z dziećmi do teściowej- bo tam jest dużo śniegu- więc przesuwam to na niedzielę.